Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1306 / 2920
Od października nie byłam na siłowni bo miałam zapalenie błony śluzowej żołądka i dwunastnicy i cały czas mnie brzuch bolał, dzisiaj w końcu po pracy pojechałam i jak jechałam na siłownię to zaczął mnie brzuch strasznie boleć i okazało się, że dostałam okres tydzień za wcześnie Także pierwszy trening w tym roku określam jako słaby
Przytyłam po świętach 5 kg ale już mi spadło 2 kg... Więc idzie ku dobremu.
Moja karta Multisportu nie działa do końca stycznia więc dopiero w lubym pójdę na zumbę i siłownię.
okropnie ciężko mi się wstaje w tym tygodniu jeszcze wczoraj miałam jakiś słaby dzień
Zamówiłam perfumy w piątek, dostałam informację od właścicielki (mała manufaktura) że wyślą w poniedziałek. Zaraz środa a paczka nadal nie wysłana. Myślę nad anulowaniem zamówienia
Dziękuję ❤️ sama chyba bardziej się denerwuje tą całą sytuacją niż dziadek ale jak pracownicy pomocni to najważniejsze
Ogólnie szpital jest czysty, toalety też. Jednak przeraziło mnie to że nie ma mydła, wiadomo że można użyć żelu ale nie oszukujmy się, to nie to samo. Tylko wiadomo że jest to starszy budynek (przynajmniej tam gdzie byłam ja). Panie sprzątające pracują cały czas - chociaż trafiła się jedna wredna która otworzyła okna na całym korytarzy bo jej musi podłoga wyschnąć. Co tam że siedzi tam pełno pacjentów i jest po prostu zimno, jeszcze strasznie niemiło się odzywała do tych ludzi. Nie jest źle i pracownicy są naprawdę pomocni! Zapakujcie dziadkowi po prostu do torby środki higieniczne dla własnego spokoju. Dużo zdrówka dla niego ❤️
Przeraża mnie stan moich paznokci i to, że do kosmetyczki jestem umówiona dopiero na 22. 👎👎👎
Zamówiłam w Aparcie kolczyki dla koleżanki na uro, tylko dlatego, że gwarantowali na stronie wysyłke w 24h. Zamówione w niedziele, dzisiaj łaskawie wygenerowali przesyłke, ale nadal ma status "w trakcie przygotowania"
Narzekam na fakt, że w Dolnośląskim Centrum Onkologii w toaletach nie ma mydła. Cóż za higieniczne miejsce.
Jestem wsciekla. Kupilam na vinted plaszcz, a przyszedl mi… sweter. Doslownie. Welniany plaszcz okazal sie cienki jak sweter a sklad to akryl i nylon. Ja wiem ze zawsze istnieje pewne ryzyko ale bez przesady takie oszukanstwo. Od razu napisalam do laski co mysle i ze chce zwrocic i ze moge zaplacic za wysylke aby tylko go ode mnie zabrala… a ona twierdzi dalej ze to plaszcz.
interetowa obsługa klienta z empika robi ze mnie idiotkę... już mi się kończy cierpliwość...
Nie wiem czy zamawiałyście ze świata leku, ale nie polecam (leki zamawia się z odbiorem w aptece). Wczoraj dostałam smsa że mogę iść do apteki odebrać zamówienie. Dziś poszłam, i pani była tak samo zdziwiona jak ja gdy się okazało, że zamiast 5 rzeczy, doszła tylko 1. Zero informacji w mailu, na stronie itp. Jeśli jeszcze dojdzie to ma się ze mną kontaktować apteka. Według mnie takie coś jest niepoważne ze strony sklepu.