Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1307 / 2920
Zmienili mi miejsce pracy i nie mogę się przyzwyczaic w nowym miejscu, dodatkowo jest więcej pracy ,a ja ostatnio czuje się jakaś osłabiona po grypie...
Dostałam skierowanie na prześwietlenie bo cały czas walczę z kaszlem 😱 a najlepszy numer jest taki że czekam do okresu i potem mam szkolenia więc raczej nie uda mi się wyrwać 🤨
Powinnam już być spakowana i przygotowana na wyjazd a jakoś nie mam ochoty tego robić 😒😒
Zamówiliśmy dzisiaj sushi, ale że jeszcze smak nam nie do końca wrócił po covidzie, to nie cieszyło ono tak jak zawsze
Jak się okazało druga część szkolenia jest w innej grupie i godzinę temu się zaczęło a ja nagle czekam na dołączenie do grupy Tak myślę dzisiaj
troche za duzo na siebie wzielam - nowa praca, dzisiaj 6-14.40, potem taki kurs kulturowy z ludzmi z calego swiata, potem do urzedu, a wieczorem znowu angielski...i tak przez kilka kolejnych dni
O nie mam 6 dni na rano a później 6 dni nocek będzie ciekawie. Dziś po takiej przerwie mam dość. Jeszcze rano problem był z bramkami, żeby na zakład wejść jak zwykle..
No właśnie mój tata też jakby tylko lekkie przeziębienie a mnie I męża poskładało... Eh, zobaczymy co będzie jutro