Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1283 / 2920
Córki idą na zdalne od jutra, dobrze że chociaż przedszkola nie zamknęli bo chyba bym tego nie wytrzymała 😆
To i tak podziwiam że wtaszczyliście to we dwójkę do mieszkania, że składaniem to ja bym poczekała😆
Ja miałam wszystkie 🙃 niestety od samego początku wykłady online, a chwilkę po tym okazało się że ćwiczenia też
Dla mnie to żadne studia... W zasadzie nawet nie znam za bardzo mojej uczelni bo nie miałam kiedy dowiedzieć się czegoś więcej
Zamówiłam dwie szafy i dzisiaj przyjechały ale nie było opcji z wzniesiemiem do mieszkania. Myślałam, że spoko damy wadę z moim D. Okazało się, że przyjechały tylko 4 paczki i jedna ważyła 65kg a ja mieszkam na 3 piętrze bez windy. Myślałam, że mój chłop mnie zabije na tych schodach bo ja totalnie nie miałam siły tego wnosić a sama wymyslimam te szafy. 😀 Cały dzień przez to nie mam totalnie siły a jeszcze czeka mnie składanie tych szaf.
Moja siostra tylko jeden przedmiot miala zdalnie, a tak caly czas ma zajecia na uczelni, ciekawe jak teraz, jeszcze z nia nie rozmawialam
O matko, dziewczyny podziwiam i jednocześnie zazdroszczę! Ja jestem też totalną boidupą jeśli chodzi o pobieranie krwi. Muszę mieć odwróconą głowę i w ogóle odciąć się myślami. A jak czuję, że mam już coś przy skórze, to mało nie spadam z krzesła. Nie wiem skąd się to wzięło, ale nawet na szczepieniu ręka po prostu sama mi się wyrwała a igła wyskoczyła
Oj to niefajnie. U mnie jedynym śladem po pobieraniu krwi jest siniak który zawsze się pojawia.
Ja nienawidze pobierac, zawsze mi slabo, zle sie czuje itp i pozniej do konca dnia zle sie czuje
Będę pamiętała 🤣❤️jak kiedyś trafię na miłego wampira wyślę go do cb 😀serio podziwiam u mnie straszna panika jak widzę igły
Melduje żyje 🤣pani była baro miła więc jej wybaczyłam 🤣u mnie to już wg żył nie było widać siniak na siniaku i wybrać rękę gdzie jest mniejszy siniak
Ja to bym zemdlała, nienawidzę tego uczucia 😂 W lecie miałam pobieraną krew do badań i jak wracałam do domu to musiałam się przytrzymać sygnalizacji świetlnej, bo zaczął mi świat wirować
Ja też lubię! Zawsze patrzę, jak się napełnia krwią.
Ale może dlatego, że nigdy nikt nie miał problemu z pobraniem krwi, bo w moje żyły to by nawet ślepy trafil.
@Bambo mam nadzieję, że przeszłaś bezboleśnie
@sailor @mysweet dla mnie to koszmar, słabo zaczyna mi sie robić jak czuję już uciskanie pasa, wtedy już muszę odwracać głowę i walczę z mdłościami i ciemniejącym obrazem. Raz mnie musieli cucić na tym krześle. Najbardziej mi szkoda tego, że jestem tak wielkim tchórzem w tym przypadku, że nie zdecyduję się na oddanie krwi, chociaż bardzo bym chciała.
Ja też nie mam problemów z pobieraniem krwi. Lubię patrzeć jak pielęgniarka wbija mi igłę... O ile trafia za pierwszym razem
Mogłabym iść za Ciebie Ja z kolei uwielbiam Nie wiem dlaczego, ale po pobraniu krwi czuję się lepiej.
Edukacja zdalną przedłużona... Na uczelni byłam tylko 3 razy w tym semestrze i następny też zaczynam zdalnie... Czy to się kiedyś skończy