Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1284 / 2920
Jadę na badania trzymajcie kciuki 😁jak zawsze się stresuje bo nie nawidzie pobierania krwi
Dzisiaj mam nockę i jadę sama autem, więc chciałam się porządnie wyspać chociaż do 10, ale oczywiście od 8 jestem w pełni sił i na nogach
U mnie to była norma... Jeszcze byłam starostą, więc pisali do mnie też inni studenci, a ja miałam związane ręce. Pisanie e-maili, dzwonienie do dziekanatu - "musi Pani skontaktować się z wykładowcą" Nie wpadłabym na to Ogólnie bardzo mnie to wkurzało i w pewnym momencie to olałam. Wpisać ocenę muszą, ja mam dowody, że podeszłam do egzaminu i wynik, bo tak naprawdę nasze nerwy nic nie dadzą. Każdy ma czas... Trzymam kciuki, żeby się ogarnęli
Wczoraj byliśmy na szybko z moim psem u weterynarza bo niestety wymiotował a dzisiaj widzę że nawet nie mam ochoty wstać z łóżka więc chyba będzie powtórka z wycieczki
Moja uczelnia mnie dobija. Gdy już zdałam wszystkie przedmioty, z tego którego najbardziej się bałam, ale dało się zaliczyć...facet nie wpisał mi oceny do usosa (trzeba było wpisać do wczoraj, ewentualnie dziś). Wysłałam do niego trzy maile w ciągu 10 ostatnich dni. W dwóch ostatnich prosiłam o wpisanie oceny. Zero odpowiedzi, zero wpisania (ogólnie w ciągu temu semestru wysłałam do niego kilka maili, na żadnego nie odpisał). Nauka zdalna, więc nawet nie można podjechać na uczelnię. Bardzo się tym stresuje, jutro będę dzwonić do dziekanatu ale wątpię że cokolwiek mi pomogą Dobija mnie to, że muszę walczyć żeby ktoś łaskawie wpisał mi ocenę...
Przez to że praktycznie pół wydziału jest na kwarantannie, mam praktycznie 2 razy tyle roboty co normalnie. Dziś wróciłam z prscy i spałam przez 2h, żeby psychicznie odpocząć.
Najpiękniejsza sówka jaką widziałam ❤️ Ja muszę wrócić do szydełka, bo przez ten remont a pozniej nieustanne sprzatanie kompletnie to rzuciłam
Po południu znowu zaczęła mnie boleć głowa ;/ Dodatkowo cały tydzień będę miała wyjęty z życia, codziennie szykują mi się nadgodziny - a że mam drugą zmianę, będę chodziła do pracy dwie godziny wcześniej.
Jeszcze nigdy nie miałam tak zrytych snów jak dzisiaj... Do tego ktoś w śnie powiedział mi, że już się nie obudzę i oczywiście miałam wrażenie, że trwają w nieskończoność.