Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1282 / 2920
Ludzie są tacy podli że nigdy bym się czegoś takiego nie spodziewała. Po 4 latach mój przyjaciel stwierdził, że nie chce już mieć ze mną nic wspólnego. Minęły 3 miesiące od tamtego momentu dzisiaj o 2 30 dzwoni do mnie. Mimo że mnie obudził to odebrałam i pytam co jest, myślałam że coś poważnego skoro nagle sobie o mnie przypomniał. A w słuchawce słyszę śmiech jego laski, która dzwoni mnie powyzywać... Ja nwm o co chodzi naprawdę, odcięłam się kompletnie od tej sytuacji, wiem że ona wpłynęła na jego decyzję wtedy, ale żeby takie cyrki urządzać....
Od kilku dni boli mnie ramię,w miejscu szczepienia,ale tak myślę sobie że pewnie krzywo spałam,oraz chodzę tak niewyspana,że niestety ale w ciągu dnia muszę robić drzemkę ☹️
Zmuszam się wrecz do wszystkiego. Nie mogę się pozbierać po ostatnich wydarzeniach 🙈
mam już dość tego tygodnia jestem okropnie zmęczona a do tego marznę na przystanku bo nie przyjechał mi autobus
U mnie też egzaminy zdalne haha u mnie w grupie sami wzorowi prawie każdy średnia 5.0 XD
Tak wymarzłam na nocce, że się nie mogę rozgrzać, a jestem już po gorącej kąpieli i pod grubą kołdrą
Wczoraj miałam siłę by się uczyć i nagle kiedy to przeczytałam.. odechciało mi się
Sama jestem tym zasmucona Zapisałam się do szkoły by chodzić do niej i móc poznawać ludzi z klasy.. I cokolwiek rozumieć z tego co czytam
W zeszłym roku na zdalnym, jak zaczęłam studia na tej uczelni to nie powiem, bardzo mi odpowiadały. Ale w tym roku w sumie w końcu po roku straconym, nawet ja, czołowy introwertyk cieszy się ze stacjonarnych. Od początku października na zdalnym byłam tylko 3 tygodnie, u mnie to działa raczej na zasadzie- ktoś pozytywny na roku- tydzień kwarantanny. Poza tym jestem non stop na uczelni. W tym tygodniu jestem na zdalnym i gdyby nie to, że mam najgorsze zaliczenie do napisania jutro (sama pamięciówka, do niczego mi niepotrzebna), to bardzo bym ubolewała.
Ja nie jestem w stanie ogarnąć tak się, potrzebuje dyscypliny. Też narzekam na brak ludzi. Kurier jak do mnie przyjeżdż to wychodze odstawiona jak na bal i tak mam wszędzie, zajeżdża u mnie już paranoją
ja miałam lepiej, zamówiłam regał na całą ścianę i przyjechał TIRem w całości. dostałam zawału, dzwonię z reklamacją i się dowiedziałam, że Panowie nam specjalnie złożyli co byśmy się nie męczyli (czytaj: nie rozłożyli go, bo był powystawowy, bo im się nie chciało) i ja się pytam tej kobity "jak do cholery mamy go wnieść do domu, jak regał się w żadnych normalnych drzwiach nie mieści?" i odpowiedz " nie ich problem". Mąż ze szwagrem musieli go całego (w deszczu) rozkręcić, wnieść sposobem i skręcić jeszcze raz. I uwaga udało się tylko dlatego, że mieszkamy w domku, bo do żadnej klatki w bloku ani windy te długie elementy by nie weszły... także tego...
Mam to samo, co prawda ja pierwszy rok dopiero, ale w poprzedniej szkole czułam sie jak ryba w wodzie kochałam ją i nauczycieli, lubiłam tam jeżdzic. Teraz robie tam kurs pól roku ostatnie ;półtolra też było zdalnie. Ja mam dość
Zakończyliśmy składanie dwóch szaf 😀
I nawet obyło się bez kłótni i uszczerbku na zdrowiu. Teraz muszę zamówić toaletkę ale coś czuję, że sama będę musiała ją wnieść 😂😂
Powiem Ci,że po mimo wszystko wolałabym stacjonarnie. Ja sie nie umiem skupić na zdalnych, robię wszystko, ale nie to co trzeba ja potrzebuje dyscypliny
To co się dzieje to jest masakryczne U nas 2 szkoły na kwarantannie( zostało tylko 5 klas które nie były na kwarantannie) i to nie małe szkoły(bo w tej w której jestem jest 700 dzieci).