Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1271 / 2920
Mnie mama też męczy żebym się zapisała wreszcie do lekarza. Bo męczą mnie bóle w klatce przy głębokim wdechu i nie mogę złapać oddechu po wejściu na schody...
W mojej na szczęście byłej już przychodni jest tak samo. A nie prowadzą rejestracji na następny dzień. Więc zapis do lekarza graniczy z cudem. Chyba że mimo że jesteś chora, masz siłę stać od 5 rano w tłumie ludzi Dlatego przeniosłam się do normalnej przychodni gdzie umawiają też na inne dni gdy na dziś nie ma już miejsc.
Zaraz zaraz, bierzesz zwolnienie na chore dziecko. Nie mogą Ci nie dać. Idź do tej lekarki i niech Ci wypisze zwolnienie a jak nie to idź to innej. Ja już nie raz brałam takie L4 i nigdy mi nie odmówiono.
Mój mąż od tygodnia wykonuje pracę za mnie i za siebie, bo ja muszę siedzieć w domu z chorym synkiem. Posłać do przedszkola nie mogę, a przypilnować nie ma kto. Zwolnienia nie dostałam, bo "dlaczego zdrowy rodzic ma mieć wolne"- słowa mojej rodzinnej 😭 płakać mi się chce- ta baba to jakiś koszmar
Nie jest w stanie się ogarnąć. Wciąż tylko śpię. Nie mam siły ani chęci ruszyć się z czymkolwiek..
Musiałam zmienić okulary i przeraziła mnie cena za oprawki + szkła... Szok, szok i jeszcze raz szok...
Każda zmiana jest dosyć trudna, wiem to po swoim przykładzie. Współczuję Ci tak fatalnej organizacji pracy, żeby nikt nie potrafił naprawić maszyny... Coś tutaj nie gra. Trzymam kciuki na to żeby wszystko poszło gładko 😘
Jestem dziś w mega kiepskiej kondycji psychicznej, odbijają się na mnie ostatnie dwa miesiące stresu w pracy. Dodatkowo prawdopodobnie przeniosą mnie na inną zmianę, co do reszty mnie podłamało. Jestem mocno introwertczną osobą, i zżycie się z moją zmianą i znalezienie tam kilu bliskich mi osób zajęło mi naprawdę dużo czasu, i szczerze mówiąc, nie mam ochoty przechodzić przez to ponownie. Dodatkowo wsparcie działu technicznego na innych zmianach jest tragiczne, i jeśli będę miała jakiś problem z maszyną, to najprawdopodobniej nikt nie będzie w stanie mi pomóc (chociaż mówię o tym kierownikowi działu technicznego od grudnia, to nadal żaden mechanik z innej zmiany niż moja w ogóle nie interesuje się moją maszyną, a jest nowa, i na dobrą sprawę zna ją dwóch mechaników na cały zakład, co jest tak samo śmieszne jak i smutne). Pierwszy raz od czterech lat nie chce mi się chodzić do pracy, chodzę zestresowana i mam problemy ze snem. Poza pracą też mam trochę stresu, i robić się tego trochę za dużo. Dodatkowo mam PMS i przez to wszystko odczuwam jeszcze mocniej, dosłownie wszystko mnie wkurza, z każdym bym się kłóciła o byle co 🙈🤦
Dziękuję za podpowiedź Przywróciłam na razie starszą wersję sklepu, zauważyłam, że wszystko działa przez transmisję danych, przez Wi-Fi nie. Może to wina Internetu
Ja dwie praktyki robiłam po swojej pracy i w wolne weekendy, a drugie trochę po znajomości, bo w szkole, a tam mają przecież maksymalnie od 8 do 16 zajęcia... dla mnie to było totalnie chore. Byłam tym zmęczona, wydaje mi się, że to przyczyniło się do mojego wypadku - zwichnęłam wtedy bardzo poważnie kolano i do tej pory odczuwam tego skutki.
Ale mam ochote na ślimaki z ciasta francuskiego z cynamonem, ale leje tak, że mnie do Biedry nie zaciągną po składniki
Dziś wysiadam normalnie, wszystkie maszyny się psuły w pracy to był armagedon 😩😩 Dobrze że jutro piątek..
poluje na odznakę... od kiedy przekroczyłam 200% w barometrze bardzo ciężko barometr się odświeża, a jak już to nastąpi to bardzo minimalna różnica.. tydzień temu miałam to samo -,-
Wypiłam kawę i nie chce mi się wstać a muszę iść z psem i jakieś siandanie załatwić
Ja na licencjackich zaocznych miałam 240, ale gdyby nie fakt, że mogłam sobie pracę zawodową pod to podciągnąć, to nie wiem, jak miałabym je zrobić pracując na pełen etat... Chyba że wziąć 2 miesiące bezpłatnego urlopu w pracy, ale kto by mnie wtedy utrzymał