Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1270 / 2920
Pierwszy raz miałam problem z paczkomatem, nie otworzyła mi się skrytka przez co zamówione kule od Weroniki @Dell nadal czekają na odbiór. 😡 Dzwoniłam na infolinię i kurier ma jutro przełożyć paczkę do innej skrzynki, ehh. Mam tylko nadzieje, że nie odeśle jej przez pomyłkę spowrotem i będę mogła jutro odebrać paczkę.
Ludzie to naprawdę potrafią być świniami, szkoda że im łapy nie uschły jak nie po swoje rzeczy je wyciągnęli.
Jestem wściekła i nie mogę przeboleć, że nie zabrałam rzeczy z salonu,bo moi współlokatorzy jak się wyprowadzali pod naszą nieobecność nas okradli 😢
Ja też jestem ze swoim teraz w spinie. Ale już nie mam ochoty się kłócić, wzięłam swoje rzeczy i wróciłam do swojego domu. Może muszę od Niego trochę odpocząć... W tym momencie najbardziej cieszę się, że jestem w tej komfortowej sytuacji, że jestem w pełni niezależna i zawsze mogę trzasnąć drzwiami i wyjść. Wiadomo, że ciężko jest tak po prostu odejść, ale czasami coś trzeba zmienić.
Wiem, ja psychicznie też byłam wrakiem, zgłaszaliśmy nawet sprawę na spółdzielnię i do właścicielki mieszkania, nic nie pomagało. Czemu nagle zniknęli? Nie wiem, ale nie powiem, mocno odżyłam i Tobie też tego życzę
Ja tak czekałam 7 miesięcy, moi sąsiedzi zaczynali życie, kiedy ja kładłam się wstać, więc praktycznie codziennie wstając na zajęcia byłam po nieprzespanej nocy albo spałam zaledwie godzinę-dwie... I to nie było normalne życie, co byłoby zrozumiałe, gdy ktoś ma taki tryb pracy, ale właśnie wrzaski, kłótnie, bijatyki. Wiem, co czujesz
Ale jestem wściekła - zamówiliśmy o 19.40 jedzenie. O 22.05 przyjechało, ale z trzech rzeczy, w torbie była tylko jedna. Zamawialiśmy z tego miejsca już wiele razy i było okej, a dzisiaj taki problem. Dalej nie dostałam brakujących dań...
Eeee wzięłam się za walentynkowe podkładki i… ucięłam za mało sznurka! 🙈🙈🙈 nie mam jak jej wykończyć na dole ech
Olej i nigdzie nie chodź. Policja już nie jeden raz widziała takie akcje. Nie martw się nie wyjdziesz na wariatkę. Sąsiadów radzę unikać i czekać na ich wyprowadzkę.
Zamówiliśmy kebaba ze współlokatorami i 2 godziny czekaliśmy masakra już padaliśmy z głodu 😣
Znów jestem pokłócona z N., już nie wiem jak mamy rozmawiać, bo ostanio ciągle się kłócimy. 😔
Wczoraj przez okres tak mnie bolały plecy, że nie mogłam zasnąć. Dzisiaj po godzinie 7, obudził mnie dzwoniący telefon meżą, a nocka w pracy..
i nie będzie tatuażu w niedzielę byłam dziś u lekarza dostałam antybiotyk masakra jestem załamana
Jeden z projektów w pracy mnie wykończy a bardziej inspektorzy, którzy go sprawdzają. Miałam tylko przerysować rzuty od architektów a spadła na mnie cała architektura, część instalacji, wczoraj robiłam schematy przeciw pożarowe za strażaka a ja powinnam robić tylko konstrukcje bo to moja branża. Projekt się już ciągnie ponad pół roku a ja ciągle dostaje uwagi od tych inspektorów bo to jeszcze zamówienie publiczne. Tydzień temu poprawiłam wszystkie ich uwagi i projekt został złożony w 6 egzenplarzach gdzie wydruk i oprawa kosztowała ponad tysiąc zł i mamy startować z budową. A dzisiaj dostaje kolejne uwagi, w których sami sobie zaprzeczają i chcą mi zmieniać konstrukcje całego budynku jeszcze jakby projekt był źle zrobiony, widzieli go milion razy ale teraz ciągle wymyślają bo tak. Wszyscy w biurze wkurzeni bo mamy dużo innych projektów i zamiast zrobić 5 projektów domków to przez miesiąc rysuje rozwiniecie łazienek i rysuje pojemniki na mydło,które ciągle im nie pasuje. 🤦
Mojej mamy siostra (rodzona), która jest psychoopatką wraz ze swoim konkubentem, a mieszka przez płot z moimi rodzicami, zgłosiła do urzedu komunikacji, że moja mama nie może jeździć autem, bo występują jakieś przeszkody zdrowotne - psychofizyczne. rozumiecie?
tak bardzo zabolało ją to, że moja mama chodzi do pracy, odłożyła kasę i położyła kostkę na podwórku, że chce jej uniemożliwić pracę???? rozumiecie. rodzona siostra.
juz pomijam to, że ostatnią akcję z tujami (że niby za wysokie) przegrała ciotka. no i dowiedzieli się przy okazji, ze moja mama brała leki na uspokojenie, chodziła do psychologa (przez ciotkę własnie). i nie wiem, boją się pozwu o odszkodowanie? bo to, co robia, to nic innego jak zastraszanie, uprzykrzanie życia...
dlaczego ludzie są tak... nienormalni?
jakby - ta ciotka wyłudza rentę z ZUS-u na nogę, którą złamała ponad 10 lat temu. płaci komu trzeba i ma odpowiedni papier. i jeździ autem. więc kto tu nie powinien auta prowadzić?
teraz moja mama ma 7 dni na ustosunkowanie się, informację z urzędu komunikacji przysłali pocztą. cyrk, moja mama nie bierze juz tych tabletek. one nie zaburzały percepcji. ale ciotka ma nadzieje, ze jednak tak i ze moja mama z nerwów, które ciotka jej funduje, zacznie je znowu brać, albo weźmie ich więcej.
powtarzam, rodzona siostra...
Delikatnie mówiąc się zdenerwowałam 🤬
Pojawiły się plakaty ze Polityka klimatyczna UE to drogie ceny energii bo 60% to opłaty klimatyczne - 🤬 tak dalej betonujcie miasta, dalej wycinajcie puszczę białowieską... Ziemia i tak ledwo wyrabia!
O to chodzi w opłatach klimatycznych żeby te gałęzie które zużywają jej najwięcej i z mniej ekologicznych źródeł płaciły tą opłatę i żeby można było te środki przeznaczyć na bardziej ekologiczne jak wiatraki, siłę wodną itp.
https://m.youtube.com/watch?v=gm1PjjHSRHc&list=PL2JmBV2JjgSfjubDNoKtMThH-wB3-hcex&index=5
Tu jest to łopatologicznie wytłumaczone 🤬
Nie mam astmy ani nie palę. Nigdy też żadnych problemów z płucami nie miałam. Na razie żyję teorią "samoprzejdzie". Ale jak nie to w poniedziałek będę musiała się umówić do rodzinnego na badania.