Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1220 / 2920
Napiłam się piwa o smaku kamikadze i dostałam uczulenia 😭 moja twarz wręcz płonie i ogólnie źle się czuję..
Ja nie byłam wobec tej pani chamska, tylko zwróciłam jej uwagę- to jest różnica. (Dlatego, że zaczęła się do mnie odnosić, jak do poprzednich osób).
Kartkę kojarzę, ale już z dłuuugiego czasu, bo na ogół jeżdżę autem.
Ale widzę, ze musisz mieć ostatnie słowo, także proszę, niech należy do ciebie
P.S. Dzięki za zdjęcia, zawsze fajnie wiedzieć co się dzieje w mieście 🤭
A sytuacji nie musisz rozumieć, bo nie prosiłam o zrozumienie, to było tylko nawiązanie do wypowiedzi @Anuusiaczeek jak opowiadała o sytuacji w drogerii.
Widzę z profilu, że mieszkasz w Toruniu, a ja do Torunia właśnie jeżdżę codziennie Więc wiem jak to tam wygląda. I nie ma informacji przy kasach, że to punkt informacji. Jest jasno zaznaczone, że to "kasa biletowa".
Ale racja, w Toruniu nie ma na stałe jako takiego punktu informacji - one są raczej tylko w okresie wakacyjnym i obecnie - kiedy na stacji jest dużo Uchodźców, chodzi kilka osób po dworcu z kamizelkami, udzielającymi informacji.
Sama zarzuciłaś tej Pani chamstwo, a jednak potraktowałaś ją tak samo, więc po prostu zwróciłam Ci uwagę, że nie leżało to w jej obowiązku. Nie muszę rozumieć takiego zachowania i nawet nie chcę.
I na tym zakończę.
Edit. W załączniku zdjęcia z dworca w Toruniu.
@Animozja testujemy aktualnie nowe formaty reklam by wybrać te najlepsze i najmniej przeszkadzające. Niestety może tak być, że się chwilami wszystkie wyświetlają - przepraszamy.
Ale to tobie najtrudniej zrozumieć, że u mnie nie ma osobnego miejsca, by zapytać.
I w trakcie naszej rozmowy, powtórzyłam ci to kilkukrotnie. I pisząc w międzyczasie skojarzyłam wizualnie, że jest w okienkach kasowych informacja, że jest to ,,punkt informacji”.
Może lepiej się czasem zastanowić nad wypowiedzią drugiej osoby i zrozumieć cały kontekst sytuacji, niż wrzucać w ramy.
Należę do ludzi, którzy naprawdę potrafią ugryźć się w język, a ta sytuacja wymagała reakcji. Skoro kobieta potrafiła naskoczyć na 3 osoby, mogła tez usłyszeć 2 słowa, powiedziane w normalnym tonie
Okienko nie było jedno, stacja nie jest mała i nie była sama. To tak jeszcze dodam.
Odniosłam się konkretnie do Twojej sytuacji. Raczej Ty lub tych dwóch dorosłych facetów nie byliście wtedy osobami w podeszłym wieku Łatwo jest kogoś powyzywać cyt. "odparowałam jej litanie, ze to jest jej praca i jak ona sie zachowuje w stosunku do innych itd". Trudniej zrozumieć, że kobieta jest od sprzedawania biletów i nie musi informować podróżnych o warunkach podróży. Tym bardziej jeśli okienko jest jedno, mała stacja i jest sama.
Mi ostatnio babka napisała "45 mogę dać". Wyslalam jej to zaproponuj cenę 45zł i się nie odezwała. Chciała kupić 3 rzeczy.
Następnego dnia już chciała 2rzeczy (naprawdę za grosze) i jeszcze z żalem do mnie że "przecież wczoraj pani opuściła cenę"... No i ostatecznie nie kupiła.
Dlatego w 98% przypadków lepiej olewać.
A u Ciebie skoro wystawiłaś za 40, a ona chce dwa za 35zł (jeśli dobrze zrozumiałam) no to trochę przesada. Chyba że po 35zł/ za jedną rzecz. Wtedy poszłabym może i na rękę. Ale przeważnie takie mogę dać tyle kończy się brakiem odzewu.
Choć nie powiem raz kobitka tak napisała, zmniejszyłam cenę i kupiła. No ale nieliczny przypadek.
Ale trzeci raz powtarzam, ze u mnie jest to jednocześnie punkt informacji.
Nie można wymagać od wszystkich, żeby myśleli i ,,ogarniali” tak jak ty, nic nie jest czarno-białe.
Od słabo-widzącego albo osoby w podeszłym wieku tez mamy oczekiwać posiadania Internetu i odczytywania strzałek?
Ja rozumiem twój punkt widzenia, ale uważam inaczej. Niestety, ale dla myślisz trochę jednostronnie, jeśli chodzi o te sytuacje, bo z twoich odpowiedzi widze, ze nie chcesz zrozumiec drugiej strony.
Nie będę więcej spamować tutaj odpowiedziami.
Jak kiedys będę na dworcu, to chętnie wrzucę tutaj zdjęcie, na potwierdzenie tego, ze przy kasach jest tez napisane, ze to ,,punkt informacji”.
Miłego dnia
Da się! Poza tym z reguły informuję, że targuję się przy większych zakupach - np. 2 sztuk lub jeśli coś jest wystawione drożej.
Oczywiście przez Olx zawsze wystawiam, ale chodzi mi o to żądanie ceny ☺️ Tym bardziej ze uważam ze to co wystawiłam jest warte i tak więcej niż 40 zł
Jak ktoś normalnie zadaje pytania i prowadzi rozmowę, to się zgadzam. Jak się nie wysila, to ja też nie - czyli nie zmieniam ceny
Może to po prostu była jej propozycja Jeśli ci zależy i możesz sprzedać przez olx, to ja bym wystawiła. W końcu o to chodzi w tych portalach
Właśnie to, że dużo podróżuję podałam w tym celu, aby pokazać, że też bardzo często jestem pierwszy raz na danym dworcu. Obecnie dworce są tak oznaczone, że nie da się czegoś nie wiedzieć, umiejąc czytać. Strzałki, komunikaty głosowe i tablice elektroniczne. Poza tym reszta informacji na stronie przewoźnika w Internecie lub w aplikacji. Nawet o opóźnieniach.
Nie można wymagać od wszystkich, że będą wykonywać rzeczy ponad program Od Pani na kasie w Biedronce też nie oczekujemy informacji o produkcie (jaki ma skład, czy dobry, wegański etc.), prawda?
ja na takie chamstwo się nie zgadzam jak ktoś w normalny sposób rozmawia to ok. Ale zdarzało mi się dostać wiadomości typu "50" - a przedmiot wystawiony za 100. Albo "dam max 60". Olewam takie, nawet nie odpisuje...
Dziewczyny jak podchodzicie do targowania się… napisała do mnie Pani - wystawiłam coś za 40 zł , pyta się czy dostępne ja mówię ze tak , a ona nie czy można taniej itp tylko stwierdza - za 35 zł wezmę dwa z wysyłka Olx do paczkomatu i koniec wiadomości…. Normalnie bym zeszła ale serio, nie da się zapytać itp … tylko stawiać warunki jakbym miała ja prosić żeby to kupiła…
Ale ja tutaj nie narzekam na dłużący czas w kolejce, tylko przytoczyłam naprawdę skrajna sytuacje, w której największy problem stanowi zachowanie pani, która świadczy pracy. Gdyby to było nic, to ugryzlabym się w język.
To, ze ty nie masz problemu i dużo podróżujesz, nie znaczy ze ktoś kto załóżmy pierwszy raz będzie podróżował przez pół Polski z rowerem, ogarnie temat sam/ przez tablice. Wiec skoro chciał o coś dopytać, bo podstawę informacje znał, to tak ona od tego jest. Niestety, ale mam inne zdanie na ten temat i ciężko ci o obiektywny osad, nie będąc tam wtedy i nie znając dworca.
Z tych których najczęściej korzystałam, panie korzystają ze strony sitkol i jeszcze same informują o opóźnieniach, albo proponują alternatywę.
Poza tym ile to razy w pracy wykonywało się rzecz, ponad program? Idąc twoim tokiem myślenia.
I u mnie okienko, jest jednocześnie miejscem by udzielić informacje, bo osobnego takiego punktu NIE MA.
Dla mnie nie ma usprawiedliwienia dla mega chamskiego zachowania i tyle.