Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1196 / 2920
Ostatnio czuję się beznadziejnie, bo takie proste rzeczy jak np. umówienie wizyty u dentysty cały czas odkładam. I to nie chodzi o to, że mam z tym problem, bo wstydzę się zadzwonić itp. bo już dawno tego nie mam, ale myślałam, że wiosną będę widziała więcej sensu w tym wszystkim no i jak na razie nie widzę... Niby robię różne rzeczy, chodzę na zumbę, robię zdjęcia, spotykam się ze znajomymi, ale jakoś szczególnie mnie to nie cieszy. Mam wrażenie, że robię to tylko po to żeby zapchać czymś dzień.
cały dzień chodziło za mną żeby zjeść coś słodkiego i miałam tak niepochamowaną ochotę że zeżarłam całą czekoladę i teraz mam wyrzuty sumienia
Jak mnie potwornie głowa zaczęła boleć umieram. Zasnę przy tej taśmie zaraz 😣😞
Hah, masakra 🤦 no tak samo jak zostałam poinformowana że córka została przeniesiona do grupy 2,5 latków a zapisana jest do 5 latków, a dlaczego ? Bo nie ma nauczycielki z zerówki, no i gdzie tu logika 🤦
Uwielbiam takie przekazy informacji. Ostatnio młoda zostawiła w szkole telefon . Zadzwoniłam , Panie Woźne poleciały sprawdziły , a u innej woźnej na biurku leżał już znaleziony - oczywiście usłyszałam, że nie ma telefonu
Dziękuję no właśnie jelitówka, nauczycielka mi powiedziała, że panuje już u nich od jakiegoś czasu. Szkoda, że nikt wcześniej nie raczył powiedzieć, zwłaszcza, że ona dopiero co wyzdrowiała.. Raptem 5 dni do przedszkola pochodziła i spowrotem
Dlaczego załatwianie, niektórych spraw jest tak utrudnione . Prawnik swoje, notariusz swoje . ... Mam ochotę wszystkim rzucić i dać sobie spokój . Już tyle nerwów co ja przez to wszystko zjadłam to głowa mała 😭 odbija mi się to na wszystkim . 🥺
A to nie jest jelitowka ? Kurcze, żeby chociaż pić zaczęła ! 😱 Trzymam kciuki, niech córa jak najszybciej zdrowieje ❤️
Miałam dziś to samo. Pomimo wolnego dnia chciałam wstać wcześniej, budzik zadzwonił a ja poszłam spać dalej. Nie mogłam się rozbudzić i zimno się zrobiło
Teraz jest bardzo ciężka sytuavja przy tym wszystkim, co się dzieje i jak wszystko drożeje.
Wydaje mi się, że może musicie usiąść do tego razem i się zastanowić co dalej. Przy ciągłych wzrostach cen na pewno budowa Wam się niemiłosiernie wydłuży i nie ma co winić za to siebie, bo to nie Wasza wina, że za mało odkładacie, albo nie stać Was na ko kretne rzeczy. Moja znajoma zwyczajnie odpuściła - zostawiła budowę w trakcie, dalej odkłada pieniądze, ale nie ma już ciśnienia, że ma być robione. Nie wiem czy to dobre podejście, ale jest spokojniejsza i lepiej jej na sercu.
Jeżeli jesteście w stanie przerzyć kilkuletnią rozłąkę, że N pojechał zarabiać zagranicę to może i to jest wyjście, ale nieraz dużo osób się na tym przejechało na zasadzie tak jak napisałaś: po co robić dom, skoro będziesz w nim sama. Musicie zadecydować we dwoje, jeżeli Was ta sytuacja męczy.
Córka złapała jakiegoś wirusa bo ma straszną biegunkę i gorączkuje, a do tego nie chcę nic jeść i pić 😭
Nienawidzę załatwiać spraw urzędowych. Odkładałam to niemiłosiernie ale czas najwyższy się za to wziąć - jedyna rzecz której nie załatwię podpisem elektronicznym 😒😒😒
Tu znalazłam link https://strefabiznesu.pl/beda-kolejne-podwyzki-stop-procentowych-oprocentowanie-kredytow-wzrosnie-do-225-procent-jak-kredyty-oprocentowane-teraz-29032022/ar/c3-16086927
Jeszcze nie wiadomo dokładnie o ile podniosą…
Już dzisiaj przy wiborze na poziomie ponad 4% mnóstwo ludzi ma problem ze spłatą kredytów. Więc jak podniosą stopy do 12%, większości kredytobiorców (w tym mnie) nie będzie stać na spłatę kredytu. Jak braliśmy kredyt, mieliśmy symulację i przy wiborze 10% rata była 8 000 zł. Także dla mnie wibor 12% to abstrakcja i mam nadzieje że tak zostanie, że zatrzymają się na max 6% tak jak wcześniej ekonomiści zapowiadali.
Do tej pory bez problemu wstałam o 7, dziś nie mogę podnieść się z łóżka To chyba ta pogoda 🌧
No nie całe 12 na być, od pośrednika finansowego mam takie info bo sami staramy się o kredyt i jeśli nie zaakceptują nam wniosku to po nowych zasadach zdolność nam się mega obniży a rata była by dużo wyższa
A chodzisz regularnie do dentysty? Może wydawać się głupie, ale ja tak miałam kiedy nie wiedziałam o zatrzymanych ósemkach. One sobie tam działały, a ja miałam płytki krwi bardzo podwyższone i nikt nie wiedział o co chodzi. Okazało się, że potem tam się robił stan zapalny. Po usunięciu wszystko wróciło do normy.
A badałaś poziom żelaza? U mnie im niższe żelazo tym wyższe płytki. Przy żelazie na poziomie 24 miałam płytki 512.
Chyba wreszcie muszę tu wylać z siebie wszystko...
Jesteśmy z N. Na etapie wykończenia domu, to znaczy mamy tylko ocieplony dach pianka i położone płyty na sufitach. Myśleliśmy, żeby wziąć kredyt na remont, ale ostatecznie zrezygnowaliśmy. Ja dopiero co zmieniałam pracę, a w firmie w której pracuję N. nie robi się zbyt ciekawie. Próbujemy odłożyć na remont, jednak co odłożymy to okazuje się, że wszystko drożeje i dalej jest lipa. A teraz ceny są kosmiczne. Niestety nie wszystko jesteśmy w stanie zrobić własnymi rękami. Są takie pracę, które trzeba robić maszynowo.
W pracy u N. zaczynają zatrudniać obcokrajowców, którzy są byłymi więźniami, są agresywni, totalnie nie da się z nimi porozumieć, ale są tanią siłą roboczą.
I teraz N. ma możliwości wyjechać do pracy za granicę, za dużo lepsze pieniądze. Pewnie wtedy udało by się szybciej skończyć remont i zamieszkać na własnym. Nie wiem czy końcem końców nie mieszkałabym tam sama z psem. Bo nie będę się czarować, ale jestem świadoma tego, że nie pojedzie na 5 lat i wróci. I teraz zastanawiam się jaki jest sens robienia tego domu skoro będę w nim sama...