Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1181 / 2920
Dzisiaj przeżyłam pierwszą w swoim życiu stłuczkę drogową (jako kierujący). Na szczęście nie z mojej winy.
Ja o ćwiczeniach wysiłkowych mogę zapomnieć ale to moja wina, bo jak ćwiczyłam regularnie to poprawa była znaczna. Jestem zła na siebie, bo wrocilam do palenia, a to niestety ma duże znaczenie. Mam w domu królika, na którego mam alergię (co wyszło dopiero po czasie), ograniczam kontakt do minimum, ale wiadomo, że alergeny sobie latają w powietrzu. Wiem, że powinnam go oddać, ale sumienie by mnie zabiło, chyba że naprawde znalazłabym dla niego dobry domek. Młodego nastawiam na to, bo o ile jeszcze swędzenie oczu, kichanie czy swędzącą skórę można gdzieś tam tabletkach na alergię zminimalizować, to jednak ataki astmy są bardzo męczące.
Śpię jak babcia z chusteczką pod poduszką, sprayem na astmę i miętówkami (bo pomagają oddychać) także tak .
Ponarzekam troche na prace. Ostatnio dzieje sie w niej duzo i zle. Zawsze bylo sporo obowiazkow do zrobienia w krotkim czasie. Od kiedy mamy zmiany " u gory " - jest jeszcze gorzej. Ciecie etatow, nie zatrudnianie nowych- wykorzystywanie pracownikow tak aby nie musiec placic komus nowemu. Oczywiscie brak premii... Boli, wkurza i meczy. Poza tym podejscie " gory " w stosunku do parcownikow rowniez zle... Ktos chce sie zwolnic? Spoko, dziekuje za wspolprace. Zero walki o pracownika, byleby hajs sie zgadzal...
Trzeci dzień mam migrenę i na dodatek jestem w pracy... Pogoda nie rozpieszcza, u mnie wali śniegiem i deszczem, wiatr chcę głowę urwać... Ja się pytam gdzie jest wiosna??
Mam astmę, tu w zeszłym miesiącu w powietrzu unosił się piasek z Sahary ( ja nie miałam pojęcia o takim zjawisku, ale dało mi popalić), a teraz jakiś pyłek, no cokolwiek i odrazu duszności😒.
Koszmar ułamał mi się dziś ząb dwójka na samym przodzie 🙉. Szukam dentysty co by mnie przyjął w weekend ale narazie lipa 😡
Znam ten ból, a teraz jak pyli (a nie mam alergii) mam wrażenie, że wszystko i tak dodatkowo podrażnia. Zwykle mnie łapie między 1 a 3 w nocy i pospane.
wczoraj byliśmy w aqua parku a dzisiaj moja buzia jest cała w czerwonych plackach myślałam że już w miarę ogarnęłam skórę, wyprowadziłam ją na prostą a tu dzisiaj taki psikus ciekawe czy to z chloru, czy z solanki czy jeszcze coś innego
Zdecydowanie! To koszmar z zamkniętymi niedzielami i tak jak spożywka to spoko ale np budowlane czy ikea to tak naprawdę wszyscy tam jadą w sobotę…
Dokładnie Ja też pracowałam w tygodniu, a w weekendy studiowałam, więc nie patrzyłam na dzień, w którym robię zakupy - często była to niedziela, bo akurat wtedy np. miałam krócej zajęcia
Teraz owszem, mam czas jeszcze w sobotę, ale to nie jest tak, że ludzie nie pracują i mogą sobie chodzić na zakupy w inne dni.
Jak to po wypłacie zarwz pojechałam na większe zakupy i... Przy kasie myślałam, że padnę na zawał... Człowiek cały miesiąc ciężko pracuję, dostanie ta ciężko zarobioną wypłatę i za parę rzeczy w koszyku zostawia 200 zł... A jedzenie wystarczy może raptem na parę dni??!!
To brzmi niepokojąco. Jesteś na coś chora? Przy takich objawach do lekarza, na sor. Daj znać czy wszystko ok 😰
To co sie teraz dzieje to jest tragedia😩😢 Ceny są masakryczne, płakać się chce. Strach do sklepu iść 😢
Z tymi fachowcami to jest jakaś plaga 😩😢 U mnie stolarz zaczął robić szafki w grudniu zeszłego roku i nie może skończyć, a już prawie połowa kwietnia 😢😩😓🤦 Ręce opadają😩 Zostało już niewiele a nie może do mnie trafić 😢 Zgroza
Dla fanek Kinder (ostrzeżenie)
https://pysznosci.pl/kinder-niespodzianka-wycofana-powod/?fbclid=IwAR3Y3cB4BPLyL4MWA5pKu016C_X0j0JD8JYh-3coLvDU6VVsKyFYHA8SYRw#l1qr7f0xbnb10btry4k
Ja też jestem za niedzielami handlowymi. Najlepiej żeby co druga była handlowa.
Punkt widzenia zależy od punktu patrzenia. Dla mnie i N. Jest to jedynie dzień, w którym możemy swobodnie oboje jechać na zakupy. Bez pośpiechu, na spokojnie. Wiem, że wtedy są dzikie tłumy ludzi. Ale my mamy wtedy czas na to, żeby pochodzić, popatrzeć, pooglądać. I osobiście uważam, że takie handlowe niedzielę są potrzebne.
Też kiedyś byłam po tej drugiej stronie i pracowałam w nieziele, ale za to byl odbiór jednego dnia w tygodniu.