Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1172 / 2920
Obudziłam się dzisiaj o 4:30 jest mi zimno i gorąco na przemian i mam biegunkę, kurcze święta się zapowiadają świetnie a jeszcze nie jestem u siebie w domu tylko u przyszłej teściowej.
Ahh wykupili moje perfumy! A tak je chciałam co się nie zbiorę do zakupów, to nic z tego nie wychodzi 😒
Zawiozłam teściów do kościoła na 20, chce mi się spać, rano muszę wcześnie wstać, a znając ich to pewnie będą tam siedzieć do 23 🤦
Mam na wtorek umówioną wizytę na odkamienianie zębów i co się wczoraj wydarzyło? Oczywiście po kilku latach, nie skłamię, jeśli napisze, że co najmniej pięciu, wyskoczyła mi wielka opryszczka na ustach i brodzie... Akurat teraz, kiedy już od roku zabierałam się za pójście do dentysty.
No i choroba mnie bierze na same Święta.. Świetnie, mama mnie zaraziła i teraz mnie gardło piekielnie boli 😖😖
Jadę dziś z mamą szykować na święta .... Coś mi się zdaje, że to będą jedne z najgorszych . Nie chce mi się, nie lubię świat Wielkanocnych 🤬
Muszę iść do sklepu po mąkę bo mi zabrakło i mam nadzieję że będzie w sklepie ale sam fakt że muszę tam wyjść mnie przeraża
Ja właśnie nie Moja głowa boli mnie tak bardzo że czuję gałki oczne od wewnętrznej strony a na zatokach taki ucisk że masakra
Ponarzekam sobie bo nie lubię za bardzo świąt, bardziej się nimi męczę niż sobie odpocznę. Jeszcze teraz jesteśmy w trakcie odświeżania mieszkania i wszystkie rzeczy mamy w kupie, albo porozwalane, jakaś jestem ostatnio przemęczona, a jeszcze mam kilka spraw do zamknięcia w kwietniu plus ważny egzamin na który nie mam kiedy się uczyć.......
Jeszcze nie ochłonęłam po tym, że mamy kamery i jesteśmy online to dziś się okazało, że szef chce nam założyć kamerę na zapleczu nie powiedział tego wprost ale się domyśliłyśmy masakra wykończą nas ..
Wszystko mnie dzisiaj boli - ząb i dziąsło po dentyście, brzuch od okresu, głowa od pogody albo niewyspania, i kręgosłup po wczorajszej wycieczce z Łodzi do Krakowa i z powrotem.