Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1165 / 2920
Po 3 tygodniach spokoju i robieniu wszystkiego po swojemu, dzisiaj skończy się ten piękny sen. Teściowie wracają z sanatorium 😭😭😭😭😭
Gdzie ten czas tak szybko leci? Pamiętam jak przed chwilą kupowałam Premium, a już pierwszego czerwca znów mi się kończy
udało się dostać do mojego dentysty dziś, właśnie wróciłam - diagnoza? Ząb jest martwy od 2-3 miesięcy, dziwne, że dopiero teraz boli. Założony antybiotyk i szykujemy się na kanałówkę. Nie mam nic przeciw, miałam już kanałowe i zniosłam świetnie, ale teraz po założeniu antybiotyku tak mnie boli, że nie wiem co ze sobą zrobić
Pokłóciłam się z mężem,
wystawiła mnie dziewczyna której daje korki, za ostatnią lekcję miała zapłacić dziś a dziś się nie pojawiła
W pracy jedna moja sprawa wciąż jest nie rozwiązana
Jutro czeka mnie ciężki dzień
W niedzielę mam egzamin na kurs 2 stopnia a nie mam kiedy się uczyć
Jesteśmy w trakcie odświeżania mieszkania i trochę stanęło to w miejscu
I generalnie dzisiaj mam jakiegoś doła....
Nie tak dawno wyszłam z jednego wirusa jelitowego, a dziś dopadło mnie dokładnie to samo.. Oprócz wymiotów, ehh..
podejrzewam, że już się nachapała kasy i nawet się pewnie nie zaloguje na to konto...
niestety tak jak myślałam, kobieta już mi nie odpisała
widziałam, że ogrom osób zapisało sobie to ogłoszenie i szkoda, że FB nie ma możliwości podejrzenia dokładnie kto zapisał bo może bym dotarła do innych osób, które też wpłaciły pieniądze. Jedyne co mnie pociesza, że wpłaciłam jej 150zł a nie 280
Dziś zdecydowanie moje samopoczucie jest kiepskie. Chyba mnie coś bierze..
Miałam dzisiaj mega niefajny dzień w pracy. Nie dość że mocno się stresowałam bo klient nie przysłał odpowiedzi na czas to jeszcze druga lista coś mi się całkiem posypała i dobrze że w ostatniej chwili wyłapałam jakieś dziwadła które system naliczył. Cały dzień siedziałam, dłubałam i próbowałam znaleźć o co chodzi . Dopiero pod koniec dnia zapaliła mi się lampka i jak sobie wszystko usunęłam i naliczyłam na nowo to się zgodziło... Mam przez to paskudne samopoczucie A do tego chyba mnie przewiało albo złapałam jakąś infekcję pęcherza bo ciągle chodzę siku, nawet w nocy wstaję po 2-3 razy.
Poszłam po papier do Biedronki, bo wczoraj jechaliśmy cały dzień na ręcznikach papierowych. Idę do półki z papierem i co? Puste półki. 😠