Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1111 / 2920
Tu może na zdjęciu widać , raczej wyglądał tak jakby nie wiem położył się gdzieś gdzie się zesiusiał , oglądałam go wtedy dość dokładnie i nie zauważyłam żeby leciała ropa czy cos podobnego . No dziwny przypadek totalnie się nie spodziewaliśmy.
To pewnie dostałaś bana, czasami pomaga odinstalowanie i zainstalowanie aplikacji od nowa, czasami trzeba przeczekać. Miałaś podaną datę do kiedy jest zablokowane? Jesli nie to powinno pomoc odinstalowanie i zalogowanie sie na nowo. Mialas moze logowanie dwuetapowe?
Mam problem z insta a miałam dziś dodać zdjęcie ze współpracy. Dałam dziś 2 serduszka, wyświetlił mi się komunikat że moje działanie jest zablokowane. Wylogowałam się i nie mogę zalogować a próbowałam nawet apke zainstalować od nowa....mam nadzieję tylko że nie stracę konta
Prawdopodobnie problem był w jamie ustnej króliczka. Mogło też dojść do zatkania gruczołów które znajdują się w pobliżu noska. Mogły to też być sprawy łojotokowe, ale to nie jest nic poważnego.
Upadek zwierzęcia mógł być też spowodowany Pomorem Królików. Zwierzątko w tedy pada dosyć szybko, bo już po 48 H od zarażenia.
RHD bardzo szybko się rozprzestrzenia. Najczęściej do zakażenia dochodzi poprzez bezpośredni kontakt chorego królika ze zdrowym. Króliki zarażają się zwykle przez kontakt z zainfekowanymi wirusem odchodami, śliną, moczem, wydalinami, wybroczynami z nosa, czy też krwią. Zwierzęta mogą zarażać się pośrednio za pośrednictwem ściółki, paszy czy wody. Nosicielami pomoru są też ludzie, ptaki, a przede wszystkim owady, np. komary, meszki, pchły czy też kleszcze. Dlatego wirus ten jest bardzo szybko przenoszony z jednego stada na drugie.
Brak jest tu wyraźnych objawów zewnętrznych. Wirus atakuje przede wszystkim organy wewnętrzne, gdzie następuje posocznica czyli krwotok wewnętrzny. Z kolei w postaci ostrej, obserwujemy u chorych królików takie objawy jak: duszności, wysoka temperatura, osłabione reakcje na bodźce. pienista krwawa wydzielina z nosa i pyszczka, a nawet dróg rodnych, oraz przekrwione spojówki. Kolejnym objawem są widoczne pływackie ruchy kończyn, wygięcie głowy i wiosłowanie. Często objawom towarzyszą porażenia ciała i słyszalne piski zwierząt. W tym przypadku śmiertelność również jest wysoka i następuje po około 2 dniach od zakażenia. Z kolei u królików, którym uda się zwalczyć postać ostrą pojawia się żółtaczka i następuje śmierć.
Temat jest dosyć obszerny....
Ciężko mi cokolwiek powiązać bezpośrednio z pogorszeniem się stanu skóry, chwilę już to trwa. Ale będę obserwować to dalej.
Nie kupiłaś sobie może jakiegoś nowego kosmetyku lub nie zjadłaś czegoś z innego miejsca?
Tak, to są właśnie takie podskórne krostki. Cały obszar jest też czerwony, ale to akurat nic dziwnego, bo mam ogólnie wrażliwą skórę + pękające naczynka.
Na ten obszar stosuję tylko maść robioną z wit. A, aby nawilżać to miejsce.
Ostatnio w ogóle odstawiłam peelingi, ale może to spóźniony efekt ich działania? Od co najmniej dwóch tygodni używam tylko łagodnego żelu lub pianki.
O kurcze, aż mnie przytkało jak to przeczytałam. Jakby mi lekarka zaleciła więcej seksu dla zdrowotności jajnika, czym prędzej bym zmieniła lekarza, żeby nie wiem jak miła była. Albo lekarka ma małą wiedzę albo słabe poczucie humoru.
A może jakieś pasożyty były w trawie? My swojemu raz daliśmy świeżą trawę to dostał owsiki i tasiemca. Kilka dni leżał pod kroplówką i brał antybiotyki i ledwo go odratowaliśmy. Dlatego teraz zawsze jak mu daję świeżą trawę, to najpierw dokładnie myję i suszę.
Jedyne co to trzy dni był taki poklejony na pyszczku i pod , nie wiedzieliśmy od czego
Kurcze czeka mnie wizyta u lekarza. Pies wpadł mi na kolano i szczelilo mi coś. Boję się, że odnowi mi się kontuzja sprzed lat
A może zjadł coś mokrego? Bardzo często króliki umierają po zjedzeniu mokrej trway, czy kiszonki z trawy. Ewentualnie miał może jakieś objawy wskazujące na chorobę? Zauważyłaś coś niepokojącego? Zmiana zachowania, tkliwość, krwiomocz, rozdrażnienie, wzdęcia, biegunka itd?
Trawa to bardzo możliwe .. nie miałam pojęcia . Mieliśmy go tydzień , przez ten tydzień daliśmy mu liście kalafiora , trochę samego kalafiora i marchewkę której nie ruszył więc pewnie gdzieś ta mokra trawa 🙄
Lepiej coś z tym zrobić. Moja siostra miała nic z tym nie robiła i ma usunięty jajnik bo jej obumarł.
Przyczyną mogła być mokra trawa jeśli taką zjadł, to jest niebezpieczne dla królików ☹️
Ogólnie jak my braliśmy królika to hodowca przekazał nam, że nie powinno ich się zbyt często karmić świeżymi, surowymi warzywami... Raz na jakiś czas, ale nie codziennie. Mojej znajomej królik właśnie przez to zdechł... Sianko, suszone zioła, suszone warzywka, ale nie świeże, surowe...
Noo moją pierwsza skończyła się operacją w wieku 14-lat. Nie dość że wielką to skręcona i krwotoczna.
Dlatego jak usłyszałam słowo torbiel to wpadłam w ogromne przerażenie w pierwszej chwili.
Ja akurat odczuwam mocne bóle, zwłaszcza w trakcie stosunku bywa bardzo nieprzyjemnie, więc tym bardziej się przeraziłam. Mam nadzieję da się to rozpędzić.
Byłam z tymi bólami u 2 ginekologów i to dopiero pierwszy, który ogarnął co jest grane. Moja ma 4,5cm więc w sumie nie wiem czy się bać. Kobitka przepisała mi w razie mocnego bólu czopki. No zobaczymy jak to będzie.
Oby znów nie skończyło się na stole operacyjnym .
Nie raczej , wypuszczalismy go na godzinkę na trawnik wszystko było w porządku a rano taki szok .. od przejedzenia hmm no nie wiem , raczej nie był łapczywy ciężko stwierdzić .. Dzieci go uwielbiały a on ich , sam przybiegał i dawał się głaskać , nie ma mowy żeby go też zamęczyły bo zawsze byliśmy obok i widzieliśmy jak się bawią .. szkoda go bo naprawdę był wyjątkowy ..