Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1077 / 2920

oewelina
oewelina
2.54k•4 lata temu

Zaczynam odliczanie:
27 dni do urlopu,
26 dni do ślubu,
11 zmian do odbebnienia w pracy...

Ja chcę wolne!!

unreallove
Nieznany profil
15.71k•4 lata temu
sailor • 4 lata temu
Mamy sąsiadów, którzy od dwóch miesięcy regularnie robią bardzo głośne imprezy, po 2-3 razy w tygodniu. Tak głośne ze okna nie można otworzyć na noc. Ostatniej nocy obudzili nas o 3 w nocy puszczając muzykę na cały regulator. Nie wytrzymalam już, poszłam do nich i zrobiłam awanturę. Mąż mówi że za ostro zareagowałam, ja uważam że bardzo dobrze. 2 miesiące dusiłam to w sobie aż w końcu musiałam wszystko z siebie wyrzucić. I teraz mam dylemat, czy dobrze zrobiłam czy może trzeba było na spokojnie powiedzieć... 🙄

Nieznany profil • 4 lata temu
Jakbym czytała o swoich sąsiadach 😱 tylko że u nas jest tak, że to bardziej sąsiad jak się na weekend napije to muzyka na pół wsi potrafi iść od 22 do 5 rano i też nie da się wgl okien otworzyć.. My mamy najgorzej bo akurat pokój w którym zawsze gra muzyka jest naprzeciwko naszego pokoju, a on jeszcze otwiera balkon i serio tą muzykę na pół wsi słychać.. Czasami jest masakra, jak jest duszno i chciałabym otworzyć okna bo spać się nie da no to się nie da ...

Nieznany profil • 4 lata temu
Ja bym dzwoniła na policję, serio. Niech ludzie żyją i dadzą żyć innym. Rozumiem imprezka raz na jakis czas, ale notorycznie takie sytuacje są dla mnie nie do przyjęcia. Jak ktoś ma potrzebę się bawić niech śmiga na dyskoteki, do klubów itd. Tam można szaleć i drzeć mordę do woli a muzyka gra głośno.

Mieliśmy dzwonić gdyby nie to, że tydzień później robiliśmy urodziny córce i nie chcieliśmy żeby na nas zadzwonili gdyby coś poszło nie tak 🤷.
O dziwo ostatnio się coś uspokoił i muzykę puszcza z reguły w niedzielę jak się nawali w ciągu dnia.
Choć myślę że to jest cisza przed burzą 🤷😁. Następnym razem zadzwonię, bo właśnie rozumiem raz na rok tak jak w naszym przypadku no ale nie co tydzień..

Adaaa84
Adaaa84
3.04k•4 lata temu
anap493 • 4 lata temu
Uzbierałam sobie duzo pieniędzy na podróż marzeń na Zakynthos i teraz mam coś takiego, że szkoda wydać mi tych pieniędzy. Raz bardzo chce jechać, natomiast kolejnym uważam że to bez sensu. Mam opory żeby zrobić coś fajnego dla siebie, tylko przejmuje się opinia innych wokół, którzy mówią (a po co tam pojedziesz, siedź w domu, szkoda pieniędzy). Przez to mam te mieszane uczucia i boję się zaryzykować i pierwszy raz polecieć na prawdziwie rajskie wakacje. :( Wszyscy znajomi na studiach, cały ten okres jeździli, zwiedzali, bawili się i imprezowali- ja oczywiście jak ta ofiara losu nic nie robiłam. Teraz w nagrodę za to, że ukończyłam studia z wyróżnieniem chciałam zrobić sobie taką nagrodę. I nie potrafię podjąć decyzji... x_x W dodatku towarzyszy mi takie uczucie jakby to było coś złego, że chce tam pojechać.

Trochę cie rozumiem bo jak kupiłam swoje pierwsze wymarzone auto na które dałam dużo pieniędzy, przynajmniej dla mnie mega dużo to zamiast się cieszyć to ja przeżywałam, że co ja zrobiłam, po co mi takie drogie auto jak ja nie lubie jeździć samochodem, nie zasłużyłam sobie i wiele innych obaw. Ale później stwierdziłam, że ja sobie ciężko na to zarobiłam i nikt mi tego nie może odebrać. To jest moje i tyle. I tak samo myślę w twoim przypadku, odłożyłaś sobie pieniądze na swoje wymarzone wakacje, inni jeżdżą i się bawią i ty też powinnaś bo należy ci się 😊

Ametystova
Nieznany profil
3.21k•4 lata temu
Kamilabea • 4 lata temu
Jestem zła na siebie jak diabli, zapomniałam wczoraj o chmurce a brakowało mi dosłownie pare do Eat. Sleep.Chmurka :x:#

O nie! Najgorzej :< współczuję. I wszystko od nowa

Ametystova
Nieznany profil
3.21k•4 lata temu
sailor • 4 lata temu
Mamy sąsiadów, którzy od dwóch miesięcy regularnie robią bardzo głośne imprezy, po 2-3 razy w tygodniu. Tak głośne ze okna nie można otworzyć na noc. Ostatniej nocy obudzili nas o 3 w nocy puszczając muzykę na cały regulator. Nie wytrzymalam już, poszłam do nich i zrobiłam awanturę. Mąż mówi że za ostro zareagowałam, ja uważam że bardzo dobrze. 2 miesiące dusiłam to w sobie aż w końcu musiałam wszystko z siebie wyrzucić. I teraz mam dylemat, czy dobrze zrobiłam czy może trzeba było na spokojnie powiedzieć... 🙄

Nieznany profil • 4 lata temu
Jakbym czytała o swoich sąsiadach 😱 tylko że u nas jest tak, że to bardziej sąsiad jak się na weekend napije to muzyka na pół wsi potrafi iść od 22 do 5 rano i też nie da się wgl okien otworzyć.. My mamy najgorzej bo akurat pokój w którym zawsze gra muzyka jest naprzeciwko naszego pokoju, a on jeszcze otwiera balkon i serio tą muzykę na pół wsi słychać.. Czasami jest masakra, jak jest duszno i chciałabym otworzyć okna bo spać się nie da no to się nie da ...

Ja bym dzwoniła na policję, serio. Niech ludzie żyją i dadzą żyć innym. Rozumiem imprezka raz na jakis czas, ale notorycznie takie sytuacje są dla mnie nie do przyjęcia. Jak ktoś ma potrzebę się bawić niech śmiga na dyskoteki, do klubów itd. Tam można szaleć i drzeć mordę do woli a muzyka gra głośno.

Kamilabea
Kamilabea
8.57k•4 lata temu

Jestem zła na siebie jak diabli, zapomniałam wczoraj o chmurce a brakowało mi dosłownie pare do Eat. Sleep.Chmurka

anap493
anap493
984•4 lata temu

Dziewczyny, bardzo dziękuję za miłe słowa! Szkoda, że wszyscy nie mają takiego podejścia jak wy!

jesienna
jesienna
5.05k•4 lata temu
anap493 • 4 lata temu
Uzbierałam sobie duzo pieniędzy na podróż marzeń na Zakynthos i teraz mam coś takiego, że szkoda wydać mi tych pieniędzy. Raz bardzo chce jechać, natomiast kolejnym uważam że to bez sensu. Mam opory żeby zrobić coś fajnego dla siebie, tylko przejmuje się opinia innych wokół, którzy mówią (a po co tam pojedziesz, siedź w domu, szkoda pieniędzy). Przez to mam te mieszane uczucia i boję się zaryzykować i pierwszy raz polecieć na prawdziwie rajskie wakacje. :( Wszyscy znajomi na studiach, cały ten okres jeździli, zwiedzali, bawili się i imprezowali- ja oczywiście jak ta ofiara losu nic nie robiłam. Teraz w nagrodę za to, że ukończyłam studia z wyróżnieniem chciałam zrobić sobie taką nagrodę. I nie potrafię podjąć decyzji... x_x W dodatku towarzyszy mi takie uczucie jakby to było coś złego, że chce tam pojechać.

"Nie odkładaj marzeń, odkładaj na marzenia"! ❤️

wenkka
wenkka
8.73k•4 lata temu
anap493 • 4 lata temu
Uzbierałam sobie duzo pieniędzy na podróż marzeń na Zakynthos i teraz mam coś takiego, że szkoda wydać mi tych pieniędzy. Raz bardzo chce jechać, natomiast kolejnym uważam że to bez sensu. Mam opory żeby zrobić coś fajnego dla siebie, tylko przejmuje się opinia innych wokół, którzy mówią (a po co tam pojedziesz, siedź w domu, szkoda pieniędzy). Przez to mam te mieszane uczucia i boję się zaryzykować i pierwszy raz polecieć na prawdziwie rajskie wakacje. :( Wszyscy znajomi na studiach, cały ten okres jeździli, zwiedzali, bawili się i imprezowali- ja oczywiście jak ta ofiara losu nic nie robiłam. Teraz w nagrodę za to, że ukończyłam studia z wyróżnieniem chciałam zrobić sobie taką nagrodę. I nie potrafię podjąć decyzji... x_x W dodatku towarzyszy mi takie uczucie jakby to było coś złego, że chce tam pojechać.

Jedz! Wiem, że trudno wydać pieniądze na taki wyjazd, zwłaszcza jak się zbiera i oszczędza. Ale serio, kiedy chcesz zwiedzać, jak nie teraz?

xooxoo
xooxoo
2.24k•4 lata temu
anap493 • 4 lata temu
Uzbierałam sobie duzo pieniędzy na podróż marzeń na Zakynthos i teraz mam coś takiego, że szkoda wydać mi tych pieniędzy. Raz bardzo chce jechać, natomiast kolejnym uważam że to bez sensu. Mam opory żeby zrobić coś fajnego dla siebie, tylko przejmuje się opinia innych wokół, którzy mówią (a po co tam pojedziesz, siedź w domu, szkoda pieniędzy). Przez to mam te mieszane uczucia i boję się zaryzykować i pierwszy raz polecieć na prawdziwie rajskie wakacje. :( Wszyscy znajomi na studiach, cały ten okres jeździli, zwiedzali, bawili się i imprezowali- ja oczywiście jak ta ofiara losu nic nie robiłam. Teraz w nagrodę za to, że ukończyłam studia z wyróżnieniem chciałam zrobić sobie taką nagrodę. I nie potrafię podjąć decyzji... x_x W dodatku towarzyszy mi takie uczucie jakby to było coś złego, że chce tam pojechać.

Jedź. Bardzo często mam tak jak Ty, że odłożę a później się zastanawiam, czy rzeczywiście wydawać bo szkoda. Ale nie szkoda. Jak się uzbierało na jedno, to się uzbiera na kolejną rzecz. Jeśli masz stabilną sytuację czyli pracę, to spokojnie, jedź i baw się dobrze. Nie myśl o tym, że musisz wydać te pieniądze. Jeśli masz obawy, to może po prostu poszukaj tańszej wycieczki - sprawdź różne biura.

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•4 lata temu
anap493 • 4 lata temu
Uzbierałam sobie duzo pieniędzy na podróż marzeń na Zakynthos i teraz mam coś takiego, że szkoda wydać mi tych pieniędzy. Raz bardzo chce jechać, natomiast kolejnym uważam że to bez sensu. Mam opory żeby zrobić coś fajnego dla siebie, tylko przejmuje się opinia innych wokół, którzy mówią (a po co tam pojedziesz, siedź w domu, szkoda pieniędzy). Przez to mam te mieszane uczucia i boję się zaryzykować i pierwszy raz polecieć na prawdziwie rajskie wakacje. :( Wszyscy znajomi na studiach, cały ten okres jeździli, zwiedzali, bawili się i imprezowali- ja oczywiście jak ta ofiara losu nic nie robiłam. Teraz w nagrodę za to, że ukończyłam studia z wyróżnieniem chciałam zrobić sobie taką nagrodę. I nie potrafię podjąć decyzji... x_x W dodatku towarzyszy mi takie uczucie jakby to było coś złego, że chce tam pojechać.

Po pierwsze to w ogóle nie patrz na to, co mówią inni, a po drugie i NAJWAŻNIEJSZE to się nigdy nie porównuj do innych, bo każdy ma inną sytuację życiową i finansową. oni jeździli kiedyś, może teraz nie mogą. Ty nie jeździłaś kiedyś, bo nie chciałaś lub nie miałaś możliwości.
Ja bym na Twoim miejscu usiadła i spisała wszystkie za i przeciw. Co da Ci ta podróż i jakie masz teraz obawy. I co, jeśli nie polecisz? Zawsze też możesz odłożyć wakacje w czasie, jeśli nie podoba Ci się to, że uzbierałaś x pieniędzy i po powrocie zostanie Ci zero na koncie to sobie ustal, że w tkaim i takim czasie znowu te x pieniędzy uzbierasz, albo odłóż wyjazd na czas, kiedy dozbierasz jakąś dodatkową część kasy, żeby uspokoić sumienie
Ja bym leciała!

aalexiss
aalexiss
1.46k•4 lata temu

Brałam udział w rozdaniu, w którym wyniki miały się pojawić maksymalnie w czwartek.. w piątek dostalam odpowiedz, ze pojawia się w minionym tygodniu.
Nie muszę mówić, ze nadal ich nie ma?

Dla mnie to brak szacunku do osób biorących udział..

maktao
maktao
7.4k•4 lata temu
sailor • 4 lata temu
Mamy sąsiadów, którzy od dwóch miesięcy regularnie robią bardzo głośne imprezy, po 2-3 razy w tygodniu. Tak głośne ze okna nie można otworzyć na noc. Ostatniej nocy obudzili nas o 3 w nocy puszczając muzykę na cały regulator. Nie wytrzymalam już, poszłam do nich i zrobiłam awanturę. Mąż mówi że za ostro zareagowałam, ja uważam że bardzo dobrze. 2 miesiące dusiłam to w sobie aż w końcu musiałam wszystko z siebie wyrzucić. I teraz mam dylemat, czy dobrze zrobiłam czy może trzeba było na spokojnie powiedzieć... 🙄

Nieznany profil • 4 lata temu
Jakbym czytała o swoich sąsiadach 😱 tylko że u nas jest tak, że to bardziej sąsiad jak się na weekend napije to muzyka na pół wsi potrafi iść od 22 do 5 rano i też nie da się wgl okien otworzyć.. My mamy najgorzej bo akurat pokój w którym zawsze gra muzyka jest naprzeciwko naszego pokoju, a on jeszcze otwiera balkon i serio tą muzykę na pół wsi słychać.. Czasami jest masakra, jak jest duszno i chciałabym otworzyć okna bo spać się nie da no to się nie da ...

Nieznany profil • 4 lata temu
też mam uciazliwego sąsiada przez ścianę. Na co dzień Pan bardzo miły, kulturalny, z daleka krzyczy "Dzień dobry". 7 lat tu mieszkam i zawsze mi paczki odbiera jak potrzeba, przynosi. W miejscu gdzie ja mam sypialnie on przez ścianę ma kuchnie i wc. Jego kuchnia jest jak pokój, widziałam też, ze ma tam kanape, fotele. Gościu niestety dużo pije, często krzyczy po nocach głownie przekleństwa, popycha chyba meble bo słychać jak się przewracają. Żona na niego krzyczy i tak wzajemnie się kłocą. Dzis do 3 imprezował więc zasypialam i sie budzilam, a o 6 rano juz na nogi mnie postawił. Jestem po bardzo ciężkim okresie w pracy i jedyne o czym marzyłam to spedzić weekend śpiąc i czytając książki. Na moim piętrze mieszkam ja, oni i staruszka 95 lat. Niżej na piętrach same kobiety 60 - 80 lat więc nikt z tym nic nie robi.

sailor • 4 lata temu
To jest chyba taka mentalność ludzka "jest nam źle, ale dlaczego ja mam coś z tym zrobić, niech inni zrobią". U nas było to samo, mnóstwo sąsiadów wokół, jak się spotykaliśmy, to każdy mówił "ja już nie dam rady, pójdę i mu zwrócę uwagę", "zadzwonię po policję" i tak 2 miesiące nikt nic nie robił.

ja na sąsiadów po prostu zadzwoniłam po policję, okazało się, że słusznie bardzo, bo pani matka miała sądowy zakaz zbliżania się do dzieci... a mieszkała z nimi psychiczna kobieta. w koncu skargi dotarły zewsząd do zarządcy, zarządca młody chłopak tez to wszystko słyszał i miał dość, więc udał się do właścicielki mieszkania. i zostali wywaleni, mamy spokój, bo wprowadzil się ktoś normalny. imprezy raz na jakiś czas każdy jest w stanie zaakceptować

maktao
maktao
7.4k•4 lata temu
anap493 • 4 lata temu
Uzbierałam sobie duzo pieniędzy na podróż marzeń na Zakynthos i teraz mam coś takiego, że szkoda wydać mi tych pieniędzy. Raz bardzo chce jechać, natomiast kolejnym uważam że to bez sensu. Mam opory żeby zrobić coś fajnego dla siebie, tylko przejmuje się opinia innych wokół, którzy mówią (a po co tam pojedziesz, siedź w domu, szkoda pieniędzy). Przez to mam te mieszane uczucia i boję się zaryzykować i pierwszy raz polecieć na prawdziwie rajskie wakacje. :( Wszyscy znajomi na studiach, cały ten okres jeździli, zwiedzali, bawili się i imprezowali- ja oczywiście jak ta ofiara losu nic nie robiłam. Teraz w nagrodę za to, że ukończyłam studia z wyróżnieniem chciałam zrobić sobie taką nagrodę. I nie potrafię podjąć decyzji... x_x W dodatku towarzyszy mi takie uczucie jakby to było coś złego, że chce tam pojechać.

W tym momencie życia, gdzie inflacja pędzi, uważam, że warto jest inwestować. Możesz jechać, bo wspomnień Ci nikt nie zabierze, ja jednak mam dość podobne myślenie... i nigdy za granica nie byłam, mimo że pieniądze obecnie mam. Ale chcę zostawić sobie poduszke finansową, bo tak jestem zdrowsza psychicznie...

sailor
sailor
10.72k•4 lata temu
sailor • 4 lata temu
Mamy sąsiadów, którzy od dwóch miesięcy regularnie robią bardzo głośne imprezy, po 2-3 razy w tygodniu. Tak głośne ze okna nie można otworzyć na noc. Ostatniej nocy obudzili nas o 3 w nocy puszczając muzykę na cały regulator. Nie wytrzymalam już, poszłam do nich i zrobiłam awanturę. Mąż mówi że za ostro zareagowałam, ja uważam że bardzo dobrze. 2 miesiące dusiłam to w sobie aż w końcu musiałam wszystko z siebie wyrzucić. I teraz mam dylemat, czy dobrze zrobiłam czy może trzeba było na spokojnie powiedzieć... 🙄

Nieznany profil • 4 lata temu
Jakbym czytała o swoich sąsiadach 😱 tylko że u nas jest tak, że to bardziej sąsiad jak się na weekend napije to muzyka na pół wsi potrafi iść od 22 do 5 rano i też nie da się wgl okien otworzyć.. My mamy najgorzej bo akurat pokój w którym zawsze gra muzyka jest naprzeciwko naszego pokoju, a on jeszcze otwiera balkon i serio tą muzykę na pół wsi słychać.. Czasami jest masakra, jak jest duszno i chciałabym otworzyć okna bo spać się nie da no to się nie da ...

Nieznany profil • 4 lata temu
też mam uciazliwego sąsiada przez ścianę. Na co dzień Pan bardzo miły, kulturalny, z daleka krzyczy "Dzień dobry". 7 lat tu mieszkam i zawsze mi paczki odbiera jak potrzeba, przynosi. W miejscu gdzie ja mam sypialnie on przez ścianę ma kuchnie i wc. Jego kuchnia jest jak pokój, widziałam też, ze ma tam kanape, fotele. Gościu niestety dużo pije, często krzyczy po nocach głownie przekleństwa, popycha chyba meble bo słychać jak się przewracają. Żona na niego krzyczy i tak wzajemnie się kłocą. Dzis do 3 imprezował więc zasypialam i sie budzilam, a o 6 rano juz na nogi mnie postawił. Jestem po bardzo ciężkim okresie w pracy i jedyne o czym marzyłam to spedzić weekend śpiąc i czytając książki. Na moim piętrze mieszkam ja, oni i staruszka 95 lat. Niżej na piętrach same kobiety 60 - 80 lat więc nikt z tym nic nie robi.

To jest chyba taka mentalność ludzka "jest nam źle, ale dlaczego ja mam coś z tym zrobić, niech inni zrobią". U nas było to samo, mnóstwo sąsiadów wokół, jak się spotykaliśmy, to każdy mówił "ja już nie dam rady, pójdę i mu zwrócę uwagę", "zadzwonię po policję" i tak 2 miesiące nikt nic nie robił.

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.74k•4 lata temu

@domkapodomka bardzo dużo dał mi Twój komentarz. ❤️ Dziękuję 😘 masz rację, nie ma co się denerwować. Jeszcze chciałam to jakoś zwalczyć stąd też mój komentarz. Wiedziałam, że nie jestem sama w takim systemie zmianowym .

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.74k•4 lata temu
anap493 • 4 lata temu
Uzbierałam sobie duzo pieniędzy na podróż marzeń na Zakynthos i teraz mam coś takiego, że szkoda wydać mi tych pieniędzy. Raz bardzo chce jechać, natomiast kolejnym uważam że to bez sensu. Mam opory żeby zrobić coś fajnego dla siebie, tylko przejmuje się opinia innych wokół, którzy mówią (a po co tam pojedziesz, siedź w domu, szkoda pieniędzy). Przez to mam te mieszane uczucia i boję się zaryzykować i pierwszy raz polecieć na prawdziwie rajskie wakacje. :( Wszyscy znajomi na studiach, cały ten okres jeździli, zwiedzali, bawili się i imprezowali- ja oczywiście jak ta ofiara losu nic nie robiłam. Teraz w nagrodę za to, że ukończyłam studia z wyróżnieniem chciałam zrobić sobie taką nagrodę. I nie potrafię podjąć decyzji... x_x W dodatku towarzyszy mi takie uczucie jakby to było coś złego, że chce tam pojechać.

Do takich decyzji trzeba dorosnąć. Co roku pieniądze wkładałam w mieszkanie i co rok nie było widać. 6 lat temu usłyszałam " co z tego będziesz miała ? Zero wspomnień " - to były mądre słowa, które dopiero do mnie dotarły. Aktualnie odpuściłam remonty, wymianę mebli i cała resztę. Chce zobaczyć góry ! I tego się trzymam.
Uczucie niepewności może Ci towarzyszyć chociaż by ze względu na to co teraz się dzieje w kraju. To nie są małe pieniądze.
Może na razie je poprostu trzymaj ? Sama z czasem dłuższym lub krótszym dojdziesz do tego czy spełnić marzenie czy odpuścić.

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.74k•4 lata temu
Anuusiaczeek • 4 lata temu
Mam wrażenie, że życie ( nie tylko moje ale i większości społeczeństwa ) strasznie przyspieszyło i dalej przyspiesza. Od dłuższego czasu sama nie mam CZASU. Brakuje mi go niemiłosiernie, a przez to wszystko chodzę dodatkowo niewypoczeta. Wieczna bieganiną doprowadza mnie do szaleństwa. Chodzę niedospana, rozkojarzona, a ostatnio pierwszy raz w swoim życiu przysnęłam w pracy. Może to efekt tego, że nie mogę się odnaleźć w swojej " nowej rzeczywistości" ? . Badania wychodzą dobrze - tu nie chodzi o złe wyniki.

Bambo • 4 lata temu
Miałam identycznie TP samo jak chodziłam do pracy 😔

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Ja się teraz nie mogę pozbierać odkąd mam jedną zmianę od 8-17 🤦 pracowałam na zmiany to jakoś tak nie narzekałam na jego brak 🤷

Bambo • 4 lata temu
Nie ma co się dziwić cały dzień poza domem

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Dokładnie. 6:55 mam autobus, a w domu jestem o 18 -.-'

Nieznany profil • 4 lata temu
Mam podobnie :( Wstaję po 5, przed 6 mam pociąg, a wracam po 16... niby pracuje się "tylko" 8 godzin, ale wstawanie rano jest bardzo męczące :(

maktao • 4 lata temu
no i ja się tak pocieszam, że wcale nie mam tak źle, skoro droga do pracy będzie mi zajmować ok. 1h i 10 min, skoro inni jeżdżą czasem 2h łącznie...

Zawsze to jakieś pocieszenie 😆 . Jednak patrząc z perspektywy czasu, nawet o tym rozmawiałam z babcią i mamą to przyznały mi rację. Czas pędzi, a ludzie żyją w pośpiechu. Obie mały czas na wszystko i patrząc na mnie to mi współczują 🤣

Syll
Syll
17.77k•4 lata temu
anap493 • 4 lata temu
Uzbierałam sobie duzo pieniędzy na podróż marzeń na Zakynthos i teraz mam coś takiego, że szkoda wydać mi tych pieniędzy. Raz bardzo chce jechać, natomiast kolejnym uważam że to bez sensu. Mam opory żeby zrobić coś fajnego dla siebie, tylko przejmuje się opinia innych wokół, którzy mówią (a po co tam pojedziesz, siedź w domu, szkoda pieniędzy). Przez to mam te mieszane uczucia i boję się zaryzykować i pierwszy raz polecieć na prawdziwie rajskie wakacje. :( Wszyscy znajomi na studiach, cały ten okres jeździli, zwiedzali, bawili się i imprezowali- ja oczywiście jak ta ofiara losu nic nie robiłam. Teraz w nagrodę za to, że ukończyłam studia z wyróżnieniem chciałam zrobić sobie taką nagrodę. I nie potrafię podjąć decyzji... x_x W dodatku towarzyszy mi takie uczucie jakby to było coś złego, że chce tam pojechać.

Jedź i nie patrz na innych! "

anap493
anap493
984•4 lata temu

Uzbierałam sobie duzo pieniędzy na podróż marzeń na Zakynthos i teraz mam coś takiego, że szkoda wydać mi tych pieniędzy. Raz bardzo chce jechać, natomiast kolejnym uważam że to bez sensu. Mam opory żeby zrobić coś fajnego dla siebie, tylko przejmuje się opinia innych wokół, którzy mówią (a po co tam pojedziesz, siedź w domu, szkoda pieniędzy). Przez to mam te mieszane uczucia i boję się zaryzykować i pierwszy raz polecieć na prawdziwie rajskie wakacje. Wszyscy znajomi na studiach, cały ten okres jeździli, zwiedzali, bawili się i imprezowali- ja oczywiście jak ta ofiara losu nic nie robiłam. Teraz w nagrodę za to, że ukończyłam studia z wyróżnieniem chciałam zrobić sobie taką nagrodę. I nie potrafię podjąć decyzji... W dodatku towarzyszy mi takie uczucie jakby to było coś złego, że chce tam pojechać.

1 1076 1077 1078 2920
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.