Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1076 / 2920
Takie gadżety obiecałam sobie jak przeprowadzę się do swojego gniazdka ale posłucham Ciebie i dam sobie spokój z prasowaniem:ap
Wczoraj zawieźliśmy dzieci do teściów nad jezioro na biwak. Miały być tam do jutra. Dzisiaj rano zostaliśmy wezwani, aby ich odebrać bo teściową ząb boli i musi jechać do dentysty. Nie muszę chyba pisać, że dzieciom było mega przykro a ja jestem zła jak osa - mamy dzisiaj rocznice ślubu i chcieliśmy spędzić ten dzień jakoś fajnie razem z mężem bez kochanych bachorków. Spędziliśmy go w aucie, w korkach i na tłumaczeniu dzieciom, że po jednej nocce na kempingu muszą wracać do domu...
No i prawidłowo Ja ostatnio to praktycznie nic nie prasuje. Kupiłam sobie parownicę i jak bardzo muszę, to tylko przejadę parownicą i styka
próbuj Niestety ale często praca fotografa to właśnie zlecenia, dzieła itd. Ale zawsze jakieś doświadczenie do CV wpiszesz. Może się zgodzą na zdalną? Kto wie
Czasami jest, czasami nie ma - ja miałam w jednej pracy dwie umowy jednocześnie, umowę o pracę i zlecenie, na zleceniu był akurat okres wypowiedzenia 2 tygodnie, ale moja koleżanka np. nie miała żadnego okresu wypowiedzenia, więc to naprawdę zależy.
Pewnie! Zawsze w sumie też masz jakieś doświadczenie - nawet jak ja 1,5 miesiąca Hahaha
O, to nie wiedziałam nawet, że nie ma jakiegoś z góry podanego terminu po jakim czasie mogę rozwiązać ją. Aktualnie nic innego nie mam na oku, oprócz umów o dzieło, które mam, a przydałaby się jakaś praca na etat To spróbuję zdalnie, najwyżej podziękuję.
Chociaż z drugiej strony jeśli nie masz nic innego na oku, to dobre i to - wtedy zawsze możesz łatwo rozwiązać umowę
Coś tak czułam Tym bardziej, że nie byłaby w moim mieście, musiałabym dojeżdżać, a sama jeszcze nie odważyłam się autem jechać. W sumie te obowiązki są takie na pracę zdalną, bo to robienie zdjęć i zajmowanie się ig i fb. Nie wiem czy jest nawet sens pytać czy w takim razie nie mogłaby być zdalna, bo w ogłoszeniu oczywiście mieli umowa o pracę, a nie zlecenie.
Moim zdaniem dużo gorsza Nie masz żadnej pewności, stabilności i nic Cię nie chroni np. jak zachorujesz, złamiesz nogę - z dnia na dzień możesz stracić pracę albo po prostu wtedy nie zarabiasz. Jak @Ametystova wspominała nie masz wolnego, nie liczą się lata do stażu pracy. Moja koleżanka pracowała na zleceniu i nieraz chodziła do pracy chora na antybiotyku, bo się bała, że ją wywalą...
Ogólnie rzecz ujmując tak. Nie masz wolnego, nie masz liczonych lat pracy, a także nie masz zdrowotnego i zus. Plusem są zazwyczaj większe pieniądze, bo mniej kosztujesz pracodawcę. Niektórzy wolą taką formę, ale ja szukałam tylko UoP.
ostatnie dni w pracy znów są mega ciężkie chcę się obrobić przed urlopem a ciągle wyskakują jakieś nowe tematy
Czy umowa zlecenie jest ,,gorsza'' niż umowa o pracę? Nie wiem czy ,,pchać się'' w taką pracę, jeśli nie chodzi przede wszystkim o robienie zdjęć.