Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1073 / 2920
Dołączam do grona żon mechaników i fanatyków samochodowych 😂. Moje ulubione zdanie od męża gdy skręcimy za róg bloku - " słyszysz coś stuka". Ja nigdy nie słyszę według mnie nic tam nigdy nie stuka 😂 ten samochód to taki dopieszczony, że tam nic nigdy nie będzie stukać 🤭
Miałam pisać recenzje swopa i tak siedzę i siedzę. I myślę i myślę... Upał chyba dał mi się we znaki jak kilku zdań zlepić nie potrafię 🤔🤭
Mój facet co prawda nie jest mechanikiem ale samochody to jest jego wielka zajawka i też po co chwilę słucham może tam stuka tam puka tam jest coś nie tak a i dobrze by było to i tamto jeszcze tam to wymienić.😀ale ma to swoje plusy bo czasem nie jednego ze tak powiem dziada udało mi się zagiąć w pracy na temat samochodu.
I wczoraj już na przykład słyszałam że w momencie kiedy kupimy już ten nowy samochód jego idzie na warsztat bo ciągle cos odklada w czasie. (A mój staruszek auto to.jest typowy golas starszy niż ja ze nawet klimy tam nir ma i na chwilę obecną jeździ tylko na zakupy jak nie ma upałów)
I prawdę mówiąc też mnie zastanawia jak Niektórzy ludzie jeżdżą 🤣
Zabawna sytuacja była niedawno oglądaliśmy samochód Całkiem ładny z wierzchu, wiadomo samochód jest używany ma jakieś swoje błędy parkingowe. Ale w momencie kiedy facet otworzył drzwi a w drzwiach znalazłeś się rdza byłam przerażona bo nawet w w moim starym samochodzie nie ma aż tyle rdzy to tam znajdowała się tylko w drzwiach.
I w ostatnim czasie oglądaliśmy tyle samochodów że ja się zastanawiam jakim cudem ludzie to kupują.
Była też smutna dość styluacja co starszy pan myślał że ma złoto a prawda jest taka że ma dość niebezpieczny samochód u chyba nie jest świadomy czym do końca jedzi a później się ludzie dziwia że są wypadki na drodze.
Jak ja mówię, że chciałabym pojechać np.nad morze,to często słyszę,a po co?? Tam nic ciekawego nie ma,ja byłam i nuda,a ja odpowiadam, że sama chcę się przekonać i to robię.Musze sama sprawdzić,a nie patrzeć,czy słuchać innych.I ja bym leciała,nie ma co odkładać niczego na później,bo potem będziesz żałować i mówię,to z własnego doświadczenia.
Jestem załamana, zamówiliśmy pod koniec czerwca sofę. Miała przyjść w tym tygodniu, oczywiście nie przyszła. Dzisiaj dzwoniłam i Pani powiedziała że oni może dostaną w przyszłym tygodniu od producenta i później będą dopiero wysyłać do nas. Nie zdziwiłabym się gdybyśmy czekali jeszcze z dwa tygodnie 😒😐
Ja mam na szczęście męża mechanika więc on wszystko wyłapie. Ale z drugiej strony to ma też swoje minusy. Ludzie latami jeżdżą strasznymi rzęchami i nic w nich nie wymieniają. A mój mąż co chwilę coś wynajduje, tu jakaś uszczelka, tam śrubka, tu mi mówi że na benzynie nie równo chodzi. Więc ostatnio pytam, jakim cudom ludziom auta jeżdżą bez ciągłych poprawek a Ty co chwilę mi coś wymieniasz
My raz przejechaliśmy pół Polski, z Przemyśla do Radomia. Auto w opisie piękne, na zdjęciach wszystko super. Na miejscu sprzedawca zapewniał że auto bez problemu dojedzie do Przemyśla 300 km. Więc mąż pojechał się przejechać ze sprzedawcą, ja z kolegą czekałam. Za chwilę wracają, my patrzymy a spod maski wydobywa się czarny dym. Auto ledwo kilkaset m przejechało i padło.
Ludzie cudeńka sprzedają.
My jak pojechaliśmy oglądać auto dla mnie, wiesz, moje pierwsze, to na miejscu okazało się, że kierownica jest jednak bez wspomagania, gdzie w opisie było, że jest 🥴 A przejechaliśmy naprawdę kawałek drogi, żeby je zobaczyć...
My właśnie obstawiamy że Pan podmienił akumulator 🤣
Z tymi samochodami to są jedne wielkie przygody
Dobrze że nie odpalił podczas sprawdzania. Ja przy kupnie auta nigdy się nie "napalam". Auto zawsze trzeba sprawdzić, jechać na stację bo później mogą wyjść różne kwiatki.
Ostatnio mąż na internecie znalazł ładnego Peugeota, mały, niebieski, zadbany, nawet w automacie. Zadzwonił zapytać, czy można przyjechać i pooglądać. Kobieta powiedziała, że oczywiście. No to myślimy - czemu nie, z Krakowa do Katowic niedaleko to pojedziemy. Patrzymy jeszcze raz na to ogłoszenie a tam cena pyk - 2 tys. wyższa
No wiadomo że nie.. ale wczoraj oglądaliśmy dziś mieliśmy mieć go już i dupka ..a już powoli czas nas goni z tym autem
To chyba dobrze, że nie odpalił, gdy go oglądaliście?
Wolałabyś, żeby zepsuł Wam się po tym, jak kupilibyście?
I dupka.. nie kupiliśmy auta 😔
Dojechaliśmy na miejsce i nie odpalił ją to mam szczęście
Nigdy nie miałam tak ostrego ataku alergii jak teraz, mam już dosyć ciągłego smarkania, kichania i łzawiących oczu