Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1023 / 2920
Ojejku, a nie da się nic z tym zrobić 😕 przecież tak się nie da normalnie żyć
Ta, która mieliśmy kupić działa do -35 stopni. To ponoć zależy od gęstości jakieś substancji. Szczerze to ja się na tym nie znam, bo wszystko ogarniał mój N.
Teraz nie można się podłączyć pod gaz, ani w sumie nic innego. Jedynie zostaje właśnie pompa Ciepła albo też na prąd- maty grzewcze.
Nie mogę wstać porządnie po czym nie mogę spać porządnie .. co się dzieje ze mną
Nas przy remoncie 4 lata temu też strasznie namawiali na pompę ciepła, tylko sobie sprawdziłam, że ona działa tylko do pewnych temperatur na minusie. Koleżka od pomp do mnie mówi: "no ale w Polsce to nie ma już takich zim z mrozami". A ja do niego: " Człowieku od tygodnia jest po -15/-17 w nocy, co Ty opowiadasz". Zamilkł. Kurtyna! ps. mamy piec gazowy
Właśnie wróciłam z urlopu do Niemiec. Grzejniki zakręcone tak, że tylko na 3 można najwięcej ustawić. Ale i tak nie działają narazie, w mieszkaniu takie zimno, że boje się tej zimy a dopiero jesień się zaczyna 😔
Szczerze to ja jestem załamana, tym co ma się dziać z prądem. Próbujemy remontować dom. Na początku chcieliśmy dac normalny piec na węgiel, po czym okazało się, że nikt nam nie odbierze domu z piecem na węgiel... więc po bardzo długich rozmowach i poszukiwaniach stwierdziliśmy, że inwestujemy w pompę ciepła. A teraz okazuje się, że prąd będzie mega drogi, paneli fotowoltaiczny nie możemy już dołożyć, bo nie mamy za bardzo gdzie. Myślałam, że wiosną będziemy mieli już kuchnie, łazienkę i sypialnie, że w sumie będziemy mogli się wprowadzić, ale się przeliczyliśmy.
Mój Piotrek to od kiedy z nim jestem to nie śpi normalnie. Co chwilę się budzi...
cieszę się z remontu i że już praktycznie z 2 dni i koniec ale jestem tym już tam zmęczona, że zapominam o połowie rzeczy jakie mam zrobić... następny tydz też będzie cieżki bo skręcanie mebli, ustawianie wszystkiego i pakowanie walizki do szpitala...
zazdroszczę ja śpię kilka godzin... w dzień nie mogę bo zaś w nocy w ogóle nie zasnę plus cukrzyca ciążowa to już całkiem
Na razie jest w ramach projektu. Jeszcze nic nie jest ustalone, nie wiadomo jak to będzie.
Sama już zaczełam wprowadzać pewne zmiany mające na celu oszczedzanie energii. Żarówki led ( podpowiem, ze obecnie jest dobra promocja na wiele modeli żarówek w sklepie Leroy Merlin https://www.leroymerlin.pl/oswietlenie/zarowki-led-swietlowki/zarowki-led,a2448.html ) , wyjmowanie wtyczki od nieużywanej pralki z gniazda, wyłączanie światła („za sobą”) w pomieszczeniu, w którym nas nie ma, odłączanie ładowarek/zasilaczy urządzeń, niewłączenie tv tylko po to, żeby coś brzdąkało w tle. Moralnie wątpliwe - ładowanie smartfonów w pracy
Przemyślane robienie prania, używanie zmywarki do naczyń, jeśli posiadasz rośliny resztkę wody, której nie wypijasz możesz użyć ją do ich podlania.
Poza oszczędzaniem kasy, pomyślmy też o Ziemii i środowisku
Podejrzewam tak poza tym, ze niskie ceny energii już nie wróca. I będziemy musieli przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości.
Czytałam ze statystyki że średnio się zużywa niby 1900 czy coś takiego ale to średnio… wiadomo ze bez sensu porównywać samotna babcie z 5 osobowa rodzina …
Z ciekawości sprawdziliśmy sobie zużycie za ostatnie 12 miesięcy i wyszło nam ok 1500, przy czym mąż sporo pracował zdalnie. Jestem ciekawa czy te 2000 zostało ustalone w oparciu o jakieś statystyki, czy jak zwykle tak o.