Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1022 / 2920
Mam nadzieję, że goście zrobili jakieś przyzwoite zdjęcia. Byłam na ślubie, gdzie fotograf przybył na sam koniec mszy bo utknął w korku. Panna Młoda się popłakała z bezsilności, ale goście świadomi powagi sytuacji zrobili masę zdjęć i wiele z nich było naprawdę bardzo ładnych.
W moim domu rodzinnym (bloku), gdy jeszcze były prawdziwe zimy to na wiosnę tak nas zalewało przez podnoszenie się wody w Wiśle, że wszystkie piwnice były zalane, a woda wchodziła aż na parter, więc wyobrażam sobie jak to u Was musi wyglądać...
no niestety... powinno wysłać kogoś kto by to sprawdzał na bieżąco, bo często przy wymianach w instalacji Co są takie problemy.
u nas mieli dziś napuszczać wodę w kaloryfery, mój tata w południe wychodził z bloku i usłyszał jak leci woda, a tam dosłownie fontanna, wody za kostki w całej piwnicy... a całe lato wymienili wszystkie rury z centralnego w piwnicy i ściągali grzejniki na klatce, więc na pewno ktoś tego nie sprawdził ostatecznie przed puszczeniem wody masakra
Mnie dzisiaj rozłożyła migrena i nie byłam w stanie iść na spotkanie z radcą prawnym...
to ja miałam przygodę taką, że na nowym mieszkaniu, u sąsiada z góry poszła woda zaworami i zalało mi ścianę w salonie. Całe szczęście, że w kuchni poszło po rurkach niżej, bo miałabym zalaną nowiutką kuchnię... Jeszcze tam nie mieszkam i zapobiegawczo postanowiłam tam przyjechać tego dnia i całe szczęście, że tak zrobiłam, bo ja powiadomiłam technicznych, tak to nie wiem jakby się to skończyło.
Jejku biedna, trzeba być totalną świnia żeby wystawić kogoś w tak ważnym dniu... I jak prawo może tak działać...
W sobotę mieliśmy nasz ślub kościelny i chrzest dziecka, fotograf mimo podpisanej umowy i zaliczki nie pojawił się, a prawo stoi po jego stronie ponieważ nie ma czegoś takiego jak starty moralne . Jedyne co mozemy od niego dostać to podwójna zaliczka, wiec nasze wspomnienia są warte 600zl
zalało nam w bloku piwnice co za koszmar woda zamiast do grzejników poszła do piwnicy
Od prawie dwóch tygodni sprzątam po kolei każda półkę i szafkę, i wszystko 'przyda się'. Mam ogromny problem z pozbyciem się rzeczy, mimo że patrzę i wiem że bardzo długo ich nie używałam i tylko leżą i leżą. 🙃
A co z gazem? Mimo wszystko dla odbiorców indywidualny nie wychodzi jakoś kosmicznie. A jeszcze do końca bodajże 2024 można spokojnie zakładać nowe instalacje gazowe.
W moim gabinecie w pracy nie ma nawet kaloryfera więc doskonale rozumiem i bardzo przeszkadza mi ten chłód nawet na kilka h dziennie, a co dopiero spędzić noc w takim zimnie, masakra 😔
Widzę, że nie tylko w Polsce się tak zaczyna dziać 😔 Nie pozostaje nic innego jak ubierać się bardzo ciepło 😕
Jak tak dalej pójdzie to chyba naprawdę wrócę mieszkać do mamy 😳. Zaraz dostanę kolejna podwyżkę czynszu, rozliczenie z ogrzewanie. Wiem, że nie ja jedna mam takie problemy. Powoli zaczynamy ledwo to ogarniać, mimo to staram się jednak jakoś lepiej na to patrzeć. A gazu w kuchenkach jak nie było tak nie ma -.-
Dzisiaj wyjątkowo nie chciało mi się wstawać do pracy, w łóżeczku było tak cieplutko 😔