Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1012 / 2920

smiley16
smiley16
615•4 lata temu

Dziewczyny, któraś z Was jest w trakcie lub szykuje się do wykończenia mieszkania w stanie deweloperskim?
Za 6/7 miesięcy odbieram mieszkanie i brakuje mi grup/profili na IG na których żywo można o tym rozmawiać! A zastanawiam się np. czy w związku z obecną sytuacją warto brać się za zakupy np. drzwi czy płytek.. czy lepiej czekać..

Nuanda
Nuanda
954•4 lata temu
maya15 • 4 lata temu
Przyjechali do nas teściowie x_x

Ale chociaż się zapowiedzieli?

maya15
maya15
1.11k•4 lata temu

Przyjechali do nas teściowie

gulonica
gulonica
4.54k•4 lata temu
frambuesa • 4 lata temu
Podnieśli mi oprocentowanie pożyczki 😭😭😭 i to nagle o 3… ech , oczywiście wiedziałam ze mogę się z tym liczyć ale wiecie jak jest jak nagle staje sie to realne :(

sailor • 4 lata temu
Ja dzisiaj płacę ratę hipoteki 2 razy większa niż 3 lata temu kiedy brałam kredyt... Oczywiście też się liczyłam z podwyżka wiboru ale nie aż taką... 😒

frambuesa • 4 lata temu
Szkoda że podwyzki nie poszły 2x w góre...

Ja się cieszę, że nam się nie udało wziąć kredytu rok temu... wtedy byłam wściekła, ale teraz się cieszę, bo nie wiem czy byśmy sobie poradzili płacąc kredyt i remontując dom jednocześnie.

Janettt
Janettt
12.04k•4 lata temu

Nie dość, że byliśmy zmuszeni iść po pomóc do rodziców to wyszło tak że jeszcze musimy u nich zostać, robimy im w pokoju remont (co jest tragiczne o tej porze roku, ściany są w fatalnym stanie w środku jeszcze trzcina to się wszystko sypie), do tego jest podłoga do zrobienia i nikt nie wie co tam ma być ostatecznie - do paneli trzeba by zdjąć deski i zalac na rowno betonem, żeby ogarnąć deski trzeba by część wymienić, wycyklinować i zalakierować. Niby mówią że mamy robić pod siebie, a codziennie co innego wymyślają i myślą że my tu chcemy zostać na nie wiem jak długo, a tu jest taki syf i smród z papierosów, że długo to my tu nie wytrzymamy. 😭 Dzień w dzień przeglądamy oferty najmu, ale to jak szukanie igła w stogu siana. 🥺

frambuesa
frambuesa
11.69k•4 lata temu
frambuesa • 4 lata temu
Podnieśli mi oprocentowanie pożyczki 😭😭😭 i to nagle o 3… ech , oczywiście wiedziałam ze mogę się z tym liczyć ale wiecie jak jest jak nagle staje sie to realne :(

sailor • 4 lata temu
Ja dzisiaj płacę ratę hipoteki 2 razy większa niż 3 lata temu kiedy brałam kredyt... Oczywiście też się liczyłam z podwyżka wiboru ale nie aż taką... 😒

Szkoda że podwyzki nie poszły 2x w góre...

sailor
sailor
10.72k•4 lata temu
frambuesa • 4 lata temu
Podnieśli mi oprocentowanie pożyczki 😭😭😭 i to nagle o 3… ech , oczywiście wiedziałam ze mogę się z tym liczyć ale wiecie jak jest jak nagle staje sie to realne :(

Ja dzisiaj płacę ratę hipoteki 2 razy większa niż 3 lata temu kiedy brałam kredyt... Oczywiście też się liczyłam z podwyżka wiboru ale nie aż taką... 😒

todoporti9
todoporti9
326•4 lata temu
kpoperka • 4 lata temu
nie rozumiem podejscia szkoły. przyszedł młody ze szkoły i tłumaczy mi że pani mu zabrała telefon. pytam się,używałeś na lekcji?nie. miałem na świetlicy i oglądał film po cichu. babka mu zarekwirowała telefon i mówi mu że mama ma go odebrać. ok pojechałąm ,pytam się i co ? okazało się ze dzieci nie mogą korzystac z telefonu podczas bycia w szkole. nawet na przerwie,świetlicy. maja wprowadzic absolutny zakaz przynoszenia telefonów do szkoły. ja tez jestem za tym by dzieciaki nie używały podczas lekcji,ale przecież młody sam wraca do domu i musi miec telefon do kontaktu. staneło na tym,ze będzie go miał,ale musi być wyłączony na czas trwania lekcji,a może go dopiero włączyc jak wychodzi ze szkoły. dla mnie dziwne,choc z jednej strony ich rozumiem

Nieznany profil • 4 lata temu
A ja popieram całkowicie. Zamiast interakcji z rówieśnikami na przerwach dzieciaki siedzą w telefonach...

kpoperka • 4 lata temu
Ja też popieram żeby były całkowicie wyłączone podczas pobytu w szkole,ale nie że wcale nie mogą

Nieznany profil • 4 lata temu
To też racja, jednak fajnie jak dzieci mogą mieć kontakt z rodzicami po szkole :) Wiadomo - kiedyś nie było telefonów, ale uważam, że czasy "trochę" się zmieniły :)

monikove • 4 lata temu
Używanie telefonu w trakcie lekcji ok,ale nie wyobrażam sobie go nie mieć wcale.Telefon zawsze mi się przydał jak wcześniej skończyłam lekcję i musiałam po rodziców dzwonić, żeby po mnie przyjechali.

Szeptucha • 4 lata temu
U mnie w czasach podstawówki zakazali w ogóle przynoszenia telefonu. Sama nie nosiłam bo miałam dość blisko dom. Ale pamiętam, że koleżanka źle się poczuła w szkole, rodzice zapisali swoje numery w dzienniku ale akurat nie odbierali i w końcu koleżanka wyciągnęła telefon z plecaka i mogła zadzwonić do babci która mogła ją odebrać i powiadomić rodziców. W gimnazjum mogliśmy wyciągać telefony tylko na przerwie i w sumie... Miałam znajomych 🤔 wręcz nas to trochę bardziej socjalizowało bo lubiliśmy sobie nagrywać śmieszne filmy, robić fotki z wygłupów - (oczywiście wszystko za swoim przyzwoleniem i w granicach normy, nie było zdjęć z szatni czy toalety) czy wysyłać muzykę przez Bluetooth. Nie zawsze też się kończyło, że na przerwie je wyciągaliśmy bo zdarzało się, że ktoś akurat miał ochotę poczytać książkę czy pouczyć się na kolejną lekcję. Mimo wszystko to pokolenie mniej więcej od 2007 urodzone jest jakieś takie wgapione w te telefony, uzależnione od Tiktoka czy YT i nie raz słychać że rodzice zabiorą telefon i w te dzieciaki szatan wstępuje... Nauczyciele może zaczęli to zauważać i chcą trochę te dzieciaki właśnie odkleić. Zazwyczaj jak się jakiś problem pojawia czy pogłębia to nauczyciele zaczynają tak reagować. Myślę jednak, że jeżeli dopiero myślą nad wprowadzeniem tego prawa to wszyscy włącznie z rodzicami powinni o tym zostać poinformowani i wtedy to egzekwować, a nie, że nikt o tym nie wie, jeszcze to nie weszło ale telefon już zabiorę 🤣

frambuesa • 4 lata temu
Tak kiedyś to tez była zajawka na komórki ale nieśmiały one internetu wiec nie było za bardzo co na nich robisz A teraz te dzieci maja tam wszystko…

Szeptucha • 4 lata temu
Tzn. ja już jestem to pokolenie gdzie część osób w pierwszej gimnazjum miała internet w telefonie (chodziłam wtedy do szkoły w Irlandii i osoby chodziły po klasie i się zapraszały do znajomych na Facebooku). Jak wróciłam do Polski to powoli raczkowało, ale w trzeciej gimnazjum to 3/4 klasy miało już normalnie internet. W liceum to właściwie wszyscy mieli internet w telefonie (Tylko nie ja 🙃)

Ja też w liceum nie miałam Internetu w telefonie, właściwie to nawet smartfona nie miałam

frambuesa
frambuesa
11.69k•4 lata temu
kpoperka • 4 lata temu
nie rozumiem podejscia szkoły. przyszedł młody ze szkoły i tłumaczy mi że pani mu zabrała telefon. pytam się,używałeś na lekcji?nie. miałem na świetlicy i oglądał film po cichu. babka mu zarekwirowała telefon i mówi mu że mama ma go odebrać. ok pojechałąm ,pytam się i co ? okazało się ze dzieci nie mogą korzystac z telefonu podczas bycia w szkole. nawet na przerwie,świetlicy. maja wprowadzic absolutny zakaz przynoszenia telefonów do szkoły. ja tez jestem za tym by dzieciaki nie używały podczas lekcji,ale przecież młody sam wraca do domu i musi miec telefon do kontaktu. staneło na tym,ze będzie go miał,ale musi być wyłączony na czas trwania lekcji,a może go dopiero włączyc jak wychodzi ze szkoły. dla mnie dziwne,choc z jednej strony ich rozumiem

Nieznany profil • 4 lata temu
A ja popieram całkowicie. Zamiast interakcji z rówieśnikami na przerwach dzieciaki siedzą w telefonach...

kpoperka • 4 lata temu
Ja też popieram żeby były całkowicie wyłączone podczas pobytu w szkole,ale nie że wcale nie mogą

Nieznany profil • 4 lata temu
To też racja, jednak fajnie jak dzieci mogą mieć kontakt z rodzicami po szkole :) Wiadomo - kiedyś nie było telefonów, ale uważam, że czasy "trochę" się zmieniły :)

monikove • 4 lata temu
Używanie telefonu w trakcie lekcji ok,ale nie wyobrażam sobie go nie mieć wcale.Telefon zawsze mi się przydał jak wcześniej skończyłam lekcję i musiałam po rodziców dzwonić, żeby po mnie przyjechali.

Szeptucha • 4 lata temu
U mnie w czasach podstawówki zakazali w ogóle przynoszenia telefonu. Sama nie nosiłam bo miałam dość blisko dom. Ale pamiętam, że koleżanka źle się poczuła w szkole, rodzice zapisali swoje numery w dzienniku ale akurat nie odbierali i w końcu koleżanka wyciągnęła telefon z plecaka i mogła zadzwonić do babci która mogła ją odebrać i powiadomić rodziców. W gimnazjum mogliśmy wyciągać telefony tylko na przerwie i w sumie... Miałam znajomych 🤔 wręcz nas to trochę bardziej socjalizowało bo lubiliśmy sobie nagrywać śmieszne filmy, robić fotki z wygłupów - (oczywiście wszystko za swoim przyzwoleniem i w granicach normy, nie było zdjęć z szatni czy toalety) czy wysyłać muzykę przez Bluetooth. Nie zawsze też się kończyło, że na przerwie je wyciągaliśmy bo zdarzało się, że ktoś akurat miał ochotę poczytać książkę czy pouczyć się na kolejną lekcję. Mimo wszystko to pokolenie mniej więcej od 2007 urodzone jest jakieś takie wgapione w te telefony, uzależnione od Tiktoka czy YT i nie raz słychać że rodzice zabiorą telefon i w te dzieciaki szatan wstępuje... Nauczyciele może zaczęli to zauważać i chcą trochę te dzieciaki właśnie odkleić. Zazwyczaj jak się jakiś problem pojawia czy pogłębia to nauczyciele zaczynają tak reagować. Myślę jednak, że jeżeli dopiero myślą nad wprowadzeniem tego prawa to wszyscy włącznie z rodzicami powinni o tym zostać poinformowani i wtedy to egzekwować, a nie, że nikt o tym nie wie, jeszcze to nie weszło ale telefon już zabiorę 🤣

frambuesa • 4 lata temu
Tak kiedyś to tez była zajawka na komórki ale nieśmiały one internetu wiec nie było za bardzo co na nich robisz A teraz te dzieci maja tam wszystko…

Szeptucha • 4 lata temu
Tzn. ja już jestem to pokolenie gdzie część osób w pierwszej gimnazjum miała internet w telefonie (chodziłam wtedy do szkoły w Irlandii i osoby chodziły po klasie i się zapraszały do znajomych na Facebooku). Jak wróciłam do Polski to powoli raczkowało, ale w trzeciej gimnazjum to 3/4 klasy miało już normalnie internet. W liceum to właściwie wszyscy mieli internet w telefonie (Tylko nie ja 🙃)

Tak tak ja tak samo, ale chodziło mi o mniejsze dzieciaki, taka podstawówke. Ja też od gimnazjum miałam

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•4 lata temu
kpoperka • 4 lata temu
nie rozumiem podejscia szkoły. przyszedł młody ze szkoły i tłumaczy mi że pani mu zabrała telefon. pytam się,używałeś na lekcji?nie. miałem na świetlicy i oglądał film po cichu. babka mu zarekwirowała telefon i mówi mu że mama ma go odebrać. ok pojechałąm ,pytam się i co ? okazało się ze dzieci nie mogą korzystac z telefonu podczas bycia w szkole. nawet na przerwie,świetlicy. maja wprowadzic absolutny zakaz przynoszenia telefonów do szkoły. ja tez jestem za tym by dzieciaki nie używały podczas lekcji,ale przecież młody sam wraca do domu i musi miec telefon do kontaktu. staneło na tym,ze będzie go miał,ale musi być wyłączony na czas trwania lekcji,a może go dopiero włączyc jak wychodzi ze szkoły. dla mnie dziwne,choc z jednej strony ich rozumiem

Nieznany profil • 4 lata temu
A ja popieram całkowicie. Zamiast interakcji z rówieśnikami na przerwach dzieciaki siedzą w telefonach...

kpoperka • 4 lata temu
Ja też popieram żeby były całkowicie wyłączone podczas pobytu w szkole,ale nie że wcale nie mogą

Nieznany profil • 4 lata temu
To też racja, jednak fajnie jak dzieci mogą mieć kontakt z rodzicami po szkole :) Wiadomo - kiedyś nie było telefonów, ale uważam, że czasy "trochę" się zmieniły :)

monikove • 4 lata temu
Używanie telefonu w trakcie lekcji ok,ale nie wyobrażam sobie go nie mieć wcale.Telefon zawsze mi się przydał jak wcześniej skończyłam lekcję i musiałam po rodziców dzwonić, żeby po mnie przyjechali.

Szeptucha • 4 lata temu
U mnie w czasach podstawówki zakazali w ogóle przynoszenia telefonu. Sama nie nosiłam bo miałam dość blisko dom. Ale pamiętam, że koleżanka źle się poczuła w szkole, rodzice zapisali swoje numery w dzienniku ale akurat nie odbierali i w końcu koleżanka wyciągnęła telefon z plecaka i mogła zadzwonić do babci która mogła ją odebrać i powiadomić rodziców. W gimnazjum mogliśmy wyciągać telefony tylko na przerwie i w sumie... Miałam znajomych 🤔 wręcz nas to trochę bardziej socjalizowało bo lubiliśmy sobie nagrywać śmieszne filmy, robić fotki z wygłupów - (oczywiście wszystko za swoim przyzwoleniem i w granicach normy, nie było zdjęć z szatni czy toalety) czy wysyłać muzykę przez Bluetooth. Nie zawsze też się kończyło, że na przerwie je wyciągaliśmy bo zdarzało się, że ktoś akurat miał ochotę poczytać książkę czy pouczyć się na kolejną lekcję. Mimo wszystko to pokolenie mniej więcej od 2007 urodzone jest jakieś takie wgapione w te telefony, uzależnione od Tiktoka czy YT i nie raz słychać że rodzice zabiorą telefon i w te dzieciaki szatan wstępuje... Nauczyciele może zaczęli to zauważać i chcą trochę te dzieciaki właśnie odkleić. Zazwyczaj jak się jakiś problem pojawia czy pogłębia to nauczyciele zaczynają tak reagować. Myślę jednak, że jeżeli dopiero myślą nad wprowadzeniem tego prawa to wszyscy włącznie z rodzicami powinni o tym zostać poinformowani i wtedy to egzekwować, a nie, że nikt o tym nie wie, jeszcze to nie weszło ale telefon już zabiorę 🤣

frambuesa • 4 lata temu
Tak kiedyś to tez była zajawka na komórki ale nieśmiały one internetu wiec nie było za bardzo co na nich robisz A teraz te dzieci maja tam wszystko…

Tzn. ja już jestem to pokolenie gdzie część osób w pierwszej gimnazjum miała internet w telefonie (chodziłam wtedy do szkoły w Irlandii i osoby chodziły po klasie i się zapraszały do znajomych na Facebooku).
Jak wróciłam do Polski to powoli raczkowało, ale w trzeciej gimnazjum to 3/4 klasy miało już normalnie internet. W liceum to właściwie wszyscy mieli internet w telefonie (Tylko nie ja 🙃)

liviixc
liviixc
1.31k•4 lata temu

Biorę te leki i nic, jak się dusiłam tak dalej się duszę, stany podgorączkowe się trzymają, wszystko od tego kaszlu boli.

frambuesa
frambuesa
11.69k•4 lata temu
kpoperka • 4 lata temu
nie rozumiem podejscia szkoły. przyszedł młody ze szkoły i tłumaczy mi że pani mu zabrała telefon. pytam się,używałeś na lekcji?nie. miałem na świetlicy i oglądał film po cichu. babka mu zarekwirowała telefon i mówi mu że mama ma go odebrać. ok pojechałąm ,pytam się i co ? okazało się ze dzieci nie mogą korzystac z telefonu podczas bycia w szkole. nawet na przerwie,świetlicy. maja wprowadzic absolutny zakaz przynoszenia telefonów do szkoły. ja tez jestem za tym by dzieciaki nie używały podczas lekcji,ale przecież młody sam wraca do domu i musi miec telefon do kontaktu. staneło na tym,ze będzie go miał,ale musi być wyłączony na czas trwania lekcji,a może go dopiero włączyc jak wychodzi ze szkoły. dla mnie dziwne,choc z jednej strony ich rozumiem

Nieznany profil • 4 lata temu
A ja popieram całkowicie. Zamiast interakcji z rówieśnikami na przerwach dzieciaki siedzą w telefonach...

kpoperka • 4 lata temu
Ja też popieram żeby były całkowicie wyłączone podczas pobytu w szkole,ale nie że wcale nie mogą

Nieznany profil • 4 lata temu
To też racja, jednak fajnie jak dzieci mogą mieć kontakt z rodzicami po szkole :) Wiadomo - kiedyś nie było telefonów, ale uważam, że czasy "trochę" się zmieniły :)

monikove • 4 lata temu
Używanie telefonu w trakcie lekcji ok,ale nie wyobrażam sobie go nie mieć wcale.Telefon zawsze mi się przydał jak wcześniej skończyłam lekcję i musiałam po rodziców dzwonić, żeby po mnie przyjechali.

Szeptucha • 4 lata temu
U mnie w czasach podstawówki zakazali w ogóle przynoszenia telefonu. Sama nie nosiłam bo miałam dość blisko dom. Ale pamiętam, że koleżanka źle się poczuła w szkole, rodzice zapisali swoje numery w dzienniku ale akurat nie odbierali i w końcu koleżanka wyciągnęła telefon z plecaka i mogła zadzwonić do babci która mogła ją odebrać i powiadomić rodziców. W gimnazjum mogliśmy wyciągać telefony tylko na przerwie i w sumie... Miałam znajomych 🤔 wręcz nas to trochę bardziej socjalizowało bo lubiliśmy sobie nagrywać śmieszne filmy, robić fotki z wygłupów - (oczywiście wszystko za swoim przyzwoleniem i w granicach normy, nie było zdjęć z szatni czy toalety) czy wysyłać muzykę przez Bluetooth. Nie zawsze też się kończyło, że na przerwie je wyciągaliśmy bo zdarzało się, że ktoś akurat miał ochotę poczytać książkę czy pouczyć się na kolejną lekcję. Mimo wszystko to pokolenie mniej więcej od 2007 urodzone jest jakieś takie wgapione w te telefony, uzależnione od Tiktoka czy YT i nie raz słychać że rodzice zabiorą telefon i w te dzieciaki szatan wstępuje... Nauczyciele może zaczęli to zauważać i chcą trochę te dzieciaki właśnie odkleić. Zazwyczaj jak się jakiś problem pojawia czy pogłębia to nauczyciele zaczynają tak reagować. Myślę jednak, że jeżeli dopiero myślą nad wprowadzeniem tego prawa to wszyscy włącznie z rodzicami powinni o tym zostać poinformowani i wtedy to egzekwować, a nie, że nikt o tym nie wie, jeszcze to nie weszło ale telefon już zabiorę 🤣

Tak kiedyś to tez była zajawka na komórki ale nieśmiały one internetu wiec nie było za bardzo co na nich robisz A teraz te dzieci maja tam wszystko…

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•4 lata temu
kpoperka • 4 lata temu
nie rozumiem podejscia szkoły. przyszedł młody ze szkoły i tłumaczy mi że pani mu zabrała telefon. pytam się,używałeś na lekcji?nie. miałem na świetlicy i oglądał film po cichu. babka mu zarekwirowała telefon i mówi mu że mama ma go odebrać. ok pojechałąm ,pytam się i co ? okazało się ze dzieci nie mogą korzystac z telefonu podczas bycia w szkole. nawet na przerwie,świetlicy. maja wprowadzic absolutny zakaz przynoszenia telefonów do szkoły. ja tez jestem za tym by dzieciaki nie używały podczas lekcji,ale przecież młody sam wraca do domu i musi miec telefon do kontaktu. staneło na tym,ze będzie go miał,ale musi być wyłączony na czas trwania lekcji,a może go dopiero włączyc jak wychodzi ze szkoły. dla mnie dziwne,choc z jednej strony ich rozumiem

Nieznany profil • 4 lata temu
A ja popieram całkowicie. Zamiast interakcji z rówieśnikami na przerwach dzieciaki siedzą w telefonach...

kpoperka • 4 lata temu
Ja też popieram żeby były całkowicie wyłączone podczas pobytu w szkole,ale nie że wcale nie mogą

Nieznany profil • 4 lata temu
To też racja, jednak fajnie jak dzieci mogą mieć kontakt z rodzicami po szkole :) Wiadomo - kiedyś nie było telefonów, ale uważam, że czasy "trochę" się zmieniły :)

monikove • 4 lata temu
Używanie telefonu w trakcie lekcji ok,ale nie wyobrażam sobie go nie mieć wcale.Telefon zawsze mi się przydał jak wcześniej skończyłam lekcję i musiałam po rodziców dzwonić, żeby po mnie przyjechali.

U mnie w czasach podstawówki zakazali w ogóle przynoszenia telefonu.
Sama nie nosiłam bo miałam dość blisko dom. Ale pamiętam, że koleżanka źle się poczuła w szkole, rodzice zapisali swoje numery w dzienniku ale akurat nie odbierali i w końcu koleżanka wyciągnęła telefon z plecaka i mogła zadzwonić do babci która mogła ją odebrać i powiadomić rodziców.

W gimnazjum mogliśmy wyciągać telefony tylko na przerwie i w sumie... Miałam znajomych 🤔 wręcz nas to trochę bardziej socjalizowało bo lubiliśmy sobie nagrywać śmieszne filmy, robić fotki z wygłupów - (oczywiście wszystko za swoim przyzwoleniem i w granicach normy, nie było zdjęć z szatni czy toalety) czy wysyłać muzykę przez Bluetooth. Nie zawsze też się kończyło, że na przerwie je wyciągaliśmy bo zdarzało się, że ktoś akurat miał ochotę poczytać książkę czy pouczyć się na kolejną lekcję.

Mimo wszystko to pokolenie mniej więcej od 2007 urodzone jest jakieś takie wgapione w te telefony, uzależnione od Tiktoka czy YT i nie raz słychać że rodzice zabiorą telefon i w te dzieciaki szatan wstępuje... Nauczyciele może zaczęli to zauważać i chcą trochę te dzieciaki właśnie odkleić.
Zazwyczaj jak się jakiś problem pojawia czy pogłębia to nauczyciele zaczynają tak reagować.

Myślę jednak, że jeżeli dopiero myślą nad wprowadzeniem tego prawa to wszyscy włącznie z rodzicami powinni o tym zostać poinformowani i wtedy to egzekwować, a nie, że nikt o tym nie wie, jeszcze to nie weszło ale telefon już zabiorę 🤣

frambuesa
frambuesa
11.69k•4 lata temu

Podnieśli mi oprocentowanie pożyczki 😭😭😭 i to nagle o 3… ech , oczywiście wiedziałam ze mogę się z tym liczyć ale wiecie jak jest jak nagle staje sie to realne

Sarmaliska
Sarmaliska
2.95k•4 lata temu
kpoperka • 4 lata temu
Może czysty aloes lub schłodzony plaster ogórka? Mnie też czasami tak się dzieje ale od kremu do depilacji.

Ja też bym proponowała aloes. Mi pomaga po "poparzeniach" po plastrach lub kremach do depilacji.

kpoperka
kpoperka
3.96k•4 lata temu

Może czysty aloes lub schłodzony plaster ogórka? Mnie też czasami tak się dzieje ale od kremu do depilacji.

NowWhat
NowWhat
8.04k•4 lata temu

Dziewczyny, może którejś z Was przydarzyło się kiedyś coś podobnego?
Niestety jestem zmuszona od czasu do czasu użyć plastrów do depilacji twarzy. Nigdy nie miałam z nimi problemu, a ostatnio już drugi raz mi się zdarzyło, że bezpośrednio po użyciu skóra w depilowanym miejscu mnie delikatnie boli, i gołym okiem widać podrażnienie. Spotkał się już ktoś może z czymś takim? Macie pomysł, jak to złagodzić?

Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
oewelina
oewelina
2.54k•4 lata temu
Anuusiaczeek • 4 lata temu
Mam nadzieję, że dzwony wyjdą szybko z mody tak samo jak szybko wróciły. Właśnie wieszałam pranie i strzepujac je dostałam toną piachu po twarzy 🙄

sailor • 4 lata temu
Jejku pamiętam je ze szkoły. Najgorzej było jak deszcz padał i dół nogawek był mokry i z piasku. Dlatego pokochałam rurki i nie przerzucę się na znów na dzwony żeby nie wiem jaka moda była. :P

NowWhat • 4 lata temu
Mam dokładnie to samo podejście. Dodatkowo jestem niska, więc w dzwonach wyglądałabym jak klocek xD Więc już od wielu lat noszę tylko rurki.

Skąd ja to znam... Dzwony? Blee..

monikove
monikove
4.03k•4 lata temu
kpoperka • 4 lata temu
nie rozumiem podejscia szkoły. przyszedł młody ze szkoły i tłumaczy mi że pani mu zabrała telefon. pytam się,używałeś na lekcji?nie. miałem na świetlicy i oglądał film po cichu. babka mu zarekwirowała telefon i mówi mu że mama ma go odebrać. ok pojechałąm ,pytam się i co ? okazało się ze dzieci nie mogą korzystac z telefonu podczas bycia w szkole. nawet na przerwie,świetlicy. maja wprowadzic absolutny zakaz przynoszenia telefonów do szkoły. ja tez jestem za tym by dzieciaki nie używały podczas lekcji,ale przecież młody sam wraca do domu i musi miec telefon do kontaktu. staneło na tym,ze będzie go miał,ale musi być wyłączony na czas trwania lekcji,a może go dopiero włączyc jak wychodzi ze szkoły. dla mnie dziwne,choc z jednej strony ich rozumiem

Nieznany profil • 4 lata temu
A ja popieram całkowicie. Zamiast interakcji z rówieśnikami na przerwach dzieciaki siedzą w telefonach...

kpoperka • 4 lata temu
Ja też popieram żeby były całkowicie wyłączone podczas pobytu w szkole,ale nie że wcale nie mogą

Nieznany profil • 4 lata temu
To też racja, jednak fajnie jak dzieci mogą mieć kontakt z rodzicami po szkole :) Wiadomo - kiedyś nie było telefonów, ale uważam, że czasy "trochę" się zmieniły :)

Używanie telefonu w trakcie lekcji ok,ale nie wyobrażam sobie go nie mieć wcale.Telefon zawsze mi się przydał jak wcześniej skończyłam lekcję i musiałam po rodziców dzwonić, żeby po mnie przyjechali.

kpoperka
kpoperka
3.96k•4 lata temu
kpoperka • 4 lata temu
nie rozumiem podejscia szkoły. przyszedł młody ze szkoły i tłumaczy mi że pani mu zabrała telefon. pytam się,używałeś na lekcji?nie. miałem na świetlicy i oglądał film po cichu. babka mu zarekwirowała telefon i mówi mu że mama ma go odebrać. ok pojechałąm ,pytam się i co ? okazało się ze dzieci nie mogą korzystac z telefonu podczas bycia w szkole. nawet na przerwie,świetlicy. maja wprowadzic absolutny zakaz przynoszenia telefonów do szkoły. ja tez jestem za tym by dzieciaki nie używały podczas lekcji,ale przecież młody sam wraca do domu i musi miec telefon do kontaktu. staneło na tym,ze będzie go miał,ale musi być wyłączony na czas trwania lekcji,a może go dopiero włączyc jak wychodzi ze szkoły. dla mnie dziwne,choc z jednej strony ich rozumiem

Nieznany profil • 4 lata temu
A ja popieram całkowicie. Zamiast interakcji z rówieśnikami na przerwach dzieciaki siedzą w telefonach...

kpoperka • 4 lata temu
Ja też popieram żeby były całkowicie wyłączone podczas pobytu w szkole,ale nie że wcale nie mogą

Nieznany profil • 4 lata temu
To też racja, jednak fajnie jak dzieci mogą mieć kontakt z rodzicami po szkole :) Wiadomo - kiedyś nie było telefonów, ale uważam, że czasy "trochę" się zmieniły :)

Dokładnie,po prostu boje się że coś może mi się stać po drodze

1 1011 1012 1013 2920
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.