Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2264 / 2893
Według mnie jesteś silna psychicznie i sobie dasz radę 🤪 10 lat wytrzymać to trzeba na prawdę mieć anielską cierpliwość
Tylko, żeby później nie było jak w tym kawale 🤷🏻♀️ "Gdybym zabiła go 25 lat temu, to dziś bym wychodziła".
Miałam oszczędzać i nie wytrzymałam. Właśnie zamówiłam plecak i pasek🙄Gdybym to ja jeszcze plecaków używała 🤣🤣
Mam dość mojego kataru, (od niedzieli zużyłam 9 opakowań chusteczek tych po 10 sztuk).. zmęczenia, bólu głowy.. osłabienia, zaczynam się zastanawiać czy znów żelazo mi gwałtownie nie spadło po tym co mi doktorka kazała przed kolonoskopią odstawić, bo co chwile kręci mi się w głowie. 🥵
Poszłam się umyć, ściągnęłam okulary… i wyszłam na paczkomat bez.. niby nie mam wielkiej wady, ale czułam się strasznie dziwnie idąc bez nich, wsadziłam paczkę do paczkomatu na wymianę i miałam odebrać paczuszkę od z konkursu. Wiecie co? Już prawie pod domem zorientowałam się że nie odebrałam paczki. 🙄🙄🙄🫣🫣🤦🏽♀️🤦🏽♀️🤦🏽♀️ Wracałam się i na szczęście odebrałam bo jutro by już wróciła, weszłam jeszcze do sklepu i wzięłam jednego fileta, kilka pieczarek i serek wiejski, nie mam zielonego pojęcia co jutro ugotuje bo dziś na szybko zrobiłam makaron z truskawkami, wczoraj odgrzewane gołąbki z niedzieli bo nawet nie mam siły stać w kuchni, jak odcinałam szypułki to aż musiałam sobie usiąść.. najchętniej to bym przespała najbliższe dni, nawet nie wiem jakie brać leki na to przeziębienie żeby mi nie zaostrzało choroby jelit… 🫣
Niby zwykle przeziębienie i jeszcze rok temu przy takim bym normalnie funkcjonowała, a teraz czuje się strasznie i najmniejsze „przeszkody” powodują że mam ochotę się rozpłakać, ale chyba nawet na to nie mam siły..
Miałam dziś iść na salsę, ale nie zdążyłam przez opóźnienie u lekarza.
Dodatkowo coś mnie podkusiło żeby pójść do maczka, a miałam ograniczać fast foody
On Cię ciągnie cały czas w dół niestety. A przecież możesz latać, każda z nas może. Pewnie łatwo się mówi, ale zastanów się, czy chcesz być w tym miejscu za 10, 15 lat. Czy chcesz mieć koło siebie kogoś, na kogo nie możesz liczyć, kto Cię ogranicza, kto nie potrafi zadbać o siebie, a co dopiero o kogoś innego? On ma ciągle wymówki. Nie podejmie leczenia, bo się boi wymyślonych rzeczy - żółtych papierów, że go nie przyjmą do pracy (której i tak nie ma), bo nie. A Ty się czujesz winna i zamiast się rozwijać to tkwisz w tym bagnie i zlepiają Ci się skrzydełka. Pamiętaj, najpierw ratuje się siebie, potem innych.
W punkt 👌 podpisuje się pod tym jako psycholog ale też przede wszystkim jako kobieta.
Mam, wycinki histopatologiczne potwierdziły to co już lekarz stwierdził podczas badania, jednak nadal czekam na prywatna wizytę u gastrolog bo na NFZ dowiaduje się tylko tyle co mi pielęgniarka i rejestratorka medyczna powiedzą, a raczej rejestratorka przeczyta to co napisał lekarz, bo nawet z nim nie rozmawiałam.
Wykończy mnie ta pogoda. Wyszłam z domu o 7.15 ubrana na cebulkę, w kurtce. Teraz wyszłam chwilę na pole w samej marynarce a tam już ciepło. Świeci słońce, ale prognozy pokazują że 2 razy w ciągu dnia może padać.
chciałam sobie dziś porobić multum zdjęc do chmurek,ale u nas od wczoraj pada,jak na złośc jak człowiek ma wolne to jest szaro i bez słonńca,a przez kolejne 20 dni robie przez 10 h non stop
Znam ten ból. W sezonie miałam tylko niedzielę wolna. Niby źle nie wychodziły te zdjęcia, daru do ich robienia też nie mam ale w ogóle mi się nie podobały
po prosty w dni wolne od pracy mojej idę jeszcze na truskawki,gdyż ustawiłam sobie cel i chcę na niego sama zarobić. a najwyzej później odpoczne,tym bardziej że moja praca jest mało fizyczna.
U mnie za oknem dzisiaj naprawdę cudowna pogoda ponieważ pada A szykuje nam się Niestety wyjazd i prawdopodobnie wózkiem bo stary zabiera samochód do mechanika bo coś mi się znowu psuje.
Dziś mam w pracy kontrolę z sanepidu, nikt mi nie powiedział i nie ma mojego fartucha medycznego i teraz nie wiem co mam robić 😮💨
Ostatnio po wielkiej nerwowce zatrzymała mi się woda w organizmie. Jak mnie to wszystko w końcu puściło to dodatkowo zatkały mi się kanaliki potowe. Jestem niemiłosiernie oblężona w krostkach na klatce piersiowej oraz twarzy. Dodatkowo pracuje w kurzu, a na zewnątrz jest sucho i mi się to wszystko zaogniło. Całe szczęście nie swędzi i powoli zaczyna się goić.
Wczoraj jeszcze myślałam, że to tylko od kurzu ale już nie wytrzymałam i skontaktowałam się z moją Panią Doktor
Jestem zła na naszą polską służbę zdrowia. We wtorek byłam drugi raz z moją najmłodszą córką u otolaryngolog (oczywiście prywatnie). Jedna wizyta 200 zł. 5 minut i kazała przyjechać na następny dzień do szpitala bo ona musi mieć mikroskop. Sprawdzili, wysięk z obu uszu, jeśli nie minie czeka nas zabieg... I co? Nie dali skierowania tylko mam pojechać PRYWATNIE gdzie ona nie ma mikroskopu w gabinecie i guzik zobaczy czy minęło czy nie i pewnie znowu będzie kazała do szpitala się udać szkoda, że się płaci te składki ;/
Moj 2 razy ucie za pierwszym razem nie bylo go 3 dni za drugim 8 zrospaczona porozsylalam posty o zaginieciu i zrezygnowana już siedzialam na schotach a tu nagle Maniek wychudzony biegnie i płacze_miałczy) . Wydaje mi sie ze ktos go sobie poprostu zabral bo mieszkamy kolo ruchliwej drogi i pozatym damskimi perfumami mocno pachniał. U weterynarza okazalo sie ze tylko niedozywiony ale zadbany wiec cos musi w tym być. Teraz wyprowadzam go na szelkach tylko z racji ze czesto biegaja zdziczale psy(mieszkamy 600m od lasu). Wiem co czujesz to czlonek rodziny jest jednak i jak nie wraca poprostu się martwimy😭