Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2121 / 2894
Chyba muszę porozmawiać z moim lekarzem rodzinnym i dowiedzieć sie what the fuck? 🙈🙈
Na Twoim miejscu poszłabym do lekarza, który wypisze Ci skierowanie na badania prolaktyny, w kierunku PCOS i inne hormony, które mogłyby powodować nieprawidłowości. Nic co jest dla nas złe nie jest prawidłowe... Przykro, że tak się traktuje pacjentów z problemem.
Ja nawet pytałam czy wystarczy skierowanie od lekarza rodzinnego że to przecież profilaktyka itd to nie, bo musi być skierowanie od specjalisty USG XD
Ale dziwna sprawa. U mnie zawsze wystarczało skierowanie od rodzinnego czy to na usg czy na biopsję..
Ostatnio miałam cudowne słoneczko ! Już myślałam, że nałożę wiosenną kurtę, a tu dziś zimno i śnieg pada -.-
Umówiłam się do lekarza, ale wizyta dopiero jutro, żałuję że wczoraj na to nie wpadłam.
Nieeeeee, nie wierzę Byłam w styczniu u laryngologa bo chorowałam co miesiąc praktycznie. Dał mi antybiotyk i szczepionkę doustną na 3 miesiące na wspomaganie odporności i wiecie co ? znowu jestem chora, coś mnie rozkłada.. ja nie wiem co jest ze mną nie tak
Po tygodniu chodzenia z chorobą do pracy jestem juz prawie zdrowa, zapowiadają piękną pogodę na weekend a mąż wrócił dziś wcześniej x pracy z gorączką 🤒 żegnaj udany weekendzie
Ja tak się umawiam na usg piersi raz w roku - pod koniec roku umawiam się na początek lata następnego roku
Za to ostatnio się dowiedziałam, że mój ginekolog zaprzestał przyjmowania/prowadzenia nowych pacjentek, bo ma już full
Mój brat miesiąc chodził ze złamanym kciukiem - chirurg na NFZ zleciła rentgen i po obejrzeniu zdjęć powiedziała, że to naciągnięte mięśnie od pracy 🤡
Zauważyłam, że sama zaczęłam stronić od lekarzy NFZ w momencie jak poszłam z konkretnym problemem, nie zdążyłam nawet usiąść (od drzwi lekarz zapytał co mi dolega), a już dostałam skierowanie do innego specjalisty, totalnie z dupy. Skierowania na badania krwi to dają z łaską, jakby sami za nie z własnej kieszeni musieli płacić.
@NowWhat zgadzam się z @mysweet
To klasyczne potraktowanie pacjentki w stylu "taka Pani uroda", "okres boli" i tak dalej... u mnie ginekolożka jak usłyszała, że mam nieregularne cykle i bardzo obfite miesiączki to przepisała antykoncepcje, nawet się nie zastanowiła nad usg i sprawdzeniem stanu jajników. Spróbowałabym u innego ginekologa i o ile mogę coś doradzić to z własnego doświadczenia uważam, że mężczyzna ginekolog jest bardziej skrupulatny w badaniach i szukaniu problemów, niż kobieta ginekolożka. To właśnie facet jak usłyszał o moich problemach pierwsze co zrobił USG, a potem skierował na zrobienie pełnego pakietu hormonalnego, bo stwierdził, że bez tego to sobie możemy wróżyć z gwiazd. Co prawda i tak robiłam to wszystko prywatnie, ale samo jego podejście dało mi dużo do myślenia, że tyle lat trafiałam na kiepskie ginekolożki i paru ginekologów.
Ilość włosów jaką wyjęłam dziś z odpływu z wanny sprawiła, że zeszłam prawie na zawał. Moja ginekolog przepisała mi lek bo nadnercza się odblokowały. I tak jak myślałam dostałam hormony myślałam, że się od nich uwolniłam a teraz znowu je muszę brać.. Ciekawe czy nie będę je musiała brać przez cały czas noszenia wkładki czyli bite 6 lat. Jestem po prostu wściekła i chce mi się wyć do księżyca dlaczego nasz kraj jest tak poj...walony , że kobieta , która nie chce mieć dzieci nie może sobie legalnie podwiązać jajników tylko musi się truć tabletkami albo zakładać wkładki, które niszczą ją zewnętrznie czyli robisz się łysa a twoja skóra świeci jak smalec i masz pryszcze wszędzie nie tylko na twarzy . Boże załamka .
Miałam sen, paskudny sen o którym czuje ze będę rozmyślać cały dzień ehhh