Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2122 / 2894
Tak na prawdę nie ma reguły 🥸 sama długo nie chciałam chodzić do faceta, w końcu po kilku problemach z ginekolożkami, się przemogłam i wszyscy trzej ginekolodzy do których trafiłam to tragedia 🙄.
Teraz poszłam do babki - byłam póki co na dwóch wizytach ale przyznaję, że chyba najbardziej mi odpowiada 🤔 oby się nie odmieniło 🙏
Bo tutaj nie liczy się, co chcesz, tylko czego chcą od ciebie inni. Na szczęście mamy kraje sąsiednie.
Tylko niestety jak dzieje się coś nagle to często nie ma już okazji dojechać za granicę 😢.
Sama teraz prowadzę ciążę trochę w Danii, trochę w Polsce i powiem, że problemów z tym związanych dużo 🤪.
Np. Jak pojedziesz do kraju członkowskiego i nagle zaczniesz rodzić to NFZ pokryje koszty porodu.
Ale jak już masz tam położną, lekarza itp. ale jesteś zatrudniona w Polsce to musisz mieć powód dla którego rodzisz za granicą - pracujący mąż itp. bo inaczej za koszty porodu trzeba wyłożyć samemu... 🤷🏻♀️
Samo wystawianie zwolnień lekarskich różni się diametralnie za granicą - u nas po 12 tygodniu ciąży można dostać zwolnienie jeżeli praca jest fizyczna itp. oczywiście też trzeba się naszukać lekarza, bo niektórzy to jak mają wystawić to nagle mają skórcz nadgarstka 🙄. Ale w Danii dopiero 8 tygodni przed rozwiązaniem dostaje się zwolnienie. Chyba, że ciąża jest zagrożona albo coś było nie tak z poprzednimi.
Co mi się jednak podoba dużo bardziej w Danii to jeżeli nie masz problemów zdrowotnych nie ma tyle tego pobierania krwii. U nas to po prostu aż do przesady 🥴 sama jestem cała w siniakach po wizycie w Polsce. Jeszcze u mnie tych żył nigdy nie mogą znaleźć i kłują czasami po trzy razy...
Po za tym położna pytała mnie do razy jak JA chce karmić dziecko. Chce próbować piersią, ale też powiedziała że jak będę miała problemy jak z pierwszym dzieckiem to mogę powiedzieć, że rezygnuje i jednak chce przejść na MM.
Wiem. Jak kiedyś o tym czytałam, to uzasadnienie było tym, że wazektomia jest odwracalna, a podwiązanie jajowodów nie. Natomiast jak zgłębiłam temat, to doszłam do tego, że podwiązanie też mozna cofnąć, ale jest to trudniejsze i jest mniejsza szansa, że się uda. Co nie zmienia faktu, że nie widzę powodów, dla których mężczyzna może zdecydować o ingerencji we własne ciało, a kobieta nie. Skoro jest zdecydowana, żeby poddać się nieodwracalnemu zabiegowi, to niech się podda.
No ja czytałam, że odwracalne jest to podwiązanie. A nawet jeśli nie to wiadomo ja podjęłam świadomą decyzję . A mojego faceta nie mogę prosić o takie poświęcenie niestety, że on się zablokuje, że tak to ujmę. Najgorzej ,że za granicą są to duże koszty. Chyba nie dożyjemy tych czasów aż będzie to legalne w Polsce . Słyszałam, że podobno po 5 dziecku albo po którymś masz już legalne podwiązanie w Polsce ale nie wiem czy to prawda.
Kiedyś z ciekawości sprawdzałam to był koszt 5000-6000 zł. Jednorazowo na pewno dużo, ale w sumie jak zsumujesz wydatki na antykoncepcję, to pewnie wyjdzie się w końcu na plus.
Nie liczba ciąż nie jest wyznacznikiem . Chodzi o to, że można, jeżeli jest to forma leczenia albo jeżeli kolejna ciąża skutkowałaby poważnym uszczerbkiem dla zdrowia lub utrata życia. Tak teoretycznie wynika z piśmiennictwa. Ale prawda jest taka, że który lekarz zaryzykuje tak o, jeżeli grozi mu za to odpowiedzialność karna?...
Trochę mnie wczoraj i dzisiaj owiało, i już czuję jak drapie mnie w gardle i mam problemy z przełykaniem ;/
I tego nie mogę zrozumieć... Jeżeli facet nie chce mieć dzieci to robi legalnie wazektomie i po temacie. A kobieta musi truć się tabletkami, zakładać spiralę itd... Jeszcze troche, a w naszym pięknym kraju w ogóle antykoncepcja będzie nielegalna. 🙄
Już nie mówiąc o non stop rosnących cenach. Moje jakoś dużo nie rosną, może nie czuję różnicy, bo to od razu na 3 miesiące, ale kupuję też dla przyjaciółki i np. ostatnio opakowanie na miesiąc kosztowało 35 złotych, w przeciągu max 3 miesięcy już kosztuje 44 złote... Poza tym często jest problem z dostępnością, przynajmniej w mojej miejscowości.
Po dzisiejszym dniu spędzonym na uczelni moja kosc ogonowa boli mnie masakrycznie. Nie wiem czy dam radę jutro wytrzymać...
Taaak... Moja koleżanka też płaci więcej niemal za każdym razem jak dostaje receptę od swojego ginekologa...
Zamówiłam na deezee trampki, kiedy była darmowa dostawa. I okazało się, że muszę je zwrócić, ponieważ cholewka jest bardzo wąska. Myślałam, że jak się generuje zwrot z inpostu to nie zapłacę za przesyłkę, zwłaszcza że w ogóle przy zamówieniu za nią nie płaciłam (cebula, cebula ). I jak się okazało, żeby zwrot w ogóle przeszedł przez stronę i żeby dostać kod zwrptu do paczkomatu musiałam zgodzić się na potrącenie 10 złotych z kwoty, którą za trampki zapłaciłam 🥲
Komputer pracuje mi już coraz gorzej, będę musiała rozejrzeć się za jakimś laptopem 🙈 W ogóle nie byłam na to w tej chwili przygotowana ;/
Od tygodnia jestem chora, wciąż mi nie przechodzi. Dziś mija 8 dzień choroby. Jutro chyba pojadę do lekarza
Wkurza mnie, że w szkole czy na studiach nie uczą takich ważnych rzeczy jak ogarnianie dokumentów. Te zusy srusy są męczące.