Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2108 / 2894
@Heylovely albo wystawia się rzeczy a ludzie chcą nawet o 10 zł taniej. Zapomnieli że to nie targ chociaż i na targu tak nikt nie obniża xd
To prawda, 90% osób pisze o obniżkę. Ale to vinted też trochę do tego namawia dodając przycisk "zaproponuj cenę". Kiedyś tak nie było i dużo mniej osób się targowało. Jak to jest mała obniżka to jeszcze ok, ale ludzie potrafią się pytać o obniżenie ceny nawet o połowę. Ja większość propozycji odrzucam, bo są śmieszne.
Czyli, że zapłaciłaś, właścicielka nie pozwala na uczestnictwo w zajęciach przez swoje widzimisię i nie chce oddać kasy, pomimo tego, że nie pozwala na udział w zajęciach? 😱
Napisałabym piękne wezwanie do zapłaty z terminem 7 dni pod rygorem skierowania sprawy na drogę sądową. Dodatkowo wskazałabym, że sprawa zostanie skierowana do Rzecznika Praw Obywatelskich (są biura terenowego) z uwagi na dyskryminację ze względu na niepełnosprawność.
Zakładam, że autyzm nie jest realna przeszkodą uczestnictwa w zumbie i odmowa nie wynika z powodów zdrowotnych.
Miałam w planach iść z tym do wójta w poniedziałek.. bo jednak budynek w którym prowadzone są zajęcia należy do gminy i w sumie zajęcia są w gminnym centrum kultury.. instruktorce zgłosiłam że dziecko ma autyzm i nie widziała problemu, a nagle potem miały problem bo biegała po sali..
A dyrektorka tego centrum powiedziała mi że jakby wiedziała to by się nie zgodziła na to..
I ona stwierdziła że oni działają na zasadzie darowizny, w sensie że dajesz im hajs jako darowiznę.. no okej, ale na początku mówiła że to na zasadzie że wykupujesz sobie miesięczny karnet, którego nawet nie dostajesz do ręki, a jedynie co mnie ratuje to potwierdzenie przelewu..
Na pewno tak tego nie zostawię, bo ja nie Caritas żeby dawać komus pieniądze za nic.. a pozatym czym moje dziecko jest gorsze od innych żeby było tak traktowane..
@heylovely @frambuesa
Największa zniżka jaką mogą zaproponować to 40% ceny i co...? Oczywiście, że prawie zawsze proponują tę najniższą cenę 😂 Ja dokładnie tak samo je odrzucam. Max zgadzam się na 5 zł zniżki.
Jest taki czas, kiedy nic ciekawego nie dzieje się w moim życiu, a jak już coś takiego pojawia się to oczywiście wszystko na raz 😂 W następny piątek być może jadę na event do Warszawy, bo zawsze marzyło mi się wziąć w takim udział, po evencie spotykam się pierwszy raz po ponad pół roku ze znajomym z którym znam się z internetu, więc będzie dzień stresu, ale i też przekraczania moich ograniczeń 😆 Na następny dzień jest maraton zumby. Obawiam się, że będą na nim osoby z którymi miałam dramę w poprzednim klubie, ale i tak idę. Później po weekendzie idę na sesję zdjęciową. Jak już miałam wybraną stylizację to dowiedziałam się, że będę miała czas na przebranie się, więc mogę przygotować sobie więcej stylizacji i teraz nie wiem jakie wziąć 😬 Dni mają zdecydowanie zbyt mało godzin, bo w międzyczasie muszę jeszcze inne sprawy ogarnąć.
Ale kiedyś też dość często mimo, że nie zaznaczało się takiej chęci dużo osób pisało "wymiana" 🤪
Kuźwa zła ciut jestem. Omal się na egzamin nie spóźniłam. Jeszcze pominęłam jedno pytanie i chyba pokręciłam opisowe. Czarno to widzę
Jest mi strasznie przykro, że zostałyście tak potraktowane... Ja bym na tej babie nie zostawiła suchej nitki i nie wyszła, dopóki nie oddałaby kasy. Szok, po prostu szok. Wstrętne babsko...
Mi też jest mega przykro.. Nie sądziłam, że mnie to kiedykolwiek spotka, ale cóż.. Na pewno tak tego nie zostawię..
Jak już wiecie poszłam do pracy, jest to praca dodatkowa to znaczy że jestem w niej co drugi trzeci dzień na 10 godzin. Praca jest bardzo fajna bardziej umysłowa niż fizyczne a co bardzo lubię i zauważyłam iść czasami muszę sama podjąć pewne działania choć nie mam o nich bladego pojęcia ale od czego jest telefon i internet. Jedynymi minusem jest chyba moje takie problemos, niestety nie umiem korzystać z opcji łazienki czasami 10 godzin trzymania to jest ciężka ale przez okres niestety musiałam się przemoc.
Ledwo co pożegnaliśmy ostatniego myszoskoczka, w sobote nasza ostatnia świnka zaczęła się dziwnie zachowywać. Przestała jeść i pić, pojechaliśmy na ostry dyżur i musieliśmy ją zostawić w gryzoniowym szpitalu. Wczoraj dzwonili, że wyniki krwi ma lepsze, zęby w porządku, Lucek zrobił się żywszy. Przed chwilą zadzwonili i powiedzieli, że wykryto niewydolność obu nerek i do wyboru jest eutanazja, żeby oszczędzić mu bólu albo dożywotnie leczenie szpitalne. To dovrze oceniana klinika i specjaliści, ale nie leczymy tam naszych zwoerząt, korzystamy z och usług w nagłych weekendowych czy nocnych przypadkach. Nasza Pani doktor, której ufamy będzie dopiero po 15.03... nasza poprzednia śeinka też chorowała na niewydolność nerki, ale zupełnie inaczej to się objawiało, przeszedł 3 operacje, to się nie zrobiło z dnia na dzień...
Kompletnie nie wiemy co robić. Jak zdecydujemy się na eutanazje to będzie nas męczyć brak 100% zaufania do diagnozy lekarzy, za to nie chcemy, by świnka jeszcze przez 10 dni była odseparowana od nas i cierpiała z bólu, zanim trafi do swojej pani doktor... za te kolejne 10 dni pobytu wyjdzie nam około 1000 złoty za leczenie i pobyt w szpitalu, to też mnie męczy.
Nie mam już na nic siły. Nic mi nie wychodzi, co się uda to się za chwilę i tak sypie. Wszystko pod górę...