Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2088 / 2894
Ja też podzielam Twoje zdanie, tyle że u nas zawsze syn miał swoje łóżeczko potem łóżko , i w nim spał, od urodzenia. Nie przenosiłam go do naszego łóżka, bo nie było takiej potrzeby. Zawsze spał u siebie i pamiętam jak miał 1.5 roku to po prostu jak był zmęczony to szedł sam do łóżka i zasypiał w ciągu kilku chwil. My też lubimy się przytulić, ale właśnie od tego mamy sofę i wieczorem sobie rozmawiamy/przytulamy się. Uważam, że dobry sen to podstawa, dla każdego i że ja się lepiej wyśpię w swoim łóżku, a syn w swoim łóżku, i u nas to się sprawdziło doskonale.
Chyba znowu złapałam jakiegoś wirusa, 2 dni wyjęte z życia I został mi tylko tydzień wolnego
Poszłabym dzisiaj na stretching, bo bardzo potrzebuję, ale nigdy nie byłam sama na siłowni. Nie lubię gdziekolwiek sama chodzić
W pracy w nocy siadło ogrzewanie, więc było strasznie zimno jak przyszłam. Tak przemarzłam, że jak wróciłam do domu, to od razu wskoczyłam pod koc i nadal nie mogę się rozgrzać🙄
Odwaliłam taki błąd w pracy, że masakra.
Dobrze ze wskaźnik premii za pierwszy kwartał jest niski, bo pewnie mi ją zabiorą.
Od środy wieczora coś mnie uczuliło. Wysypało mnie tak na rękach szyi plecach i trochę na klatce. Nic kompletnie nie zmieniłam, ani proszku ani płynu do płukania. Czy przesadziłam z przyprawą czy może czegoś za dużo. Drapie się non stop i jak najwięcej śpię by tego nie drapać jak przy szyi to robię.
Irytuje mnie fakt, że nie mogę zaleźć żadnej pracy dodatkowej… od października.
A oferty pracy na OLX lub pracuj.pl wymagają kilkuletniego doświadczenia lub dostępne są tylko „prace zdalne”, które polegają na afiliacji i wypełnianiu wniosków.
Ciężki początek soboty, przez wiatr ledwo udało mi się dostać do pracy, a teraz maszyny zaczęły strajkować 🙈 Pociesza mnie, że jeszcze tylko 6h i weekend 😅
U mnie przez całą noc włączał się alarm na budowie, którą mam za oknem. Nie wiem jakim cudem w końcu zasnęłam, ale zdecydowanie nie jestem wyspana.
Mam wrażenie, że od wtorku mi dni lecą przez palce, a jestem tak osłabiona, że stać mnie na pójście do toalety, spanie i scrollowanie bezmyślnie telefonu. Nawet nie mam siły czytać książki.
Wyjadłam już pół litrowego słoika miodu spadziowego, wypiłam hektolitry mleka z czosnkiem i masłem, aż mi niedobrze jak mi się wydaje, że choroba odpuszcza to nagle wraca ze zdwojoną siłą od czwartku lecę tylko na rosole, bo mi nic przez gardło nie przechodzi...
Od kilku nocy śnią mi się jakieś głupoty i nie mogę wgl spać, jak już uda mi się zasnąć tak znowu się coś przyśni i się budzę i tak w kółko.. Tragedia
Od ponad miesiąca próbuję kupić gdzieś słonecznik prażony, i nie mogę go nigdzie dostać! W Biedronce nie ma (siostra obeszła u siebie 4 biedronki), w Dino widziałam ale jest dla mnie o wiele za słony, ale mam już taką ochotę na niego że chyba będę lecieć na drugi koniec miasta 🙈
Też szukałam czegoś jako grafik zdalnie to kompletnie nic nie ma 🙃 wszystkich wymagają na miejscu...
U nas nie chcą zdalnych grafików bo jest obawa o ich programy , podobno jak ktoś robi na programach bez licencji to potem mogą być problemy i nie zgadzają się na coś takiego
Ooo, będę musiała zajrzeć do żabki! Co prawda też mam dość daleko, ale jestem gotowa się poświęcić
Rozumiem, chociaż szkoda w sumie takie wsadzanie do jednego worka bo ja akurat opłacam Adobe 💸
Może jakbym sama szukała zleceń 😢 ale niestety trafiłam na dużo takich osób chcących po taniości, a wymagania ogromne 🙄