Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2043 / 2894
Mam nadzieję, że wróci niedługo czyste niebo i dzienne światło, bo chcę kupić kwiaty i porobić już wiosenne zdjęcia do chmurek
W sb miałam uro, wczoraj cały dzień umierałam , dzisiaj walczę ze sobą żeby wstać do pracy 🤣🤣🤣🙈 ciężki weekend 🙈🥳
Pierwszy dzień pracy po tygodniowej przerwie stresuje się chociaż nie wiem czym...
Zawsze tak miałam, że po jakiejś dłuższej przerwie czułam się jakby to był mój pierwszy dzień w robocie
ja też tak mam nie wiem skąd to się bierze. Jak wracam z urlopu to zaraz jest minimalny stres, szczególnie, że właśnie zawsze pierwszy dzień po urlopie jest najluźniejszy bo jest to czas na zapoznanie się z tematami, które były poruszane, gdy mnie nie było
Też tak mam, jak siedzę na L4 i mam iść do pracy to łapie mnie stresik.. choć znam to wszystko jak własną kieszeń
Po trzech tygodniach spokoju, moi teściowie znowu zaczynaja kłótnie, już mam taka nerwice ze mi z rak leci 😩
Jak ja dawno nie widziałam czystego nieba tak z ziemi.. (jedynie jak lecieliśmy z urlopu )
Ja po L4 za to zawsze się stresuję ilością rzeczy, którą będę musiała naprawiać po tym jak moja szefowa próbowała się tym zająć..
Wszystko się skomplikowało jak zaszłam w tą drugą ciążę 🙄 Cały czas jestem zestresowana, coś mam na głowie i się przejmuje...
W pracy to po prostu mętlik z tą papierologią. Średnio co dwa tygodnie mam telefon z jakąś rewelacją 🙃