Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2044 / 2894
Heh, no czasem tak jest. Ja mam bardzo dobre relacje z mamą. Czasem tylko denerwuje mnie, kiedy próbuje ingerować w wychowanie mojego dziecka. Ok, rozumiem dobre rady. Jednak na radach powinno się skończyć, czy je wykorzystać - sama zdecyduję. Ale przez 10 lat zdążyłam się przyzwyczaić, potakuję, a i tak robię po swojemu i mam święty spokój.
Nie akurat do wychowania młodej mi się nie wtrąca a tylko chodzi to to że ma tak strasznie klapki na oczy naciągnięte że nim widzi pewnych spraw o których my jej mówimy
Kazali zadzwonić o 7 rano do przychodni dziecięcej. Zadzwoniłam. Po 15 minutach się udało. I co? Na godzinę 12 pani przyjdzie. Potrzebuje skierowanie do neurologa na eeg dla młodego i papierek o stanie zdrowia aktualnego do orzeczenia. Jest godzina 12:30 a przede nadal 4 pacjentów. Szlak mnie trafia. Mogli powiedzieć na 13:30,a nie siedzę i marnuje czas. Nie lubię tego
Znam ten ból. U Nas w przychodni jest podobnie, jak nie gorzej. Początkiem roku szwagierka spadła z konia i wypadł jej dysk. W szpitalu od razu l4, ale była konieczność przedłużenia u lekarza pierwszego kontaktu i tutaj zaczął się cyrk. Dodzwoniła się bardzo szybko, chwilę po 7, ale z prośbą o konsultację telefoniczną, bo nadal ledwo chodziła. Pani w rejestracji, tak oczywiście nie ma problemu, o 12 będzie telefon od lekarza rodzinnego. Minęła 16... Dalej cisza, więc szwagierka się wkurzyła i dzwoni, a pani w rejestracji z hasłem: "Pani doktor postanowiła szybciej skończyć i godzinę temu poszła do domu", więc umówiła szwagierkę na kolejny dzień. I co pani doktor po 20 wieczorem dzwoni z domu na wywiad i przedłużenie l4. Jedna wielka masakra
Gorąca herbata i kocyk, powinno być lepiej, ale nie będę Ci robić nadziei, biorąc pod uwagę, że mnie też coś łamie od rana
Może uda nam się zapobiec! Chociaż wyjątkowo w 2022 i w tym roku jeszcze nie byłam chora, nawet gardło mnie nie bolało, więc liczę się z tym, że coś może być 😅
Nie mam dzisiaj siły na nic.. mam mega niskie ciśnienie, chodzę ospała, a do tego jakiś chłopak wyleciał mi pod koła jak jechałam autem.. mam dość
Miałam dziś dzień wolny, tyle chciałam dziś zrobić, a zrobiłam jedno wielkie gie, wstałam dopiero po 9, po czym pojechałam na zakupy straciłam tyle kasy, ze szok. Zrobiłam obiad i w sumie dzień minął. ;/
To samo. I jeszcze na dobicie tekst, że ona nie wie jak ja o 9 mogę jeszcze spać. To nic, że milion razy tłumaczyłam, że ja mam obecnie inny tryb życia i nie idę spać o 22 a bliżej 3/4. To nie wiem jak mam wstawać o 9. Cały dzień mi popsuła.
Siedzę już w przychodzi 1.5 godziny, może 6 osób pani doktor przyjęła.. Przede mną jeszcze 2 🤦
Musiałam napisać dwie opinie o moich uczniach w spektrum autyzmu po semestrze pracy z nimi i te moje opinie są tak okropnie rozbieżne... Dzieci są różne, a jedno z nich ma duże trudności i chyba idę spać w takim przekonaniu, że świat jest okrutny i niesprawiedliwy...
Narzekam na zmęczenie 😞 pora iść spać bo o 5 pobutka i tak aż do końca tygodnia
Ja tak wchodzę sprawdzić czy mi się jednak nic z obecnych nie podoba Bo na świnkę raczej nie będę zbierać, za dużo by mi zeszło.
Są jakieś zabawy na Walentynki? Bo patrząc na odznaki widzę, że była tylko w 2021.
Ja chyba zbieram teraz na coś czego będę w 100% pewna Właśnie nie wiem jak to było rok temu, ale chyba nic nie było na Walentynki, a szkoda 🤔
Nie potrafię zasnąć, już mnie boli głowa I zdenerwowałam się bo brakuje mi jednej chmurki do zdobycia odznaki i ja przeoczyłam...
Tydzień temu dzwoniłam do ośrodka o receptę, miała być wczoraj wieczorem a nie ma do tej pory... Szlak mnie trafia bo w ośrodku jest 4 lekarzy i żaden niby nie ma chwili, żeby wystawić tą receptę 🤦🤦.. gdyby to był lek na moje widzi mi się to bym się nie przejmowała, ale jest to mój stały lek bez którego mogę nawet wylądować w szpitalu i nie mogę przerywać jego zażywania... Szlak mnie trafia