Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2016 / 2895
Po ponad 7dmiu latach dostałam wiadomość .... Mało z butów nie wyskoczyłam. Generalnie zaczynałam odpisywać i usuwałam. Na to nie da się odpisać ! Aż mam ochotę krzyczeć ! 😭
Poprzedniej nocy mało spałam, więc dziś już mi się oczy zamykają Do tego cały ten dzień nie przebiegał tak jak miałam to zaplanowane, wszystko się psuło.
No i mojego K. bierze jakieś choróbsko
A to przeziębienie?
Ja dostałam antybiotyk 20 listopada… średnio przeszło, potem 20 grudnia końska dawkę na 10 dni. Mamy 9 stycznia, a ja dalej kaszlę, mam zatkany nos i w zasadzie średnie samopoczucie… 🤡
No właśnie… dramat. Obecnie wśród moich bliskich nie ma żadnej w 100% zdrowej osoby. Jest gorzej niż podczas fali covidowej
Co jest nie tak z tymi teściami to chodzi o to, że "synka" już nie mają obok czy jak zastanawiam się czy moja mama będzie taka wobec mojego brata, bo ze mną i z moim K ma normalną, zdrową relację za to teście to teście - o każdych chyba można książkę napisać
Wykąpałam się już, wypucowałam zęby, leżę z książką pod kołderką i właśnie zaczęło mi burczeć w brzuchu. A dopiero co godzine temu wciągnęłam picke z patelni
Mam jakiegoś pecha do poznawania ludzi, którzy nie chcą się ode mnie odczepić. Naprawdę nie rozumiem. Jeśli z kimś nie ma się wspólnego języka to chyba normalne, że nie chce się utrzymywać kontaktu. A ten ktoś wysyła mi co jakiś czas wiadomości typu "hej, co u ciebie?" Jak ja odpisuję i pytam się co u niego, bo nie chcę być niemiła to wyświetla tylko wiadomość. Mam dość takich ludzi, dlatego przestałam sama wyświetlać te wiadomości, które do niczego ciekawego nie prowadzą w rozmowie. Widzę, że pisze: "Sylwia, naprawdę musisz mnie ignorować?" 🤦🏼♀️ Wiadomość, że nie chce się z tą osobą spotykać i w ogóle rozmawiać nic nie dała 😩
Zgadzam się. To mój codzienny koszmar. W dodatku jest paskudna pogoda. Zimno i leje.
Mam dokładnie tak samo... Strasznie ciężko jest mi zwlec się z łóżka, otworzyć oczy... A pogoda rzeczywiście nie pomaga... U nas też szaro i pada 😟
I witamy kolejny skok rozwojowy młodej..
Godzinę ja usypiałam.. teraz cokolwiek stuknie się budzi wiec utknelam w miejscu bo wystarczy że wstanę a ta już oczy wielkie i płacze..
A mam do ogarnięcia mieszkania pranie obiad no ciężko to widzę..
Kiedy moja Młoda spała, ja robiłam sobie drzemki razem z nią. Wtedy lepiej przetrwałam nieprzespane noce. Może też tak spróbuj, później będzie Ci łatwiej