Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2015 / 2895
Cześć jeśli któraś z was przechodziła covidowe zapalenie płuc itp to poproszę na priv. Nie wiem czy objawy mogą u każdego być inne czy różne.
U nas też tak jest. Teściowie w kółko chcą zdjęcia. To jest mega uciążliwe... Moi rodzice mają jedno zdjęcie małej i jest git.
6 min w solarium i pięknie się opaliłam. Złapało mi całe ciałko, jak zwykle oprócz nóg. Uda i łydki białe 😭
Typ, z którym pisałam ostatnie dwa miesiące nagle przestał się odzywać. Szkoda, bo było to z dnia na dzień, i nawet nie miał odwagi napisać że sobie odpuszcza.
Jeszcze mam taki słaby czas, że znowu przespałabym cały miesiąc.
U mnie ciągle chcieli zdjęcia do albumu - ale żeby oddać kasę za odbitki to nikt nie pomyślał 🥴. Dlatego często czekałam kilka miesięcy żeby tych zdjęć się uzbierało, że cena za odbitkę była bardzo niska.
Na szczęście jak młody skończył rok to się skończyło 🤪.
U nas niestety to się nie skończyło, a teraz jak pojawi się drugi bobas to już się boję co wymyśla...
U nas aktualnie skończyło się wojna z teściami, bo chcieliby oglądać wnuka kiedy chcą i wpadać bez zapowiedzi 🤷🏻♀️ na nasz sprzeciw stwierdzili ze zrywają kontakt, niestety wiem ze to tylko takie gadanie i będzie jeszcze ciąg dalszy tej wojny, nerwowo się wykańczam 😩
Mam podobnie, chociaż sytuacja nie jest postawiona aż na takim ostrzu noża. Wiem co czujesz i mega współczuję. Chyba jedyna możliwość to starać się tym nie przejmować, bo idzie oszaleć...
Rozwaliłam pół pokoju szukając rzeczy, którą sprzedałam na vinted, a ostatecznie była dokładnie tam gdzie powinna i gdzie szukałam na samym początku. Schowała się pod inną rzeczą i nie zauważyłam. Czeka mnie godzina sprzątania jak nic. Piękny poniedziałek.
Współczuję... Niestety rodzice często myślą, że mogą wpadać do dzieci jak do siebie... Nie potrafią zrozumieć, że te dzieci są jednak już dorosłe, mają swoje mieszkanie, swoje sprawy, swoją własną małą rodzinkę i nie mają ochoty na codziennie spotkania 😉
Najgorzej ze moi teściowie nie są osobami z którymi można dyskutować i dojść do kompromisu, albo jest jak oni chcą albo jest szantaż i obrażanie 🤦🏻♀️ do tego dochodzi zazdrość o moich rodziców, ale nie ukrywajmy ze częściej dziecku bliżej do dziadków od strony mamy niż taty, poza tym moja teściowa sama to potwierdziła mówiąc ze wolałaby pierwszego wnuka mieć od córki niż syna 🤷🏻♀️
Masakra jakaś. Wiadomo mi też jest bliżej do mojej mamy i jak potrzebuję pomocy to do niej dzwonię, uważam że to oczywista oczywistość. U nas to samo. Dziwne zachowania i obrażanki. A teraz dopiero co przeprowadziliśmy się na swoje i już powoli się zaczyna, że w kółko oni chcą przyjechać...
Chciałam iść w środę do kina, bo to jedyny dzień, w którym grali film, który chciałam obejrzeć o 11, a oni usunęli ten seans. Został tylko o 20, a to mnie nie urządza.