Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1867 / 2897
Byłam dzisiaj z młodym w parku, później na placu zabaw gdzie bardzo szybko dołączyła do nas dziewczynka, na oko jakieś ok 2 latka. Od razu chwyciła za hulajnoge młodego, ale ok, nie miałam nic przeciwko, jednak wkurzył mnie fakt, że dzieckiem nikt się nie interesował i to ja patrzyłam, czy mała nie zrobi sobie zaraz krzywdy. Co gorsza, mam wrażenie, że mama piła %%% z koleżanką... Była bardziej zajęta plotkami, niż maluchem...
Najgorzej !
Ale niektóre osoby przeginają 😵💫nam się ostatnio jakiś pań pytał czy zucimy okiem na dziecko bo on musi iść tylko do sklepu a sklep 5 minut drogi
Byłam wczoraj na imprezie latino, ale przez to że niewiele znajomych twarzy przyszło, to równie niewiele potańczyłam. Trochę mi szkoda, bo fatygowałam się specjalnie, myślałam że więcej uda mi się potańczyć, zwłaszcza kizomby 😉
chce mi się megaaaa coś słodkiego, jakieś ciasto ale nie mogę go jeść ;C
Kiedyś chłopak przygotował mi swoje spagetti i tak średnio mi smakowako. (Szczerze to nie lubię jeść czyjegoś jedzenia najbardziej mi smakuje swoje albo mamy, wiadomo smaki dzieciństwa). Żeby nie robić mu przykrości to powiedziałam, że było smaczne ale następnym razem ja zrobię bo mam taki pyszny sos z Polski i mu pokaże, że też jest smaczne. Chłopak jest Niemcem, dlatego chciałam mu pokazać coś Polskiego. No i dziś zaczynałam przygotowywać to zaczął się wtrącać z przyprawami a mówiłam, że nie trzeba nic więcej bo sos jest wystarczająco dobry to oczywiście przesolił i za dużo pieprzu dał i zepsuł smak tego pysznego sosu, dzięki czemu nie smakowało mi tak jak powinno 🙄 Faceci 😀
Współczuję. Przeprowadzki są jedczoesnie wyśmienite - najlepszy czas na największe porządki ale latanie z gratami jest tragedią.
U mnie już od jakiś 2 tygodni jest jesiennie.. Teraz prawie w całej Polsce piękna pogoda i upały, a u mnie prawie cały tydzień lało i już chłodno
Mam już dosyć zastępstw... bardzo mnie ten sezon urlopowy wymęczył. A jeszcze zaraz jedna dziewczyna idzie na 4 tygodnie wolnego, koszmar
To były moje pierwsze wakacje w tej pracy i jestem na urlopie od dziś... przeżyłam najgorszy możliwy okres i chyba nigdy więcej nie wezmę tak późno urlopu. Nie mówiąc już o osobach, które chamsko po dwóch tygodniach urlopu brały sobie jeszcze tydzień l4, przez co były tygodnie w których była 1/3 wydziału w pracy.
nie wiem w sumie co gorsze, urlop na początku lipca jak ja miałam, czy właśnie tak pod konie sierpnia
U mnie dopiero dziś jest czym oddychać. Już od jakiegoś czasu wyczuwalna była ta jesień ale dziś to jak by kto nią grzmotnął po twarzy. Zdążyłam trochę zmarznąć nawet na przystanku 😳
Ja dzis polatałam trochę po mieście samochodem i pieszo i ciągle ze mnie pot leciał, koszmar, mimo deszczu od 2 do 8, to było i jest duszno...
Moja córa zaczyna przedszkole w czwartek a dzisiaj ide z nią do lekarza z podejrzeniem zakażenia układu moczowego... Ehh nie chciałabym, żeby nie szla pierwszego dnia, wtedy zaczynaja sie pierwsze znajomosci z innymi dziecmi, jak pójdzie pozniej to boje się ze porobią się już jakieś grupki i bedzie jej trudniej... Macie dziewczyny jakieś doswiadczenie w tym temacie?
Zdecydowanie, ja wczoraj odpaliłam pierwszy raz świeczkę. To już jest u mnie znak, że jesień tuż tuż 🤭😄
Moja Młoda kilka razy przechodziła zakażenie układu moczowego. Na szczęście to nic poważnego nie było i na tabletkach się kończyło. Może nie będzie tak źle 😊