Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1814 / 2898

aalexiss
aalexiss
1.46k3 lata temu
Bambo • 3 lata temu
Ohoho mój stary nie ma dziś humorku 🤣🤣🤣już się nie dogadal z ekspresem 🤣

😀😀🤣🤣🤣 ah te ekspresy :>

Bambo
Bambo
11.92k3 lata temu
Bambo • 3 lata temu
Ohoho mój stary nie ma dziś humorku 🤣🤣🤣już się nie dogadal z ekspresem 🤣

aalexiss • 3 lata temu
😀😀🤣🤣🤣 ah te ekspresy :>

🤣🤣🤣dokladnie jak one mogą ludzi z rana denerwować 🤣🤣🤣
Ale muszę przyznać że śmiesznie się patrzy z boku i ogląda sytulacje

Anja174
Anja174
1.01k3 lata temu
Anja174 • 3 lata temu
Przez jedną kobietę pracy mam tak zrąbany od wczoraj humor, że wszystkiego mi się odechciewa… jak zwykle jedna i ta sama osoba. Nie jest nikim ważnym, a uważa się za niewiadoma kogo. Kłamie, manipuluje i jak zwykle z siebie robi ofiarę, gdzie to ona szuka problemów na siłę i wymyśla preteksty do kłótni. Wczoraj znowu wyżyła się na mnie, ale spodziewała się chyba że na kolanach ją jeszcze będę przepraszać. Postawiłam się jej, ale kulturalnie, to potem po innych pracownikach rozpowiadała że jestem gówniarą która się rządzi… czekam tylko aż znowu przyjdzie do mnie z jakąś prośbą. Ma w pracy „plecy” więc czuje się bezkarna.. Ale już więcej osób zaczyna mieć jej dosyć, więc może coś ruszy w tej sprawie :(

nazwa001 • 3 lata temu
Jak ja to znam… u mnie ostatnio bylo to samo. Dodatkowo ta kobieta u mnie jest rok przed emeryturą i to dodatkowo poteguje jej bezkarnosc

Moja jest na emeryturze już 13 albo 14 lat bo przeszła bardzo szybko.. teraz ma 64 lata i cały czas marudzi jak to jej się nie chce pracować… co z tego że nikt jej nie karze i są chętni na jej miejsce, w tym ja

Zagmatwana
Nieznany profil
5.72k3 lata temu

Mój dzień dzisiaj był tragiczny. Musiałam wstać o 2.45 zeby jechac na uczelnie na egzamin na 9.40 . Egzamin trwał 10 minut a ja w domu byłam dopiero o 15.30. Padam na ryj. Narzekam na PKP, że są takie krótkie pociągi, nie sprzedają miejsc stojących.

NowWhat
NowWhat
7.88k3 lata temu
NowWhat • 3 lata temu
Byłam wczoraj na randce. Było naprawdę bardzo miło, dzisiaj znów się spotykamy, a ja nie wiedzieć czemu czuję jakiś irracjonalny strach. Nie wiem co się ze mną dzieje 😔

maktao • 3 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Akurat nie wydaje mi się żeby to o to chodziło. Zdecydowanie nie czuję się nie fair wobec eks, bo niestety w dużej mierze to on spieprzył sprawę, i to z mojej inicjatywy wyszło rozstanie.
Chyba bardziej chodzi o to, że nie jestem do końca pewna, czy osoba, z którą aktualnie randkuję, jest w moim typie. Brak mi jakiejś chemii między nami.

hangled
hangled
4.3k3 lata temu
NowWhat • 3 lata temu
Byłam wczoraj na randce. Było naprawdę bardzo miło, dzisiaj znów się spotykamy, a ja nie wiedzieć czemu czuję jakiś irracjonalny strach. Nie wiem co się ze mną dzieje 😔

maktao • 3 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

NowWhat • 3 lata temu
Akurat nie wydaje mi się żeby to o to chodziło. Zdecydowanie nie czuję się nie fair wobec eks, bo niestety w dużej mierze to on spieprzył sprawę, i to z mojej inicjatywy wyszło rozstanie. Chyba bardziej chodzi o to, że nie jestem do końca pewna, czy osoba, z którą aktualnie randkuję, jest w moim typie. Brak mi jakiejś chemii między nami.

Warto dać sobie jeszcze chwilę, może akurat przy bliższym Poznaniu coś zaskoczy

Adaaa84
Adaaa84
3.01k3 lata temu

Mam dość nowej współlokatorki. Kobieta ma 60 lat nie zna mnie wogóle, znamy się ledwo tydzień a nawet mniej. Wczoraj musiałam wyjść z mieszkania bo miałam już dość i słyszała ze swojego pokoju jak zamykam drzwi na klucz i wychodzę z mieszkania to rozumiecie, że wyszła za mną na klatkę schodową czy to ja napewno idę ale ja się nie odwróciłam tylko szybko schodziłam ze schodów. Później z drogi widziałam jak pobiegła do kuchni i głowę wystawiła perfidnie przez okno patrzeć gdzie ide i z kim.. Żadna z niej matka, żadna rodzina, obca osoba próbuje kontrolować. A pracą nie ma się kto już tak zainteresować, patrzy ile nam się makijaż trzyma na twarzy, jaki chłopak się popatrzy na nas w pracy i że ktoś tam się kręci wokół mnie takie rzeczy widzi a reszta wyrąbane, na taśmę nie trzeba patrzeć. No zarąbiście toxic osoba w mieszkaniu.. 😠

Syll
Syll
17.77k3 lata temu
NowWhat • 3 lata temu
Byłam wczoraj na randce. Było naprawdę bardzo miło, dzisiaj znów się spotykamy, a ja nie wiedzieć czemu czuję jakiś irracjonalny strach. Nie wiem co się ze mną dzieje 😔

maktao • 3 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

NowWhat • 3 lata temu
Akurat nie wydaje mi się żeby to o to chodziło. Zdecydowanie nie czuję się nie fair wobec eks, bo niestety w dużej mierze to on spieprzył sprawę, i to z mojej inicjatywy wyszło rozstanie. Chyba bardziej chodzi o to, że nie jestem do końca pewna, czy osoba, z którą aktualnie randkuję, jest w moim typie. Brak mi jakiejś chemii między nami.

Może tak po prostu też obawiasz się nowego związku? Mnie po zakończeniu toksycznego bardzo trudno było komukolwiek zaufać. Minęły 4 lata, a dopiero teraz zaufałam, jednak nadal się trochę boję, choć tamtem związek to przeszłość. Myślę, że nawet jak pojawi się ta odpowiednia osoba, strach i lekka wątpliwość i tak będzie, ale pomimo to, będzie czuło się, że warto. Doszłam też do wniosku, że wiele rzeczy na tym świecie nie trwa wiecznie co nie znaczy, że są one mniej piękne i nie warte przeżycia. Nie ma sensu zamykać się na relację tylko dlatego, że ktoś nie docenił Twojej wartości Chyba, że po kilku następnych spotkaniach będziesz czuła, że to całkiem nie to.

Adaaa84
Adaaa84
3.01k3 lata temu
Syll • 3 lata temu
Ostatnio dużo się u mnie dzieje i powiem szczerze, że nie do końca mi to odpowiada. Nigdy nie lubiłam takiego mocno produktywnego życia. To nie dla mnie. Mam wrażenie, że choć wiele się pozmieniało, wcale moje samopoczucie dzięki temu nie jest lepsze. Owszem, nie mam już tyle czasu na myślenie o negatywnych rzeczach, ale wciąż jednak czegoś brakuje :(

Mam to samo nie lubię zbyt produktywnego życia, bo czuje że przemija mi coś innego i ogólnie strasznie mnie to męczy. Nie mam wtedy czasu na przykład na portalu tutaj żeby posiedzieć poczytać, nie lubię życia w biegu ale właśnie nie myślę też za dużo a zwłaszcza o negatywnych rzeczach i tylko to ma największy plus.

OrzechOwa235
OrzechOwa235
4.56k3 lata temu

Wczoraj się spaliłam na słońcu i nie spałam cała noc 😔

Syll
Syll
17.77k3 lata temu
Syll • 3 lata temu
Ostatnio dużo się u mnie dzieje i powiem szczerze, że nie do końca mi to odpowiada. Nigdy nie lubiłam takiego mocno produktywnego życia. To nie dla mnie. Mam wrażenie, że choć wiele się pozmieniało, wcale moje samopoczucie dzięki temu nie jest lepsze. Owszem, nie mam już tyle czasu na myślenie o negatywnych rzeczach, ale wciąż jednak czegoś brakuje :(

Adaaa84 • 3 lata temu
Mam to samo nie lubię zbyt produktywnego życia, bo czuje że przemija mi coś innego i ogólnie strasznie mnie to męczy. Nie mam wtedy czasu na przykład na portalu tutaj żeby posiedzieć poczytać, nie lubię życia w biegu ale właśnie nie myślę też za dużo a zwłaszcza o negatywnych rzeczach i tylko to ma największy plus.

Dokładnie! Świetnie to ujęłaś, że ma się wrażenie, że coś innego przemija. Ja jeszcze nie do końca potrafię odnaleźć ten złoty środek, ale na szczęście, kiedy trafia mi się taki dzień w którym mało co robię, nie mam wyrzutów sumienia. Podziwiam osoby, które codziennie oprócz pracy ogarniają wiele innych spraw i na dodatek robią wiele innych rzeczy dla siebie, ale nie zazdroszczę im

maktao
maktao
7.4k3 lata temu
Syll • 3 lata temu
Ostatnio dużo się u mnie dzieje i powiem szczerze, że nie do końca mi to odpowiada. Nigdy nie lubiłam takiego mocno produktywnego życia. To nie dla mnie. Mam wrażenie, że choć wiele się pozmieniało, wcale moje samopoczucie dzięki temu nie jest lepsze. Owszem, nie mam już tyle czasu na myślenie o negatywnych rzeczach, ale wciąż jednak czegoś brakuje :(

Adaaa84 • 3 lata temu
Mam to samo nie lubię zbyt produktywnego życia, bo czuje że przemija mi coś innego i ogólnie strasznie mnie to męczy. Nie mam wtedy czasu na przykład na portalu tutaj żeby posiedzieć poczytać, nie lubię życia w biegu ale właśnie nie myślę też za dużo a zwłaszcza o negatywnych rzeczach i tylko to ma największy plus.

Syll • 3 lata temu
Dokładnie! Świetnie to ujęłaś, że ma się wrażenie, że coś innego przemija. Ja jeszcze nie do końca potrafię odnaleźć ten złoty środek, ale na szczęście, kiedy trafia mi się taki dzień w którym mało co robię, nie mam wyrzutów sumienia. Podziwiam osoby, które codziennie oprócz pracy ogarniają wiele innych spraw i na dodatek robią wiele innych rzeczy dla siebie, ale nie zazdroszczę im :)

Ja po takim tournee mega produktywnym jestem bardzo zmęczona, ale też usatysfakcjonowana, ze udało mi się dużo zrobić. Minusem jest to, ze potem nie umiem być nieproduktywna, czuję się źle, nic nie robiąc... Ja powoli odnajduję złoty środek - wiem, że jesli mam dzień taki, ze chodzę przytłumiona, to lepiej z domu nie wychodzić, bo ktoś po głowie dostanie, a innego dnia potrzebuję wyjść do ludzi, wręcz wpycham się do ludzi! mimo że w sobotę i niedzielę pracowałam - w domu! - chyba stąd potrzebowałam wyjścia. Powoli goni mnie dorosłość i kalendarz zaczyna być przydatny, bo zawsze jest w każdym tygodniu przynajmniej jedna bardzo ważna data... Dni zlewają się w jedno, nie wiem, jak się nazywam...

Postanowiłam 2 tyg temu założyć w końcu konto w bibliotece miejskiej, ale nawet tam nie dotarłam, a mam 2 km! Już dawno straciłam chęć czytania dla własnej przyjemności, cały świat nas goni, by ROZWIJAĆ SIĘ i uczyć ciągle, więc ja mam samokształtującą się presję na samą siebie... Dla przyjemności?
ech...

Syll
Syll
17.77k3 lata temu

Ludzie na vinted są nienormalni. Chcą 20 zł zniżki na rzecz, która kosztuje 35 zł. Nigdy bym nawet nie pomyślała, żeby tak dużą różnicę w cenie zaproponować gdybym chciała coś kupić.

OrzechOwa235
OrzechOwa235
4.56k3 lata temu
Syll • 3 lata temu
Ludzie na vinted są nienormalni. Chcą 20 zł zniżki na rzecz, która kosztuje 35 zł. Nigdy bym nawet nie pomyślała, żeby tak dużą różnicę w cenie zaproponować gdybym chciała coś kupić.

Zgadzam się, ostatnio chłopak napisał czy zgodzę się sprzedać za 8 zł gdzie rzeczy była wystawiona za 10 zł ale myślę okey niech kupuje za 8 zł a on po chwili czy zgodzę się na 2,50zl i jeszcze pretensje że się nie zgodziłam 🤣

Monarea
Monarea
4.22k3 lata temu
Adaaa84 • 3 lata temu
Mam dość nowej współlokatorki. Kobieta ma 60 lat nie zna mnie wogóle, znamy się ledwo tydzień a nawet mniej. Wczoraj musiałam wyjść z mieszkania bo miałam już dość i słyszała ze swojego pokoju jak zamykam drzwi na klucz i wychodzę z mieszkania to rozumiecie, że wyszła za mną na klatkę schodową czy to ja napewno idę ale ja się nie odwróciłam tylko szybko schodziłam ze schodów. Później z drogi widziałam jak pobiegła do kuchni i głowę wystawiła perfidnie przez okno patrzeć gdzie ide i z kim.. Żadna z niej matka, żadna rodzina, obca osoba próbuje kontrolować. A pracą nie ma się kto już tak zainteresować, patrzy ile nam się makijaż trzyma na twarzy, jaki chłopak się popatrzy na nas w pracy i że ktoś tam się kręci wokół mnie takie rzeczy widzi a reszta wyrąbane, na taśmę nie trzeba patrzeć. No zarąbiście toxic osoba w mieszkaniu.. 😠

Byłabym przestraszona takim zachowaniem

Syll
Syll
17.77k3 lata temu
Syll • 3 lata temu
Ludzie na vinted są nienormalni. Chcą 20 zł zniżki na rzecz, która kosztuje 35 zł. Nigdy bym nawet nie pomyślała, żeby tak dużą różnicę w cenie zaproponować gdybym chciała coś kupić.

OrzechOwa235 • 3 lata temu
Zgadzam się, ostatnio chłopak napisał czy zgodzę się sprzedać za 8 zł gdzie rzeczy była wystawiona za 10 zł ale myślę okey niech kupuje za 8 zł a on po chwili czy zgodzę się na 2,50zl i jeszcze pretensje że się nie zgodziłam 🤣

O, to u Ciebie był hit jeszcze większy 😆

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu
Syll • 3 lata temu
Ludzie na vinted są nienormalni. Chcą 20 zł zniżki na rzecz, która kosztuje 35 zł. Nigdy bym nawet nie pomyślała, żeby tak dużą różnicę w cenie zaproponować gdybym chciała coś kupić.

OrzechOwa235 • 3 lata temu
Zgadzam się, ostatnio chłopak napisał czy zgodzę się sprzedać za 8 zł gdzie rzeczy była wystawiona za 10 zł ale myślę okey niech kupuje za 8 zł a on po chwili czy zgodzę się na 2,50zl i jeszcze pretensje że się nie zgodziłam 🤣

Ja ostatnio przestałam opuszczać ceny. I tak zauważyłam że jak ktoś ma coś kupić to kupi a ja najwyżej sprzedam to tydzień później po normalnie cenie. Wiadomo ze jak ktoś chce żeby coś obniżyć to jest to raczej rzecz która duzo osób ogląda. Szczególnie jak coś dopiero co wrzucę 😊 Dzisiaj np poszła mi Ksiazka za 19 a pisali do mnie czy sprzedam za 12… ooo i właśnie dostałam propozycje nie do odrzucenia , Ksiazka wystawiona za 25 zł - ktoś pisze czy sprzedam za 16

Jasia
Jasia
2.41k3 lata temu
Janettt • 3 lata temu
Właśnie wyszłam od ginekologa. Okazuje się że mam torbiel teraz na drugim jajniku... Ale pani doktor bardzo sympatyczna, zaleciła więcej seksu żeby pielęgnować jajnik. 😄

Malinowa92 • 3 lata temu
Szczerze? Ja bym czym prędzej zmieniła lekarza 😳

Janettt • 3 lata temu
A ja na razie się wstrzymam do kolejnej wizyty, bo nie chce co i rusz zmieniać lekarza. A ta kobitka naprawdę jest spoko. Wszystko wytłumaczyła i nie kazała robić zbędnych badań jak poprzednią.

Ametystova • 3 lata temu
Też miewam torbiele, z tym się raczej nic nie robi, natomiast mogą pękać... a to jest okrutny ból. Doświadczyłam 2 razy i nie polecam... nauczyłam się rozpoznawać objawy, które to zwiastują i w razie czego szybko lecę do lekarza po delikatne hormony na 3 miesiące, daje mi takie o najniższych dawkach i jest ok :).

Janettt • 3 lata temu
Noo moją pierwsza skończyła się operacją w wieku 14-lat. Nie dość że wielką to skręcona i krwotoczna. Dlatego jak usłyszałam słowo torbiel to wpadłam w ogromne przerażenie w pierwszej chwili. Ja akurat odczuwam mocne bóle, zwłaszcza w trakcie stosunku bywa bardzo nieprzyjemnie, więc tym bardziej się przeraziłam. Mam nadzieję da się to rozpędzić. Byłam z tymi bólami u 2 ginekologów i to dopiero pierwszy, który ogarnął co jest grane. Moja ma 4,5cm więc w sumie nie wiem czy się bać. Kobitka przepisała mi w razie mocnego bólu czopki. No zobaczymy jak to będzie. Oby znów nie skończyło się na stole operacyjnym .

Ja polecam poszukać ginekologa-chirurga albo zapisać się do poradni przy szpitalu. Ja miałam torbiel usuwaną i to bez żadnych dyskusji czy propozycji seksu na polepszenie... Miałam laparoskopię i przeszłam ją bardzo dobrze.

Janettt
Janettt
12.03k3 lata temu
Janettt • 3 lata temu
Właśnie wyszłam od ginekologa. Okazuje się że mam torbiel teraz na drugim jajniku... Ale pani doktor bardzo sympatyczna, zaleciła więcej seksu żeby pielęgnować jajnik. 😄

Malinowa92 • 3 lata temu
Szczerze? Ja bym czym prędzej zmieniła lekarza 😳

Janettt • 3 lata temu
A ja na razie się wstrzymam do kolejnej wizyty, bo nie chce co i rusz zmieniać lekarza. A ta kobitka naprawdę jest spoko. Wszystko wytłumaczyła i nie kazała robić zbędnych badań jak poprzednią.

Ametystova • 3 lata temu
Też miewam torbiele, z tym się raczej nic nie robi, natomiast mogą pękać... a to jest okrutny ból. Doświadczyłam 2 razy i nie polecam... nauczyłam się rozpoznawać objawy, które to zwiastują i w razie czego szybko lecę do lekarza po delikatne hormony na 3 miesiące, daje mi takie o najniższych dawkach i jest ok :).

Janettt • 3 lata temu
Noo moją pierwsza skończyła się operacją w wieku 14-lat. Nie dość że wielką to skręcona i krwotoczna. Dlatego jak usłyszałam słowo torbiel to wpadłam w ogromne przerażenie w pierwszej chwili. Ja akurat odczuwam mocne bóle, zwłaszcza w trakcie stosunku bywa bardzo nieprzyjemnie, więc tym bardziej się przeraziłam. Mam nadzieję da się to rozpędzić. Byłam z tymi bólami u 2 ginekologów i to dopiero pierwszy, który ogarnął co jest grane. Moja ma 4,5cm więc w sumie nie wiem czy się bać. Kobitka przepisała mi w razie mocnego bólu czopki. No zobaczymy jak to będzie. Oby znów nie skończyło się na stole operacyjnym .

Jasia • 3 lata temu
Ja polecam poszukać ginekologa-chirurga albo zapisać się do poradni przy szpitalu. Ja miałam torbiel usuwaną i to bez żadnych dyskusji czy propozycji seksu na polepszenie... Miałam laparoskopię i przeszłam ją bardzo dobrze.

Ja już byłam u kilku lekarzy i nie chce znów swiecic przed kolejną obcą osobą... zobaczymy co będzie za dwa miesiące.
Poza tym z tego co wiem u nas nie ma dobrego gina przy/w szpitalu.

monikove
monikove
3.91k3 lata temu
Syll • 3 lata temu
Ludzie na vinted są nienormalni. Chcą 20 zł zniżki na rzecz, która kosztuje 35 zł. Nigdy bym nawet nie pomyślała, żeby tak dużą różnicę w cenie zaproponować gdybym chciała coś kupić.

OrzechOwa235 • 3 lata temu
Zgadzam się, ostatnio chłopak napisał czy zgodzę się sprzedać za 8 zł gdzie rzeczy była wystawiona za 10 zł ale myślę okey niech kupuje za 8 zł a on po chwili czy zgodzę się na 2,50zl i jeszcze pretensje że się nie zgodziłam 🤣

To ja wystawiałam nowe buty z Mohito za 45 zł , gdzie kosztowały ze 150 zł. I dziewczyna,czy jej sprzedam za 28 zł.Napisałam nie.To zapytała ile najmniej chcę, to jej napisałam, że nie zejdę z ceny,bo one są nowe,a kosztowały 150 zł. Ja się często zgadzam na obniżkę,ale ostatnio już odrzuciłam propozycję,bo to była przesada.Ja często sprzedaję coś nowego za groszę,to i tak zawsze ktoś się targuje nawet o 2 zł 🤦

1 1813 1814 1815 2898
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.