Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1772 / 2898
Rzeczywiście, to już przesada... Pamiętam, raz jak córkę rano przyprowadziłam to jeden chłopczyk tak strasznie kaszlal i miał gorączkę, tatuś dal syrop na tą gorączkę i powiedział że to od zębów 🙈 Ja nie wiem jakim cudem w ten dzień go przyjęli w żłobku. Rozumiem że prywatny ale no kurcze...
To mojej koleżanki mama jest przedszkolanką właśnie i mówiła, że to jest norma. Rodzice wmawiają, że to alergia, a po dwóch godzinach dziecko rozpalone od gorączki... Dzwonią do rodziców, ale większość nawet nie odbiera telefonów...
Nie wyspalam sie dziś i to bardzo niby te kilka godzin snu ale znowu wstawalam co rusz bo mama sie dusila a psy ujadały jak wściekłe.... Dziś bedzie dzień zombie....
Nie mam już siły do naszej poczty moja suknia ślubna utknęła gdzieś w transporcie, nie wiadomo gdzie, kontakt z poczta jest beznadziejny, panie robią łaskę ze pracują, wysłałam do działu celnego maila z potwierdzeniem zakupu, ale mam wrażenie ze nawet go nikt nie przeczytał bo odesłali mi wiadomość, żebym przesłała potwierdzenie zakupu czwarty raz od trzech lat usiłujemy zorganizować ślub, już nie wiem czy się śmiać czy płakać
Ja juz nie moge o tej wojnie slyszec... To jest ponad moja psychike. Nie wyobrazam sobie jak mozna do czegos takiego doprowadzic...
moje serce rozpada się na milion kawałków, zwłaszcza że zimą snułam plany na wakacyjny tydzień we Lwowie... z sentymentem i łzami w oczach przeglądam zdjęcia z ostatniego wyjazdu...
Ja byłam tam w listopadzie 😢4 miesiące przed tym wszystkim … cieszę się że zdążyłam
Nigdy nie wracam do tych samych miejsc, ale Lwów skradł moje serce już za pierwszym razem, czyli jakieś 9 lat temu. Gdy oglądam zdjęcia z plaży w Odesie i wiem, że 3 lata temu piłam tam zimne piwko, a teraz plaża jest zaminowana, to mi słabo...
Nigdy nie byłam, a chciałam... Czarnobyl też był na mojej liście, teraz przez miny nie mam odwagi...
My mieliśmy lecieć końcem marca, wszystko mieliśmy zaplanowane, co zobaczymy, gdzie zjemy, bilety kupione. Tak żałuje, że nie mogliśmy zrealizować planów
Ja miałam dziecko z ospa przed świętami. Całe zasypane krostami a rodzice wmawiali mi że się mylę i to uczulenie. Ospa stwierdzona przez pielęgniarkę. Dziecko siedziało samo w izolatce przez 4 godziny i czekało. Dobrze, że ja i ospę i półpaśca miałam. Szkoda, że niektórzy rodzice tak męczą dzieci...
Mój stary ...
Nastawił budziki a mamy dziś wolne z czego ja wstałam a ten jeszcze śpi..