Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1668 / 2898
Ja tak samo jestem w szoku na to co się dzieje 🥺 Moja współlokatorka jest Ukrainką i ma tam dzieci i wnuki, chodzi cała blada.. 😔😔😔
Ojejku współczuję Dużo zdrowia dla narzeczonego, a pracą się nie martw, jak nie ta to inna. Trzymaj się
Ja jestem przerażona cała ta sytuacją... Jak to jeden człowiek może od tak sobie zniszczyć cały kraj... W telewizji mówią że Rosja narazie zajmuje tereny przy granicy a tak naprawdę w całej Ukrainie spadają bomby 😭 brak mi słów jakim to trzeba być zwierzęciem aby wyrządzać taką krzywdę innym
Dziękuję za miłe słowa, najważniejsze jest teraz zdrowie narzeczonego, masz rację praca jak nie ta to inna, bo i tak z tej nie byłam zadowolona. ❤
Ja jestem też przerażona i od rana boli mnie brzuch, rano jadąc do pracy zaczęłam płakać słuchając wiadomości 💔
tej nocy miałam sen o wojnie… szpital, łóżka polowe… nie mogę uwierzyć, że to prawda… i to tak blisko nas..
Byłam dziś rano zrobić wyniki . Wróciłam, zjadłam śniadanie wypiłam kawę i dopiero ponownie wstałam 😳
Ja też cały czas nie mogę wyjść z szoku, że stało się to naprawdę. Myśl o tych wszystkich ludziach od razu mnie stresuje, szczególnie że też mamy rodzinę na Ukrainie
Ta cała sytuacja mnie przerasta... Psychicznie czuje się wypompowana a praktycznie nic dzisiaj nie robiłam...
Mam na Ukrainie znajomych. Dzisiaj od rana chce mi się wymiotować, a na dodatek zjadłam tylko pączki. Piszę z nimi, ale nawet nie wiem jak ich pocieszyć. Tylko mam łzy w oczach, nic mi się nie chce. Miejsce w którym tyle razy byłam i miałam zamiar jeszcze pojechać może być całkowicie zniszczone. A o tych niewinnych ludziach już nawet nie chcę myśleć...
Mam to samo… nie umiem o tym myśleć…
Kolejne co raz to nowsze doniesienia wywołują u mnie płacz
Mam wrażenie, że dookoła nikt nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. 99% moich pracowników to Ukraińcy, moi dobrzi przyjaciele są teraz w Ukrainie, moja przyjaciółka nie widziała mamy 3 lata, w marcu miała do niej jechać pierwszy raz odkąd jest w Polsce. Dzisiaj cztery razy zaczynałam pisać wiadomość do przyjaciela, nie wiem czy mam go po prostu zapytać, czy jest bezpieczny, czy w jakikolwiek sposób mogę coś dla niego zrobić i za każdym razem nie wysyłam. Ta wojna nie dotyczy mnie samej, ale mam tak ciężkie barki, że nie mogę sobie z tą bezsilnością poradzić. Nie mam pojęcia jak mam dzisiaj w pracy wesprzeć swoich ludzi i być w stosunku do nich fair.
Jedno słowo określa całą tą sytuację.. jednak zostałabym zbanowana. Łamię mi się serce słysząc o tym co się dzieje. Nie wiem jak można myśleć by zrobić wojnę. Jednocześnie mam nadzieję, że ten na P sam zostanie zbombardowany razem z jego zwolennikami - choć wiem że do tego nie dojdzie.
Serce pęka wraz z każda nowa i formacją, jeśli tylko mi się uda w poniedziałek pojadę oddać krew bo może być teraz na wagę złota 💔
Właśnie przeprowadzana jest akcja ewakuacji mojej 16 letniej siostry z Ukrainy... Jest Ukrainką... Mimo kilku scenariuszy siedzę jak na szpilkach. Wywożą ją na granicę moja matka i jej mąż nie dostali statusu uchodźcy więc dziecko opuszcza kraj i rodzinę... Próbuję nie myśleć, może szukam pocieszenia pisząc to. Czekam na jakikolwiek kontakt z jej strony czy udało się jej opuścić kraj.. Mamy chyba z 5 scenariuszy kto skąd ma ją odebrać, gdzie jak aby trafiła do nas... Rozmawiałam z nią z godzinę temu jeszcze przez telefon, płakała, mówiła, że słychać huki, że się boi... Nie wiem co będzie ale to co się dzieje jest tragiczne. Modle się za naszych sąsiadów i staram się zachować racjonalne myślenie.
Boże straszne mam nadzieję że siostra bezpiecznie dojedzie ❤️ Trzymajcie się ❤️Też mam rodzine na Ukrainie i bardzo się o nich martwimy od rana co chwilę wszyscy płaczemy