Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1384 / 2893
Współczuje. Ja miałam w bloku takich głośnych sąsiadów, którzy się bardzo głośno darli i śmiali też nie mogłam zasnąć. A rano o 4 rano pobudka do pracy albo o 3. I też się dziwiłam, że nikt z tym nic nie zrobił.
Mam dość. Dzisiaj jestem wyprana po całości... Od rana pada i siedzę ze swoim i nie mam co ze sobą zrobić. I tym bardziej żałuję, że nie mamy własnego domu z podwórkiem. Tak bym wyszła na taras na świeże powietrze, a tak głowa zaczyna mnie boleć. Dobrze, że jutro ma być pogoda, bo mamy jutro trochę rzeczy do załatwienia przed wyjazdem.
U mnie też drastyczne zmiany pogody wczoraj upał duszno, a dziś mega zimno. Nic tylko głowa boli od tych zmian pogodowych😕
Wczoraj byłam na panieńskim przyjaciółki, świetnie się bawiłam. A dziś złapałam doła.
Wszystkie obecne tam dziewczyny są już w pewnych związkach, planują przyszłość, kupują domy, samochody, biorą kredyty, zaręczają się, wychodzą za mąż, jedna z nich nawet już ma dziecko. A ja wciąż mam poczucie, że stoję w miejscu. Co prawda jestem w związku, ale jednocześnie nie jestem pewna przyszłości, i jestem tym wszystkim przerażona, zwłaszcza że mam już swoje lata i tak bardzo chciałabym się ustabilizować
Kochana nie ma co się załamywać i łapać doła. Każdy żyje w swoim tempie ❤️
Kochana nigdy nie porównuj się do innych. Oni podjęli inne decyzje i na co dzień otaczają się innymi ludźmi i mają inny charakter usposobienie. Jeżeli jest to zazdrość typu motywująca do działania, wiesz typu o też tak będę, wezmę się do roboty. To jest wtedy nawet przydatne, czasem. Jednak jesteś sobą, zapewne jedną z lepszych wersji siebie, prawda?
I co z tego że masz swoje lata? Wiek jest tylko liczbą ile żyjemy na świecie i ile zła możemy odczuć od rzeczywistości, nic więcej piękności.
Ja to w ogóle odstaje od wszystkich ale cóż... Na wszystko przyjedzie czas... Oby 😞
Na wszystko przyjdzie czas. Wiele rzeczy zdarzyło mi się niedawno i cieszę się z tego. Nie ma co się ścigać. ❤️
Myślałam, że nie będę miała na co dziś narzekać, ale narzekam na brak możliwości usunięcia komentarza w swopie, a jedynie możliwości jego edytowania -_-
Ale właśnie tu nie chodzi o ściganie się, tylko o uczucie bezradności i niepewności. Bardzo chciałabym coś w swoim życiu zmienić, ale jestem teraz w takim momencie, że nie bardzo mogę. Kompletnie nie czuję się ostatnio panią swojego życia, bo te najważniejsze decyzje nie są zależne wyłącznie ode mnie, przez co ich realizacja nie dochodzi do skutku wtedy, kiedy bym chciała. Jak również istnieje obawa, że nie dojdzie do skutku w ogóle, co najbardziej mnie męczy psychicznie
Ja mam chyba jakieś problemy techniczne, bo nie dość, że czasem ta migająca kreska w ogóle nie pojawia mi się, kiedy chcę coś napisać także tu na forum to właśnie teraz tego komentarza, który wklikał mi się w złe miejsce nie mogę usunąć
Kochana moze jak masz takie poczucie to pora chwycić zycie i zaczac działać? Może to wlasnie jest ten czas na Twoje zmiany i ruchu jesli sama tak uważasz! 🧡 Działaj 💚
Niestety wiem jakie to uczucie, ale wtedy sobie przypominam, że na szczęście każdy jest inny
Od wczoraj bardzo źle się czuję, ciągle zbiera mi się na wymioty, jest mi słabo, w nocy nie mogłam spać, chyba złapałam jakiegoś wirusa :c
Czy tylko ja mam problem z zapisaniem znacznika na zdjęciu na DC? Muszę zapisywać chmurkę i przełączać na widok komputerowy żeby zapisać znacznik, strasznie mnie to drażni i odechciewa się dodawać chmurek. Opcja zapisz jest tak "schowana", że nie da się zsunąć niżej by do niej dotrzeć. 🥺
Dziś dostałam smsa że moja wizyta u dentysty została odwołana, a zapisałam się 2 miesiące temu! Dzwonię i pytam jak to i na kiedy można się zapisać, to babka do mnie że dopiero od jutra są zapisy na lipiec. Nosz kur...😡 Czekałam na tą wizytę 2miesiace i moim zdaniem powinny mnie zapisać na najbliższy wolny termin, a nie!! No zdenerwowałam się.
Jutro egzamin Szczerze mówiąc jak na razie w ogóle nie stresuje się, dawniej serce biłoby mi jak szalone i byłoby mi słabo, a teraz do większości rzeczy podchodzę na luzie. Bardziej stresuję się tym, że nie wstanę na czas lub nie dotrę autobusem, bo mam na wczesną jak dla mnie godzinę
Dałam radę dostałam od razu skierowanie na badania i od razu się na nie umówiłam