Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1381 / 2893
Dla niego tak bo on dojeżdża do pracy itd ale najbardziej chyba obawia się ile go to będzie kosztować
Oby to nic poważnego, ja dziś odebrałam swoje nowe auto od mechanika za wymiane części i załamka. Myslałam, że troszkę mniej wyjdzie..
Jeśli Cię to pocieszy to nam się zepsuły 3 auta jednego dnia. W tym jedno padło całkowicie a dwa to naprawa hamulców. Ale i tak współczuję, pochwal się później tatuażem Bo ja też coś planuję na przyszły rok
Kicham, mogę mocno i dużo 🤣 dopadło mnie przeziębienie i mam za swoje. Chodź dziś się już lepiej czuje. Jeszcze ze 2 dni i wrócę do żywych
Chciałam pojechać do Holandii 21,a mamy być 19. Wkurza mnie ten typ z agencji, bo jeszcze mamy na biuro jechać. Nie wiem po co skoro przecież mamy aplikacje i wystarczyło w niej umowę zatwierdzić. I jeszcze od dzisiaj nie ma kwarantanny. No ja pierdziele...
Rozumiem, ale miało ich nie być, teraz używam tylko telefonu więc to tym bardziej utrudnia sprawę
Wystawiłam sukienkę na Vinted, nową, okazała się być na mnie za duża, ale kupiłam ją z dość sporym kodem rabatowym, a ostatnimi czasy było na nią branie, więc stwiedziłam, że może ktoś na nią polował, wystawiłam ją za tyle, ile kupiłam, więc mimo wszystko wychodzi i tak trochę taniej niż z obecnymi kodami w sklepie. Napisała dziewczyna, czy spuszczę jej 60 zł... Moim zdaniem gruba przesada.
Ja przestałam się zgadzać na obniżanie cen.Też miałam kilka nowych rzeczy wystawionych i pisały dziewczyny,ale jak mi cenę proponowały,no to przepraszam bardzo.Teraz nawet zaczynam wpisywać,że cena nie podlega negocjacji.
Stoję sobie w kolejce do apteki i ciach jakąś baba w ciąży bez słowa się przede mnie wepchała. Ogólnie bardzo chętnie bym ją puściła to absolutnie nie jest dla mnie problem... Ale sama jestem z 6 miesiącu ciąży. Czekałam grzecznie za dwoma osobami, i już też powoli było mi ciężko 🙄.
Kiedyś na poczcie kilka osób za mną w kolejce stała Pani w ciąży i z bobasem w wózku. Nikt jej nie przepuścił. Gdy przyszła moja kolejka to powiedziałam do niej, że proszę, niech Pani przejdzie przede mnie - seniorka za mną się wydarła, że ona się nie zgadza, żeby ta Pani przeszła przed nią i nas zwyzywała od księżniczek. Potem jeszcze usłyszałam, że teraz to nas tak wychowują, że myślimy, że wszystko się należy, bo 500 na dziecko dają no i wiele innych nieprzyjemnych rzeczy. Pomimo tego, że na okienku wielka naklejka "Panie w ciąży obsługujemy bez kolejki" obsługa w ogóle nie zareagowała, nikt inny w kolejce nie zareagował... ja się prawie popłakałam i tyle z mojego bycia wyrozumiałą.
Dlatego ja się wolę nie pytać, czuje się na tyle dobrze żeby poczekać za tymi dwoma osobami... Ale jest mi zwyczajnie przykro jak ktoś jeszcze się przede mnie wtrynia i to jeszcze tak chamsko, że nawet nie zapyta, nie poprosi. I owszem pani miała prawo wejść przed kolejkę, ale nawet nie zerknęła czy osoba która już w tej kolejce czeka też może nie ma pierwszeństwa...
Mój mąż się odezwał że też powinnam się wepchnąć, ale dość głośno powiedziałam, że 'Ja po prostu nie jestem taka chamska'. A właściwie jestem na tyle miękka bułą, że nie chce mi się kłócić o takie pierdoły. Mimo, że przy tej kolejnej osobie w kolejce mi się też już zaczęło robić słabo.
Przykre jest traktowanie kobiet w ciąży w tym kraju - rzadko kto Cię puści na przód przed siebie, nawet jak poprosisz. Z drugiej strony jednak nie usprawiedliwia to chamstwa niektórych madek - jak dziś tej pani. Czy nawet kiedyś pracując na kasie miałyśmy z koleżanką duża kolejkę, wszyscy w grubych puchowych kurtkach i pani podchodzi do mnie do kasy i zaczyna na mnie krzyczeć, że ona jest w ciąży, że powinna być obsłużona przed kolejnością... Oczywiście kompletnie brzucha nie widać, więc musiałabym być Duchem Świętym żeby się domyśleć...
mi się bardzo podoba podejścia Pań w moim rossmannie, bo zawsze jak widzą kogoś w ciąży lub z bobo to od razu same wołają - PANIĄ W CIĄŻY ZAPRASZAM BEZ KOLEJKI - i wtedy nikt nie ma nic do gadania a tak to jak się trzeba prosić to wiadomo jak jest
Ja tez tak zawsze robiłam na starym sklepie, albo szlam otworzyć druga kasę. Chociaż raz zdarzyło mi się poprosić panią, która w tej ciąży nie była info tamtej pory po prostu jestem ostrożniejsza, żeby nie zrobić komuś przykrości.
ludzie zaczynają nam odmawiać przyjścia na wesele....prosiliśmy około 160 osób bardzo byśmy chcieli żeby przyszło chociaż 100...no może 90.....narazie 10 nam odmówiło, ale strasznie demotywujące to jest, odechciewa mi się przygotowań bo boję się że nie będzie dla kogo tego wszystkiego robić....może mamy takich pewnych ze 30 osób...
Pech chce że zaczął mi się dziś okres. Ból niesamowity. Ale rano wzięłam porażka, późnym popołudniem kolejnego, poszliśmy na rowery, kupiłam kolejne tabletki i wzięłam jeszcze jedną. Jest na razie lepiej i oby ból nie wrócił, bo zawsze ciężko znoszę ten czas.
A teraz mam nockę w pracy.
W dobie na długo przed koroną na 120 osób odmówiło okolo 30. Absolutnie się nie przejmuj. Nieważne, czy odmówi 10 czy 40, to ma być dla Was najpiękniejszy dzień, a będą z Wami osoby, które naprawdę tego chca. U nas jak na zawołanie odmówiła niemal cała rodzina i to stosunkowo bliska męża. Właściwie bez podania powodu. Było przykro, ale wierz mi, że pozostałe osoby zrekompensowały wszystko.