Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1378 / 2893

monikove
monikove
3.9k4 lata temu
kngslk • 4 lata temu
ale mam dość mojej biedronki, praktycznie po każdych zakupach wychodzę zdenerwowana.. chyba zacznę robić zakupy raz w tygodniu w lidlu, który jest dalej bo tutaj już mam nerwy na samą myśl o zakupach w biedrze...

Nieznany profil • 4 lata temu
O mamo, mam tak samo! Ostatnio czekam sobie na koszyk, bo nie miałam w co włożyć zakupy, a jakaś parka sobie wzięła koszyk ze sobą do płacenia... no chyba logiczne, że koszyk po włożeniu zakupów na taśmę się odkłada przy kasie... poza tym wieczne kolejki sięgające do połowy sklepu, ludzie, którzy się przepychają i rzucają jakby za darmo coś dawali... plus te akcje z naklejkami jak ludzie Ciebie pytają czy im oddasz naklejki, albo zostawiają wszystko i lecą po jedno jabłko, żeby dostać naklejkę więcej...

kngslk • 4 lata temu
U mnie w ogóle w biedronce jest okropnie brudno :( Nie raz na podłodze są rozdeptane warzywa, owoce i tak to sobie leży aż się ktoś nie zabije. Ogólnie jestem wyrozumiała dla pracowników sklepów, zresztą jak dla wszystkich ludzi, ale w biedronce są tak niemiłe kobietki, że aż szok. Daleka jestem też od szukania oszustw, ale w mojej biedronce zła cenówka zdarza się średnio raz w tygodniu. No i to się może zdarzyć wiadomo, ale nie tak często i nie z taką reakcją pracownika... Wczoraj brałam musli cena - 10,99 z 14,99 - na kasie samoobsługowej wbija się 14,99. Proszę Panią o pomoc no i mówię, że tam jest inna cena blablabla. Jeszcze nie spojrzała na to i do mnie "no to na pewno nie jest cena do tego". Mówię, że na pewno jest do tego bo to jedyne musli na tej półce, poza tym marka i gramatura się zgadza... Podeszła ze mną do półki i próbowała mi wmówić że to nie ta cenówka... Wróciła ze mną do kasy, zadzwoniła na dzwonek po kierowniczkę z tekstem "Jak to to sobie poczekacie teraz".... Przyszła kierowniczka to samo, nawet nie spojrzała "to na pewno nie jest ta cenówka". Ostatecznie mówię jej, że no przepraszam, ale mam prawo kupić produkt za cenę jaka tam jest a ona że "nie no tak to ja nie mogę". I wiecie co, normalnie i tak bym kupiła to musli za te 4zł więcej, ale przez to, że zawsze ze mnie robią idiotkę to powiedziałam, że dziękuję.... Raz był też napój alpro powiedzmy za 5,99 (bez promocji) no i była cenówka w stylu alpro owies/ryż/soja i cena. Wzięłam owsiane przy kasie wchodzi inna cena. Oczywiście ta sama śpiewka - to na pewno nie to pani wzięła... Poszłam z dwoma Paniami do półki no i mówię że wzięłam te przy którym jest cenówka. Na co Pani do mnie a nie bo to na pewno do tego Barista. Wzięłyśmy barista na kasę, też inna cena. Pytam w takim razie do czego jest ta cena tutaj, skoro żaden produkt tyle nie kosztuje? No w sumie to nie wiem, nikt nie wie, pewnie jakiś błąd - aha no to dziękuję. Następnego dnia ta cenówka z powrotem w tym samym miejscu, dotycząca niczego - bo na żaden produkt taka cena nie wchodzi.... Dziwne, że jak w lidlu coś takiego się zdarzy, to Pani zawsze mówi "przepraszam, nie zdążyliśmy zmienić cenówki" albo "przepraszam, jest jakiś błąd systemu, ja Pani wydam tą różnicę".... a w biedrze nawet nie spojrzy i "A BO NA PEWNO PANI ŹLE SPOJRZAŁA"

monikove • 4 lata temu
Taaak. Ja ostatnio byłam i chciałam wodę wziąć, ale zastawione i mówię do babki, a ona to niech pani weźmie inną. Syf jest masakryczny. Wszystko w innym miejscu niż powinno być. No, a te ceny, to żart... Też już nie raz miałam sytuację. Raz nawet wzięłam trzy rzeczy i jej zostawiłam na kasie i jej mówię, że ja po nich sprzątać nie będę, bo kazała mi osobiście zanieść na miejsce jak nie biorę, a ja że nie. No kurde. To już Lidl bije Biedronkę na głowę. Tam przynajmniej porządek jest.

domisia • 4 lata temu
Uważam, że akurat by wypadało odnieść to co wzięłaś, skoro jednak nie chciałaś tego kupić, zamiast zostawiać te produkty na kasie i mówić "że sprzątać po nich nie będziesz". Pracownicy tych rzeczy nie przynieśli na kase, tylko Ty, a sprawa bałaganu w cenach, to co innego i powinno się to inaczej uświadamiać. Klientów, którzy biorą rzeczy z półek w takich marketach, a potem rezygnują z zakupu jest sporo. Nie wspominając o tym jak duża ich ilość nawet nie raczy odłożyć danych rzeczy tam, skąd je wzięli, tylko zostawiają tam, gdzie akurat im blisko. Takim zachowaniem klienci robią sami większy syf i dokładają więcej pracy pracownikom. Z jednej strony czepiasz się o bałagan w sklepie, a z drugiej sama go po części tworzysz.

kngslk • 4 lata temu
Ja najczęściej mówię, że wezmę i odniosę przez co stwarzam jeszcze większe zamieszanie bo muszę wyjść z kolejki, przez co wszyscy na mnie sapią i buchają, bo im się śpieszy :( a potem w tą samą kolejkę muszę wejść ponownie, żeby zapłacić za resztę zakupów :( a w tym samym czasie kierowniczka wraca z kasy przez alejki na magazyn i mogłaby to spokojnie odłożyć. Nie wszystkie sytuacje są takie jasne. Nie rozumiem, jeżeli Pani za kasą jest bezczelna to ja mam być grzeczna? Rozumiem, że każdy może mieć zły dzień, praca z klientem nie jest łatwa, ale tak jak napisałam u mnie to się zdarza notorycznie i niestety nie pamiętam, żeby którakolwiek z tych kobietek pracujących tam była dla mnie miła, pomimo tego, że ja zawsze jestem. Nigdy nie wrzeszczę jak Grażyna "PANI TUTAJ JEST NIE TAKA CENA, OSZUSTWO, OKRADACIE MNIE!!!" tylko grzecznie zwracam uwagę, że cena się nie zgadza i od tego momentu jestem traktowana jak idiotka :( nie podoba mi się to

Jak pracowałam w Tesco zawsze my zanosiłyśmy na miejsce towar i nikt nie robił problemu. Zawsze jak na kasie była inna cena , to przychodził kierownik i obniżał. Zawsze było czysto. Nigdy nie było problemu, żeby posprzątać. W Biedronce wszystko jest porozrzucane. No dobra klienci mogą zrobić syf, ale pracownicy często też sami go robią i on jest i jest... W Lidlu mi się nie zdarzyło jeszcze, żeby półki były zastawione, albo towar stał na środku i przeszkadzał 🤷‍♀️

Nurbanu19
Nurbanu19
3.57k4 lata temu
kngslk • 4 lata temu
ale mam dość mojej biedronki, praktycznie po każdych zakupach wychodzę zdenerwowana.. chyba zacznę robić zakupy raz w tygodniu w lidlu, który jest dalej bo tutaj już mam nerwy na samą myśl o zakupach w biedrze...

Nieznany profil • 4 lata temu
O mamo, mam tak samo! Ostatnio czekam sobie na koszyk, bo nie miałam w co włożyć zakupy, a jakaś parka sobie wzięła koszyk ze sobą do płacenia... no chyba logiczne, że koszyk po włożeniu zakupów na taśmę się odkłada przy kasie... poza tym wieczne kolejki sięgające do połowy sklepu, ludzie, którzy się przepychają i rzucają jakby za darmo coś dawali... plus te akcje z naklejkami jak ludzie Ciebie pytają czy im oddasz naklejki, albo zostawiają wszystko i lecą po jedno jabłko, żeby dostać naklejkę więcej...

kngslk • 4 lata temu
U mnie w ogóle w biedronce jest okropnie brudno :( Nie raz na podłodze są rozdeptane warzywa, owoce i tak to sobie leży aż się ktoś nie zabije. Ogólnie jestem wyrozumiała dla pracowników sklepów, zresztą jak dla wszystkich ludzi, ale w biedronce są tak niemiłe kobietki, że aż szok. Daleka jestem też od szukania oszustw, ale w mojej biedronce zła cenówka zdarza się średnio raz w tygodniu. No i to się może zdarzyć wiadomo, ale nie tak często i nie z taką reakcją pracownika... Wczoraj brałam musli cena - 10,99 z 14,99 - na kasie samoobsługowej wbija się 14,99. Proszę Panią o pomoc no i mówię, że tam jest inna cena blablabla. Jeszcze nie spojrzała na to i do mnie "no to na pewno nie jest cena do tego". Mówię, że na pewno jest do tego bo to jedyne musli na tej półce, poza tym marka i gramatura się zgadza... Podeszła ze mną do półki i próbowała mi wmówić że to nie ta cenówka... Wróciła ze mną do kasy, zadzwoniła na dzwonek po kierowniczkę z tekstem "Jak to to sobie poczekacie teraz".... Przyszła kierowniczka to samo, nawet nie spojrzała "to na pewno nie jest ta cenówka". Ostatecznie mówię jej, że no przepraszam, ale mam prawo kupić produkt za cenę jaka tam jest a ona że "nie no tak to ja nie mogę". I wiecie co, normalnie i tak bym kupiła to musli za te 4zł więcej, ale przez to, że zawsze ze mnie robią idiotkę to powiedziałam, że dziękuję.... Raz był też napój alpro powiedzmy za 5,99 (bez promocji) no i była cenówka w stylu alpro owies/ryż/soja i cena. Wzięłam owsiane przy kasie wchodzi inna cena. Oczywiście ta sama śpiewka - to na pewno nie to pani wzięła... Poszłam z dwoma Paniami do półki no i mówię że wzięłam te przy którym jest cenówka. Na co Pani do mnie a nie bo to na pewno do tego Barista. Wzięłyśmy barista na kasę, też inna cena. Pytam w takim razie do czego jest ta cena tutaj, skoro żaden produkt tyle nie kosztuje? No w sumie to nie wiem, nikt nie wie, pewnie jakiś błąd - aha no to dziękuję. Następnego dnia ta cenówka z powrotem w tym samym miejscu, dotycząca niczego - bo na żaden produkt taka cena nie wchodzi.... Dziwne, że jak w lidlu coś takiego się zdarzy, to Pani zawsze mówi "przepraszam, nie zdążyliśmy zmienić cenówki" albo "przepraszam, jest jakiś błąd systemu, ja Pani wydam tą różnicę".... a w biedrze nawet nie spojrzy i "A BO NA PEWNO PANI ŹLE SPOJRZAŁA"

monikove • 4 lata temu
Taaak. Ja ostatnio byłam i chciałam wodę wziąć, ale zastawione i mówię do babki, a ona to niech pani weźmie inną. Syf jest masakryczny. Wszystko w innym miejscu niż powinno być. No, a te ceny, to żart... Też już nie raz miałam sytuację. Raz nawet wzięłam trzy rzeczy i jej zostawiłam na kasie i jej mówię, że ja po nich sprzątać nie będę, bo kazała mi osobiście zanieść na miejsce jak nie biorę, a ja że nie. No kurde. To już Lidl bije Biedronkę na głowę. Tam przynajmniej porządek jest.

domisia • 4 lata temu
Uważam, że akurat by wypadało odnieść to co wzięłaś, skoro jednak nie chciałaś tego kupić, zamiast zostawiać te produkty na kasie i mówić "że sprzątać po nich nie będziesz". Pracownicy tych rzeczy nie przynieśli na kase, tylko Ty, a sprawa bałaganu w cenach, to co innego i powinno się to inaczej uświadamiać. Klientów, którzy biorą rzeczy z półek w takich marketach, a potem rezygnują z zakupu jest sporo. Nie wspominając o tym jak duża ich ilość nawet nie raczy odłożyć danych rzeczy tam, skąd je wzięli, tylko zostawiają tam, gdzie akurat im blisko. Takim zachowaniem klienci robią sami większy syf i dokładają więcej pracy pracownikom. Z jednej strony czepiasz się o bałagan w sklepie, a z drugiej sama go po części tworzysz.

kngslk • 4 lata temu
Ja najczęściej mówię, że wezmę i odniosę przez co stwarzam jeszcze większe zamieszanie bo muszę wyjść z kolejki, przez co wszyscy na mnie sapią i buchają, bo im się śpieszy :( a potem w tą samą kolejkę muszę wejść ponownie, żeby zapłacić za resztę zakupów :( a w tym samym czasie kierowniczka wraca z kasy przez alejki na magazyn i mogłaby to spokojnie odłożyć. Nie wszystkie sytuacje są takie jasne. Nie rozumiem, jeżeli Pani za kasą jest bezczelna to ja mam być grzeczna? Rozumiem, że każdy może mieć zły dzień, praca z klientem nie jest łatwa, ale tak jak napisałam u mnie to się zdarza notorycznie i niestety nie pamiętam, żeby którakolwiek z tych kobietek pracujących tam była dla mnie miła, pomimo tego, że ja zawsze jestem. Nigdy nie wrzeszczę jak Grażyna "PANI TUTAJ JEST NIE TAKA CENA, OSZUSTWO, OKRADACIE MNIE!!!" tylko grzecznie zwracam uwagę, że cena się nie zgadza i od tego momentu jestem traktowana jak idiotka :( nie podoba mi się to

monikove • 4 lata temu
Jak pracowałam w Tesco zawsze my zanosiłyśmy na miejsce towar i nikt nie robił problemu. Zawsze jak na kasie była inna cena , to przychodził kierownik i obniżał. Zawsze było czysto. Nigdy nie było problemu, żeby posprzątać. W Biedronce wszystko jest porozrzucane. No dobra klienci mogą zrobić syf, ale pracownicy często też sami go robią i on jest i jest... W Lidlu mi się nie zdarzyło jeszcze, żeby półki były zastawione, albo towar stał na środku i przeszkadzał 🤷‍♀️

Ja myślę, że dużo zależy też od kierownika na danym sklepie - tego jak do tego podchodzi i jaki ma stosunek do pracowników bo mam znajomą, która pracuje w Biedronce i mówi, że lubi tą prace, ale nieraz musi zrobić 10 rzeczy naraz bo takie ma rozkazy od kierowniczki i wtedy ma dość bo nie wie w co ręce najpierw włożyć.. Zaczyna jedno, a nagle przychodzi kierowniczka i mówi zostaw to i idź zrób tamto więc automatycznie wtedy robi się zamieszanie i syf jak nagle musi zostawić paletę z owocami bo musi iść zrobić coś innego.. A co do samych sklepów to robię zakupy zarówno w Lidlu jak i w Biedronce. Do Lidla jeżdzę przeważnie jednego i czasem jest porządek, a czasem syf, że nie ma jak z wózkiem przejechać, ale obsługa przeważnie jest miła i pomocna.
Do Biedronek jeżdzę ogólnie czterech bo mieszkam na wsi więc do jakiej pojadę to jest zależne od tego gdzie mi akurat jest bliżej lub w zależności co jeszcze muszę zrobić - ale dwie z nich są w Rzeszowie, a dwie pozostałe w dwóch mniejszych miasteczkach - i tutaj przeważnie porządek jest właśnie w tych dwóch. Podejrzewam, że jest to kwestia tego, że są mniejsze i zapewne mniej ludzi przez nie się przewija. Te dwie w Rzeszowie to też zależy jak trafię, nieraz jest syf, a czasem porządek. Co do obsługi też nie ma reguły bo różnie mi się trafia, ale z pomieszanymi cenówkami spotykam się zarówno w biedrze jak i w Lidlu i faktycznie w lidlu panie są bardziej w takich sytuacjach pomocne i mimo wszystko wciąż są miłe, a w biedronce zależy na kogo trafię. 🤷🏻‍♀️

Szeptucha
Nieznany profil
8.92k4 lata temu

Będę się musiała leczyć u terapeuty po tym remoncie...

dfbsx
dfbsx
2.01k4 lata temu
kngslk • 4 lata temu
ale mam dość mojej biedronki, praktycznie po każdych zakupach wychodzę zdenerwowana.. chyba zacznę robić zakupy raz w tygodniu w lidlu, który jest dalej bo tutaj już mam nerwy na samą myśl o zakupach w biedrze...

Nieznany profil • 4 lata temu
O mamo, mam tak samo! Ostatnio czekam sobie na koszyk, bo nie miałam w co włożyć zakupy, a jakaś parka sobie wzięła koszyk ze sobą do płacenia... no chyba logiczne, że koszyk po włożeniu zakupów na taśmę się odkłada przy kasie... poza tym wieczne kolejki sięgające do połowy sklepu, ludzie, którzy się przepychają i rzucają jakby za darmo coś dawali... plus te akcje z naklejkami jak ludzie Ciebie pytają czy im oddasz naklejki, albo zostawiają wszystko i lecą po jedno jabłko, żeby dostać naklejkę więcej...

kngslk • 4 lata temu
U mnie w ogóle w biedronce jest okropnie brudno :( Nie raz na podłodze są rozdeptane warzywa, owoce i tak to sobie leży aż się ktoś nie zabije. Ogólnie jestem wyrozumiała dla pracowników sklepów, zresztą jak dla wszystkich ludzi, ale w biedronce są tak niemiłe kobietki, że aż szok. Daleka jestem też od szukania oszustw, ale w mojej biedronce zła cenówka zdarza się średnio raz w tygodniu. No i to się może zdarzyć wiadomo, ale nie tak często i nie z taką reakcją pracownika... Wczoraj brałam musli cena - 10,99 z 14,99 - na kasie samoobsługowej wbija się 14,99. Proszę Panią o pomoc no i mówię, że tam jest inna cena blablabla. Jeszcze nie spojrzała na to i do mnie "no to na pewno nie jest cena do tego". Mówię, że na pewno jest do tego bo to jedyne musli na tej półce, poza tym marka i gramatura się zgadza... Podeszła ze mną do półki i próbowała mi wmówić że to nie ta cenówka... Wróciła ze mną do kasy, zadzwoniła na dzwonek po kierowniczkę z tekstem "Jak to to sobie poczekacie teraz".... Przyszła kierowniczka to samo, nawet nie spojrzała "to na pewno nie jest ta cenówka". Ostatecznie mówię jej, że no przepraszam, ale mam prawo kupić produkt za cenę jaka tam jest a ona że "nie no tak to ja nie mogę". I wiecie co, normalnie i tak bym kupiła to musli za te 4zł więcej, ale przez to, że zawsze ze mnie robią idiotkę to powiedziałam, że dziękuję.... Raz był też napój alpro powiedzmy za 5,99 (bez promocji) no i była cenówka w stylu alpro owies/ryż/soja i cena. Wzięłam owsiane przy kasie wchodzi inna cena. Oczywiście ta sama śpiewka - to na pewno nie to pani wzięła... Poszłam z dwoma Paniami do półki no i mówię że wzięłam te przy którym jest cenówka. Na co Pani do mnie a nie bo to na pewno do tego Barista. Wzięłyśmy barista na kasę, też inna cena. Pytam w takim razie do czego jest ta cena tutaj, skoro żaden produkt tyle nie kosztuje? No w sumie to nie wiem, nikt nie wie, pewnie jakiś błąd - aha no to dziękuję. Następnego dnia ta cenówka z powrotem w tym samym miejscu, dotycząca niczego - bo na żaden produkt taka cena nie wchodzi.... Dziwne, że jak w lidlu coś takiego się zdarzy, to Pani zawsze mówi "przepraszam, nie zdążyliśmy zmienić cenówki" albo "przepraszam, jest jakiś błąd systemu, ja Pani wydam tą różnicę".... a w biedrze nawet nie spojrzy i "A BO NA PEWNO PANI ŹLE SPOJRZAŁA"

monikove • 4 lata temu
Taaak. Ja ostatnio byłam i chciałam wodę wziąć, ale zastawione i mówię do babki, a ona to niech pani weźmie inną. Syf jest masakryczny. Wszystko w innym miejscu niż powinno być. No, a te ceny, to żart... Też już nie raz miałam sytuację. Raz nawet wzięłam trzy rzeczy i jej zostawiłam na kasie i jej mówię, że ja po nich sprzątać nie będę, bo kazała mi osobiście zanieść na miejsce jak nie biorę, a ja że nie. No kurde. To już Lidl bije Biedronkę na głowę. Tam przynajmniej porządek jest.

domisia • 4 lata temu
Uważam, że akurat by wypadało odnieść to co wzięłaś, skoro jednak nie chciałaś tego kupić, zamiast zostawiać te produkty na kasie i mówić "że sprzątać po nich nie będziesz". Pracownicy tych rzeczy nie przynieśli na kase, tylko Ty, a sprawa bałaganu w cenach, to co innego i powinno się to inaczej uświadamiać. Klientów, którzy biorą rzeczy z półek w takich marketach, a potem rezygnują z zakupu jest sporo. Nie wspominając o tym jak duża ich ilość nawet nie raczy odłożyć danych rzeczy tam, skąd je wzięli, tylko zostawiają tam, gdzie akurat im blisko. Takim zachowaniem klienci robią sami większy syf i dokładają więcej pracy pracownikom. Z jednej strony czepiasz się o bałagan w sklepie, a z drugiej sama go po części tworzysz.

kngslk • 4 lata temu
Ja najczęściej mówię, że wezmę i odniosę przez co stwarzam jeszcze większe zamieszanie bo muszę wyjść z kolejki, przez co wszyscy na mnie sapią i buchają, bo im się śpieszy :( a potem w tą samą kolejkę muszę wejść ponownie, żeby zapłacić za resztę zakupów :( a w tym samym czasie kierowniczka wraca z kasy przez alejki na magazyn i mogłaby to spokojnie odłożyć. Nie wszystkie sytuacje są takie jasne. Nie rozumiem, jeżeli Pani za kasą jest bezczelna to ja mam być grzeczna? Rozumiem, że każdy może mieć zły dzień, praca z klientem nie jest łatwa, ale tak jak napisałam u mnie to się zdarza notorycznie i niestety nie pamiętam, żeby którakolwiek z tych kobietek pracujących tam była dla mnie miła, pomimo tego, że ja zawsze jestem. Nigdy nie wrzeszczę jak Grażyna "PANI TUTAJ JEST NIE TAKA CENA, OSZUSTWO, OKRADACIE MNIE!!!" tylko grzecznie zwracam uwagę, że cena się nie zgadza i od tego momentu jestem traktowana jak idiotka :( nie podoba mi się to

monikove • 4 lata temu
Jak pracowałam w Tesco zawsze my zanosiłyśmy na miejsce towar i nikt nie robił problemu. Zawsze jak na kasie była inna cena , to przychodził kierownik i obniżał. Zawsze było czysto. Nigdy nie było problemu, żeby posprzątać. W Biedronce wszystko jest porozrzucane. No dobra klienci mogą zrobić syf, ale pracownicy często też sami go robią i on jest i jest... W Lidlu mi się nie zdarzyło jeszcze, żeby półki były zastawione, albo towar stał na środku i przeszkadzał 🤷‍♀️

Nurbanu19 • 4 lata temu
Ja myślę, że dużo zależy też od kierownika na danym sklepie - tego jak do tego podchodzi i jaki ma stosunek do pracowników bo mam znajomą, która pracuje w Biedronce i mówi, że lubi tą prace, ale nieraz musi zrobić 10 rzeczy naraz bo takie ma rozkazy od kierowniczki i wtedy ma dość bo nie wie w co ręce najpierw włożyć.. Zaczyna jedno, a nagle przychodzi kierowniczka i mówi zostaw to i idź zrób tamto więc automatycznie wtedy robi się zamieszanie i syf jak nagle musi zostawić paletę z owocami bo musi iść zrobić coś innego.. A co do samych sklepów to robię zakupy zarówno w Lidlu jak i w Biedronce. Do Lidla jeżdzę przeważnie jednego i czasem jest porządek, a czasem syf, że nie ma jak z wózkiem przejechać, ale obsługa przeważnie jest miła i pomocna. Do Biedronek jeżdzę ogólnie czterech bo mieszkam na wsi więc do jakiej pojadę to jest zależne od tego gdzie mi akurat jest bliżej lub w zależności co jeszcze muszę zrobić - ale dwie z nich są w Rzeszowie, a dwie pozostałe w dwóch mniejszych miasteczkach - i tutaj przeważnie porządek jest właśnie w tych dwóch. Podejrzewam, że jest to kwestia tego, że są mniejsze i zapewne mniej ludzi przez nie się przewija. Te dwie w Rzeszowie to też zależy jak trafię, nieraz jest syf, a czasem porządek. Co do obsługi też nie ma reguły bo różnie mi się trafia, ale z pomieszanymi cenówkami spotykam się zarówno w biedrze jak i w Lidlu i faktycznie w lidlu panie są bardziej w takich sytuacjach pomocne i mimo wszystko wciąż są miłe, a w biedronce zależy na kogo trafię. 🤷🏻‍♀️

To w takim razie moja ulubiona wiejska biedronka to chyba ewenement, dobrze zaopatrzona, czyściutko, miłe panie, z przyjemnością robię tam zakupy

rena442
rena442
4.14k4 lata temu
kngslk • 4 lata temu
ale mam dość mojej biedronki, praktycznie po każdych zakupach wychodzę zdenerwowana.. chyba zacznę robić zakupy raz w tygodniu w lidlu, który jest dalej bo tutaj już mam nerwy na samą myśl o zakupach w biedrze...

Nieznany profil • 4 lata temu
O mamo, mam tak samo! Ostatnio czekam sobie na koszyk, bo nie miałam w co włożyć zakupy, a jakaś parka sobie wzięła koszyk ze sobą do płacenia... no chyba logiczne, że koszyk po włożeniu zakupów na taśmę się odkłada przy kasie... poza tym wieczne kolejki sięgające do połowy sklepu, ludzie, którzy się przepychają i rzucają jakby za darmo coś dawali... plus te akcje z naklejkami jak ludzie Ciebie pytają czy im oddasz naklejki, albo zostawiają wszystko i lecą po jedno jabłko, żeby dostać naklejkę więcej...

kngslk • 4 lata temu
U mnie w ogóle w biedronce jest okropnie brudno :( Nie raz na podłodze są rozdeptane warzywa, owoce i tak to sobie leży aż się ktoś nie zabije. Ogólnie jestem wyrozumiała dla pracowników sklepów, zresztą jak dla wszystkich ludzi, ale w biedronce są tak niemiłe kobietki, że aż szok. Daleka jestem też od szukania oszustw, ale w mojej biedronce zła cenówka zdarza się średnio raz w tygodniu. No i to się może zdarzyć wiadomo, ale nie tak często i nie z taką reakcją pracownika... Wczoraj brałam musli cena - 10,99 z 14,99 - na kasie samoobsługowej wbija się 14,99. Proszę Panią o pomoc no i mówię, że tam jest inna cena blablabla. Jeszcze nie spojrzała na to i do mnie "no to na pewno nie jest cena do tego". Mówię, że na pewno jest do tego bo to jedyne musli na tej półce, poza tym marka i gramatura się zgadza... Podeszła ze mną do półki i próbowała mi wmówić że to nie ta cenówka... Wróciła ze mną do kasy, zadzwoniła na dzwonek po kierowniczkę z tekstem "Jak to to sobie poczekacie teraz".... Przyszła kierowniczka to samo, nawet nie spojrzała "to na pewno nie jest ta cenówka". Ostatecznie mówię jej, że no przepraszam, ale mam prawo kupić produkt za cenę jaka tam jest a ona że "nie no tak to ja nie mogę". I wiecie co, normalnie i tak bym kupiła to musli za te 4zł więcej, ale przez to, że zawsze ze mnie robią idiotkę to powiedziałam, że dziękuję.... Raz był też napój alpro powiedzmy za 5,99 (bez promocji) no i była cenówka w stylu alpro owies/ryż/soja i cena. Wzięłam owsiane przy kasie wchodzi inna cena. Oczywiście ta sama śpiewka - to na pewno nie to pani wzięła... Poszłam z dwoma Paniami do półki no i mówię że wzięłam te przy którym jest cenówka. Na co Pani do mnie a nie bo to na pewno do tego Barista. Wzięłyśmy barista na kasę, też inna cena. Pytam w takim razie do czego jest ta cena tutaj, skoro żaden produkt tyle nie kosztuje? No w sumie to nie wiem, nikt nie wie, pewnie jakiś błąd - aha no to dziękuję. Następnego dnia ta cenówka z powrotem w tym samym miejscu, dotycząca niczego - bo na żaden produkt taka cena nie wchodzi.... Dziwne, że jak w lidlu coś takiego się zdarzy, to Pani zawsze mówi "przepraszam, nie zdążyliśmy zmienić cenówki" albo "przepraszam, jest jakiś błąd systemu, ja Pani wydam tą różnicę".... a w biedrze nawet nie spojrzy i "A BO NA PEWNO PANI ŹLE SPOJRZAŁA"

monikove • 4 lata temu
Taaak. Ja ostatnio byłam i chciałam wodę wziąć, ale zastawione i mówię do babki, a ona to niech pani weźmie inną. Syf jest masakryczny. Wszystko w innym miejscu niż powinno być. No, a te ceny, to żart... Też już nie raz miałam sytuację. Raz nawet wzięłam trzy rzeczy i jej zostawiłam na kasie i jej mówię, że ja po nich sprzątać nie będę, bo kazała mi osobiście zanieść na miejsce jak nie biorę, a ja że nie. No kurde. To już Lidl bije Biedronkę na głowę. Tam przynajmniej porządek jest.

domisia • 4 lata temu
Uważam, że akurat by wypadało odnieść to co wzięłaś, skoro jednak nie chciałaś tego kupić, zamiast zostawiać te produkty na kasie i mówić "że sprzątać po nich nie będziesz". Pracownicy tych rzeczy nie przynieśli na kase, tylko Ty, a sprawa bałaganu w cenach, to co innego i powinno się to inaczej uświadamiać. Klientów, którzy biorą rzeczy z półek w takich marketach, a potem rezygnują z zakupu jest sporo. Nie wspominając o tym jak duża ich ilość nawet nie raczy odłożyć danych rzeczy tam, skąd je wzięli, tylko zostawiają tam, gdzie akurat im blisko. Takim zachowaniem klienci robią sami większy syf i dokładają więcej pracy pracownikom. Z jednej strony czepiasz się o bałagan w sklepie, a z drugiej sama go po części tworzysz.

kngslk • 4 lata temu
Ja najczęściej mówię, że wezmę i odniosę przez co stwarzam jeszcze większe zamieszanie bo muszę wyjść z kolejki, przez co wszyscy na mnie sapią i buchają, bo im się śpieszy :( a potem w tą samą kolejkę muszę wejść ponownie, żeby zapłacić za resztę zakupów :( a w tym samym czasie kierowniczka wraca z kasy przez alejki na magazyn i mogłaby to spokojnie odłożyć. Nie wszystkie sytuacje są takie jasne. Nie rozumiem, jeżeli Pani za kasą jest bezczelna to ja mam być grzeczna? Rozumiem, że każdy może mieć zły dzień, praca z klientem nie jest łatwa, ale tak jak napisałam u mnie to się zdarza notorycznie i niestety nie pamiętam, żeby którakolwiek z tych kobietek pracujących tam była dla mnie miła, pomimo tego, że ja zawsze jestem. Nigdy nie wrzeszczę jak Grażyna "PANI TUTAJ JEST NIE TAKA CENA, OSZUSTWO, OKRADACIE MNIE!!!" tylko grzecznie zwracam uwagę, że cena się nie zgadza i od tego momentu jestem traktowana jak idiotka :( nie podoba mi się to

monikove • 4 lata temu
Jak pracowałam w Tesco zawsze my zanosiłyśmy na miejsce towar i nikt nie robił problemu. Zawsze jak na kasie była inna cena , to przychodził kierownik i obniżał. Zawsze było czysto. Nigdy nie było problemu, żeby posprzątać. W Biedronce wszystko jest porozrzucane. No dobra klienci mogą zrobić syf, ale pracownicy często też sami go robią i on jest i jest... W Lidlu mi się nie zdarzyło jeszcze, żeby półki były zastawione, albo towar stał na środku i przeszkadzał 🤷‍♀️

Nurbanu19 • 4 lata temu
Ja myślę, że dużo zależy też od kierownika na danym sklepie - tego jak do tego podchodzi i jaki ma stosunek do pracowników bo mam znajomą, która pracuje w Biedronce i mówi, że lubi tą prace, ale nieraz musi zrobić 10 rzeczy naraz bo takie ma rozkazy od kierowniczki i wtedy ma dość bo nie wie w co ręce najpierw włożyć.. Zaczyna jedno, a nagle przychodzi kierowniczka i mówi zostaw to i idź zrób tamto więc automatycznie wtedy robi się zamieszanie i syf jak nagle musi zostawić paletę z owocami bo musi iść zrobić coś innego.. A co do samych sklepów to robię zakupy zarówno w Lidlu jak i w Biedronce. Do Lidla jeżdzę przeważnie jednego i czasem jest porządek, a czasem syf, że nie ma jak z wózkiem przejechać, ale obsługa przeważnie jest miła i pomocna. Do Biedronek jeżdzę ogólnie czterech bo mieszkam na wsi więc do jakiej pojadę to jest zależne od tego gdzie mi akurat jest bliżej lub w zależności co jeszcze muszę zrobić - ale dwie z nich są w Rzeszowie, a dwie pozostałe w dwóch mniejszych miasteczkach - i tutaj przeważnie porządek jest właśnie w tych dwóch. Podejrzewam, że jest to kwestia tego, że są mniejsze i zapewne mniej ludzi przez nie się przewija. Te dwie w Rzeszowie to też zależy jak trafię, nieraz jest syf, a czasem porządek. Co do obsługi też nie ma reguły bo różnie mi się trafia, ale z pomieszanymi cenówkami spotykam się zarówno w biedrze jak i w Lidlu i faktycznie w lidlu panie są bardziej w takich sytuacjach pomocne i mimo wszystko wciąż są miłe, a w biedronce zależy na kogo trafię. 🤷🏻‍♀️

dfbsx • 4 lata temu
To w takim razie moja ulubiona wiejska biedronka to chyba ewenement, dobrze zaopatrzona, czyściutko, miłe panie, z przyjemnością robię tam zakupy

fakt, w biedronce jest syf na potęgę i pomieszane ceny, ale szczerze mówiąc i tak lubię robić tam zakupy Wiem, gdzie co jest, mam kilka swoich ulubionych produktów, których nie ma w innych sklepach. Najczęściej robię zakupy w kauflandzie, ale biedronkę i lidla mam najbliżej, więc kiedy muszę coś dokupić, zawsze wybieram biedronkę. w lidlu lubię tylko tę sekcję z serami .
u mnie w biedronce obsluga jest bardzo miła i pomocna, jak ktos jest niemily czy ma gorszy dzień, puszczam to mimo uszu, bo szkoda mi nerwow na biedronkowe wojny . Polecam taka taktykę ogólnie w życiu - jak ktoś jest niemiły, ja jestem jeszcze milsza niz zwykle - zazwyczaj ta nieuprzejma osoba robi się bardzo mila hahha! Dziala w urzędach, zusie, u lekarzy itd

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.7k4 lata temu

Właśnie pokłóciłam się z "szefem" i rzucilam peace - w sumie jest to w moim przypadku kategoria na narzekanie oraz jestem szczęśliwa

rena442
rena442
4.14k4 lata temu
Anuusiaczeek • 4 lata temu
Właśnie pokłóciłam się z "szefem" i rzucilam peace - w sumie jest to w moim przypadku kategoria na narzekanie oraz jestem szczęśliwa xD

o kurcze, a czy to nie Ty jeszcze kilka dni temu szukałaś nowego pracownika? Mam nadzieję, że szybko znajdziesz coś nowego, korzystniejszego pod każdym względem

Sherifka89
Sherifka89
13.12k4 lata temu

jest okropnie ciepło i duszno, chce mi się spać ale muszę wytrzymać do chociażby 20 aby pospać do 3 .

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.7k4 lata temu
Anuusiaczeek • 4 lata temu
Właśnie pokłóciłam się z "szefem" i rzucilam peace - w sumie jest to w moim przypadku kategoria na narzekanie oraz jestem szczęśliwa xD

rena442 • 4 lata temu
o kurcze, a czy to nie Ty jeszcze kilka dni temu szukałaś nowego pracownika? :( Mam nadzieję, że szybko znajdziesz coś nowego, korzystniejszego pod każdym względem :kocham:

Tak ja. Sprawy się tak obróciły i nabrały takiego tempa, że jestem w szoku. Mam ogarnięte na weekendy, akurat przez sezon nie będę musiała się martwić co zrobić z córką w czasie wakacji. Mam nauczkę aby nigdy nie pracować u znajomych.

domkapodomka
domkapodomka
6.78k4 lata temu

Jest tak gorąco, że mi auto nie chce odpalić

mysweet
Nieznany profil
7.47k4 lata temu

@Janettt Odpisali mi z OLX: "Pani konto, Pani Oktawio, ma charakter biznesowy, dlatego nie posiada Pani limitu w kategoriach np. Moda lub Dla dzieci."

...

Janettt
Janettt
12.04k4 lata temu
Nieznany profil • 4 lata temu
@Janettt Odpisali mi z OLX: "Pani konto, Pani Oktawio, ma charakter biznesowy, dlatego nie posiada Pani limitu w kategoriach np. Moda lub Dla dzieci." ...

Ale że jak? Nie ma limitu, a nie możesz dodać?
A w ogóle co to znaczy biznesowy? Skąd to niby wzięli? To chyba tylko przy zakładaniu nowego konta no i raczej nie przy sprzedaży prywatnej, czy jak to tam nazwali?

mysweet
Nieznany profil
7.47k4 lata temu
Nieznany profil • 4 lata temu
@Janettt Odpisali mi z OLX: "Pani konto, Pani Oktawio, ma charakter biznesowy, dlatego nie posiada Pani limitu w kategoriach np. Moda lub Dla dzieci." ...

Janettt • 4 lata temu
Ale że jak? Nie ma limitu, a nie możesz dodać? A w ogóle co to znaczy biznesowy? Skąd to niby wzięli? To chyba tylko przy zakładaniu nowego konta no i raczej nie przy sprzedaży prywatnej, czy jak to tam nazwali?

Właśnie napisała mi, że dlatego nie mam darmowych ogłoszeń... no i w sumie napisałam do nich, że wszystkie rzeczy wystawiam jako osoba prywatna, nie zaznaczałam nigdzie opcji firmowej czy tam biznesowej - nawet w ogłoszeniu tak zaznaczam i babka mi odpisała, że może zmienić charakter konta, w końcu mogę dodać ogłoszenia...

Janettt
Janettt
12.04k4 lata temu
Nieznany profil • 4 lata temu
@Janettt Odpisali mi z OLX: "Pani konto, Pani Oktawio, ma charakter biznesowy, dlatego nie posiada Pani limitu w kategoriach np. Moda lub Dla dzieci." ...

Janettt • 4 lata temu
Ale że jak? Nie ma limitu, a nie możesz dodać? A w ogóle co to znaczy biznesowy? Skąd to niby wzięli? To chyba tylko przy zakładaniu nowego konta no i raczej nie przy sprzedaży prywatnej, czy jak to tam nazwali?

Nieznany profil • 4 lata temu
Właśnie napisała mi, że dlatego nie mam darmowych ogłoszeń... no i w sumie napisałam do nich, że wszystkie rzeczy wystawiam jako osoba prywatna, nie zaznaczałam nigdzie opcji firmowej czy tam biznesowej - nawet w ogłoszeniu tak zaznaczam i babka mi odpisała, że może zmienić charakter konta, w końcu mogę dodać ogłoszenia... :cool:

Dobre sobie. Sami decydują kto jakie ma konto. Szczerze, to coraz gorzej na tym OLX się dzieje i mam wrażenie że gonią za Allegro.

mysweet
Nieznany profil
7.47k4 lata temu
Nieznany profil • 4 lata temu
@Janettt Odpisali mi z OLX: "Pani konto, Pani Oktawio, ma charakter biznesowy, dlatego nie posiada Pani limitu w kategoriach np. Moda lub Dla dzieci." ...

Janettt • 4 lata temu
Ale że jak? Nie ma limitu, a nie możesz dodać? A w ogóle co to znaczy biznesowy? Skąd to niby wzięli? To chyba tylko przy zakładaniu nowego konta no i raczej nie przy sprzedaży prywatnej, czy jak to tam nazwali?

Nieznany profil • 4 lata temu
Właśnie napisała mi, że dlatego nie mam darmowych ogłoszeń... no i w sumie napisałam do nich, że wszystkie rzeczy wystawiam jako osoba prywatna, nie zaznaczałam nigdzie opcji firmowej czy tam biznesowej - nawet w ogłoszeniu tak zaznaczam i babka mi odpisała, że może zmienić charakter konta, w końcu mogę dodać ogłoszenia... :cool:

Janettt • 4 lata temu
Dobre sobie. Sami decydują kto jakie ma konto. Szczerze, to coraz gorzej na tym OLX się dzieje i mam wrażenie że gonią za Allegro.

Może dlatego, że miałam dużo rzeczy No, ale nie wierzę, że ludzie nie sprzedają więcej.

Janettt
Janettt
12.04k4 lata temu
Nieznany profil • 4 lata temu
@Janettt Odpisali mi z OLX: "Pani konto, Pani Oktawio, ma charakter biznesowy, dlatego nie posiada Pani limitu w kategoriach np. Moda lub Dla dzieci." ...

Janettt • 4 lata temu
Ale że jak? Nie ma limitu, a nie możesz dodać? A w ogóle co to znaczy biznesowy? Skąd to niby wzięli? To chyba tylko przy zakładaniu nowego konta no i raczej nie przy sprzedaży prywatnej, czy jak to tam nazwali?

Nieznany profil • 4 lata temu
Właśnie napisała mi, że dlatego nie mam darmowych ogłoszeń... no i w sumie napisałam do nich, że wszystkie rzeczy wystawiam jako osoba prywatna, nie zaznaczałam nigdzie opcji firmowej czy tam biznesowej - nawet w ogłoszeniu tak zaznaczam i babka mi odpisała, że może zmienić charakter konta, w końcu mogę dodać ogłoszenia... :cool:

Janettt • 4 lata temu
Dobre sobie. Sami decydują kto jakie ma konto. Szczerze, to coraz gorzej na tym OLX się dzieje i mam wrażenie że gonią za Allegro.

Nieznany profil • 4 lata temu
Może dlatego, że miałam dużo rzeczy :-# No, ale nie wierzę, że ludzie nie sprzedają więcej.

Myślę, że to działa na tej zasadzie. Sprzedający nie dopatrzy się, będzie płacił a my (OLX)na tym zarobimy.
Nie sądzę że te pomyłki są bezinteresowne

mysweet
Nieznany profil
7.47k4 lata temu
Nieznany profil • 4 lata temu
@Janettt Odpisali mi z OLX: "Pani konto, Pani Oktawio, ma charakter biznesowy, dlatego nie posiada Pani limitu w kategoriach np. Moda lub Dla dzieci." ...

Janettt • 4 lata temu
Ale że jak? Nie ma limitu, a nie możesz dodać? A w ogóle co to znaczy biznesowy? Skąd to niby wzięli? To chyba tylko przy zakładaniu nowego konta no i raczej nie przy sprzedaży prywatnej, czy jak to tam nazwali?

Nieznany profil • 4 lata temu
Właśnie napisała mi, że dlatego nie mam darmowych ogłoszeń... no i w sumie napisałam do nich, że wszystkie rzeczy wystawiam jako osoba prywatna, nie zaznaczałam nigdzie opcji firmowej czy tam biznesowej - nawet w ogłoszeniu tak zaznaczam i babka mi odpisała, że może zmienić charakter konta, w końcu mogę dodać ogłoszenia... :cool:

Janettt • 4 lata temu
Dobre sobie. Sami decydują kto jakie ma konto. Szczerze, to coraz gorzej na tym OLX się dzieje i mam wrażenie że gonią za Allegro.

Nieznany profil • 4 lata temu
Może dlatego, że miałam dużo rzeczy :-# No, ale nie wierzę, że ludzie nie sprzedają więcej.

Janettt • 4 lata temu
Myślę, że to działa na tej zasadzie. Sprzedający nie dopatrzy się, będzie płacił a my (OLX)na tym zarobimy. Nie sądzę że te pomyłki są bezinteresowne

Pewnie masz rację

Syll
Syll
17.76k4 lata temu

Jak ja nie lubię mieć coś do załatwienia w połowie dnia przez co ten dzień jest tak rozjechany. Jutro dopiero na 15 mam kurs pierwszej pomocy, a egzamin na prawko 15 czerwca na 7:50 😣

bow90
bow90
5.56k4 lata temu

Przegięłam z treningiem dzisiaj nie mogę wstać

lubietox3
lubietox3
4k4 lata temu
bow90 • 4 lata temu
Przegięłam z treningiem dzisiaj nie mogę wstać :D

Znam to, ja dzisiaj zrobiłam ponad 30km rowerem miejskim i już czuję nogi

1 1377 1378 1379 2893
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.