Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1325 / 2893
Pewnie, swojemu organizmowi też trzeba ufać. Mnie przy covidzie zmartwiło właśnie to, że niby przeziębienie, ale organizm zachowywał się trochę inaczej niż normalnie, czułam że coś jest nie tak... no i wyszło w końcu że miałam rację
Jestem zmęczona tym tygodniem, a jeszcze jutro... nie wiem czy spałam w któryś dzień więcej niż 3 godziny
Dobrze, że już zdiagnozowali chorobę! Mam nadzieję, że rehabilitacja przyniesie bardzo dobre efekty, a brat wróci do wcześniejszej sprawności. ♥️ Trzymaj się ciepło!
Cały dzień sprzątam i nawet połowy domu nie doprowadziłam do ładu po remoncie Ale w końcu mam swoją wymarzoną łazienkę z dużą wanną.
@Janettt @Marudziara dobra będą gwiazdki
Nosz k******************! Byłam dzisiaj w końcu u chirurga szczękowo-twarzowego.. w gabinecie byłam trzy minuty -.- Wyobrażacie to sobie? Moja k****** sięgnęła zenitu kiedy ogarnęłam co się stało. Włożyła tylko igłę z resztkę po pękniętym torbielu poruszała i tyle.. Sama to mogłam zrobić w domu igłą z apteki byłby ten sam rezultat.
No ale w końcu wysłali mnie do innego lekarza by wyrwać ząb. Po czym dodali że jak nie zejdzie to zrobimy nacięcie i będziemy radzić sobie z blizną.. To ja w bólu siedziałam prawie trzy miesiące by mi zrobili brzydką bliznę? No ich po**** do reszty! Naprawdę irytuje mnie to. Dosyć że torbiel nagle okazał się zwykłym ropieniem to jeszcze chcą mi bliznę zrobić gdzie ja mam prawie idealną buzię według mnie..
to ja na odwrót każdy mówił, że pewnie mam covid a ja mówiłam, że to przeziębienie. Byłam na kwarantannie, miałam test no i negatywny. Od tygodnia jestem na L4 i tak do 23 kwietnia. Niestety mam antybiotyki, ale jest lepiej
Noga mojego dała się we znaki, po tygodniu nie przestała boleć, dzisiaj za 59 razem telefon u ortopedy został odebrany, diagnoza: skręcone kolano i naderwane wiązadła.
Byłam dzisiaj na jazdach, u ortodonty i jeszcze umówić się na kolejne jazdy, miałam tylko płaszcz przeciwdeszczowy i cała zmokłam i zmarzłam
A wracając do domu chyba mi się przywidziało, że jakaś dziewczyna szła z paczkomatu z pudełkiem w różowej folii z logiem DressCloud
No i się stało brat mojego wrócił dzisiaj. Wczoraj napisał, że dzisiaj będzie, także super. Mój już od razu remont chciał planować, żeby mieć oddzielny pokój, ale ja powiedziałam nie i koniec. Ani złotówki nie dorzucę do tego mieszkania. Mamy zbierać na coś swojego, bo ja nie zostanę tutaj.
Prawidłowo. Czytałam wcześniej o Twoim "przypadku". Uzbierajcie trochę i się wyprowadźcie. Swoje to swoje i sami, dużo lepiej i spokojniej się tak żyje ❤
No mam nadzieje, że ubieramy w miarę szybko, bo ja nie dam rady mieszkać w trójkę. Zero prywatności
Mieszkamy z partnerem na TBSach ( płatność tyle co za wynajem) i jeszcze córka jest. W życiu bym nie wróciła z nikim mieszkac. Ta cisza, spokój, samowolka i prywatność. Uda się Wam, trochę cierpliwości. Trzymam kciuki aby jak najszybciej 😘
Musiałam dzisiaj prawie biec przez pół godziny, żeby zdążyć na autobus - żaden miejski akurat nie jechał, a następny miałam dwie godziny później. Efekt był taki, że sama mocno się zgrzałam, a głowę strasznie mi przewiało ;/ Już zaczyna mnie boleć, mam tylko nadzieję, że nie będę chora ;/