Cera w bardzo złym stanie, jestem załamana, pomocy!
Strona 2 / 2
Chyba zaczęłabym od badań. Z hormonami wszystko ok? Może to tylko chwile pogorszenie, ale lepiej szukać przyczyny w środku.
Swoją drogą i u mnie pod koniec lata/na początku jesieni cera się bardzo pogarsza. Latem zawsze jest w najlepszej kondycji
Właśnie sama ostatnio tez tylko takich używam. A czy jest sens chodzić na taki zabieg do kosmetyczki, skoro mogę zrobić sobie go sama w domu?
Hej Kochana. Ciężko jest z samego opisu cokolwiek zdiagnozować. Dla mnie to wygląda na naruszoną barierę skóry czyli warstwę hydrolipidową. Przyczyną tego może być zbyt agresywna pielęgnacja skóry czy czynniki zewnętrzne. Naruszenie tej warstwy powoduje
ucieczkę wody z naskórka, związku z czym skóra staje się sucha, podrażniona oraz bardzo wrażliwa. W takim wypadku samo nawilżanie skóry nie wystarczy. Musisz zadbać o to by przy pomocy kosmetyków dostarczyć skórze lipidów, substancji odżywczych i witamin. Bardzo ważne są kosmetyki bogate w te składniki.
Do oczyszczania twarzy używać preparatów z łagodnym składem, bez mydła czy alkoholu. Należy pamiętać o tonizowaniu skóry po każdym kontakcie wody ze skórą.
Skupiłabym się w tym momencie bardziej na odżywianiu skóry niż oczyszczaniu.
A peeling enzymatyczny? Z tego co wiem to przy takich problemach właśnie jest wskazany, a mechaniczne są odradzane ze względu na zaognianie stanu zapalnego, a drobinki roznoszą bakterie po twarzy i robi się błędne koło
Może coś w tym być, jeżeli chodzi o wulkany, chociaż ostatnio i tak sporo ograniczyłam, ze względu na Hashimoto (wyniki mam dobre). Staram się jeść dużo warzyw, ograniczyłam słodycze, sól, mięso. Tłusto nie jem bo nie lubię...
Nie wydaje mi się, żebym uzywała dużo kosmetyków własnie. Krem, krem pod oczy i na powieki, twarz myję żelem, dwa razy w tyg maseczka i peeling. Już nawet przestałam się malować, żeby nie zapychać skóry. Ten stan trwa już bardzo długo. Od maja, albo od czerwca i mam już po prostu dosyć
Z tego co mi wiadomo, żadne zabiegi nie wchodzą w grę jeżeli ma się takie ropne wulkany, więc chyba odpada Tak mi kiedyś powiedziała moja dermatolog. Bo kiedyś leczyłam trądzik dość mocnymi antybiotykami.
Moze to jakis przejsciowy okres, w takim czasie, gdy lato przechodzi w jesien, tez mam problemy skorne. Nie tyle co z cera, ale mam tak suche, popekane i zakrawione od tego dlonie, ze nic mi nie pomaga, musze przeczekac az przejdzie, mimo ze czasem chce sie plakac z bolu. Jakich produktow do twarzy uzywasz? U mnie na cere dziala minimalizm, im mniej kosmetykow w pielegnacji tym lepiej, dlatego uzywam tylko zelu i kremu. Moze za bardzo obciazasz cere zabiegami? No i oczywiscie te maseczki ochronne tez robia swoje
Upnę, nie potrafię niestety doradzić, ale też widzę, że tam gdzie zasłaniam się maską cera jest w gorszym stanie