-49% kolejna edycja promocji w Rossmann
Strona 7 / 26
Poszłam z chłopakiem, dosłownie po dwie upatrzone rzeczy ... był przerażony. Kiedy przybiegła grupka małolat, żeby wysmarować się wszystkimi testerami, bo jedna szukała idealnego podkładu, na forum wszystkich oznajmił "Jak dobrze, że jestem facetem i nie muszę brać udziału w tym szaleństwie". Dziewczyny zamurowało, ja wykorzystałam moment na zabranie tego po co przyszłam i ledwo udało mi się wyrwać z tego tłumu wariatek kiedy wróciły do swoich zajęć ... niestety i tak zebrałam łokciem w ramię i mam ogromnego siniaka. Dodatkowo jakaś głupia pinda przymilała się do mojego faceta, jakby chciała żeby jej za ten cały kosz kosmetyków zapłacił. Ahh kultura w tym kraju to po prostu dno dna ....
@gosche dokładnie! Fakt, że produktów Wibo czy Lovely nie ma gdzie kupić ale jak zobaczyłam w rossmanie cenę podkładu Revlon 69,90, gdzie na internecie można go kupić za niecałe 30 to parsknęłam śmiechem
Ja jutro mam zamiar się wybrać Próbowałam zamówić internetowo, ale chyba strona im wysiadła
@jadziaaaa Planuję iść w przyszłym tygodniu, może coś dorzucą a inni już nie będą mieli pieniążków na kolejne zakupy
Tu macie rację.
Nigdy, na żadnej z edycji, nie widziałam tyle ludzi w Rossmannie.
Ja po sam odbiór zamówienia, czekałam jakieś 25min .
Kolejka stała na jakieś 50min, a byłam w 2 Rossmannach .
Kielce też oszalały , w galeriach ciężko było zaparkować, szafy w rossku też nie uzupełnione, 9.00 otwarcie a o 9.02 nie było ŻADNYCH jasnych podkładów :o W końcu, po wycieczce i wizycie w 4 rosskach nie kupiłam tylko rozświetlacza z lovely, za to zaopatrzyłam się w kolejny puder, ryżowy wibo Nie kupowałam palet cieni ani szminek, bo w przyszłym tygodniu w małej drogerii będzie -25 % na to, ludzi prawie nie ma, a ceny duuuuuuużo niższe Dla przykładu Wibo Million Dolar Lips jest po 7 zł
@Cormi gdzie zamawiałaś? (do którego ross w Kato?)
Z rana (o 9:30) poszłam do mniejszego i kupiłam 90% rzeczy, które chciałam, gdy byłam po południu w innych sklepach, to był tam armagedon... Ludzi masę, a szafy świeciły pustkami... Serio, nie było w szafie bell żadnych podkładów/korektorów/pudrów O.O
Podeszłam do Drogerii Polskiej i kupiłam sobie puder ryżowy z Ecocery i w sumie bardziej się z niego cieszę, niż z Wibo
Niestety muszę się z tym zgodzić, zamówiłam kiedyś tusz z L'oreala i dostałam otwarty (wybrałam opcję z dostawą do domu).
mi się śmiać chciało bo po wejściu do rossa było widac od razu gdzie się dzieją promocje, a alejke dalej w dziale meskim stało sobie mase panów przeglądających ze znudzenia produkty dla nich
@Reina naprawdę?? Ja już kilka razy zamawiałam przez internet i zawsze miała nówki sztuki nie otwierane ani nic z tych rzeczy! Nawet dzisiaj pomimo gigantycznych tłumów w Rossmannie w Katowicach, wszystkie kosmetyki jakie zamawiałam dostałam w idealnym stanie. Dla mnie to jedyny "sensowny" sposób na skorzystanie z tej promocji, bo jak widzę te dzikie tłumy, które wręcz wyrywają sobie z rąk kosmetyki stojąc przy tych szafach, to aż mi przechodzi ochota na zakupy...
Ogolnie ta cala promocja to ściema. Wystarczy przejrzeć ceny kosmetyków (mowie tu o tych droższych) na ezebra.pl, puder max factora u nich kosztuje 21 zł, w rossmannie po promocji prawie tyle samo Z tym, że zamawiajac na tej pierwszej stronie mamy pewnosc ze nikt tam paluchów nie pchał i nie musimy przeciskać się przez tłum bab, które pierwszy raz kosmetyki na oczy zobaczyły.. Byłam dzisiaj w dwóch rossmannach i zwątpiłam w ludzkość. Tylko czekać na filmy w podobnym stylu do tych z Lidla i innych Biedronek...
Przyznam, że w tym roku to tragedia. Pełno ludu i pootwieranych kosmetyków, a co gorsza wszystko co ciekawe to już brak. Oczywiście zamawianie z drogerii internetowej odpada, bo wrzucają tam kosmetyki w nie najlepszym stanie...
Dokładnie Ja zawsze kilka tygodni wcześniej zaczynam myśleć o tym, czego będę potrzebowała, albo co będę chciała wypróbować, a kilka dni wcześniej ogarniam rozkład w szafach, żeby nie latać i nie zajmować miejsca
U mnie nie było pudru bananowego ani ryżowego z Wibo Ale zakupy i tak mi się udały
u mnie w galerii handlowej to panie się wybrały na testy wiedzą dobrze, że na tych promocjach jest burdel to zamiast się ogarnąć to one trzydziestą szminkę testują i przeglądają
To pozazdrościć! W Pile w jednym z Rossmannów przed promocją nie uzupełnili szaf, nie mówiąc o testerach. Masakra totalna. Z kolei macania nie zauważyłam, nie było czasu - każdy pchał się do szaf, brał co popadnie i pchał się dalej...