-49% kolejna edycja promocji w Rossmann
Strona 6 / 26
Potwierdzam, cena k*lips wzrosła już kilka tygodni temu, a nie dzień przed promocją w sumie nie ma co się dziwić, wszędzie wszystko drożeje, nie tylko w rossmanie przed promocją
Dziewczyny niech mi ktoś powie co jest takiego niesamowitego w tych bazach kuleczkowych z Bielendy, bo każdy je kupuje, a mnie coś chyba ominęło.
@Marudziara, @kngslk, @nazwa001 ceny idą cały czas w górę i nikt ich nie podnosi dzień przed promocją, gdyby mi kierowniczka powiedziała, że mam jeszcze pozmieniać wszystkie cenówki to bym jej powiedziała że jest nienormalna. Odnośnie K*Lips, cena poszła w górę już z dobry miesiąc temu, jak nie więcej. Jest to produkt popularny, który dobrze się sprzedaje, więc wiadomo że podniosą cenę aby więcej zarobić. Tak samo wszystkie inne produkty, u mnie 01.02 większość sklepu miała zwiększone ceny i od tego czasu się trzymają. Jeżeli ktoś nie chodzi codziennie do sklepu i nie kontroluje cen to potem możecie być zdziwione, że ceny inne niż ostatnio. Zresztą już wspominałam, jeżeli jest taka sytuacja, że dzień przed promocją cena jest inna, w czasie promocji większa a potem znowu zejdzie na dół warto kontaktować się z obsługą klienta, niech tłumaczą sprawę.
Jeszcze tylko dopiszę, że na każdej cenówce jest data, kiedy została ona wydrukowana, także to też można sprawdzić.
Mam prawie wszystko, oczywiście z planów część rzeczy poszła w zapomnienie i szybko skusiły mnie inne... Muszę jeszcze wybrać się po rozświetlającą perełkową bazę którą tak zachwalacie i fixer z wibo, ale pewnie mogę już tylko pomarzyć. No i zapomniałam o czekoladce z bourjoisa
Ja się cieszę, że wczoraj dostałam wszystko, co chciałam i nie muszę już tam iść
Polecam pójść do jakiegoś mniejszego rossmana na uboczu, wczoraj byłam z samego rana i w kolejce stałam może z 3 minuty (przede mna były 4 osoby i dwie otwarte kasy), potem byłam po odbiór zamówienia online i nie było nikogo (była godz. 21), przy szafach też nie musiałam się z nikim bić
Odwiedziłam wczoraj dwa Rossmanny w moim mieście, jak zobaczyłam ile jest ludzi i jaka jest kolejka (pewnie ponad 30 minut stania w niej) to wyszłam od razu bez zastanowienia.
Czy ktoś z Poznania widział albo może mi kupić czekoladową paletke z lovely? chodzi mi o puder ryżowy (biała czekolada) będę wdzięczna
Ja np. dostałam wszystkie produkty nowe, zaklejone bo powiedziałam, że nie kupię używanych i Pani mi bez problemu przyniosła z magazynu na zapleczu.
Ceny zawyżone, produkty wymacane...w sumie co pół roku na takiej promocji jest tak samo Udało mi się kupić tylko tusz z Lovely Curling Pump Up, reszty nie było, ale dziś może zapoluje raz jeszcze.
Sama widziałam, że kilka produktów podniosło cenę, zauważyłam to w pierwszej kolejności na k-lips. Jakiś czas temu kupowałam dla siostry za 17,99 na promocji i wtedy była cena bez promocji widniała 19,99 zł a teraz raptem 25,99 zł. -55% to i tak wychodzi taniej, bo 12 zł, ale to jest takie trochę oszukiwanie klienta miało być- 55% a raptem wychodzi 35-40%. To lepiej napisać -40% i nie podnosić cen, każdy i tak będzie się cieszył.
No własnie pytałam tutaj juz o to, ze Revlon w tamtym roku miał podniesioną cenę o prawie 10zł, i kochana hangled która ma przyjemność pracować w Rossmannie i jeszcze większą przyjemność być nieobecna na tych promocjach, oświeciła że nie mogą tak w rosskach robić.
a Robią
właśnie też mi się wydawało, że k-lips kosztowały 19, a widziałam dziś za 25
@hangled wypowiadałaś się już o tym, że nie możecie podnosić cen. a co jesli tak się dzieje?
http://www.mazgoo.pl/2017/04/PROMOCJA-W-ROSSMANNIE-NIE-DZIEKUJE.html
cytat: "O własnie, kolejny temat który dosyć mocno zirytował mnie i zniechęcił do zakupów produktów w czerwonej drogerii. Podbijanie cen. Poruszyłam ten temat z dziewczynami na moim fanpage facebookowym, wiele z Was zaobserwowało znaczący wzrost poszczególnych produktów, m.in K-Lips z 19zł na 25,99 czy chociażby podkładów Bourjouis o blisko 12 zł. Ceny znacząco ulegają zmianie i kwota wyjściowa nawet przy zniżce -55% nadal jest dosyć wysoka z tego akurat często nie zdają sobie sprawy ogarnięte chęcią zdobyczy kosmetykoholiczki, nie patrzą na to jak cena wyglądała przed promocją i do koszyków trafia nieprzyzwoita ilość produktów tak jakby zadaniem było hasło "złap je wszystkie"."
U mnie był okropny tłum. Zamowiłam moje życzenia na drogerii online a w stacjonarnej udało mi się złapać tylko jedną rzecz, niektóre dziewuszki nie przestraszyły się nawet mojej tuszy, że mogę ich staranować, bylo ich tyle że nie miałam z nimi szans
Tego mnie właśnie nauczyły promocje w Rossku - jak czegoś nie ma na półce ZAWSZE pytaj sprzedawczyń czy nie mają gdzieś w szufladzie Dzisiaj pani przyniosła mi najpierw paletę z Wibo z szuflady (przepychając się przez dziki tłum przed ich szafą ), a potem drugą paletkę dla koleżanki przyniosła z magazynu Nie wiem jak w innych miejscach, ale w Poznaniu panie nigdy nie robią problemów ze sprawdzaniem czy coś jest jeszcze na stanie, serio warto pytać, bo w takie dni jak dziś nie nadążają dokładać
A ja jestem zadowolona, byłam w Rossmannie po 15, niby pora po pracy, ale aż wielkich tłumów nie było. W kolejkach max 15 osób, pod szafami gorzej, ok 30, zrobiło się duszno, jakaś ekspedientka zaczęła się drzeć na cały sklep kto wyłączył klimatyzację Ogólnie bardziej śmiesznie, niż strasznie. O dziwo jeszcze sporo rzeczy było na półkach, nie trafiłam niestety na matowe pomadki, bo wszystkie nude'owe kolory były wyprzedane, tak samo jak jasne Rimmele Match Perfection, zostały tylko numerki 102 i 300, a dla mnie są za bardzo pomarańczowe. Ale kupiłam sporo rzeczy z szaf tych tańszych marek, te droższe były najbardziej oblegane. Wzięłam sobie tusze, eyelinery, puder, paletkę cieni i 5 pomadek, ale raczej na czuja, bo nie było tych, które chciałam. Myślę, że wrócę jutro albo później na spokojnie po jakieś lakiery (w ogóle nie schodziły) czy po jakieś niedobitki w fajnych cenach