Kwiatowy Konkurs Walentynkowy!
Strona 5 / 11
Niestety moja druga połówka w czasie jak robiłam zdjęcie nie była ze mną, ale za to w takich chwilach mogę oglądać nasz wspólny album ze zdjęciami. W tym roku, a dokładnie za dwa dni mija nasza 5 rocznica od kiedy się znamy, a we wrześniu będzie 4 rok od kiedy oficjalnie jesteśmy razem. Staż może nie jest długi, ale w tym czasie wiele się wydarzyło. Mamy wiele wspaniałych, wspólnych wspomnień, a niektóre z nich są uwiecznione na zdjęciach, które na tej fotografii przeglądam. Porozrzucane serduszka to oczywiście symbol miłości. Myślę, że z każdym dniem, wydarzeniem rozkwitamy jak kwiaty i życzę nam żebyśmy byli ze sobą tak długo dopóki te drewniane kwiaty po prawej stronie nie zwiędną. Życzę każdemu żeby znalazł swoją jedyną, wielką miłość.
"Ja, głupiec, wciąż wierzę
W miłość bez chęci posiadania
Ja, głupiec, wciąż wierzę
W miłość co przetrwa wszystko."
Jako osoba bez drugiej połówki przedstawiam wam moją wizję miłości! Dla mnie miłość do kogoś to uczucie, którego nikt nie może nam odebrać. Związek powinien być oparty głównie na tym uczuciu, ale nie powinno zabraknąć w nim wielu innych rzeczy. Zawsze mi się podobało jak w filmach ludzie pisali do siebie listy miłosne, popijają wieczorem wino przy kominku i wychodzą razem na imprezy, na których upijają się, ale i tak wiedzą że mają tą jedyną osobę. W związku nie powinno zabraknąć słodkości, ewentualnie czekoladek. Kwiaty też są wspaniałe, wystarczy jedna róża, aby człowiekowi zrobiło się lepiej na sercu. Na zdjęciu jest widoczna książka "Przepisy na miłość , czyli mały przewodnik dla serca", może jak przeczytam te wiersze znajdę tą jedyną, wspaniałą i własną miłość ponad wszystko. Dodałam też płytę z utworami Ich Troje, ich piosenki też mają w sobie miłość. Przedstawione jest również czerwone pudełeczko, które dla mnie symbolizuje, że związek powinien się rozwijać i iść do przodu.
Pozdrawiam ja osoba, która na trzecie imię wybrała sobie Miłość!
Moją największą miłością jest babcia Michalina, która wychowala mnie od trzeciego roku życia. Babcia w tym roku kończy 97 lat i bardzo dobrze się trzyma. Poświęciła dla mnie dużo, by wychować mnie na porządnego czlowieka. Oprócz mnie wychowała swoich pięcioro dzieci i jeszcze dwoje przysposobila. To naprawdę bardzo ciepła, mająca dla kazdego otwarte, gorące serce, współczująca i najkochańsza. Bez niej pewnie trafiłabym do domu dziecka i nie wiadomo na kogo bym wyrosła. To zdjęcie zrobiłam jej w Walentynki, gdy siedziala z ciocią. Wraz z całą rodziną obsypaliśmy ją kwiatami. Zasługuje na to i jest dla nas największą miłością. Kocham Cię babciu.
cieszę się, że można dodać rysunek . Moja praca wciaż powstaje, niestety jest pracochłonna dodam pewnie dopiero w niedzielę
Chociaż dla mnie w sumie też jest w miarę oczywiste... ale i tak mam 4 faworytki
Oceniam realnie, że szanse mam marne,
lecz coś mi kazało rzucić myśli czarne.
Każdy wie, jak lubię motywy kwiatowe
– w kwiatach pogrążoną bez przerwy mam głowę.
Nie miał mi kto pomóc, bo w akademiku
tylko w czasie nauki ludzi jest bez liku,
więc samowyzwalacz oraz marne tło
pomogły mi stworzyć ten obraz... A co!
Po prawej widzicie piękne, żywe kwiaty…
Dobrze, ledwo żywe, dobiegły swej daty.
Te kwiaty wręczyli mi moi sąsiedzi,
u nas każdy wpada tak bez zapowiedzi.
Po lewej pudełko z sklepu po 3 złote,
kupiłam je chętnie, bo miałam ochotę.
Pudełko z tektury w kwiaty i motylki
– trzymam w nim karteczki, spinacze i szpilki.
Na pudełku stoi ukochany Miś,
od dawna śpi ze mną, będzie spał też dziś.
Dał na Walentynki Misia narzeczony,
żeby mu pilnował jego przyszłej żony.
Jest kwiatowy portfel, w Medicine kupiony
– cieszy mnie niezmiernie, gadżet wymarzony!
W komplecie torebka, która przyszła z Chin,
bo na Aliexpress sprzedał ją Chang Lin.
Gdzieś na boku chowa się także mój kubek,
tylko kogutkowi aparat ściął dziubek.
Kubek w ulubiony wzór – kwiaty łowickie,
bo kocham motywy cukrowo-zbójnickie.
I do omówienia pozostałam ja…
Złączyłam odważnie różne wzory dwa.
Bluzeczka dorwana na cygańskim targu,
sprzedawca sprzedając chyba był w letargu,
bo za takie cudo, którym radość dał,
tylko kilka złotych przyjąć w zamian chciał.
Spódniczkę też tanio kupiłam w Galerii,
lecz tam się obeszło już bez fanaberii.
Do tego włożyłam różowe rajstopy,
choć kolor prowadzi do modowej wtopy.
Makijaż mam lekki, tylko podstawowy,
lecz czerwień na ustach - punkt obowiązkowy.
♥♥♥