INFLACJA- jak przetrwać? Sposoby na oszczędzanie.
Strona 5 / 6
A wiesz ile kosztuje ta woda? Ja ostatnio nie kupowałam w ogóle wody tylko z dzbanka i mam dyfuzor sodastream ale chyba wrócę do butelek. Ostatnio za zgrzewkę wody Rodowita z Roztocza dałam 10 zł wiec chyba git 😁
Świnki morskie też są fajnym "odkurzaczem" na jarskie resztki 😅 one uwielbiają szypułki od truskawek, jak kroje synkowi skórkę ogórka czy marchewek to zawsze im to wrzucę...
One się cieszą a my mniej że śmieciami latamy 🤣
Powiem Wam, że nigdy się nie zastanawiałam nad tym tematem, dopóki.sir nie okazało, że przyszło wyrównanie za prąd 1500 i prognoza prawie 700 zł miesięcznie🤦 ( dobrze, że choć to mąż płaci, bo mamy osobne konta😂). A dodatkowo, co wysyłam córkę z moją kartą do naszego wiejskiego sklepu, po np. 10 lodów na patyku i makaron, ona wraca z paragonem na kwotę 70 zł. Zazwyczaj nie patrzę na ceny, ale od tego czasu tak. Więc wszyscy mają zapowiedziane w domu, że troszkę zużycie wszystkiego muszą ograniczyć. Chodzi trzy tv naraz, wszędzie się świeci, wyrzucamy masę jedzenia (dobrze, że choć kury i psy mamy, to nie jest to całkowite marnowanie!), a szmat tyle, że ubralibyśmy pół wsi, a nikt nie ma w czym chodzić. Tylko pranie ciągle..więc jak liczą na zakup czegoś, muszą się pozbyć sporo rzeczy. Zatem zabraliśmy się za zużywanie, a nie tylko kupowanie i staramy się kupować, coś co faktycznie będziemy jeść, a nie "a może zjemy". Póki co nie ma u nas jakiegos większego oszczędzania, ale może choć tych założeń uda nam się dotrzymać ..
Nie umiem oszczędzać. Większość promocji to zwyczajne oszustwo. Teraz chociaż już nie tak bardzo. Wcześniej jak ceny wcześniejsze nie były ujawniane to mocne podwyższanie cen szło. Teraz nawet,że można zaoszczędzić.
Chętnie poczytam, w sumie🤔
Z wodą polecam kupić sobie czajnik Brita, a jak nie lubicie pić że szklanek to butelki z filtrem. Nie trzeba biegać po wodę, mniej plastiku a płacisz tylko za kranówkę 😅.
Mąż jest piaskarzem, ja jeszcze mam Polską wypłatę bo jestem na macierzyńskim. Ona jest mniejsza od tutejszych - nawet patrząc na pracę typu sprzątaczka itp. A jestem w stanie z niej sobie trochę odłożyć 🙂. I też uwzględniliśmy ją we wniosku do żłobka - mąż ją w górę zaokrąglił do równej liczby, a ja mniej zarabiam 😅 ale dalej cena za żłobek nie jest jakaś kosmiczna.
Też teraz sobie trochę tworzę rękodzieła jak dzieci śpią. Wystawiłam to w takiej sieci komisów w Danii- i najpierw to wyglądało słabo, ale ostatecznie za wynajem stoiska trochę mi się zwróciło więc jakąś tam kasa na plus 😅. Też zrobiłam rachunek sumienia i sprzedałam tam dość dużo ubrań których i tak nie nosiłam... A jeszcze porządki na strychu mnie czekają. Obecnie nic tam nie wystawiam, chce uzbierać na wynajem na pół roku bo wychodzi trochę taniej za tydzień...
Na Vinted i olx były momenty, że coś mi się sprzedało, ale szału nie było 😢. Chociaż teraz Vinted wchodzi od września do Danii to też może tam coś wystawie 😅.
Kupuję na promocjach Mam aplikacje blix i przeglądam gazetki sklepów, wyłapuje promocje. Również założyłam zeszyt gdzie zapisuje wszystkie wydatki ręcznie, niby są aplikacje od tego ale bardziej boli jak spisuje się i uświadamia np. że dużo wydaje się na coś głupiego haha. Zgłaszam się do testowań produktów bo np. jak dostanę chociaż dwa szampony za darmo to już oszczędność No i kupuję w DM kosmetyki Balea bo super ceny i fajna jakość. Gotuje w domu aby nie wydawać na mieście i zawsze do pracy robię sobie drugie śniadanie aby w żabce czy gdzieś indziej nie kupować. Przestałam do pracy jeździć autem a jeżdżę rowerem a mój luby hulajnogą elektryczną zasuwa 12 km codziennie w jedną stronę, którą ładuje w pracy . Przeszłam na pranie w płynach bo kiedyś to tylko kapsułki ale też wychodziło cenowo gorzej. Mnóstwo tego jest. Akurat jestem przed kupnem mieszkania we Wrocławiu gdzie ceny są tak straszne, iż postanowiłam zaoszczędzić jak najwięcej na wkład własny więc robię wszystko aby jak najmniej płacić za wszystko A i jem bardziej wege aby zaoszczędzić na mięsie np. zupy gotuje tylko na warzywach.
Dałyście mi tipa z przyprawami, bo K jak nienormalny kupuje saszetki Prymata i Kamisa, a ja się łapię za głowę ile to kosztuje.
Ja osobiście większość chemii zamawiam na allegro, kiedy jest większa promocja to robię zapasy (najczęściej papieru toaletowego). Odkąd płyny do płukania tak podrożały to przerzuciłam się na niemieckie - ceny już prawie takie same, a jednak te niemieckie są bardziej skoncentrowane i dłużej je zużywam, bo nie wlewam już tony płynu, byleby cokolwiek pachniało.
Od maja skrupulatnie rozdzielałam rachunki żywności i chemii i teraz jak wiem na przekroju maj-lipiec ile nam szło na spożywke to próbuje to minimalizować chociaż o stówkę. Jak na razie sierpień idzie nam idealnie. Na wielkie zakupy mój K jedzie dopiero kiedy w lodówce naprawdę nic już nie ma. A tak to będąc na spacerze zachodzimy po drobne rzeczy - dzięki temu robimy zakupy częściej, ale mniej, bo nie chce nam się nosić toreb. Kiedy jest promocja na naszą wodę do picia to kupujemy nawet i 12 zgrzewek.
To co mogę doradzić... 🤪 wielorazowe podpaski/kubeczki menstruacyjne/majtki menstruacyjne. Wielorazowe waciki. Wielorazowe patyczki do uszu - to są na początek wysokie koszty, ale mi np. Podpaski już się zwróciły 😁. A nie są zużyte, jeszcze trochę mi posłużą ❤️.
Makaron, ryż, kaszę - od razu kupić większe opakowania. Jak są dobrze przechowywane w suchym, zacienionym miejscu (typu szafka kuchenna 🤷🏻♀️) to one mogą nawet stać 10 lat nic im nie będzie. I uprzedzając pytanie - nie ryż się nie przypali bez tych jednorazowych plastikowych woreczków, czasem tylko trzeba zamieszać 🤪.
Myć się mydłem/szamponem/odżywką w kostkach - na początku uczycie jest "barbarzyńskie" ale jak się człowiek przyzwyczai (a człowiek jak świnia do wszystkiego się przyzwyczai 🤣) to takie mydło mi osobiście starcza na trzy miesiące, gdzie żel pod prysznic miałam na nie cały miesiąc...
O matko pomyliły mi się nazwy, chodziło o foodsi (aplikacja która działa jak TGTG). Na frisco kupowaliśmy jak byliśmy na kwarantannie haha, ale nie wszystko przyszło w dobrej jakości wiec ja zawsze chodzę do sklepów.
W Danii 😅
Niby też bardzo dużo rzeczy podrożało, ale ludzie tak nie zwracają na to uwagi bo z ich wypłaty dalej jest ich stać.
Równocześnie np. Żłobek jest obliczany z tego ile my z mężem zarabiamy i płacimy cenę adekwatną do zarobków.
Staram się planować posiłki na podstawie tego co mam w zapasie i tego co jest aktualnie w promocji.
Makarony, kaszę, ryż czy puszki kupujemy na promocjach. Bardzo dużo mrozimy, nawet jak zostaje poł litra rosołu to mrozimy,
U nas dużym plusem jest to, że mieszkamy na wsi, mamy swoje kury więc są też jajka, co roku sadzimy ogród więc odpada nam kupowanie warzyw w lecie, bo mamy swoje, ziemniaki mamy na całą zimę
Korzystamy też z aplikacji TGTO, często kupujemy za 12 zł paczki z biedronki.
No to jest ciekawe, ale zdecydowanie warto patrzeć na te tańsze marki i porównywać składy bo czasem nawet są lepsze a wydaje nam się, że jakaś popularna marka jest lepsza.
O właśnie, ja też kupuję produkty na allegro typu przyprawy, mąki, orzechy, pestki, płatki owsiane, pepsi. I samo zamawianie na allegro- mam smarta dla studentów za 50 zł rocznie więc zawsze kupuję tak by dostawę do paczkomatu mieć za darmo.
Aplikacja TGTG i frisco są super jak się ma rozeznanie gdzie warto. Ja sprawdzam na grupie na fb "TGTG polska" czy jakos tak co inni dostają w paczkach i np krakowskie wypieki mają super paczki i przepyszne torty. Raz właśnie kupiłam za 45 zł tort co kosztował normalnie 90 zł.
O kurcze to nie miałam pojęcia o rozłożeniu cenami na półkach- zwrócę na to uwagę!