
Ksylitol czy erytrytol - zamienniki cukru
Czy słodzicie herbatę/kawę ksylitolem bądź erytrytolem ? Polecacie ? Niestety ja kocham cukier obecnie przerzuciłam się na trzcinowy. Nie jestem w stanie żyć bez słodzenia więc myślałam o przestawieniu się na zdrowsze zamienniki. Mam wątpliwości bo słyszałam , że oba działają podobno przeczyszczająco .
Najlepiej samodzielnie przetestować oba rodzaje cukru. I zobaczyć co nam odpowiada. Jedna osoba woli erytrol, druga osoba woli ksylitol. Sama używam ich obu. Do gotowanie erytrol. Jednak do słodzenia kawy i herbaty bardziej podchodzi mi ksylitol https://urodaizdrowie.pl/ksylitol-slodycz-z-drzewa/
Dobrze jest również wiedzieć, ze oba te słodziki mają działanie przeciwbkateryjne oraz przeciwpróchnicze
Erytrytol praktycznie nie ma kalorii, ale jest jeszcze mniej słodki niż Ksylitol. Dla mnie osobiście do herbaty lepszy Ksylitol
no właśnie najgorzej jak przychodzą takie rodzinne imprezki.. chyba najlepiej brać colę ze sobą
Ja używam erytolu do słodzenia kawy i do wypieków bo jest łagodniejszych dla żołądka 😁. Może wypróbuj stwie ona podobno jest bardzo słodka.
I na 100 % nie działa przeczyszczająco, ja mam akurat problemy z zaparciami i nic nie pomogło a stosuję już go długo
Eliza ja kocham słodka kawę (muszę mieć 3 łyżeczki cukru ) i próbowałam chyba wszystkiego. Słodzę aktualnie albo miodem albo cukrem brzozowym (ksylitol) właśnie dlatego że smakuje dokładnie tak jak cukier.Niestety te małe paczuszki są drugie dlatego zamówiłam duża pakę na allegro.
przeszło by jak najbardziej tylko jak jestem na jakieś np imprezce rodzinnej u mojego to nie mają coli zero nigdy i wiesz głupio tak mówić, że wolałabym taką bez cukru wg nich przesadzam i wymyślam sobie choroby
To ja wolę już czystą bez popity. 🤣
Odkąd poznałam mojego inaczej nie umiem.😁
cola albo sprite zero do drinków nie przejdzie? też pijam drineczki, ale zdecydowanie wolę te z wersją zero
A zamiana cukru buraczanego na trzcinowy w jakim celu? Jako technologa żywności bardzo mnie to ciekawi? Chodzi o smak?
Ja też myślałam, że z napoi nie będę umiała zrezygnować, ale jednak się udało.
Trzeba mieć silną wolę. 😁
No ja może się przestawię Na pewno nie umiem zrezygnować w 100% ze słodzenia. Najgorzej, że nie umiałabym też chyba wyeliminować całkowicie cukru z diety bo soki tłoczone uwielbiam, colę czy sprite popijam bo uwielbiam od czasu do czasu napić się drinka, prędzej umiałabym całkowicie zrezygnować ze słodyczy batony itp
A no i odstawiłam wszelkie napoje gazowane itp. Napije się ale to raczej rzadko. Ewentualnie jakieś Oshee nagminnie momentami. 😁
Zaczęło się że piłam wodę butelkową 2 lata temu, przez to teraz jak pije co innego to czuję się zaklejona i jeszcze bardziej chce mi się pić (głównie w pracy). Ostatnio zaczęłam sobie filtrowaną wodę z kranu brać do pracy. Także zero cukru i mała oszczędność, bo za wodę w domu i tak płacę. 😁
Ja kiedyś dostałam ksylitol w liściach, niestety po jego dodaniu nie byłam w stanie dopic herbaty, był ohydny.
Teraz słodzę jedną małą łyżeczkę i tyle mi wystarcza. Stopniowo zmniejszalam "dawkę" cukru. Kiedyś słodziłam chyba ze dwie spore łopatki, teraz dwie małe to dla mnie za słodko.
Był czas że w ogóle nie słodziłam kawy. 😁 Ale mi przeszło. Jedna łyżeczka to max i zarazem minimum.