maturzystki 2017
Strona 4 / 7
Dobra ja już nie oglądam tych rozwiązań, bo się aby zdołuję zaraz, że takie głupie błędy porobiłam ;c
chciałabym 60% i by było już ok. Także trzymam kciuki ja do 32 zrobiłam rysunek, ale obliczenia kompletnie inne, napisałam jedynie, że AB = 9, no ale to widać z rysunku właśnie xd nie wiem, bo może dadzą choć jeden punkt i jeszcze coś w jakimś innym plisss haha
a są gdzieś jakieś rozwiązania tych otwartych zadań ? Bo ja znam tylko wyniki.
To ja te po 2 pkt mam wszystkie dobrze, a reszta mam początki dobre a wyniki inne, najbardziej jestem zła, że zrobiłam to za 5pkt i skreśliłam dobre obliczenia
ja mam 3 za 2 pkt dobrze, reszta mam inne wyniki, ale wiesz to są zadania za więcej punktów, inaczej punktowane to liczę na to, że dostanę jeszcze za nie jakieś.
Właśnie przed chwilą sprawdziłam odpowiedzi do zadań zamknietych i mam tylko 1 zadanie źle więc skaczę z radości!
NIe spinajcie już tym co napisałyście bo tego nie zmienicie, lepiej odpocznijcie z drugą połówką albo z dobrym filmem, żeby jutro iść z pełną mocą Będzie dobrze, laski, skoro was do matury dopuścili, to znaczy, że wcale nie jesteście tępe i to zdacie! Naprawdę trzeba się postarać, by matury nie zdać. POwodzenia na matmie
Na pewno egzamin gimnazjalny sprawdzały mi dwie osoby i wtedy punkty za wypracowanie były uśredniane z ich ocen. Co ciekawe obaj egzaminatorzy mieli zupełnie inne zdanie odnośnie błędów językowych i przecinków. Jeden z nich określił słowo "wspaniały" jako błąd stylistyczny, ale zgadzał się z moimi przecinkami. Drugi za to dał mi maks. liczbę punktów za rubryczkę od błędów stylistycznych, a 0 za interpunkcję. Generalnie po tym jak obejrzałam moją pracę, to przestałam wierzyć w jakiekolwiek rzetelne sprawdzanie.
Dlatego polecam czekać na wyniki, bo mogą być zaskakujące w obie strony. Chociaż przyznam, że z matury miałam już mniej więcej to, czego można by oczekiwać, ale prac nie oglądałam.
Z tego co nam tłumaczyła pani z polskiego, to co któraś praca podlega weryfikacji, więc można liczyć tutaj na szczęście.
Chociaż nie wiem, czy teraz się coś nie zmieniło znowu, bo maturę zdawałam 2 lata temu.
Wszystko zalezy od egzaminatora. A potem praca podlega weryfikacji. Więc to w sumie zalezy od 2 osób...
Często na próbnych maturach i w klasie rozdają błędy kardynalne na prawo i lewo, żeby się bać. A na prawdziwej maturze nie jest tak źle. Wystarczy zobaczyć wykresy ile osób dostało dany % punktów z matury. 30% bardzo dużo osób, a tuż poniżej 30% prawie nikt. W wypracowaniu można dużo naciągnąć, a wytyczne nie są jasne.