Święta czy raczej praca, praca praca....

Strona 3 / 4

rena442
rena442
4.13k•5 lat temu

Wczoraj byłam w biurze 7-19, dzisiaj właśnie powoli kończę z obowiązkami. Staram się łączyć to ze świętami i tyle . Szefa na szczęście mam super, więc nie wymyślamy sobie zadań na sile - robimy co trzeba, żeby zamknąć rok, potem święta

dfbsx
dfbsx
2k•5 lat temu
dfbsx • 5 lat temu
Teoretycznie mam sporo materiału do nadrobienia, ale jeżeli nie dam sobie kilku dni luzu i spokoju to ja wiem, że po prostu nic się nie nauczę i zwariuję. Jak głowa ochłonie, materiał chłonie się od razu lepiej.

Nieznany profil • 5 lat temu
No i to jest podejście, którego zazdroszczę ;)

Powiem tak, studia które zaczęłam w zeszłym roku po niecałym semestrze zrobiły ze mnie wraka, wiec chociaż tego się nauczyłam 😅

sailor
sailor
10.72k•5 lat temu

Uwielbiam Święta, więc na ten czas naukę i pracę odkładamy by móc cieszyć się czasem spędzonym z rodziną.

W pracy tak się dogadałam z szefem by dzisiaj był mój ostatni dzień pracy przed Świętami. Natomiast pracę rozplanowałam sobie odpowiednio wcześniej, by nie musieć się martwić że z czymś nie zdążę i zostawać po godzinach.
Lekcje zdalne Młoda skończyła wczoraj więc już cieszy się czasem wolnym. Oczywiście nie będzie leniuchować cały miesiąc, dlatego po świętach wracamy z powrotem do nauki.

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
paula54555 • 5 lat temu
Ja mam bardzo dużo do nadrobienia materiału na uczelnię, dzięki temu że zajęcia są zdalnie to pracuję w pełnym wymiarze godzin. Wzięłam sobie teraz wolne po świętach A nowym nowym i planuję wtedy wszystko pouzupełniac i nadrobić, w szczególności pracę mgr bo mam poprawki do 2 rozdziałów.

Wow podziwiam, praca magisterska już napisana w dwóch rozdziałach i zwykła praca w pełnym wymiarze godzin? To musi być wyczerpujące. Ja dopiero mam napisany niecały jeden rozdział. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem

paula54555
paula54555
5.72k•5 lat temu

Ja mam bardzo dużo do nadrobienia materiału na uczelnię, dzięki temu że zajęcia są zdalnie to pracuję w pełnym wymiarze godzin. Wzięłam sobie teraz wolne po świętach A nowym nowym i planuję wtedy wszystko pouzupełniac i nadrobić, w szczególności pracę mgr bo mam poprawki do 2 rozdziałów.

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
dfbsx • 5 lat temu
Teoretycznie mam sporo materiału do nadrobienia, ale jeżeli nie dam sobie kilku dni luzu i spokoju to ja wiem, że po prostu nic się nie nauczę i zwariuję. Jak głowa ochłonie, materiał chłonie się od razu lepiej.

No i to jest podejście, którego zazdroszczę

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•5 lat temu

Ja idę na wpół gotowe więc nie jest źle, ale ze wszystkich kasjerek mam najwięcej godzin i teraz przed świętami i zaraz po świętach... A przy okazji mnóstwo załatwiania bo i jeszcze ciągnie się sprawa ze zmianą nazwiska po ślubie, plus wizyty u lekarzy...

dfbsx
dfbsx
2k•5 lat temu

Teoretycznie mam sporo materiału do nadrobienia, ale jeżeli nie dam sobie kilku dni luzu i spokoju to ja wiem, że po prostu nic się nie nauczę i zwariuję. Jak głowa ochłonie, materiał chłonie się od razu lepiej.

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Oczywiście, że święta to doskonały czas na studiowanie. Mi tam to w sumie wszystko jedno, bo i tak jestem gwiazdkosceptykiem. Wspomnianą „drugą stronę” ogarniam o tyle, o ile moja mama uczy dzieci - są nauczyciele i nauczyciele, ale u nas np. zawsze wszystko było na ostatnią chwilę i przygotowania do świąt zaczynały się właściwie wtedy, jak już szkoły zluzowały, czyli 22 lub 23 grudnia, więc nic nowego. W tym roku też mają intensywnie przed świętami, bo właściwie już musieli oceny wystawić. Ja mam bardzo silnie wpojony etos nauki, więc wiadomo, co jest u mnie najważniejsze.

Nieznany profil • 5 lat temu
Czyli nigdy sobie nie odpuszczasz. To dar i przekleństwo zarazem. Święta na ostatnią chwilę, ale na pewno udane, bo rodzinne :serce:

Nieznany profil • 5 lat temu
Na ogół wręcz przeciwnie, ale to już zupełnie inna para kaloszy xD Pod koniec grudnia przeważnie wszyscy są zarżnięci, a tu trzeba jakieś pierogi lepić i inne pierdoły, nie wspominając już, że przeważnie choinka za wysoka i zawsze zostaje straszny syf od stawiania xD

A to normalne, że po ubieraniu choinki trzeba 10 minut odkurzać jeden dywan

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
NowWhat • 5 lat temu
Ja jestem właśnie w takiej sytuacji, że godzę pracę zawodową na pełen etat ze studiami zaocznymi oraz pracą licencjacką, w zeszłym roku za to miałam dodatkowo kurs ze Stowarzyszenia Księgowych i egzamin na certyfikat. Niestety moja praca jest bardzo absorbująca, często robię nadgodziny i przez to na naukę i pracę naukową poświęcam absolutne minimum czasu, bo po prostu się nie wyrabiam. Niestety nie mam na to złotego środka, wiem że okres poświąteczny na pewno spędzę w książkach i projektach, ale pocieszam się faktem że to już ostatni rok takiej harówki :)

Nieznany profil • 5 lat temu
Mam nadzieję, że praca licencjacka będzie na tip top, a praca zwykła jak najbardziej lukratywna :serce: Mam także nadzieję, że podołasz zadaniu i w przyszłości czekają Cię już same sukcesy :serce:

NowWhat • 5 lat temu
Dziękuję bardzo, i również za Ciebie trzymam kciuki aby się wszystko szybko udało ogarnąć! :*

Dziękuję

pluszowa
Nieznany profil
1.71k•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Przygotowania są trochę trudne. Wiadomo, sprzątanie, gotowanie i trzeba jakoś ogarnąć w miarę. Dla mnie Wigilia i drugi dzień świąt spokojny bo wypoczynek bez gości :D

Nieznany profil • 5 lat temu
Ahh, wiadomo, gdy nie ma gości, domownicy harcują ;)

Heh, raczej na kanapie leżąc

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Przygotowania są trochę trudne. Wiadomo, sprzątanie, gotowanie i trzeba jakoś ogarnąć w miarę. Dla mnie Wigilia i drugi dzień świąt spokojny bo wypoczynek bez gości :D

Ahh, wiadomo, gdy nie ma gości, domownicy harcują

Lacrimosa
Nieznany profil
4.14k•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Oczywiście, że święta to doskonały czas na studiowanie. Mi tam to w sumie wszystko jedno, bo i tak jestem gwiazdkosceptykiem. Wspomnianą „drugą stronę” ogarniam o tyle, o ile moja mama uczy dzieci - są nauczyciele i nauczyciele, ale u nas np. zawsze wszystko było na ostatnią chwilę i przygotowania do świąt zaczynały się właściwie wtedy, jak już szkoły zluzowały, czyli 22 lub 23 grudnia, więc nic nowego. W tym roku też mają intensywnie przed świętami, bo właściwie już musieli oceny wystawić. Ja mam bardzo silnie wpojony etos nauki, więc wiadomo, co jest u mnie najważniejsze.

Nieznany profil • 5 lat temu
Czyli nigdy sobie nie odpuszczasz. To dar i przekleństwo zarazem. Święta na ostatnią chwilę, ale na pewno udane, bo rodzinne :serce:

Na ogół wręcz przeciwnie, ale to już zupełnie inna para kaloszy Pod koniec grudnia przeważnie wszyscy są zarżnięci, a tu trzeba jakieś pierogi lepić i inne pierdoły, nie wspominając już, że przeważnie choinka za wysoka i zawsze zostaje straszny syf od stawiania

NowWhat
NowWhat
8.04k•5 lat temu
NowWhat • 5 lat temu
Ja jestem właśnie w takiej sytuacji, że godzę pracę zawodową na pełen etat ze studiami zaocznymi oraz pracą licencjacką, w zeszłym roku za to miałam dodatkowo kurs ze Stowarzyszenia Księgowych i egzamin na certyfikat. Niestety moja praca jest bardzo absorbująca, często robię nadgodziny i przez to na naukę i pracę naukową poświęcam absolutne minimum czasu, bo po prostu się nie wyrabiam. Niestety nie mam na to złotego środka, wiem że okres poświąteczny na pewno spędzę w książkach i projektach, ale pocieszam się faktem że to już ostatni rok takiej harówki :)

Nieznany profil • 5 lat temu
Mam nadzieję, że praca licencjacka będzie na tip top, a praca zwykła jak najbardziej lukratywna :serce: Mam także nadzieję, że podołasz zadaniu i w przyszłości czekają Cię już same sukcesy :serce:

Dziękuję bardzo, i również za Ciebie trzymam kciuki aby się wszystko szybko udało ogarnąć!

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
NowWhat • 5 lat temu
Ja jestem właśnie w takiej sytuacji, że godzę pracę zawodową na pełen etat ze studiami zaocznymi oraz pracą licencjacką, w zeszłym roku za to miałam dodatkowo kurs ze Stowarzyszenia Księgowych i egzamin na certyfikat. Niestety moja praca jest bardzo absorbująca, często robię nadgodziny i przez to na naukę i pracę naukową poświęcam absolutne minimum czasu, bo po prostu się nie wyrabiam. Niestety nie mam na to złotego środka, wiem że okres poświąteczny na pewno spędzę w książkach i projektach, ale pocieszam się faktem że to już ostatni rok takiej harówki :)

Mam nadzieję, że praca licencjacka będzie na tip top, a praca zwykła jak najbardziej lukratywna Mam także nadzieję, że podołasz zadaniu i w przyszłości czekają Cię już same sukcesy

pluszowa
Nieznany profil
1.71k•5 lat temu

Przygotowania są trochę trudne. Wiadomo, sprzątanie, gotowanie i trzeba jakoś ogarnąć w miarę. Dla mnie Wigilia i drugi dzień świąt spokojny bo wypoczynek bez gości

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Oczywiście, że święta to doskonały czas na studiowanie. Mi tam to w sumie wszystko jedno, bo i tak jestem gwiazdkosceptykiem. Wspomnianą „drugą stronę” ogarniam o tyle, o ile moja mama uczy dzieci - są nauczyciele i nauczyciele, ale u nas np. zawsze wszystko było na ostatnią chwilę i przygotowania do świąt zaczynały się właściwie wtedy, jak już szkoły zluzowały, czyli 22 lub 23 grudnia, więc nic nowego. W tym roku też mają intensywnie przed świętami, bo właściwie już musieli oceny wystawić. Ja mam bardzo silnie wpojony etos nauki, więc wiadomo, co jest u mnie najważniejsze.

Czyli nigdy sobie nie odpuszczasz. To dar i przekleństwo zarazem. Święta na ostatnią chwilę, ale na pewno udane, bo rodzinne

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
kokosia29 • 5 lat temu
U mnie podobnie ze studiami, mam zaplanowane juz ile rzeczy muszę nadrobić. Wiadomo same Boże Narodzenie z rodziną, wspólny obiad prezenty, ale następne dni nauka.

Ohhh jak bardzo to rozumiem...

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
Malinowa92 • 5 lat temu
Ja osobiście tego nie odczuwam. Ale mamy w rodzinie dzieci na zdalnym nauczaniu i faktycznie mają dużo więcej nauki, niż podczas normalnych lekcji... Mój tato w wigilię ma nocną zmianę, więc pierwszy dzień prześpi pewnie w większości. Brat ma pracę zdalną, więc święta przed komputerem spędzi...

Szkoda, dzieci pewnie są wiecznie zmęczone, a brat i tato nie w sosie

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
Alicja95 • 5 lat temu
Ja tych świąt nie czuję wgl. Nie ma śniegu, więc nie ma klimatu. Po za tym tak samo jak w tym roku to i w tym nie mam świąt. W wigilie mam nockę, w drugi dzień świąt dniówkę, więc nim się oglądne będzie już po świętach. 😂

Współczuję

1 2 3 4
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.