JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu

Święta czy raczej praca, praca praca....

Powiedźcie mi dziewczyny, czy u was Święta to nie tylko czas radości i przepysznych potraw, ale także nauki lub pracy?
Odkąd jest tryb 'hybrydowy'/zdalny nie mogę się wygrzebać z materiału, jaki jest mi zadawany. Wszyscy profesorzy i inne wybitne głowy pozbawione tego tytułu konkludują, że jeśli (my studentki i studenci) mamy nauczanie w domu, to już całkiem niczego nie robimy. Jednakże niektórzy mają pracę, obowiązki, a nawet rodzeństwo czy dzieci na wychowaniu.
Staram wszystko wykonywać regularnie, na bieżąco, ale to nie starcza i obawiam się, że i te Święta Bożonarodzeniowe będę musiała poświęcić na naukę na trylion przedmiotów i (w moim przypadku) na napisanie pracy licencjackiej.
Jak dajecie radę pogodzić te wszystkie obowiązki? Czy macie jakiś złoty środek? A może to Wy stoicie po drugiej stronie, czyli jako pani?pan profesor lub wymagający szef?
Podzielcie się proszę swoimi przemyśleniami

MartaAnna
Nieznany profil
41•5 lat temu

Od pewnego czasu święta nie mają takiego uroku jak kiedyś... Dlatego w tym całym biegu staram się celebrować każdą chwilę. Ozdabiam dom dekoracjami. Chciałabym aby ta magia trwała jak najdłużej.

Kasia789
Kasia789
1.42k•5 lat temu
Kasia789 • 5 lat temu
Ja nie czuje tych świąt wcale. W tym roku spędzimy je w trzy osoby ja mama i brat. Tata jest bardzo chory i przebywa w zakładzie leczniczo opiekuńczym jest tak chory że nie ma telefonu a odwiedzin nie ma w dodatku on nic wiele nie wie i jest ogólnie osobą leżąca więc to boli 😪😪 i to będą dla mnie zwykłe dni z tęsknotą i bólem w sercu. Ale mam nadzieję że w te naszą trójkę jednak damy rady ale to już nie jest to samo co kiedyś. Więc niby święta ale ciężko jest.

Nieznany profil • 5 lat temu
Mam nadzieję, że Twój tato szybko wróci do zdrowia :serce:

❣

dfbsx
dfbsx
2k•5 lat temu
dfbsx • 5 lat temu
Teoretycznie mam sporo materiału do nadrobienia, ale jeżeli nie dam sobie kilku dni luzu i spokoju to ja wiem, że po prostu nic się nie nauczę i zwariuję. Jak głowa ochłonie, materiał chłonie się od razu lepiej.

Nieznany profil • 5 lat temu
No i to jest podejście, którego zazdroszczę ;)

dfbsx • 5 lat temu
Powiem tak, studia które zaczęłam w zeszłym roku po niecałym semestrze zrobiły ze mnie wraka, wiec chociaż tego się nauczyłam 😅

Nieznany profil • 5 lat temu
Jak najbardziej rozumiem. Żeby przetrwać studia najlepiej mieć paczkę osób, które służą pomocną dłonią, bo czasem nie idzie zrobić wszystkiego na raz :(

dfbsx • 5 lat temu
Jeżeli chodzi o zdalne to teraz jest ciężko, jedyną osobę jaką znam to znajomy z którym studiowałam na innej uczelni, który chciał wyłudzić pieniądze, także BOSKO xD

Nieznany profil • 5 lat temu
Uuu no to faktycznie... A może gdybyście zrobili własną grupę na Teamsach i zorganizowali spotkanie, takie tylko dla siebie, żeby sobie pogadać? Czy to jest wykluczone na wzgląd, że ludzie są nieprzyjaźni? :/

dfbsx • 5 lat temu
Nikt się jakoś szczególnie do tego nie garnie, większość ludzi jest strasznie zagubiona bo to ich pierwszy kierunek, kto się poznał przez te pierwsze dwa tygodnie to się już trzyma ze sobą, poza tym każdy sam.

Nieznany profil • 5 lat temu
Niefajnie 😥 To pewnie i studiować się odechciewa 😮

dfbsx • 5 lat temu
Ja w tym momencie zmagam się ze świąteczną, depresją bo nie mogę się do niczego zmotywować jeżeli o to chodzi :D Poza tym nie odczuwam tego specjalnie, zdalny tryb mi się podoba, zawsze byłam introwertykiem i indywidualistką, więc dla mnie nie jest to krzywdzące ;)

Nieznany profil • 5 lat temu
Tak, mi też ciężko się przemóc a tu trzeba pracę napisać... Znaczy, ja też lubię czasem tryb zdalny, bo nie trzeba się nigdzie ruszać, ale czasem brakuje mi śmiania się i gadania z koleżankami na wykładach.

Wykłady zdalne dla mnie to złoto, zwykle i tak bym ich nie słuchała a tak to przynajmniej zrobię coś pożytecznego, z pisaniem pracy to faktycznie potrzeba duuużo samozaparcia

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
dfbsx • 5 lat temu
Teoretycznie mam sporo materiału do nadrobienia, ale jeżeli nie dam sobie kilku dni luzu i spokoju to ja wiem, że po prostu nic się nie nauczę i zwariuję. Jak głowa ochłonie, materiał chłonie się od razu lepiej.

Nieznany profil • 5 lat temu
No i to jest podejście, którego zazdroszczę ;)

dfbsx • 5 lat temu
Powiem tak, studia które zaczęłam w zeszłym roku po niecałym semestrze zrobiły ze mnie wraka, wiec chociaż tego się nauczyłam 😅

Nieznany profil • 5 lat temu
Jak najbardziej rozumiem. Żeby przetrwać studia najlepiej mieć paczkę osób, które służą pomocną dłonią, bo czasem nie idzie zrobić wszystkiego na raz :(

dfbsx • 5 lat temu
Jeżeli chodzi o zdalne to teraz jest ciężko, jedyną osobę jaką znam to znajomy z którym studiowałam na innej uczelni, który chciał wyłudzić pieniądze, także BOSKO xD

Nieznany profil • 5 lat temu
Uuu no to faktycznie... A może gdybyście zrobili własną grupę na Teamsach i zorganizowali spotkanie, takie tylko dla siebie, żeby sobie pogadać? Czy to jest wykluczone na wzgląd, że ludzie są nieprzyjaźni? :/

dfbsx • 5 lat temu
Nikt się jakoś szczególnie do tego nie garnie, większość ludzi jest strasznie zagubiona bo to ich pierwszy kierunek, kto się poznał przez te pierwsze dwa tygodnie to się już trzyma ze sobą, poza tym każdy sam.

Nieznany profil • 5 lat temu
Niefajnie 😥 To pewnie i studiować się odechciewa 😮

dfbsx • 5 lat temu
Ja w tym momencie zmagam się ze świąteczną, depresją bo nie mogę się do niczego zmotywować jeżeli o to chodzi :D Poza tym nie odczuwam tego specjalnie, zdalny tryb mi się podoba, zawsze byłam introwertykiem i indywidualistką, więc dla mnie nie jest to krzywdzące ;)

Tak, mi też ciężko się przemóc a tu trzeba pracę napisać... Znaczy, ja też lubię czasem tryb zdalny, bo nie trzeba się nigdzie ruszać, ale czasem brakuje mi śmiania się i gadania z koleżankami na wykładach.

Brill
Brill
4.67k•5 lat temu
Brill • 5 lat temu
Też nie czuje tych świąt ale to może dlatego, że spędzam je w Holandii z dala od rodziny i dlatego że mam jutro dniowke i w pierwszy dzień świąt nockę 😄

Nieznany profil • 5 lat temu
Ojjj. To współczuję, mam nadzieję że trzymałaś i trzymasz się cieplutko :serce:

Tak było dobrze ❤. Byłam z lokatorka u znajomych po dniówce na wigilii to była chociaż namiastka świat 😊

dfbsx
dfbsx
2k•5 lat temu
dfbsx • 5 lat temu
Teoretycznie mam sporo materiału do nadrobienia, ale jeżeli nie dam sobie kilku dni luzu i spokoju to ja wiem, że po prostu nic się nie nauczę i zwariuję. Jak głowa ochłonie, materiał chłonie się od razu lepiej.

Nieznany profil • 5 lat temu
No i to jest podejście, którego zazdroszczę ;)

dfbsx • 5 lat temu
Powiem tak, studia które zaczęłam w zeszłym roku po niecałym semestrze zrobiły ze mnie wraka, wiec chociaż tego się nauczyłam 😅

Nieznany profil • 5 lat temu
Jak najbardziej rozumiem. Żeby przetrwać studia najlepiej mieć paczkę osób, które służą pomocną dłonią, bo czasem nie idzie zrobić wszystkiego na raz :(

dfbsx • 5 lat temu
Jeżeli chodzi o zdalne to teraz jest ciężko, jedyną osobę jaką znam to znajomy z którym studiowałam na innej uczelni, który chciał wyłudzić pieniądze, także BOSKO xD

Nieznany profil • 5 lat temu
Uuu no to faktycznie... A może gdybyście zrobili własną grupę na Teamsach i zorganizowali spotkanie, takie tylko dla siebie, żeby sobie pogadać? Czy to jest wykluczone na wzgląd, że ludzie są nieprzyjaźni? :/

dfbsx • 5 lat temu
Nikt się jakoś szczególnie do tego nie garnie, większość ludzi jest strasznie zagubiona bo to ich pierwszy kierunek, kto się poznał przez te pierwsze dwa tygodnie to się już trzyma ze sobą, poza tym każdy sam.

Nieznany profil • 5 lat temu
Niefajnie 😥 To pewnie i studiować się odechciewa 😮

Ja w tym momencie zmagam się ze świąteczną, depresją bo nie mogę się do niczego zmotywować jeżeli o to chodzi Poza tym nie odczuwam tego specjalnie, zdalny tryb mi się podoba, zawsze byłam introwertykiem i indywidualistką, więc dla mnie nie jest to krzywdzące

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
dfbsx • 5 lat temu
Teoretycznie mam sporo materiału do nadrobienia, ale jeżeli nie dam sobie kilku dni luzu i spokoju to ja wiem, że po prostu nic się nie nauczę i zwariuję. Jak głowa ochłonie, materiał chłonie się od razu lepiej.

Nieznany profil • 5 lat temu
No i to jest podejście, którego zazdroszczę ;)

dfbsx • 5 lat temu
Powiem tak, studia które zaczęłam w zeszłym roku po niecałym semestrze zrobiły ze mnie wraka, wiec chociaż tego się nauczyłam 😅

Nieznany profil • 5 lat temu
Jak najbardziej rozumiem. Żeby przetrwać studia najlepiej mieć paczkę osób, które służą pomocną dłonią, bo czasem nie idzie zrobić wszystkiego na raz :(

dfbsx • 5 lat temu
Jeżeli chodzi o zdalne to teraz jest ciężko, jedyną osobę jaką znam to znajomy z którym studiowałam na innej uczelni, który chciał wyłudzić pieniądze, także BOSKO xD

Nieznany profil • 5 lat temu
Uuu no to faktycznie... A może gdybyście zrobili własną grupę na Teamsach i zorganizowali spotkanie, takie tylko dla siebie, żeby sobie pogadać? Czy to jest wykluczone na wzgląd, że ludzie są nieprzyjaźni? :/

dfbsx • 5 lat temu
Nikt się jakoś szczególnie do tego nie garnie, większość ludzi jest strasznie zagubiona bo to ich pierwszy kierunek, kto się poznał przez te pierwsze dwa tygodnie to się już trzyma ze sobą, poza tym każdy sam.

Niefajnie 😥 To pewnie i studiować się odechciewa 😮

dfbsx
dfbsx
2k•5 lat temu
dfbsx • 5 lat temu
Teoretycznie mam sporo materiału do nadrobienia, ale jeżeli nie dam sobie kilku dni luzu i spokoju to ja wiem, że po prostu nic się nie nauczę i zwariuję. Jak głowa ochłonie, materiał chłonie się od razu lepiej.

Nieznany profil • 5 lat temu
No i to jest podejście, którego zazdroszczę ;)

dfbsx • 5 lat temu
Powiem tak, studia które zaczęłam w zeszłym roku po niecałym semestrze zrobiły ze mnie wraka, wiec chociaż tego się nauczyłam 😅

Nieznany profil • 5 lat temu
Jak najbardziej rozumiem. Żeby przetrwać studia najlepiej mieć paczkę osób, które służą pomocną dłonią, bo czasem nie idzie zrobić wszystkiego na raz :(

dfbsx • 5 lat temu
Jeżeli chodzi o zdalne to teraz jest ciężko, jedyną osobę jaką znam to znajomy z którym studiowałam na innej uczelni, który chciał wyłudzić pieniądze, także BOSKO xD

Nieznany profil • 5 lat temu
Uuu no to faktycznie... A może gdybyście zrobili własną grupę na Teamsach i zorganizowali spotkanie, takie tylko dla siebie, żeby sobie pogadać? Czy to jest wykluczone na wzgląd, że ludzie są nieprzyjaźni? :/

Nikt się jakoś szczególnie do tego nie garnie, większość ludzi jest strasznie zagubiona bo to ich pierwszy kierunek, kto się poznał przez te pierwsze dwa tygodnie to się już trzyma ze sobą, poza tym każdy sam.

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
dfbsx • 5 lat temu
Teoretycznie mam sporo materiału do nadrobienia, ale jeżeli nie dam sobie kilku dni luzu i spokoju to ja wiem, że po prostu nic się nie nauczę i zwariuję. Jak głowa ochłonie, materiał chłonie się od razu lepiej.

Nieznany profil • 5 lat temu
No i to jest podejście, którego zazdroszczę ;)

dfbsx • 5 lat temu
Powiem tak, studia które zaczęłam w zeszłym roku po niecałym semestrze zrobiły ze mnie wraka, wiec chociaż tego się nauczyłam 😅

Nieznany profil • 5 lat temu
Jak najbardziej rozumiem. Żeby przetrwać studia najlepiej mieć paczkę osób, które służą pomocną dłonią, bo czasem nie idzie zrobić wszystkiego na raz :(

dfbsx • 5 lat temu
Jeżeli chodzi o zdalne to teraz jest ciężko, jedyną osobę jaką znam to znajomy z którym studiowałam na innej uczelni, który chciał wyłudzić pieniądze, także BOSKO xD

Uuu no to faktycznie... A może gdybyście zrobili własną grupę na Teamsach i zorganizowali spotkanie, takie tylko dla siebie, żeby sobie pogadać? Czy to jest wykluczone na wzgląd, że ludzie są nieprzyjaźni?

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Ponieważ obecnie nie pracuje Święta są w stu procentach dla rodziny

To zazdrościć tylko

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
gulonica • 5 lat temu
Robię teraz podyplomowe studia, jestem w dupie z calym materiałem. A w Wigilię byłam w pracy jeszcze... Także wczoej o 21 poszłam spać. ✌️

21 to jeszcze nie jest straszny czas, ja nie raz jeszcze się uczyłam do północy i potem jeszcze coś robiłam, ale rozumiem, że pewnie byłaś super zmęczona 🙄 Mam nadzieję, że z wszystkim się wyrobisz i będziesz kiedyś wyspana

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
beataa1995 • 5 lat temu
Studia skończyłam w czerwcu, więc jak narazie mam spokój z nauką. Od sierpnia jestem na stażu w urzędzie, więc w tegoroczne święta odpoczywam :)

Nie wiem czy Ci zazdrościć, że już zarabiasz, czy jeszcze się cieszyć, że jeszcze studiuję 😂

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Muszę trochę nadrobić i zrobić plan co mam do zrobienia 😅

Mam nadzieję, że zdążysz z wszystkim

pluszowa
Nieznany profil
1.71k•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Cieszę się że już wkrótce święta bo te oczekiwanie trwa już za długo.

Nieznany profil • 5 lat temu
No, a po świętach to już same wyrzuty sumienia, że zjadło się za dużo 😂

Na szczęście ich nie miałam

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
darua • 5 lat temu
Mam to samo... Świata to bedzie świetny czas na wyjście na "zero" z nauką. Jestem w klasie maturalnej do tego jeszcze w technikum. W styczniu egzaminy zawodowe, w maju matury. Dają nam tyle materiałów, że chyba musiałabym nie spać, żeby wszystko robić na bieżąco ;/

Nie przejmuj się Ja też byłam w technikum i dałam radę Ale to było jeszcze przed covidem. Materiału też było dużo i każdy dał radę, to czemu Ty nie Jak już zdasz maturę i pójdziesz na studia to będziesz miała taką małą maturę co semestr

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Cieszę się że już wkrótce święta bo te oczekiwanie trwa już za długo.

No, a po świętach to już same wyrzuty sumienia, że zjadło się za dużo 😂

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
Kasia789 • 5 lat temu
Ja nie czuje tych świąt wcale. W tym roku spędzimy je w trzy osoby ja mama i brat. Tata jest bardzo chory i przebywa w zakładzie leczniczo opiekuńczym jest tak chory że nie ma telefonu a odwiedzin nie ma w dodatku on nic wiele nie wie i jest ogólnie osobą leżąca więc to boli 😪😪 i to będą dla mnie zwykłe dni z tęsknotą i bólem w sercu. Ale mam nadzieję że w te naszą trójkę jednak damy rady ale to już nie jest to samo co kiedyś. Więc niby święta ale ciężko jest.

Mam nadzieję, że Twój tato szybko wróci do zdrowia

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
Brill • 5 lat temu
Też nie czuje tych świąt ale to może dlatego, że spędzam je w Holandii z dala od rodziny i dlatego że mam jutro dniowke i w pierwszy dzień świąt nockę 😄

Ojjj. To współczuję, mam nadzieję że trzymałaś i trzymasz się cieplutko

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Jak w poprzednim semestrze kończyłam UWr też tak miałam, jak by prowadzący myśleli, że nie mamy życia i się obijamy ale jak na mgr poszłam na PWr to nie odczuwam tego, zajęcia są prowadzone normalnie jak bym siedziała na wykładzie na uczelni czy ćwiczeniach. :) I w sumie czuję święta :serce:

Ahh to zazdroszczę zdrowia. U mnie też są prowadzone codziennie zajęcia jak gdyby były normalne ćwiczenia i wykłady i właśnie to mnie czasem dobija, bo nie idzie niczego zrobić Ani się skupić, bo ciągle ktoś nad uchem gada, ani iść do ubikacji, bo nagle jestem wywoływana...

JoSia
Nieznany profil
64•5 lat temu
maktao • 5 lat temu
Magisterka na głowie, dwie konferencje naukowe, z których jedną organizuję - więc mnóstwo bzdet z tym związanych... Jakieś prace zaliczeniowe... no i jestem właśnie w trakcie robienia rzeczy na jutrzejszą wigilię i ciacha na święta - tylko kilka łącznie, bo będę jechać z tym do rodziny :) Ja czuję święta - a zwłaszcza moje bolące, suche ręce, na które nie pomaga nic. Dziś całą noc moczyłam je w oliwie, w rękawiczkach. Ktoś jakieś rady? :D

To super, że spędziłaś Święta z rodziną. Jeśli chodzi o ręce to może balsam SOS na ręce, taki lidlowski co stoi przy kasie pomoże? Jak dla mnie on jest numerem 1.

1 2 3 4
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.