Tabletka ``dzień po`` bez recepty - opinie

Strona 3 / 4

tulipanna
tulipanna
392•11 lat temu
sailor • 11 lat temu
@diabollo czytam już chyba z 10 raz drugi podpunkt Twojej wypowiedzi i dalej nie rozumiem. Mogłabyś mi wyjaśnić? Czym dla Ciebie jest tabletka 72 h po?

haniqa • 11 lat temu
Ja też tego podpunktu nie ogarniam.

To ja Wam wytłumaczę o co chodzi, bo rozumiem diabollo, to nie jest antykoncepcja. Antykoncepcja to działania mające na celu zapobiegnięcie zajściu w ciążę, tabletka "po" czyli wczesnoporonna, jak sama nazwa mówi to na celu wywołanie poronienia we wczesnej fazie zapłodnienia.... więc to nie jest antykoncepcja. Ogromna różnica.

tulipanna
tulipanna
392•11 lat temu

Zgadzam się z Tobą @diabollo zwłaszcza co do 1go punktu, już pomijam tu różne kwestie sumienia, moralności i innym relatywnych spraw, bo bardzo osobistych w zasadzie, niech każdy robi co uważa za słuszne. Ale najbardziej mnie w tej dostępności tabletki nie PO jak wszyscy piszą ugładzając co naprawdę robi a WCZESNO PORONNEJ... boję się, że niedoedukowana zupełnie w kwestii prawdziwej antykoncepcji młodzież stwierdzi, że to właśnie świetny sposób antykoncepcji, bo można się puszczać(celowe wyolbrzymienie) tu i tam a jak coś pójdzie nie tak to hop apteka i po sprawie... tak właśnie będzie. I to mnie przeraża. Btw mało kto porusza istotną z medycznego punktu widzenia kwestię szkodliwości takiej tabletki, to wywraca przecież hormony do góry nogami, a hormony raz rozchwiane bardzo trudno później opanować.
Generalnie jestem super bardzo na NIE.
Najpierw trzeba inwestować w edukację seksualną nastolatków (zresztą nie tylko znam i 30latków nie mających za dużo wiedzy w tym temacie), która u nas bardzo kuleje, a dopiero później dawać uwalniać dostęp do tej tabletki, albo zrobić ograniczenie wiekowe. Ta nowa swoboda dostępu powiększy tylko patologię zachowań w tym temacie.

sailor
sailor
10.72k•11 lat temu

@diabollo tabletek antykoncepcyjnych na co dzień też nigdy nie będę brać. Wiem jak niszczą organizm kobiety

diabollo
Nieznany profil
1.78k•11 lat temu
sailor • 11 lat temu
@diabollo też jestem za tym żeby tabletka po była dostępna tylko i wyłącznie po 16 r. ż. tak jak ''teoretycznie'' seks. Twoje zdanie szanuje, chociaż jest dla mnie nie do końca zrozumiałe i po części się też z nim nie zgadzam. Ale już wolę że masz takie zdanie niż gdybyś popierała aborcję :) Ja sama musiałam ją wziąć ze względów, finansowych i zdrowotnych.

@sailor ja po prostu inaczej podchodzę do kwestii seksu, antykoncepcji i konsekwencji które za tym idą
tak samo jak nigdy nie będę brała tabletek antykoncepcyjnych (takich codziennych) - dla mnie to jest za duża ingerencja w mój organizm.

Ja to rozumie, musiałaś ją wziąć z jakichś powodów lub też po prostu - nie wnikam, to jest Twoje życie i to są Twoje decyzję Nikt nie ma prawda tego podważać.

sailor
sailor
10.72k•11 lat temu

@diabollo też jestem za tym żeby tabletka po była dostępna tylko i wyłącznie po 16 r. ż. tak jak ''teoretycznie'' seks. Twoje zdanie szanuje, chociaż jest dla mnie nie do końca zrozumiałe i po części się też z nim nie zgadzam. Ale już wolę że masz takie zdanie niż gdybyś popierała aborcję

Ja sama musiałam ją wziąć ze względów, finansowych i zdrowotnych.

diabollo
Nieznany profil
1.78k•11 lat temu

sie nie zmieściło:

@sailor napisałaś że to jest absurd bo alkohol i papierosy są dostępne po 18 roku życia a mimo to nastki piją, tak fakt.. ale to jest wina pań które to sprzedają ..

i chciałabym jeszcze raz napisac że nie potępiam dziewczyn któe decydują się na tą tabletkę.

diabollo
Nieznany profil
1.78k•11 lat temu
sailor • 11 lat temu
@diabollo czytam już chyba z 10 raz drugi podpunkt Twojej wypowiedzi i dalej nie rozumiem. Mogłabyś mi wyjaśnić? Czym dla Ciebie jest tabletka 72 h po?

@sailor oczywiście że tak dla mnie to jest sprawa etyczna której jak pisałam nie chciałam poruszać - dla mnie osobiście tabletka nie jest tabletką antykoncepcyjną, i nigdy dla mnie nie będzie, i nie jest to kwestia religijna - nic nie tłumacze religią.
Dla mnie jest to tabletka wczesnoporonna - tylko wtedy gdy jajeczko jest już zapłodnione, jeżeli do tego nie chodzi to tabletka ma w sobie hormon zapobiegający temu tak jak tabletki które bierze się codziennie - nie mniej jednak żadna z nas nie może być pewna kiedy o tego doszło ..
I mimo że moje zdanie różni się od Twojego i większości tutaj dziewczyn to życzyłabym sobie uszanowania tak jak ja szanuje Wasze zdanie ponieważ ja swojego przekonania nie zmienię, możecie sądzić że jestem głupia, niedouczona - ale uszanujcie to.
Dziękuję za wszystkie wypowiedzi, zapoznałam się ze wszystkimi i dzięki temu troszkę inaczej już do tego podchodzę bo faktycznie nie pomyślałam o kwestii zdobycia samej recepty i wizycie u lekarza - tylko oparłam się na wypowiedzi jełopa któremu nie chce się w pracy ruszyć dupe.
Ja nie miałam takiej sytuacji (i miec nie będę jak na razie - nie wiem co życie przyniesie za kilka lat) ale wiem po sobie jak trudno jest dostać recepte na inne.
I tutaj się z Wami zgodzę w tej kwestii i również się nie zgodzę ponieważ BOJE się tego że to będzie taki sygnał dla każdej pary `` aa jest łatwo dostępna to dawaj, przecież konsekwencji nie będzie``.
Ta tabletka naprawdę mocno ingeruje w nasz organizm .. mimo że gro dziewczyn nic nie miało po tym to tak samo wiele miało problemy.
Obawiam się jednak że w kwestii dzieci to nie będzie tak jak mówicie że ona będzie za droga to się zastanowią - niestety to pokolenie nie myśli, tak jak jedna z Was napisała że są bardziej wyedukowani niż starsze osoby i obawiam się, patrzac na koleżanki kuzynki w jej wieku i ją samą (14 lat) one są w stanie iśc i kupić bez jakiś zahamowań. Mnie to przeraża - bo te nastolatki mają hajs ..
Ale to jest tylko moje zdanie.
I po prostu życzyłabym sobie aby ta tabletka była dostepna po np 16 r.ż. - że mimo wszystko młodsze osoby musiały by powiedzieć rodzicom.
@sailor napisałaś że to jest absurd bo alkohol i papierosy są dostępne po 18 roku życia a mimo to nastki piją, tak fakt.. ale to jest wina pań k

sonka
Nieznany profil
487•11 lat temu
haniqa • 11 lat temu
Jestem jak najbardziej ZA. Argument, że te tabletki będą traktowane jak zwykła antykoncepcja przez jest totalnie bez sensu. Jedna taka tabletka kosztuje z tego co wiem ok. 100 zł. Którą nastolatkę stać na to, żeby wydawać 100 zł co chwilę na taką tabletkę? Nastolatek na to nie stać, więc nie będą ich brać. A dostępność tych tabletek bez recepty, wielu parą może pomóc w awaryjnych sytuacjach.

Jeżeli ktoś ma kasę i jest tak głupi żeby brać je co tydzień, to chyba lepiej że nie będzie mógł mieć dzieci w przyszłości. Szkoda dzieci.

haniqa
haniqa
350•11 lat temu
sailor • 11 lat temu
@diabollo czytam już chyba z 10 raz drugi podpunkt Twojej wypowiedzi i dalej nie rozumiem. Mogłabyś mi wyjaśnić? Czym dla Ciebie jest tabletka 72 h po?

Ja też tego podpunktu nie ogarniam.

haniqa
haniqa
350•11 lat temu

Jestem jak najbardziej ZA.

Argument, że te tabletki będą traktowane jak zwykła antykoncepcja przez jest totalnie bez sensu.
Jedna taka tabletka kosztuje z tego co wiem ok. 100 zł.
Którą nastolatkę stać na to, żeby wydawać 100 zł co chwilę na taką tabletkę?
Nastolatek na to nie stać, więc nie będą ich brać.
A dostępność tych tabletek bez recepty, wielu parą może pomóc w awaryjnych sytuacjach.

Marlenn
Marlenn
637•11 lat temu
sailor • 11 lat temu
@Malinowa92 to już chyba jakiś ewenement. Ja osobiście się nigdy nie spotkałam z odmową sprzedania prezerwatyw, a kupuję regularnie od jakichś 6 lat. I na prawdę jestem bardzo za udostępnieniem tabletki po bez recepty. Bo czy będzie na receptę czy bez - i tak to świata od idiotów nie uchroni. A nie jednej parze może pomóc :)

Haha, ten tekst o idiotach

Nasuwa mi się tekst: Idiots, idiots everywhere

sailor
sailor
10.72k•11 lat temu

@diabollo czytam już chyba z 10 raz drugi podpunkt Twojej wypowiedzi i dalej nie rozumiem. Mogłabyś mi wyjaśnić? Czym dla Ciebie jest tabletka 72 h po?

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•11 lat temu
sailor • 11 lat temu
@Malinowa92 to już chyba jakiś ewenement. Ja osobiście się nigdy nie spotkałam z odmową sprzedania prezerwatyw, a kupuję regularnie od jakichś 6 lat. I na prawdę jestem bardzo za udostępnieniem tabletki po bez recepty. Bo czy będzie na receptę czy bez - i tak to świata od idiotów nie uchroni. A nie jednej parze może pomóc :)

Ale to dość głośna sprawa była Albo babka w kiosku dziurawiła... Paranoja jakaś...

Ja osobiście również jestem zdecydowanie za tabletkami po ogólnodostępnymi. Z resztą napisałam o ty kilka postów wyżej. To była naprawdę dobra decyzja.

sailor
sailor
10.72k•11 lat temu

@Malinowa92 to już chyba jakiś ewenement. Ja osobiście się nigdy nie spotkałam z odmową sprzedania prezerwatyw, a kupuję regularnie od jakichś 6 lat.

I na prawdę jestem bardzo za udostępnieniem tabletki po bez recepty. Bo czy będzie na receptę czy bez - i tak to świata od idiotów nie uchroni. A nie jednej parze może pomóc

Marlenn
Marlenn
637•11 lat temu

Aha i jeszcze jedno. Gdyby przyszło nam znów latać po lekarzach, by łaskawie wypisał taką receptę, to wyobraźcie sobie, że musicie zapłacić koszty wizyty - jakieś 50 zł, plus koszty tabletki +50 zł.
Nie miałam takiej sytuacji, ale myślę, że to, jak chcą zrobić z tą tabletką jest jak najbardziej odpowiednie. Tak jak mówiłam, każdemu może się zdarzyć coś takiego i będzie potrzebował takiej tabletki. I wtedy liczy się czas, a jak wiadomo kolejki do lekarzy nie są krótkie. Przynajmniej w moim małym mieście.

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•11 lat temu
sailor • 11 lat temu
Jestem jak najbardziej... ZA. Jeden raz w życiu potrzebowałam tabletki po, bo zawiodła od lat stosowana antykoncepcja (mimo, że miałam dni niepłodne). Zdobycie recepty graniczyło niemalże z cudem. Objechałam chyba z kilka przychodni, aż w końcu wypisała mi pediatra mojej córki. Z wielką łaską. Sama tabletka kosztowała 50 zł. Żyjemy w cywilizowanym kraju, każdy ma swój rozum i jest mniej lub bardziej doedukowany seksualnie. Skoro ludzie się decydują na seks, to powinni mieć dostępny każdy rodzaj antykoncepcji.

Marlenn • 11 lat temu
Zgodzę się z Tobą @sailor :). Ale jedynym faktem, który mi będzie przeszkadzać, to ten, ze dzieciaki gimbusy też będą miały do nich dostęp. No ale niestety, minęły już dawno te pokolenia, gdzie seks był tematem tabu. Teraz 15 latki są bardziej doświadczone niż co niektóre 30 latki ;). No ale mniejsza o to.. Moje pytania: Gdzie takie tabletki dostaniemy (w aptece?) i jaka będzie ich cena? I moje drugie pytanie: Czy zażywanie ich nie jest groźne dla zdrowia?

Malinowa92 • 11 lat temu
Takie tabletki to raczej tylko w aptece. Myślę, że ich częste używanie na bank może zaszkodzić.

Marlenn • 11 lat temu
Dlatego jak to mówią: Wszystko jest dla ludzi :). Ale z umiarem oczywiście. Myślę, że wielu z nas ułatwiłoby to życie, gdyby stało się coś nieoczekiwanego. Przecież to nie my "pękamy gumkę". Ciekawa jestem tylko, jak będą podchodzić do tego panie w aptece, gdy któraś zapragnie kupić taką tabletkę..

No właśnie... A jak wiadomo ludzie są różni... Pamiętam, była kiedyś taka sytuacja, gdzie farmaceutka nie chciała sprzedawać prezerwatyw, bo była jakąś zagorzałą katoliczką... No kurde...

Marlenn
Marlenn
637•11 lat temu
sailor • 11 lat temu
Jestem jak najbardziej... ZA. Jeden raz w życiu potrzebowałam tabletki po, bo zawiodła od lat stosowana antykoncepcja (mimo, że miałam dni niepłodne). Zdobycie recepty graniczyło niemalże z cudem. Objechałam chyba z kilka przychodni, aż w końcu wypisała mi pediatra mojej córki. Z wielką łaską. Sama tabletka kosztowała 50 zł. Żyjemy w cywilizowanym kraju, każdy ma swój rozum i jest mniej lub bardziej doedukowany seksualnie. Skoro ludzie się decydują na seks, to powinni mieć dostępny każdy rodzaj antykoncepcji.

Marlenn • 11 lat temu
Zgodzę się z Tobą @sailor :). Ale jedynym faktem, który mi będzie przeszkadzać, to ten, ze dzieciaki gimbusy też będą miały do nich dostęp. No ale niestety, minęły już dawno te pokolenia, gdzie seks był tematem tabu. Teraz 15 latki są bardziej doświadczone niż co niektóre 30 latki ;). No ale mniejsza o to.. Moje pytania: Gdzie takie tabletki dostaniemy (w aptece?) i jaka będzie ich cena? I moje drugie pytanie: Czy zażywanie ich nie jest groźne dla zdrowia?

Malinowa92 • 11 lat temu
Takie tabletki to raczej tylko w aptece. Myślę, że ich częste używanie na bank może zaszkodzić.

Dlatego jak to mówią: Wszystko jest dla ludzi . Ale z umiarem oczywiście.
Myślę, że wielu z nas ułatwiłoby to życie, gdyby stało się coś nieoczekiwanego. Przecież to nie my "pękamy gumkę".
Ciekawa jestem tylko, jak będą podchodzić do tego panie w aptece, gdy któraś zapragnie kupić taką tabletkę..

sailor
sailor
10.72k•11 lat temu

@Marlenn do tej pory te tabletki były dostępne w aptece, więc wydaje mi się że pod tym względem chyba nic się nie zmieni.
Jedna tabletka nic groźnego nie spowoduje, ale wiadomo - wszystko w nadmiarze szkodzi. Mi tabletka po nawet cyklu nie przesunęła.

Swoją drogą papierosy, alkohol i narkotyki też są zakazane dla nieletnich, a i tak niejedna z nas piła czy paliła przed osiemnastką. Dlatego po części nie rozumiem czemu wokół tej tabletki jest robione aż takie wielkie halo.

Skoro jest ona dosyć droga, to wątpię żeby nastolatki było stać n kilka takich tabletek miesięcznie. Bo lepiej kupić 3 gumki za 5 zł niż 1 tabletkę po za 50 zł.

Marlenn
Marlenn
637•11 lat temu
animavilis • 11 lat temu
Ja uważam, że to bardzo dobra decyzja. Mówicie tu dużo o nastoletnich dziewczynach. Cóż.. dla mnie to nieco płytkie podejście, dlatego, że jeśli czternastki, czy piętnastki uprawiają seks i chcą tego, będą go uprawiać bez względu na to, czy tabletka po, jest dostępna z receptą, czy bez niej. Z dwojga złego, lepsze to, niż aborcja, a mówię o tym, ponieważ osobiście znam żywe przykłady na to. Mieszkam w niewielkiej miejscowości, a jak wiadome w miasteczkach wieści szybko się rozchodzą. Z resztą w ciążę zachodzą nie tylko nastolatki, ale kobiety w KAŻDYM wieku. I do czego zmierzam? Otóż, mówicie też o wstydzie, że dziewczyny będą czuły się głupio kupując tabletkę po, a uwierzcie, że ja czułabym się lepiej mając lat 15-16, niż 50 :) . Polska to jednak kraj zaściankowy. W Niemczech, Holandii, czy Wielkiej Brytanii dla nikogo szokiem nie jest nastolatek kupujący prezerwatywy, czy dziewczyna kupująca tabletki antykoncepcyjne, a u nas tragiczna jest wizyta u ginekologa w wieku kilkunastu lat. A znam to z własnego doświadczenia, ponieważ jestem epileptyczką, przez co badania ginekologiczne również wchodzą w zakres moich badań obowiązkowych mniej więcej raz w roku i pamiętam jak dziś moment w którym zapytałam grupkę pań, która jest ostatnia w kolejce do ginekologa, a miałam 16 lat. Ich krzywe spojrzenia przeszywały mnie co chwilę. Ograniczenie Polaków przeraża. Nawet w średniowieczu nie było niczym nadzwyczajnym uprawianie seksu, czy rodzenie dzieci w wieku nastu lat, a teraz w XXI wieku jest i to na gigantyczną skalę. To smutne i chore. Dostęp do leków powinien mieć każdy. Ja w ogóle jestem zdania, że na receptę powinny być wyłącznie leki, które naprawdę tego wymagają. Każdy rodzi się po to, by mieć prawo decydować o swoim życiu.

O to to.. Miałam jeszcze dopisać w poprzedniej wypowiedzi, że jesteśmy niestety 100 lat za murzynami jeśli chodzi o stosunek (może to złe słowo ) do jakichkolwiek wizyt u ginekologa, czy antykoncepcji..
Popatrzcie, jak inne kraje mają rozwinięte chociażby lekcje dotyczące seksu. A u nas? W szkołach są prowadzone lekcje, pamiętam, bo miałam, ale tylko raz w tygodniu i tylko w gimnazjum. Z czego nie było to obowiązkowe. Druga sprawa, za granicą prezerwatywy dostępne są od ręki i to za darmo. A u nas? Kupujesz gumki i widzisz minę babki w sklepie. Tak, jakby to było coś złego, że dbasz o swoje zdrowie i używasz antykoncepcji. No nigdy tego nie zrozumiem.. Ahhh, to nasze społeczeństwo.

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•11 lat temu
sailor • 11 lat temu
Jestem jak najbardziej... ZA. Jeden raz w życiu potrzebowałam tabletki po, bo zawiodła od lat stosowana antykoncepcja (mimo, że miałam dni niepłodne). Zdobycie recepty graniczyło niemalże z cudem. Objechałam chyba z kilka przychodni, aż w końcu wypisała mi pediatra mojej córki. Z wielką łaską. Sama tabletka kosztowała 50 zł. Żyjemy w cywilizowanym kraju, każdy ma swój rozum i jest mniej lub bardziej doedukowany seksualnie. Skoro ludzie się decydują na seks, to powinni mieć dostępny każdy rodzaj antykoncepcji.

Marlenn • 11 lat temu
Zgodzę się z Tobą @sailor :). Ale jedynym faktem, który mi będzie przeszkadzać, to ten, ze dzieciaki gimbusy też będą miały do nich dostęp. No ale niestety, minęły już dawno te pokolenia, gdzie seks był tematem tabu. Teraz 15 latki są bardziej doświadczone niż co niektóre 30 latki ;). No ale mniejsza o to.. Moje pytania: Gdzie takie tabletki dostaniemy (w aptece?) i jaka będzie ich cena? I moje drugie pytanie: Czy zażywanie ich nie jest groźne dla zdrowia?

Takie tabletki to raczej tylko w aptece. Myślę, że ich częste używanie na bank może zaszkodzić.

1 2 3 4
Niestety nie możesz się już wypowiedzieć w tym temacie, ponieważ został zamknięty.