dziecko a ślub
Strona 4 / 4
Tak to już jest: na głupotę nie ma lekarstwa. Pozostaje tylko słuchać jednym uchem, a wypuszczać drugim i się nie przejmować.
Mnie zawsze śmieszy gdy np ktoś ze znajomych okazuje się że jest w ciąży, i nagle na galop oświadczyny albo ślub, trochę tego nie rozumiem, jeśli dwoje ludzi się kocha to mogą się pobrać nawet i za rok czy dwa po porodzie, ja sobie nie wyobrażam organizować na galop wszystkiego, wolałabym się skupić na sobie i dziecku, mój chłopak jest tego samego zdania
Uważam, że nie. Po pierwsze nie chciałabym iść z brzuchem do ołtarza/urzędu. A po drugie wszyscy by gadali, że jak w padłam to trzeba było wziąć ślub. To nie średniowiecze. Wiele też osób decyduje się na ślub ze względu na dziecko, ale to nie oznacza, że para bd razem do końca swoich dni. Więc jestem stanowczo nie....
U mnie było identycznie. Minęło już prawie 1,5 roku i dalej nie mamy dziecka, a ludzie dalej drążą. Szkoda tylko, że nie zapytają się wprost, a gadają za plecami
Ja od zawsze jestem zdania, że dziecko nie jest powodem do ślubu. Szczególnie to nieplanowane. Sama mam synka, co prawda jestem w związku z jego5ojcem ale o ślubie, zaręczynach czy czymkolwiek takim nie byli nawet mowy. Chcemy zaczekać, zobaczyć jak to będzie. Wiem, że zdania na ten temat są podzielone, ale według mnie żeby wziąć ślub trzeba dojrzeć di tej decyzji.
@callypso wiesz jakie u mnie na wsi było zdziwienie gdy brałam ślub i nie było widać brzucha? Ani że kilka miesięcy po ślubie nie jeździłam z wózkiem? Ludzie wielce się oburzają jak ktoś "wpadnie" ale jak bierzesz ślub bez dziecka to już w ogóle dziwna sprawa..
Mam takie samo zdanie - znam kilka przypadków ślubu z powodu dziecka i większość z nich nie była dobrym pomysłem. Jeden po roku skończył się rozwodem. Ale tak się dzieje właśnie wtedy gdy para bierze ślub bo "nie wypada"... Ale jeśli ktoś jest długo ze sobą a i tak planują ślub to warto wziąć go gdy jest siew ciąży
Co za bezsens... Dlaczego dwoje ludzi ma być zmuszonym do ślubu ze względu na dziecko? Przecież to oznacza, że albo wezmą w końcu rozwód, albo do końca życia będą musieli się na wzajem znosić.. Wyobrażacie sobie te wszystkie kłótnie na oczach dziecka? Bardzo przykre.
Ślub bierze para ludzi, która się kocha i chce spędzić resztę życia razem.. A nie ludzie którzy wpadli.
Jeżeli para bierze ślub bo pojawiło się dziecko - na 100% wyjdzie z tego więcej kłopotów niż dobrego. Prędzej czy później.
Na wsi to nawet do wspólnego mieszkania ślub trzeba, a co dopiero dziecko.
Ja osobiście jestem przeciwna. Sami z Narzeczonym nie wiemy, czy nasze dziecko pojawi się przed ślubem, czy po, a właśnie więcej tych planów przyszłościowych jest na dziecko właśnie, o ślubie nikt nie myśli.
Pół biedy jeszcze jeśli naprawdę planujemy z kimś założenie rodziny, wiemy, że ten ślub będzie a dziecko "trafi się" trochę wcześniej.
Natomiast nie rozumiem kiedy dwie osoby biorą ślub tylko dlatego... Chodzili razem miesiąc, wpadli i ślub... Ja rozumiem, że odpowiedzialność, opieka i niby dobrze że facet się poczuwa, ale z drugiej strony po co dziecko za kilka lat ma usłyszeć przypadkiem, że zniszczyło im życie, bo musieli się związać? Dobrym ojcem facet może być i nie mieszkając z partnerką czy będąc później w innym związku.
Moim zdaniem dziecko nie musi od razu oznaczać ślubu wiadomo, że lepiej aby dziecko wychowywało się w normalnej rodzinie ale ślub z poczucia obowiązku może być dla dziecka bardziej szkodliwy niż jego brak
Co innego jeśli dziecko tylko przyspiesza ślub, który i tak w najbliższej przyszłości by nastąpił
absolutnie nie!
i zawsze tak twierdziłam ja gdybym zaszła w ciążę przed ślubem absolutnie nie brałabym ślubu - bo wiem że życie z dzieckiem jest całkowicie inne niż bez niego .. z resztą nadal twierdze że nawet jako małżeństwo i jak pojawi sie dziecko to moze sie wszystko rozsypać