Balea
Żel pod prysznic, It's Beginning To Look A Lot Like Christmas
16 na 17 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 05.12.2024 przez Anuusiaczeek
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Balea - Żel pod prysznic, It's Beginning To Look A Lot Like Christmas
Świetny żel pod prysznic, w sam raz na podróże, by nie zajmować duzo miejsca w kosmetyczce. Opakowanie jest szczelne więc nic się nie rozlewa. Sam żel jest niesamowicie gęsty, a przez to dobrze się to używa. Niewielka doza starcza aby namydlić całe ciało. Pachnie delikatnie i bardzo przyjemnie, równie dobrze się pieni. Nie mam się zupelnie do czego doczepić, fajny produkt!
Zobacz post
Żel pod prysznic o zapachu wiśni It's Beginning To Look A Lot Like Christmas Balea.
W ubiegłorocznym kalendarzu adwentowym z Balea trafiłam na ten mały żel pod prysznic, był on całkiem fajny i miał ładny wiśniowy zapach. Żel przypominał mi swoją konsystencją zwykłe żele pod prysznic tej marki. Produkt sprawdził się u mnie super, w dodatku miał piękny owocowy zapach. Opakowanie wystarczyło na 3/4 użycia podczas wyjazdu.
Balea kosmetyk znaleziony w kalendarzu adwentowym. Bardzo lubię takie kosmetyki. Jest to miniaturka próbka. Pojemność to 50 ml więc wystarczyło mi na jedno użycie. Zapach świąteczny przyjemny. Grafika bardzo mi się podoba bo narysowany jest na niej świąteczny klimat zwierzątka choinka prezenty coś co każdy lubi. Zapach mi się bardzo podoba bo pozostawał na skórze przez kilka godzin kropka świetnie nawilżał skórę nie podrażniał.
Zobacz post
Z marki Balea zdecydowanie najbardziej lubię wszelkie prysznicowo - kąpielowe kosmetyki. Dlatego też cieszę się, że w kalendarzu adwentowym "It's beginning to look a lot like Christmas" znalazłam ich kilka! Jednym z nich już pod okienkiem numer pięć był Duschgel - żel pod prysznic o zmysłowym zapachu wiśni. Szybko więc i w pierwszej kolejności poszedł w użycie w mojej łazience. Produkt posiadał bardzo ładne opakowanie nawiązując tym samym do głównego wyglądu kalendarza. Pojemność żelu wystarczyła mi na umycie mojej skóry pod prysznicem około pięć razy, co wychodzi na jedno wykorzystanie 10 ml. Zawartość opakowania to bowiem 50 ml co już spokojnie wystarcza na dobre poznanie z produktem. Zapach faktycznie był owocowy chociaż też przy okazji dosyć słodki - na skórze się jednak on nie utrzymywał. Nie miał żadnych dodatkowych właściwości pielęgnacyjnych więc po umyciu czułam potrzebę nałożenia balsamu. Sam żel w opakowaniu nie miał koloru był przezroczysty i o lejącej konsystencji. Z opakowania wydobywałam go bez problemu nawet gdy był już na końcówce. Nie czuję rozczarowania i z tego produktu jestem zadowolona, kolejny raz się nie zawiodłam.
Zobacz post
Dzień dwudziesty drugi- Kalendarz adwentowy Balea
To kolejne świąteczne cudo z kalendarza adwentowego, które już na pierwszy rzut oka wprawia w zachwyt! Balea znowu zaskakuje niesamowitym opakowaniem ponieważ motyw kominka z zawieszonymi skarpetami i świątecznymi dekoracjami tworzy ciepłą, domową atmosferę, aż chce się wziąć długą, relaksującą kąpiel. Sam żel pod prysznic to prawdziwa uczta dla zmysłów. Jego świeży, ale jednocześnie subtelnie świąteczny zapach, w którym wyczuwalne są nuty pomarańczy i piwonii, jest jak zaproszenie do zimowego relaksu. Formuła jest delikatna dla skóry, dobrze się pieni i pozostawia uczucie miękkości i nawilżenia. To mały moment luksusu, który zamienia codzienny prysznic w magiczne przeżycie. Idealny sposób na rozpoczęcie dnia w świątecznym nastroju lub relaks po mroźnym dniu. Po prostu nie sposób się w nim nie zakochać!
Dzień czternasty - Kalendarz adwnentowy Balea
W czternastym okienku kalendarza Balea znalazł się kremowy żel pod prysznic o zapachu wanilii i truskawek. Dzięki formule AquaCellSoft delikatnie oczyszcza skórę, jednocześnie ją nawilżając i pozostawiając miękką w dotyku. Opakowanie jest świąteczne, z uroczym motywem jeża w czapce Mikołaja. Kompaktowy rozmiar czyni go idealnym na podróże lub do wypróbowania. To przyjemny produkt, który umila codzienną pielęgnację, wprowadzając w świąteczny nastrój.
Próbka żelu pod prysznic z kalendarza adwentowego Balea. Wczoraj po raz pierwszy go użyłam - ma piękny zapach ale jest dosyć rzadki przez co ta próbka wystarczy mi na 2 albo maksymalnie 3 użycia. Dobrze się pieni, nie podrażnia skóry, może tylko lekko ją wysusza ale i tak po każdej kąpieli nakładam balsam lub olejek do skóry. Ten produkt raczej nie zachęcił mnie do kupna żeli pod prysznic tej marki - miałam już dwa i muszę przyznać że średnio się spisały.
Zobacz post
Kalendarz adwentowy Balea znalazłam w nim żel pod prysznic o ślicznym pomarańczowym zapachu. Opakowanie prezentuje się ślicznie. Żel ma lekka konsystencję i bardzo dobrze się pieni. Kosmetyk dobrze oczyszcza skórę nie wysuszając jej. Skóra jest oczyszczona i lekko pachnąca.
Zobacz post
Balea, Żel pod prysznic, It's Beginning To Look A Lot Like Christmas.
22 okienko kalendarza Balea kryło w sobie kolejny żel pod prysznic. Ten chyba najbardziej ze wszystkich przypadł mi do gustu. Zapach był fajnie wyczuwalny, dla mnie głównie było czuć pomarańcze. Dobrze się pienił, nie wysuszył skóry. Opakowania wystarcza na kilka użyć. 😊
Żel pod prysznic z kalendarza adwentowego Balea.
Żel zamknięty został w mini pojemniczku zamykanym na klik o pojemności 50ml.
Opakowanie ma przeuroczą szatę graficzną.
Żel uroczo pachnie, chodź zapach szybciutko znika wśród aromatów łazienkowych.
Zaaplikowany na gąbkę fajnie się pieni. Bardzo dobrze oczyszcza skórę ciała nie wysuszając jej przy tym. Po jego użyciu skóra ciała jest oczyszczona i gotowa do dalszych czynności pielęgnacyjnych. Produkt nie wpłynął na mnie w żaden sposób negatywnie.
Balea, Żel pod prysznic, It's Beginning To Look A Lot Like Christmas.
W 14 okienku kalendarza Balea znalazłam kolejny żel pod prysznic. Zapach z opakowania był mocno średni, jednak podczas używania stał się dużo bardziej przyjemny. Dobrze się pienił i idealnie sprawdzał się w swojej funkcji. Opakowanie jest o pojemności 50 ml, wystarczy spokojnie na kilka użyć. 😊
14 grudnia z kalendarzem adwentowym Balea. Ponownie znalazł się produkt do mycia - kremowy żel pod prysznic. Tym razem jest to zapach wanilii i truskawki, niestety nie rozpoznaje tu ani jednego ani drugiego. Mimo to zapach jest ładny, owocowo - słodki. Produkt jest gęsty, ma perłowo-przezroczysty kolor. Tubka ma pojemność aż 50ml więc wystarczy na nie jedno użycie. 🩷
Zobacz post
Okienko nr 5 kalendarz Balea znalazłam w nim żel pod prysznic o zapachu wiśniowym. Opakowanie ma cudowną świąteczną grafikę. Żel ma 50 ml bardzo lubię takie miniaturki zabierać na wyjazdy. Kosmetyk ma cudowny słodki zapach. Konsystencja jest lekka a żel świetnie się pieni. Bardzo dobrze oczyszcza skórę ale jakby lekko ja przesusza więc bez balsamu ani rusz. Zapach szybko znika ze skóry.
Zobacz post
Balea, Żel pod prysznic, It's Beginning To Look A Lot Like Christmas.
Żel ma fajną, niezbyt gęsta, ale też nie lejącą się mocno konsystencję. Świetnie się pieni i ma cudowny zapach. 🥰 Trochę taki cukierkowy z nutką gumy balonowej? Tak bym to określiła. 🤩 Niestety nie czuć go później na skórze, a szkoda, bo bardzo mi się podoba. 😁 Żel spełnia swoje zadanie bardzo dobrze, nie wysusza skóry, nie uczula i nie podrażnia.
5. Piąte okienko z napisem "Let your light shine bright and inspire others to do the same" zawierało żel pod prysznic. Malutki żelik 50 ml w białym opakowaniu z uroczą etykietą pasująca stylem do kalendarza. Żel o cudownym zapachu, zmysłowym i świątecznym wiśni. Żel ma formułę nawilżającą. Jest półprzezroczysty, gęsty o długo utrzymującym się zapachu. Po dodaniu wody szybko pieni się na gładką, białą piankę. Żel dobrze nawilża i oczyszcza skórę. 🎄🐿️
Zobacz post
Balea
Żel pod prysznic, It's Begging to look a lot like Christmas
Oto wnętrze piątego okienka kalendarza adwentowego z tego roku.
Balea tym razem zamknęło w kartoniku płyn do kąpieli o zapachu wiśni. A przynajmniej tak twierdzi producent- ja tego nie jestem w stanie potwierdzić. Prędko zabrałam się za testy, bo płyny idą u mnie na potęgę, a w razie co to przecież jeszcze mam małego pomocnika w tej kwestii. Syn zawsze chętnie sięga i po moje kosmetyczne nowości jeśli chodzi o kąpiel. Noo i powiem Wam, że On też był sceptycznie nastawiony do tej niby wiśni- powiedział: 'no takie, słodkie to' i tyle. Opakowanie ma 50ml, można na nim podziwiać liska, króliczka i wiewiórkę wspólnie dekorujących choinkę. Przyznacie, że Balea umie w etykiety!
Płyn nie jest zbyt gęsty, pieni się w miarę swoich możliwości. Okropnie wysuszał skórę mojemu dziecku, u mnie sytuacja wcale nie wyglądała lepiej. Zapach był wyczuwalny jedynie chwilę po wlaniu do wody no i oczywiście od razu po powąchaniu go z tuby. Nie obyło się bez balsamu po skończeniu kąpieli. Ogólnie był to chyba jeden z gorszych tego typu produktów, bo skóra była wysuszona na wiór.
Kalendarz adwentowy Balea 2024 - okienko 5.
Balea - Żel pod prysznic, It's Beginning To Look A Lot Like Christmas.
Bardzo czekałam na pierwsze okienko w którym będzie żel pod prysznic ponieważ jest to taki dosyć podstawowy produkt, który chyba zużywa się najszybciej i najwięcej.
Żel ma zapach wiśniowy, szczerze mówiąc mało kojarzy się ze światem, ale jest to dosyć przyjemny zapach, dosyć słodki.
Żel jest przezroczysty, dobrze się pieni i oczyszcza skórę. W tubce znajduje się 50 ml i wystarcza na kilka użyć.
Dzień piąty - Kalendarz adwnentowy Balea
Piąte okienko kalendarza Balea znów mnie ucieszyło! Tym razem trafiłam na żel pod prysznic , który idealnie wpasowuje się w zimowy klimat i codzienną pielęgnację. Żel zachwyca zmysłowym zapachem wiśni, który jest słodki, ale nie przytłaczający co wprowadza w świąteczny nastrój już pod prysznicem. Produkt wykorzystuje formułę, która zapewnia nawilżenie skóry i jej delikatną pielęgnację. Po użyciu skóra jest miękka i przyjemnie pachnąca przez długi czas. Opakowanie, jak zawsze w tej serii, urzeka – tym razem widzimy świąteczną choinkę i urocze zwierzaki w pastelowo-zimowej scenerii. Butelka ma wygodny kształt, a świąteczny design dodaje przyjemności każdej kąpieli. Dzisiejsze okienko było kolejnym trafionym wyborem. 🎄
Balea, Żel pod prysznic, It's Beginning To Look A Lot Like Christmas.
Piąte okienko kalendarza adwentowego Balea skrywało żel pod prysznic. Fajny maluszek w uroczym opakowaniu. Dość gęsty, wydaje mi się że bardziej gęsty niż ich standardowe żele. Nieźle się pienił, zapach średnio mi się podoba, producent mówi, że to wiśnia, ja czuję po prostu słodką mieszankę. Jednak zróżnicowanie w zapachach jest jak najbardziej na plus. 😊
Czas na 5 okienko w kalendarzu adwentowym Balea. 🩷
Tym razem do mojej kolekcji produktów do pielęgnacji dołączył żel pod prysznic. Nie ukrywam, że czekałam na ten produkt. 😍 Gdy miałam kalendarz Balea kilka lat temu żele zapadły mi najbardziej w pamięć ze względu na piękne zapachy. Żałowałam, że nie ma ich w pełnowymiarowych opakowaniach. Spodziewałam się, że będzie to jakieś słodziutkie kakao, migdał czy karmel a tu takie zaskoczenie bo jest wiśnia. Mimo to zapach jest śliczny, owocowy, ja tu czuję również winogrono. Zapach nie kojarzy mi się ze świętami ale bardzo mi się podoba. Tubka jest o pojemności 50ml, żel jest przezroczysty. Cieszę się, że jest to nawilżająca formuła. Na uwagę zasługuje również piękna grafika która pasuje do całego kalendarza. 🩷
Okienku numer 5 kalendarz Balea.
Żel pod prysznic, musiałam go od razu przetestować .
Dla mnie zapach owocowo-kwiatowy, dość słodki.
Jest wyczuwalny podczas kąpieli, ale na skórze już później go nie czuję.
Żel jest przezroczysty, dość intensywnie się pienie i dobrze oczyszcza skórę.
Nie zauważyłam efektu przesuszenia skóry.
Podobne produkty















