Miya Cosmetics
myCLEANhero, Masełko do mycia twarzy, Oczyszczająco-pielęgnujące, 4w1
6 na 6 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Wielofunkcyjne masełko 4w1 – demakijaż, oczyszczenie, masaż i maseczka w jednym! Szybko rozpuszcza makijaż, skutecznie usuwa zanieczyszczenia, wygładza oraz zmiękcza skórę. Do wszystkich typów skóry, w tym dla osób o wrażliwej skórze twarzy i skórze wokół oczu.
Do demakijażu twarzy oraz oczu, łagodnego oczyszczania z pozostałości zanieczyszczeń, sebum, potu i kremu z filtrami UV, a także do ...
Wielofunkcyjne masełko 4w1 – demakijaż, oczyszczenie, masaż i maseczka w jednym! Szybko rozpuszcza makijaż, skutecznie usuwa zanieczyszczenia, wygładza oraz zmiękcza skórę. Do wszystkich typów skóry, ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 28.10.2023 przez madziek1
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Miya Cosmetics - myCLEANhero, Masełko do mycia twarzy, Oczyszczająco-pielęgnujące, 4w1
Wielofunkcyjne masełko oczyszczająco-pielęgnujące 4w1, myCLEANhero, Miya.
To masełko pozytywnie mnie zaskoczyło. Ma przyjemną, miękką konsystencję i bardzo łatwo rozprowadza się po skórze. Dobrze radzi sobie z rozpuszczaniem makijażu, nawet tego bardziej trwałego. Jedynie z wodoodpornym tuszem musiałam się trochę pomęczyć. Po zmyciu zostawia tłustą warstwę. Zapach jest delikatny, niemal niewyczuwalny. Fajna opcja do codziennego demakijażu, choć przy mocniejszym makijażu czasem trzeba powtórzyć oczyszczanie.
🩷Miya Cosmetics - myCLEANhero - Masełko do mycia twarzy - Oczyszczająco-pielęgnujące 4w1🩷
Masełko oczyszczające od Miya zamknięte jest w prostym, plastikowym słoiczku z odkręcanym wieczkiem – lekkie, poręczne i wygodne w użyciu.
Nic się nie wylewa, łatwo je otworzyć nawet mokrymi rękami i bez problemu wydobyć odpowiednią ilość produktu.
Ma zwartą, zbitą konsystencję, przypominającą masło, ale takie bardziej miękkie - nie spływa z dłoni, łatwo się nabiera.
Pod wpływem ciepła skóry zaczyna się topić i zamienia w gładki olejek, który doskonale sunie po twarzy, rozpuszczając cały makijaż - nawet tusz wodoodporny.
Plusem kosmetyku jest to, że nie szczypie w oczy i nie zostawia tłustej warstwy po zmyciu.
Skóra jest czysta, ale nie ściągnięta, za to miękka i jakby lekko natłuszczona w pozytywnym sensie.
Dużym plusem jest też zapach - bardzo delikatny, praktycznie neutralny.
Skład wygląda dobrze - bazuje na naturalnych olejach i masłach, jak masło mango i olej ze słodkich migdałów, do tego witamina E, która wspiera regenerację i działa antyoksydacyjnie.
Czuć, że produkt pielęgnuje już na etapie oczyszczania.
Używam go jako pierwszy krok w oczyszczaniu mojej skóry i zawsze domywam resztki żelem - wtedy mam pewność, że wszystko jest dokładnie zmyte, ale skóra nie traci komfortu.
Kosmetyk stał się moim ulubieńcem na chwilę obecną, chętnie po niego sięgam, dobrze oczyszcza i pielęgnuje, nie podrażnia, nie zapycha - czego chcieć więcej? ♥️
Miya Cosmetics, myCLEANhero, Masełko do mycia twarzy, Oczyszczająco-pielęgnujące, 4w1.
Masełko mogłam przetestować dzięki akcji testowej tu, na DC i bardzo mnie to cieszy, bo okazało się naprawdę świetne!
Masełko zamknięte jest w plastikowym słoiczku. Jego tam 70 g. Może się wydawać, że to niewielka gramatura, jednak jest niesamowicie wydajne. Jego skład jest w 95% naturalny. Zawiera w sobie oleje takie jak ryżowy, kokosowy, ze słodkich migdałów, buriti, jojoba oraz masło shea, z mango, wosk z borówki oraz wit. E.
Produkt jest gęsty, ale pod wpływem ciepła dłoni staje się oleisty. Już jego naprawdę niewielka ilość świetnie rozpuszcza makijaż, nawet tusz do rzęs. Po zmyciu skóra jest świetnie oczyszczona, mięciutka i gładka. Masełko nie podrażnia skóry, nie wpływa źle na jej kondycję. Można je stosować również do masażu twarzy i ciała oraz jako odżywczą maseczkę. Jest całkowicie wegańskie.
Masełko do demakijażu od Miya.
Masełko zamknięte zostało w plastikowym słoiczku o pojemności 70 g. Produkt jest biały w zabarwieniu i ciekawej konsystencji - typowo naturalnej. Zaaplikowane w niewielkiej ilości na makijaż bez żadnych skrupułów cudownie go rozpuszcza. Nie trzeba używać siły, długo pocierać czy wcześniej użyć jakiś dodatkowych produktów. Dwa szybkie ruchy i dosłownie ciężki makijaż oka zostaje zmyty. Pod wpływem ciepłej wody z łatwością się go.zmywa wraz z rozpuszczonymi kosmetykami. Po jego użyciu skóra twarzy jest przepięknie oczyszczona z kosmetyków kolorowych, gładka oraz delikatna. Masełko nie pozostawia po sobie uczucia ściągnięcia skóry, a wręcz bym mogła śmiało stwierdzić, że jest ona delikatnie nawilżona. W żaden sposób mnie nie uczuliło ani nie podrażniło.
Miya Cosmetics to marka, która znowu mnie nie zawiodła! Ich wielofunkcyjne masełko oczyszczająco-pielęgnujące 4w1 to prawdziwy skarb w pielęgnacyjnej rutynie.
Formuła na bazie naturalnych olejów (ryżowego, kokosowego, z buriti czy masła shea) jest wyjątkowo bogata i luksusowa, a jednocześnie delikatna dla skóry. Produkt świetnie radzi sobie z usuwaniem makijażu, pozostawiając cerę czystą i miękką w dotyku. Przyjemny, lekko owocowy zapach sprawia, że używanie go to czysta przyjemność.
To masełko ma jeszcze jedną supermoc – jest niezwykle uniwersalne. Można je stosować jako demakijaż, delikatny peeling, produkt do masażu czy nawet intensywną maskę pielęgnacyjną. Uwielbiam fakt, że jest wegańskie i przebadane dermatologicznie – wiem, że jest bezpieczne nawet w trudniejsze dni dla mojej skóry.
Polecam je każdemu, kto szuka produktu wielozadaniowego, naturalnego i efektywnego. Dla mnie to absolutny hit!
Pudełko Pure Beauty z lutego. Edycja ta była dedykowana na dzień kobiet i nosiła nazwę "Kobieca Moc". Szata graficzna pudełka jest bardzo delikatna i kobieca. W środku znalazło się 12 produktów. Co do zawartości to jest ok, ale mam lekki niedosyt. Oto kosmetyki, które znalazły się w pudełku:
🌷1 z 2 produktów od Dr Irena Eris - mi trafiła się maska na noc. Jest to kosmetyk marki, która była ujawniona i zdecydowanie dzięki niemu podbita została wartość pudełka. Jest to najdroższy produkt, bo kosztuje on aż 165 zł.
🌷 Lakier do paznokci Boska Nails - Ja jestem zdecydowanie na tak! Nie dość, że kolory są przepiękne, kryją praktycznie po pierwszej warstwie to przyjemnie się nimi pracuje, a konsystencja jest idealna nawet dla osób początkujących. Mi trafił się odcień 402 Honey Mood.
🌷 Nawilżająca maska do rąk w postaci rękawiczek od Purederm - Użyje je przed świętami, gdy będę robiła nowe paznokcie.
🌷 Emolientowy olej do włosów od So!Flow - produkt mnie zainteresował, nie powiem, że nie 😜 . Jednak przyznam się, że często myje włosy w biegu i zapominam w tym wszystkim używać tego typu produktów, które używa się przed myciem.
🌷Oczyszczająco - peelingujące masełko 4w1 od Miya - Interesujący kosmetyk do twarzy, który można użyć do demakijażu, oczyszczenia bądź maseczki. Produkt który najprawdopodobniej wezmę na jakiś wyjazd, by zaoszczędzić miejsca w walizce .
🌷 Płatki pod oczy od Efektima - tego typu produktów nigdy dosyć. Bardzo cieszę się, że znalazły się w pudełku.
🌷 1 z 3 produktów od beBio - Mi trafił się tonik do twarzy, więc jedna z tych tańszych wersji. No kosmetyk użyje, ale przyznam szczerze, że wolałabym balsam na osłabione końcówki.
🌷 Dezodorant od Biolaven - Kosmetyk, który używam, więc wykorzystam. Dezodorantu tej marki nie miałam okazji używać.
🌷 Peeling z pestek jagód od BodyBoom - No tutaj to był strzał w 10. Właśnie wykończyłam poprzedni peeling z nasionami lnu, a teraz mogę zacząć testować od razu ten, ponieważ nie mam żadnych zapasów peelingu.
🌷 Pasta do zębów Himalaya - Jest to pasta ziołowa, pewnie jakoś ją przetestuję, ale nie będę używać na co dzień, ponieważ ze względu na aparat ortodontyczny mam specjalne pasty.
🌷 Lizak serduszko od Manufaktura cukierków - No myślę komu go wydać, bo u mnie nikt nie je lizaków, a tym bardziej takich wielkich .
🌷 Olej kosmetyczny z czarnuszki od Beaute Marrakech - Cieszę się, że mi trafił się olej kosmetyczny bo bardziej go wykorzystam niż ten jako suplement diety.
No i to by było na tyle jeśli chodzi o zawartość pudełka. Wartość produktów wynosi 396,02 zł. Moje top 3 jeśli chodzi o tą edycję to: Peeling do ciała, lakier do paznokci oraz maska na noc od Dr Ireny Eris. Wszystkie kosmetyki przetestuję, ale zabrakło mi czegoś wow. I nie wiem, czy to ja już jestem wybredna, czy pudełko faktycznie było tylko dobre.
MIYA Cosmetics, myCLEANhero, Oczyszczająco-pielęgnujące masełko 4w1.
Bardzo polubiłam to masełko do demakijażu, starczyło mi aż na 2 miesiące. Takie maleństwo, a naprawdę wydajne. Masełko używałam tylko do demakijażu, chociaż ma aż 4 zastosowania: demakijaż, oczyszczanie, masaż i maseczka.
Masełko ma konsystencję zbitą, ale pod wpływami palców zamienia się w olejek. Szybko i skutecznie rozpuszcza makijaż i zabrudzenia, nie podrażnia oczu, jednak zostawia tzw mgiełkę, która po chwili mija. Daje się łatwo zmyć z twarzy, emulguje. Potem domywam resztki pianką.
Kosmetyk ma delikatny, kremowy zapach i bardzo fajny skład bogaty w oleje. Skóra po nim jest miękka i nawilżona, nie ma mowy o wysuszeniu i ściągnięciu. Jak dla mnie bomba, wydajne i niedrogie, a przy tym świetnie oczyszcza.
Podobne produkty






