SheHand
Parafina do dłoni, Kuracja Parafinowa, Wygładzająco-zmiękczająca
18 na 19 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Wygładzająco-zmiękczająca Parafina do dłoni marki SheHand to profesjonalny zabieg przystosowany do domowego stosowania. Już po pierwszej aplikacji niweluje uczucie szorstkości, świądu i ściągania, jak również zapobiega pękaniu naskórka. Fenomenalnie nawilża, regeneruje, natłuszcza i odżywia skórę, no i pięknie pachnie...
Idea produktu opiera się na tzw. ,,zimnej parafinie', która wspaniale r ...
Wygładzająco-zmiękczająca Parafina do dłoni marki SheHand to profesjonalny zabieg przystosowany do domowego stosowania. Już po pierwszej aplikacji niweluje uczucie szorstkości, świądu i ściągania, jak ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 16.02.2023 przez unreallove
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o SheHand - Parafina do dłoni, Kuracja Parafinowa, Wygładzająco-zmiękczająca
Denko kwiecień 2026.
1. Balea, coconut paradise.
Jedenyną zaletą tego płynu do kąpieli to chyba była jego pojemność, bo ma niecały litr. W rzeczywistości produkt bardzo się zmienił od pierwszego razu kiedy go kupiłam. Ma okropny chemiczny zapach. Nie pieni się, podrażnia skórę i bardzo ją wysusza. Nie jestem z niego zadowolona.
2. Natural baby care, żel do kąpieli.
Płyn do kąpieli od natural baby miał bardzo wygodne zastosowanie, dzięki pompce. Ponieważ nakładał odpowiednią ilość produktu. Dzięki czemu myłam się dosyć oszczędnie. Produkt bardzo delikatnie się pienił. Miał lekki zapach, takiego octu jabłkowego. Nie podrażniał, nie wysuszał, dodatkowo pielęgnował moją skórę. Świetny produkt.
3. Eveline, płyn do demakijażu.
Płyn micelarny z różami to był mój totalny hit. Nie spodziewałam się, że aż tak polubie się z tym produktem. Praktycznie nie miał zapachu, no może delikatnie pachnie wodą różaną. Nie podrażniał, nie wysuszał, nie szczypał w oczy. Bardzo dokładnie zmywał makijaż. Na zmycie całej twarzy, rzęs oraz ust wystarczyły mi trzy waciki.
4. Isana, spray do włosow.
Spray termoochronny isana był jednym z moich naprawdę ulubionych produktów. Chociaż atomizer trochę się zacinał. Produkt genialnie chronił przed każdą temperaturą. Nie tylko przed suszarką, termolokami, ale również przed słońcem. Miał przyjemny i delikatny zapach. Świetny był!
5. ArgaNove, Olej konopny.
Arganowe i olej konopny, który ja wykorzystywałam dosłownie do wszystkiego. Od ciała, po twarz, przez włosy. Dla mnie totalny hit i na pewno do niego wrócę.
6. Kimoco beauty, maska w płachcie.
Maseczka kimoco niezbyt mi się sprawdziła. Tak na dwa razy, dzisiaj dobrze nawilżyła moją wysuszoną skórę, a na drugi dzień miałam rozszerzone pory i bardzo tłustą cerę.
7. Ecocera, Puder ryżowy.
To był mój hit! Co prawda był sypki i już niejednokrotnie go wysypałam, ale co nałożyłam na twarz to moje. Świetnie utrwalał makijaż. Nie zapychał oporów, nie wchodził w zmarszczki, po prostu był genialny. A jego dodatkowo miły i przyjemny zapach sprawiał mi wiele radości w noszeniu na twarzy
8. Stars, olej do włosów.
Olej do włosów ze stars to był mój totalny hit. Bardzo żałuję, że nie udało mi się już po prostu dostać tego produktu w rossmannie, bo idealnie spełniał swoją rolę. Miał bardzo ładny zapach mango. Świetnie nawilża włosy nie natłuszczał ich aż tak żeby wyglądał jakby oblane w olejem jadalnym. No i najważniejsze ich nie obciążał
9. Polny warkocz, wcierka do włosów numer 2.
Wcierka do włosów polny warkocz specyfiki nr 2 również przypadła mi do gustu. Chociaż pod koniec zepsuł mi się atomizer i musiałam odkręcić i po prostu wylać go na głowę. Produkt był w szklanym flakonie, ale mi się nie stłukł nawet po upadku. Produkt rzeczywiście działał na te włosy. Skóra głowy mi się uspokoiła i przestał pojawiać się łupież.
10. Be beauty, masełko do demakijażu.
Masełko do demakijażu z biedronki bardzo mnie zawiodło. Bardzo szybko one się zepsuło i śmierdziało w okropny sposób. Niestety makijażu jakoś super dobrze też nie domywało. Także dla mnie był to bubel, który zapychał pory.
11. SheHand, peeling do dłoni.
Peeling do dłoni od marki bielenda, był dla mnie świetny. Cudownie ścierał na skórek, ale nie podrażniał i nie wysuszał dłoni. Nawet po zastosowaniu samego peelingu, dłonie były w świetnym stanie.
12. She Hand, kuracja parafinowa.
Mój absolutnie ulubiony produkt. Czyli kuracja parafinowa produkt, który mi wystarczył na prawie 2 lata używania. Jest po prostu nie do zdarcia! Perfekcyjnie nawilża moje wysuszone, suche dłonie. Ma piękny zapach, który bardzo lubię. Do tego produktu na pewno wrócę.
Shehand, Wygładzająco-zmiękczająca parafina do dłoni
Ten kosmetyk dostałam od Kochanej @dastiina. Byłam go bardzo ciekawa, bo bardzo lubię dbać o dłonie, ale niestety u mnie się średnio sprawdził. Zacznijmy od tego, że znajduje się w słoiczku, więc wygodnie się go używa. Parafina ma całkowicie zbitą konsystencję, jest w jasnoróżowym kolorze. Pierwsze co mi się nie spodobało to zapach, dla mnie ta parafina okropnie śmierdzi (czytałam opinie, że ładnie pachnie watą cukrową, ale moja nie pachnie . Zawsze jak ją nakładam to trzymam z daleka dłonie. Po nałożeniu trzymam parafinę na dłoniach jakieś 20 minut, po czym niestety muszę ją zmyć. I jak już zmyję to jest minimalna poprawa kondycji moich dłoni, może jakbym ją zostawiła na dłoniach to byłaby bardziej widoczna różnica, ale ten zapach mnie mocno odrzuca.
Parafina Shehand zachwyciła mnie zapachem, który przypomina słodką watę cukrową albo perfumy od Ariany Grande, co sprawia, że używanie jej to prawdziwa przyjemność. Bardzo podoba mi się forma słoiczka, bo łatwo go otworzyć i zamknąć, co ułatwia aplikację produktu. Konsystencja jest zaskakująca – wygląda na twardą, ale pod wpływem ciepła dłoni szybko zmienia się w przyjemny, oleisty film. Świetnie nawilża i wygładza skórę, chociaż zauważyłam, że czasami potrzebuję dodatkowej warstwy kremu, żeby efekt był pełny. Minusem jest dla mnie dość krótki czas przydatności (6 miesięcy), bo produkt jest bardzo wydajny. Parafina Shehand świetnie regeneruje dłonie i zaskoczyła mnie pozytywnie, choć na początku miałam wobec niej najmniejsze oczekiwania
Zobacz post
Wygładzająco-zmiękczająca parafina do dłoni od Shehand. Podobnie jak peeling z ostatniej chmurki - sprawdziła się u mnie na tyle dobrze że postanowiłam kupić ją na prezent. Szczególnie że osoba obdarowana lubi wykonywać zabieg parafinowy na dłonie - teraz będzie mogła go robić bez wychodzenia z domu. Ten produkt uratował moje przesuszone dlonke i łokcie w okresie zimowym, świetnie też sprawdził się do pielęgnacji stóp.
Zobacz post
SheHand, Parafina do dłoni, Kuracja Parafinowa, Wygładzająco-zmiękczająca 😊.
Nigdy nie miałam do czynienia z parafiną do dłoni w takim wydaniu. Już po otwarciu opakowania czuć miły, choć nieco "cukierkowy" zapach. Ciekawie wyciąga się produkt, bo parafina jest śliska, a jednocześnie mocno zbita w opakowaniu. Najłatwiej chyba by było zrobić to szpatułką. Podczas aplikacji tego kosmetyku czuć śliskość parafiny. Nie wchłania się ona do końca, dlatego warto po odpowiednim czasie delikatnie zmyć produkt z dłoni. Po aplikacji skóra jest wyraźnie bardziej gładka i nawilżona.
Wygładzająco-zmiękczająca parafina do dłoni to drugi z trzech kosmetyków z zestawu, który otrzymałam na Dresscloud w ramach testowania. Po zabiegu z wykorzystaniem peelingu SheHand Kuracja Parafinowa przychodzi czas na dłuższą zabawę. Tu pozostawiamy produkt na skórze aż na dwadzieścia minut, a nie, tak jak w przypadku poprzednika, na pięć. Co tu robić przez taki czas z tak tłustymi rękoma, co nie? Ja nie lubię takich specyfików, których użycie wymaga poświęcenia większej chwili, ale uważam też, że dla doskonałych efektów warto się poświęcić. Na dłonie z zaaplikowaną już parafiną można nałożyć rękawiczki, co niesie za sobą dwie korzyści; wzmocnienie działania produktu i zabezpieczenie przed upaćkaniem np. odzieży, gdyby nasze ręce niechcący powędrowały w jej kierunku. Odpowiednich rękawiczek u mnie brak, nad czym ubolewam, ale i bez nich produkt spisuje się świetnie, a jego obecność na dłoniach skłania mnie do zatrzymania się i refleksji, na którą w codziennym biegu nie ma zwykle czasu.
Opakowanie tego produktu to plastikowy, odkręcany słoik. Cóż, nie dałoby się inaczej, gdyż mamy tu do czynienia z mocno zbitą konsystencją, która dopiero pod wpływem naszego naturalnego ciepła zmienia swój stan na bardziej płynny, oleisty. Dzieje się to bardzo szybko, w związku z czym sama aplikacja przebiega w mig, potem pozostaje już tylko odczekać te sugerowane 20 minut. Jeśli chodzi o zmywanie to mamy tu dwie opcje; albo ściągnąć nadmiar chusteczką, albo umyć dłonie pod kranem posiłkując się delikatnym środkiem myjącym. Nie próbowałam drugiej metody, mam wrażenie, że zmyłabym od razu część składników, pozostawienie resztek do wchłonięcia wydaje mi się lepszym wyborem. Po zabiegu dłonie przez kilka minut są jeszcze lepkie, by zaraz potem ustąpić miękkości i gładkości. Czuć, że skóra została odżywiona, zdaje się być też bardziej elastyczna. Jednokrotne użycie parafiny wystarczyło, aby stan moich okrutnie przesuszonych okolic kostek wyraźnie się polepszył. Po trzech razach zapomniałam w ogóle o problemie.
Drugi kosmetyk z kuracji parafinowej SheHand to właśnie parafina. Należy ją nakładać po wcześniej wykonanym peelingu.
Parafina natłuszcza skórę, odżywia i nawilża.
Kosmetyk ma stałą konsystencję, ale pod wpływem ciepła rąk, konsystencja staje się płynna. Parafinę należy trzymać około 20 minut.
Produkt zamknięty jest w słoiczku o pojemności 80 g. Ma ładny jasnoróżowy kolor i ładny delikatny zapach. W sumie niewiele go trzeba na jeden zabieg.
PAO to 6 miesięcy i wydaje mi się, że to dość krótko, hak na taką pojemność. Nie wiem, czy zdążę zużyć, widząc, jak wolno ubywa. Czasami sięgam po malutką ilość i nakładam po krem, który jest dla mnie za lekki.
🩷SheHand - Parafina do dłoni - Kuracja Parafinowa - Wygładzająco-zmiękczająca🩷
Kosmetyk, który totalnie mnie zaskoczył! 😍
Zacznijmy jednak od opakowania - parafina zamknięta jest w plastikowym słoiczku w kolorze różowo -białym, bez jakichś specjalnych grafik, prosto i minimalistycznie, a zarazem dziewczęco.
Kosmetyk początkowo wydaje się zbity i twardy, ale wystarczy ciepło dłoni, by zmienił się w przyjemną, oleistą konsystencję, którą bardzo łatwo się rozprowadza na skórze.
Pierwsze wrażenie co do zapachu? Zapach kosmetyku jest cudowny - trochę jak wata cukrowa, trochę jak słodkie perfumy, dla mnie bomba. ❤️❤️❤️
Aplikacja też super wygodna, nakładam grubszą warstwę szpatułką, którą sobie kiedyś kupiłam i czasem zakładam bawełniane rękawiczki, ale nawet bez tego działa świetnie. 😍
Po kilkunastu minutach wystarczy zetrzeć nadmiar kosmetyku nawilżanym ręczniczkiem, albo po prostu zmyć.
Efekty? Już po pierwszym użyciu czułam, że moje dłonie są w lepszej kondycji, mega miękkie, wygładzone, nawilżone i jakby otulone ochronną warstwą.
Idealnie kuracja ta sprawdza się zimą, kiedy ręce są narażone na mróz i częste mycie.
Dodatkowo świetnie nawilża skórki wokół paznokci, a nawet pomaga w regeneracji suchej skóry na łokciach.
Kosmetyk ten działa naprawdę błyskawicznie i nie podrażnia skóry.
Jestem zachwycona tym, jakie efekty pozostawia na mojej skórze! 🥹😍
Wygladzajaco- zmiękczająca Parafina do dłoni od SheHand.
Oh, jak ona pachnie jak wata cukrowa, albo perfumy od Ariany Grande. Ta parafina to mój hit, a na nią zapatrywałam się chyba najmniej. Bardzo wygodna forma odkręcanego słoiczka, dzięki czemu łato zamknąć i otworzyć. Konsystencja jest świetna, wygląda na twardą i zwartą, ale topi się w kontakcje z ciałem. Zamienia się w formę płynno-oleistą i genialnie rozprowadza. Część produktu wchłania się od razu. Druga część pozostawia osłonę na dłoniach, która podtrzymuję działanie całości. Dłonie są takie jedwabiste i nawilżone. Zdecydowanie wygładzone i odżywione, przestały mnie szczypać od mrozu. Nadaję się również do suchych i zniszczonych pięt, bo nawet tam daje radę.
SheHand, Parafina do dłoni, Kuracja Parafinowa, Wygładzająco-zmiękczająca.
Produkt zamknięty jest w plastikowym słoiczku. Znajduje się w nim 80 g produktu. Jest on dość zbity, ale pod wpływem ciepła dłoni staje się oleisty. Zapach jest przyjemny. Po nałożeniu parafiny na dłonie nakładam bawełniane rękawiczki, które już posiadałam wcześniej w domu i trzymam ją mniej więcej tyle ile zaleca producent, czasem ciut dłużej. Po upływie czasu zmywam resztki parafiny. Dłonie po tym zabiegu są niezwykle miękkie i gładkie. Teoretycznie mogłabym nie nakładam na nie już kremu, ale dla dopełnienia całego zabiegu robię to.
Produkt nie uczulił mnie i nie podrażnił.
Jest to najlepszy produkt z całej serii, który testowałam. Konsystencja w opakowaniu jest stała, a przy kontakcie z ciepłem dłoni zamienia się w oleistą konsystencję. Jak dla mnie zapach jest bardzo delikatny, praktycznie niewyczuwalny. Nakładam grubszą warstwę na 20 min tak jak zaleca producent. Dla lepszego efektu można nałożyć jeszcze rękawiczki ale ja tego nie robię. Po upływie określonego czasu resztki które się nie wchłonęły wycieram w papier. Czasem nakładam także cieniutką warstwę na noc jako bardziej odżywczy krem do rąk. Byłam w szoku, że działanie widać już po pierwszym użyciu. Skóra jest niesamowicie nawilżona, odżywiona i natłuszczona. Czułam się jakbym wyszła z jakiegoś zabiegu kosmetycznego. Parafina bardzo dobrze nawilżyła i zmiękczyła skórki wokół paznokci. Testowałam ją z mamą, która ma jeszcze bardziej przesuszone dłonie ode mnie i tak była zadowolona, że zamówiłam dla niej nowe opakowanie. Polecam serdecznie każdemu kto zmaga się z suchą skórą dłoni. U mnie na pewno zagości na stałe.
Zobacz post
To kolejny produkt z ostatniego testowania do którego udało mi się dostać na portalu. Jest to parafina do dłoni, czyli produkt którego tak naprawdę nigdy nie miałam w czystej postaci, ciasto miałam jakieś kosmetyki, które zawierały parafinę i stąd mogłam mniej więcej poznać jej działanie. Ale ta parafina w słoiczku to naprawdę luksus dla kogoś kto uwielbia pielęgnację dłoni. Ja zawsze tę czymś chciała traktowałam po macoszemu i za bardzo się nie skupiałam, dlatego teraz możliwość zrobienia sobie kompleksowego spadło nie jest dla mnie świetną okazją żeby ponarabiać. Dosyć dużym słoiczku jest umieszczona naprawdę duża ilość produktu, a na dłonie nie trzeba jej za wiele. Ja przynajmniej nie nakładałam grubej warstwy. Parafina ma konsystencję taką jak można się spodziewać czyli dosyć mocno tłustą, ale nie lekko co bardzo mnie zaskoczyło i sprawiło że aplikacja była przyjemna. Jeśli chodzi o efekty po to już po pierwszym użyciu można odczuć jakby napuszczenie i nawilżenie, a przynajmniej zatrzymanie nawilżenia po natłuszczającą warstwą. Błonie są miłe w dotyku i mięciutkie. Bardzo polecam produkt.
Zobacz post
Wygładzająco - zmiękczająca parafina do dłoni She Hand Kuracja parafinowa. 😍
Jeszcze przed rozpoczęciem testowania usłyszałam wiele dobrych słów o tej serii więc miałam wobec niej wysokie oczekiwania. Już teraz mogę potwierdzić - w pełni zostały spełnione. 😊
Parafiny używałam jeszcze na zajęciach w studium kosmetycznym i faktycznie dawała fajne efekty na skórze ale kluczem była regularność, z którą zawsze miałam problem. W tym przypadku mamy parafinę zamknięta w słoiczku i gotowa do użycia w każdej chwili. Nie będę się tu rozpisywała o składzie i składnikach aktywnych, skupię się na działaniu. Po wizycie w szpitalu moje dłonie miały okropne przesuszenia od ciągłego mycia i dezynfekowania, w dodatku skora na łokciach zrobiła się wręcz zrogowaciała. Przy pomocy tej parafiny skóra wróciła do normy w dwa dni. Dalej dużo częściej myje ręce ale nie mam już tak wysuszonej skóry a jedynie lekko spiętą. Łokcie dostały nowe życie 😁- skóra jest miękka i przyjemna w dotyku, bez stosowania w tym obszarze peelingu i kremu-maski więc to zasługa wyłącznie parafiny która nakladalam 2 razy dziennie w niewielkich ilościach. Jestem z niej bardzo zadowolona i cieszę się że trafiła do mnie właśnie teraz gdy potrzebuje jej najbardziej.
SheHand - Parafina do dłoni, Kuracja Parafinowa, Wygładzająco-zmiękczająca.
Parafina ma przepiękny zapach, delikatnie słodki. Jest ona zbita, jednak podczas wyciągania i pod wpływem ciepła dłoni staje się tłuściutka. Wystarczy ją rozsmarować na dłoniach i trzymać ok 20 min - tak zaleca producent. Ja sobie nakładam parafinę na dłonie, nakładam materiałowe rękawiczki kosmetyczne i idę tak spać - mam wrażenie że wtedy działa jeszcze lepiej, i jest to wygodne. Stan dłoni podczas używania całej serii produktów znacznie się poprawił. W opakowaniu znajduje się 80 gram produktu i uważam że jest bardzo wydajny.
Zestaw kosmetyków od SheHand.
Dostałam dzisiaj moją paczuszkę z ostatniej akcji testowej. Paczuszka przyszła w białym, ładnym kartonie. W środku były ozdobne skrawki papieru oraz 3 produkty do testu.
1. Peeling do dłoni, złuszczająco-nawilżający. Produkt znajduje się w wygodnej tubce o pojemności 75 gram. Tubka dodatkowo znajduje się w kartoniku, utrzymanym w kolorystyce tubki. Produkt ma słodki, owocowo- kosmetyczny zapach. Peeling jest gruboziarnisty.
2. Krem maska do dłoni, Nawilżająco- regenerujący. Produkt znajduje się w plastikowej tubce o pojemności 75 mililitrów. Dodatkowo Produkt zapakowany został w biało- różowy kartonik, dzięki czemu wygląda luksusowo. Maska ma słodko- kosmetyczny zapach, podoba mi się. Konsystencja jest kremowa .
3. Parafina do dłoni, wygładzająco- zmiękczająca. Produkt znajduje się ku mojemu zaskoczeniu w plastikowym słoiczku. Słoiczek dodatkowo zapakowano w elegancki kartonik. Paradina jest o wadze 80 gram. Zapach jest bardzo mocny i perfumowany.
Przecudowna kuracja do dłoni od SheHand. Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na ten kosmetyk w Swopie, bo ciągle po niego sięgam i zawsze jestem zadowolona z efektów, a pojemnościowo też jest ekstra. Produkt jest bardzo wydajny, nie trzeba nakładać go dużo. Przepięknie pachnie i swietnie pielegnuje dlonie. Niestety jest bardzo tlusty, wiec raczej stosuje go na noc do snu. Ma ladnuly kolorek i przyjemna konsystencje. Gdyby nie to natluszczenie, to bylby idealny, bo podczas dnia niestety mi sie nie sprawdza, ale i tak polecam. 🥰
Zobacz post
SheHand - Parafina do dłoni, Kuracja Parafinowa, Wygładzająco-zmiękczająca. Mam ten produkt z wymiany kosmetycznej i muszę przyznać że nie rozumiem czemu @Anuusiaczeek się go pozbyła. Parafina już po trzech razach poprawiła stan mojej skóry, wow! Producent zaleca nałożyć ją na 20 minut i tak używałam za pierwszym razem, ale teraz nakładam wieczorem, na to bawełniane rękawiczki i trzymam parafinę całą noc na dłoniach. Parafina w opakowaniu jest zbita i twarda ale pod wpływem ciepłych dłoni robi się mięciutka i tłuściutka. W opakowaniu jest 80 g produktu i jest bardzo wydajny.
Zobacz postPodobne produkty













